Forum Lagata.pl: Pytanie do Świadków J. - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (6 stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Pytanie do Świadków J.

#81 Użytkownik nie jest zalogowany   er12ts23 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 9
  • Rejestracja Thu, 06 Nov 08

Napisano 23 September 2011 - 11:39

Quadrax,

Widzisz gdzieś na horyzoncie drugi lud maszerujący w kierunku Ziemi Obiecanej, do którego moglibyśmy się przyłączyć? No to chodź, nie ma na co czekać - z tym tutaj tylko kręcimy się w kółko po pustkowiu...

Jak myślisz, a może lepiej byłoby tak wrócić do Egiptu, zająć się sadzeniem ogorków i czosnku, zabieganiem o pieniądze i prestiż?... Co tam faraon i Egipcjanie, przecież to tacy sami ludzie jak wszyscy inni... Na pewno bez problemu się zaaklimatyzujemy z powrotem.

Hmm, zastanówmy się także nad możliwością obalenia dyktatury Mojżesza... Ta jego symonia - rodzony brat Aaron na arcykapłana... Przecież pora coś z tym zrobić, nie uważasz?

I jak on traktuje swoją siostrę! Pamiętasz: kiedy była cała pokryta trądem, kazał jej wyjść poza obóz! Przecież to nieludzkie i wyraźnie dowodzi braku miłości do innych...

No i Mojżesz obiecał nam w Egipcie, że nas wprowadzi do "ziemi mlekiem i miodem płynącej"... A tu tylko manna i manna... Kłamca.

I jeszcze usłyszałem ostatnio od niego, że będziemy się tułać 40 lat po tym pustkowiu, dopóki nie pomrzemy. No, to już naprawdę jest szczyt bezczelności!

Słuchaj, stary, a widziałeś te Moabitki?... Niezłe sztuki, co nie? A ten głupi Mojżesz zakazuje nam nawet z nimi rozmawiać. Kim on w ogóle jest, żeby ustanawiać takie zasady i wtrącać się w prywatne sprawy!

Nie no, ja się czuję zmanipulowany, a Ty?...

----------

Quadrax,

Jeśli naprawdę zależy Ci na swoim zdrowiu duchowym, usiądź i spokojnie przemyśl to co powyżej napisałem.


Mam w rodzinie i starszych zboru, i zdeklarowanych odstępców. Sam też się kiedyś "kiwałem".

I wiem, że zazwyczaj najpierw zaczyna się od podważania autorytetu Ciała Kierowniczego.

Następny etap to szemranie przeciwko lokalnym starszym, podważanie ich kompetencji, wytykanie im błędów.

Później podczas wizyty pasterskiej - brak skruchy i pokory, utwierdzenie się w przekonaniu, że "ma się rację".

Następnie - szukanie zwolenników w zborze.

Gdy inni bracia zaczynają widzieć, jaki jesteś - odsuwają się nieco od Ciebie albo (w przypadku tych słabszych duchowo) zaczynają brać Twoją stronę, uważając, że starsi Cię niesprawiedliwie traktują.

Po pewnym czasie masz rozmowę ze starszymi zboru. Do tej pory dawali Ci szansę, licząc, że się zmienisz, ale widzą, że brniesz coraz dalej i, co gorsza, ciągniesz za sobą innych.

W zależności od wyniku tej rozmowy albo zostajesz upomniany i jesteś nadal w zborze, albo zostajesz wykluczony.

Po wykluczeniu - poza organizacją początkowo masz poczucie wyzwolenia, ale później jeszcze bardziej słabniesz duchowo. Nie znajdujesz innej społeczności, do której mógłbyś się przyłączyć (bo przecież nie uwierzysz znowu w Trójcę ani nie zostaniesz muzułmaninem).

Powrót do Świadków Jehowy wymagałby pokory i ponownego utwierdzania się w słuszności ich wierzeń, a to przecież zbyt trudne dla kogoś, kto uważał, że "Ciało Kierownicze się myli".

Więc pozostajesz poza organizacją ŚJ, jedyną satysfakcję odczuwając z atakowania tej społeczności. Obłudnie deklarujesz "miłość do zwykłych braci", za swojego wroga uznając CK, które tak naprawdę składa się przecież z normalnych braci.

W ten sposób niszczysz wiarę niektórych, takich jak Ty wcześniej - i... koło się zamyka.

----------

Quadrax,

Apostołowie też myśleli, że Jezus powróci za ich życia...

Nikt im tego nie ma za złe, nawet po ponad 1900 (!) latach.

Ważne, że wciąż czuwali i dochowali wierności aż do końca.

#82 Użytkownik nie jest zalogowany   Quadrax 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 166
  • Rejestracja Sun, 31 Jul 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 September 2011 - 19:22

Chciałbym aby to było takie proste, ale miałbym duży dyskomfort zagłuszając swoje sumienie.
Wstępując do organizacji kierowałem się szczerymi pobudkami oraz niechęcią do bałwochwalstwa w krk.
Jako zainteresowany spotkałem się u śJ z ciepłym przyjęciem i życzliwością. Z biegiem czasu widziałem jednak coraz więcej pozorów i obłudy. Nie będę tu opisywał detali ale dotyczą one i starszych i zwykłych członków. Widziałem to nie tylko w jednym zborze! Można powiedzieć, że to tylko niedoskonali ludzie, ale jak się wejdzie między wrony to zaczyna się krakać jak one.

W Izraelu było dokładnie tak samo. Niby lud boży, świątynia, kapłani, ofiary itd. a jako całość zbłądziła. Tylko jednostki były wierne Bogu.

Podejrzewam, że nie ma żadnej religi, którą można by przyjąć z czystym sumieniem.
Każda jest skażona ludzkimi oczekiwaniami, ambicjami, pychą.
Wolę raczej pozostać sam niż być częścią którejkolwiek i obciążać swoje sumienie.

Dzięki forum mam możliwość weryfikować swoje zrozumienie. Jak masz lepsze argumenty przemawiające za naukami ck to je przedstaw. Chętnie się zapoznam. Może się mylę ale nie znalazłem lepszego zrozumienia w kwestji 144 000.
Po co mi cudze nieprawdziwe urojenia, jak mogę mieć prawdziwe własne?

#83 Użytkownik nie jest zalogowany   er12ts23 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 9
  • Rejestracja Thu, 06 Nov 08

Napisano 26 September 2011 - 10:22

Quadrax,

Też wiele "zawdzięczam" temu forum - między innymi utratę przywileju sługi pomocniczego, 2 lata przerwy w życiorysie duchowym, utratę dobrej opinii u braci w zborze itp.

Rzeczywiście masz się więc czym cieszyć...

Ale cóż, co cię nie zabije, to cię wzmocni. Ja na szczęście nie próbowałem szkodzić wierze innych ŚJ (w myśl zasady "primum non nocere"), tylko zająłem się rozwiewaniem swoich wątpliwości. Np. rozmawiałem z braćmi, którzy byli dojrzałymi starszymi zboru w latach 70-tych i pytałem, jak to naprawdę było z 75-tym rokiem. Kilkakrotnie przeczytałem Nowy Testament i przemyślałem, jak wyglądała społeczność pierwszych chrześcijan (Ewodia i Syntycha, Paweł i Barnabas, Paweł i Piotr, 120 uczniów vs kilka/kilkanaście tysięcy, mięso poświęcone bożkom i gorszenie słabych duchowo, prześladowania Nerona, izolacja geograficzna niektórych zborów, ambicje Diotrefesa, upadek systemu żydowskiego, koniec ery apostolskiej, śmierć Jana itd.), dzięki czemu pozbyłem się nierealnych wyobrażeń na temat prawdziwych naśladowców Chrystusa. Przyjrzałem się też, jak w rzeczywistości funkcjonuje dzisiaj społeczność ŚJ (np. jak starsi zboru, "na stanowiskach", noszą pustaki w RKB). Regularnie czytałem Pismo Święte, dużo pomogła mi księga Daniela. Wszystko to pozwoliło mi z powrotem powoli odzyskać zaufanie do wskazówek organizacji. Blizna została, ale żyję.


Quadrax,

Przestań usprawiedliwiać swoją postawę zachowaniem innych.

Zastanów się, jakim Ty (!) jesteś zgorszeniem dla innych, którzy widzą Twoją (!) postawę.

Biorąc chrzest, zadeklarowałeś, że "identyfikujesz się ze Świadkami Jehowy i przyłączasz się do organizacji kierowanej Jego duchem". Teraz w to nie wierzysz, a jednak nie stać Cię na opuszczenie społeczności ŚJ, bo boisz się utraty znajomych.

Zapewne nie wszyscy w zborze wiedzą, że starsi z Tobą rozmawiali. Nie wszyscy też czytali Twoje posty na tym forum.
Być może więc wcale nie rozumieją Twoich pobudek, natomiast widzą zachowanie...


I możesz się nie łudzić. Tabletkami na ból gardła (chodzi mi o wyjaśnienie kwestii 144 000) nie wyleczysz grypy.

#84 Użytkownik nie jest zalogowany   Quadrax 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 166
  • Rejestracja Sun, 31 Jul 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 September 2011 - 11:52

Wyświetl postUżytkownik er12ts23 dnia 26 September 2011 - 10:22 napisał

Quadrax,

Też wiele "zawdzięczam" temu forum - między innymi utratę przywileju sługi pomocniczego, 2 lata przerwy w życiorysie duchowym, utratę dobrej opinii u braci w zborze itp.

Rzeczywiście masz się więc czym cieszyć...

Ale cóż, co cię nie zabije, to cię wzmocni. Ja na szczęście nie próbowałem szkodzić wierze innych ŚJ (w myśl zasady "primum non nocere"), tylko zająłem się rozwiewaniem swoich wątpliwości. Np. rozmawiałem z braćmi, którzy byli dojrzałymi starszymi zboru w latach 70-tych i pytałem, jak to naprawdę było z 75-tym rokiem. Kilkakrotnie przeczytałem Nowy Testament i przemyślałem, jak wyglądała społeczność pierwszych chrześcijan (Ewodia i Syntycha, Paweł i Barnabas, Paweł i Piotr, 120 uczniów vs kilka/kilkanaście tysięcy, mięso poświęcone bożkom i gorszenie słabych duchowo, prześladowania Nerona, izolacja geograficzna niektórych zborów, ambicje Diotrefesa, upadek systemu żydowskiego, koniec ery apostolskiej, śmierć Jana itd.), dzięki czemu pozbyłem się nierealnych wyobrażeń na temat prawdziwych naśladowców Chrystusa. Przyjrzałem się też, jak w rzeczywistości funkcjonuje dzisiaj społeczność ŚJ (np. jak starsi zboru, "na stanowiskach", noszą pustaki w RKB). Regularnie czytałem Pismo Święte, dużo pomogła mi księga Daniela. Wszystko to pozwoliło mi z powrotem powoli odzyskać zaufanie do wskazówek organizacji. Blizna została, ale żyję.


Quadrax,

Przestań usprawiedliwiać swoją postawę zachowaniem innych.

Zastanów się, jakim Ty (!) jesteś zgorszeniem dla innych, którzy widzą Twoją (!) postawę.

Biorąc chrzest, zadeklarowałeś, że "identyfikujesz się ze Świadkami Jehowy i przyłączasz się do organizacji kierowanej Jego duchem". Teraz w to nie wierzysz, a jednak nie stać Cię na opuszczenie społeczności ŚJ, bo boisz się utraty znajomych.

Zapewne nie wszyscy w zborze wiedzą, że starsi z Tobą rozmawiali. Nie wszyscy też czytali Twoje posty na tym forum.
Być może więc wcale nie rozumieją Twoich pobudek, natomiast widzą zachowanie...


I możesz się nie łudzić. Tabletkami na ból gardła (chodzi mi o wyjaśnienie kwestii 144 000) nie wyleczysz grypy.



Czyli nie ważne co jest napisane w Piśmie, najważniejszy jest pożądek teokratyczny. Starzy mi to dobitnie powiedział "nawet gdybyś miał rację, to i tak masz cicho siedzieć, bo inaczej zostaniesz wykluczony."

Słowo z Pisma jest ostrzejsze niź miecz, tylko kto się odważy go używać? Jak w Piśmie jest napisane co innego niż głosi ck to mamy to odciąć, inaczej nauki Pisma nie mają sensu. Nie będę opierał swojej wiary na kapłanach.
Mam swój rozum i sam za to odpowiem przed Bogiem. Ck nie udzieli mi rozgrzeszenia w dniu sądu. Być może jestem w błędzie ale wierzę, że nie i mam nadzieję że to mnie usprawiedliwi.

Po co mi cudze urojenia, jeżeli mogę mieć swoje, przynajmniej dla mnie prawdziwe. Na ile mogę sprawdzam czy się mylę czy mam rację.

Jeśli się mylę w kwesti 144 000 to poproszę argumenty z Pisma.
Po co mi cudze nieprawdziwe urojenia, jak mogę mieć prawdziwe własne?

#85 Użytkownik nie jest zalogowany   semi33 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 554
  • Rejestracja Sun, 14 Aug 11
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 28 October 2011 - 18:00

drogi qadraxie: ja też jestem świadkiem Jehowy i podobnie jak przedmówcy uważam że zbyt skupiasz całą uwagę na sobie. Nie znamy stanowiska twoich rodziców ani faktycznej sytuacji u ciebie ale dobrze wiesz że jest to do wyjaśnienia. podaj nazwę swojego zboru i swoje dane a będziesz miał sprawiedliwość. Jeśli twoi rodzice są tacy niegrzeczni jak to opisujesz to zostaną wykluczeni. jeśli zbór popełnia takie straszne uchybienia to na pewno starsi zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.
Myślę że po prostu czujesz się zniewolony przez zasady biblijne i wolałbyś żyć w zgodzie z światem . pamiętaj że masz wybór. poczekaj do 18-stki i spadaj z domu do świata. skoro tak go chcesz to niech ci pomorze. ale nie obwiniaj wszystkich w około swoim nieszczęściem bo prawdę znasz tylko ty i Jehowa. poza tym jak sam napisałeś przystąpiłeś swego czasu z czystym sercem i do tegoż wyznania więc skoro wtedy postanowiłeś żyć w zgodzie z wolą Jehowy to dlaczego nie ma już w tobie tej energii? Dobrze wiesz że ludzie nie są doskonali i ja też znam przypadki całych zborów gdzie nieżle się działo. postaw sobie pytanie: nieodpowiada mi religia czu jej członkowie? Jehowa czy jego organizacja? sam widzisz że nie masz specjalnie możliwości wyboru. nie chcę ci ojcowić ale sam jestem młody i wiele w rzyciu przeszedłem, z tąd wiem że czasami warto coś przecierpieć bo Jehowa rozumie i w odpowiednim czasie sam się tobą zaopiekuje. a on zrobi to w najleprzy sposób.
W TYM ŻYCIU KAŻDY MUSI JEŚĆ, STRZYC SIĘ I UMIERAĆ;
SĄ WIĘC 3 GWARANTOWANE ROBOTY: KUCHARZ, FRYZJER I GRABARZ.

Majętności bogatego to jego silny gród i w jego wyobraźni są jak mur obronny. (Przysłów 18:11)

widocznie bardzo wielu ludzi ma dzisiaj wybitnie płytką wyobraźnię...

#86 Użytkownik nie jest zalogowany   oscyp777 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 58
  • Rejestracja Wed, 02 Nov 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 02 November 2011 - 21:07

a jak to tak naprawde jest z obchodzeniem urodzin ? hmmm ?

#87 Użytkownik nie jest zalogowany   semi33 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 554
  • Rejestracja Sun, 14 Aug 11
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 02 November 2011 - 21:13

Wyświetl postUżytkownik oscyp777 dnia 02 November 2011 - 21:07 napisał

a jak to tak naprawde jest z obchodzeniem urodzin ? hmmm ?


W obchodzeniu jakiejś uroczystości lub urządzeniu przyjęcia i wręczeniu innym prezentów na pewno nie ma nic złego (Łukasza 15:22-25; Dzieje Apostolskie 20:35). Świadkowie Jehowy przez cały rok chętnie dają prezenty i urządzają spotkania towarzyskie. Niemniej jednak Biblia wspomina tylko o dwóch wypadkach obchodzenia urodzin i oba dotyczyły ludzi, którzy nie wyznawali prawdziwej religii. Jednym był egipski faraon, a drugim ustanowiony przez Rzymian rządca Herod Antypas. Podczas obu tych uroczystości urodzinowych ktoś stracił życie (Rodzaju 40:18-22; Marka 6:21-28). Nic więc dziwnego, że na temat stosunku pierwszych chrześcijan do obchodzenia urodzin można przeczytać następujące uwagi historyczne:
„Chrześcijanie byli w tym okresie dalecy od obchodzenia urodzin” (August Neander: The History of the Christian Religion and Church, During the Three First Centuries, Nowy Jork, 1848, s. 190).
„O żadnej z wymienionych w Biblii świętych osób nie jest powiedziane, że obchodziła swoje urodziny albo urządzała z tej okazji przyjęcie. Tylko grzesznicy [jak faraon i Herod] obchodzili dzień, w którym przyszli na świat” (Origenes Adamantius z III wieku, cytowany w The Catholic Encyclopedia, 1911, t. 10, s. 709).
Poza tym w związku z obchodzeniem urodzin zaznacza się tendencja do przypisywania danej osobie przesadnego znaczenia i to był niewątpliwie jeden z powodów, dla których pierwsi chrześcijanie nie obchodzili urodzin (Kaznodziei 7:1). Dlatego Świadkowie Jehowy nie biorą udziału w obchodzeniu urodzin (w przyjęciach, śpiewach, dawaniu prezentów itp.). Dotyczy to także imienin — dorocznych świąt obchodzonych przez noszących imię jakiegoś patrona — podczas których składa się solenizantom życzenia i wręcza prezenty.


pomoglem chociąż troszke?
W TYM ŻYCIU KAŻDY MUSI JEŚĆ, STRZYC SIĘ I UMIERAĆ;
SĄ WIĘC 3 GWARANTOWANE ROBOTY: KUCHARZ, FRYZJER I GRABARZ.

Majętności bogatego to jego silny gród i w jego wyobraźni są jak mur obronny. (Przysłów 18:11)

widocznie bardzo wielu ludzi ma dzisiaj wybitnie płytką wyobraźnię...

#88 Użytkownik nie jest zalogowany   ewaracjapl 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 517
  • Rejestracja Mon, 26 Sep 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 02 November 2011 - 23:23

Semi, ale przyznasz, że świętowanie, fetowanie jest przyjemną rzeczą? Człowiek w takim dniu czuje się kimś ważnym, wszyscy dbają o niego, dają prezenty, składają dobre życzenia. Co jest w tym złego? A jak jest w dniu zawarcia ślubu? Przecież to też ważny dzień. Potem odlicza się kolejne rocznice, tak jak kolejne daty urodzenia. To, że ktoś przed wiekami zrobił coś złego w czasie takiej uroczystości, nie może być przyczynkiem do braku świętowania. Możni tego świata nie tylko w dniu swoich urodzin popełniali zbrodnie.
świat byłby mniej skomplikowany, gdyby nie istniały religie

#89 Użytkownik nie jest zalogowany   semi33 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 554
  • Rejestracja Sun, 14 Aug 11
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 03 November 2011 - 14:29

masz rację że świętowanie nie jest złe tylko radosne ale my mamy na to takie poglądy no i nic już się nie da zrobić. niechcemy tez urazic współwyznawcę któremu sumienie naprzykład nie pozwala na takie świętowanie więc staramy się od tego powstrzymac. pozatym uważamy że jest to zbytnie skupianie chwały na sobie a przeciez ta należy się tylko stwórcy.

ale prezenty można dać 364 dni w roku więc strata jednego (akurat urodzin )będzie niezauważalna.
W TYM ŻYCIU KAŻDY MUSI JEŚĆ, STRZYC SIĘ I UMIERAĆ;
SĄ WIĘC 3 GWARANTOWANE ROBOTY: KUCHARZ, FRYZJER I GRABARZ.

Majętności bogatego to jego silny gród i w jego wyobraźni są jak mur obronny. (Przysłów 18:11)

widocznie bardzo wielu ludzi ma dzisiaj wybitnie płytką wyobraźnię...

#90 Użytkownik nie jest zalogowany   ewaracjapl 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 517
  • Rejestracja Mon, 26 Sep 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 November 2011 - 15:44

Wyświetl postUżytkownik semi33 dnia 03 November 2011 - 14:29 napisał

masz rację że świętowanie nie jest złe tylko radosne ale my mamy na to takie poglądy no i nic już się nie da zrobić. niechcemy tez urazic współwyznawcę któremu sumienie naprzykład nie pozwala na takie świętowanie więc staramy się od tego powstrzymac. pozatym uważamy że jest to zbytnie skupianie chwały na sobie a przeciez ta należy się tylko stwórcy.

ale prezenty można dać 364 dni w roku więc strata jednego (akurat urodzin )będzie niezauważalna.

Radosne świętowanie nie jest skupieniem się li tylko na sobie. Bo przecież wtedy zapraszamy gości, szykujemy dla nich specjalne, świąteczne menu, zabawiamy ich, cieszymy sie z ich przyjścia. Więc to nie tylko JA JA JA i moja CHWAŁA. Przede wszystkim to goscie się liczą. Muszę się starać aby się dobrze bawili. Jednym z elementów robienia sobie przyjemnośći, jest dawanie prezentów. Własnie z OKAZJI. No cóż, muszę przyznać, że to takie trochę smutne. Bez możliwosci świętowania z jakielkolwiek przyczyny.

Użytkownik ewaracjapl edytował ten post 03 November 2011 - 15:46

świat byłby mniej skomplikowany, gdyby nie istniały religie

#91 Użytkownik nie jest zalogowany   Quadrax 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 166
  • Rejestracja Sun, 31 Jul 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 January 2012 - 02:30

Wyświetl postUżytkownik semi33 dnia 28 October 2011 - 18:00 napisał

drogi qadraxie: ja też jestem świadkiem Jehowy i podobnie jak przedmówcy uważam że zbyt skupiasz całą uwagę na sobie. Nie znamy stanowiska twoich rodziców ani faktycznej sytuacji u ciebie ale dobrze wiesz że jest to do wyjaśnienia. podaj nazwę swojego zboru i swoje dane a będziesz miał sprawiedliwość. Jeśli twoi rodzice są tacy niegrzeczni jak to opisujesz to zostaną wykluczeni. jeśli zbór popełnia takie straszne uchybienia to na pewno starsi zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.
Myślę że po prostu czujesz się zniewolony przez zasady biblijne i wolałbyś żyć w zgodzie z światem . pamiętaj że masz wybór. poczekaj do 18-stki i spadaj z domu do świata.



Dzieci mam starsze :) Chciałbym mieć znowu 18 lat :)

Użytkownik Quadrax edytował ten post 25 January 2012 - 02:31

Po co mi cudze nieprawdziwe urojenia, jak mogę mieć prawdziwe własne?

#92 Użytkownik nie jest zalogowany   semi33 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 554
  • Rejestracja Sun, 14 Aug 11
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 25 January 2012 - 19:22

oj dobra no przepraszam ale to nie zmienia reszty:D nadal uważam że powinieneś się nawrócić:D
W TYM ŻYCIU KAŻDY MUSI JEŚĆ, STRZYC SIĘ I UMIERAĆ;
SĄ WIĘC 3 GWARANTOWANE ROBOTY: KUCHARZ, FRYZJER I GRABARZ.

Majętności bogatego to jego silny gród i w jego wyobraźni są jak mur obronny. (Przysłów 18:11)

widocznie bardzo wielu ludzi ma dzisiaj wybitnie płytką wyobraźnię...

#93 Użytkownik nie jest zalogowany   urszulaa 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 19
  • Rejestracja Thu, 19 Jan 12
  • Płeć:Kobieta

Napisano 01 February 2012 - 21:30

Wyświetl postUżytkownik Quadrax dnia 10 August 2011 - 00:20 napisał

1. Z kim rozmawia Jezus kiedy mówi te słowa?

J 10:16 nwt-pl ""A mam drugie owce, które nie są z tej owczarni; te również muszę przyprowadzić i będą słuchać mego głosu, i będzie jedna trzoda, jeden pasterz."

Odpowiedź na to pytanie znajdujemy w:

J 9:40 Usłyszeli to faryzeusze, którzy z nim byli, i powiedzieli do niego: "Czyż i my jesteśmy ślepi?" (41) Jezus rzekł do nich: "Gdybyście byli ślepi, nie mielibyście grzechu. Ale teraz mówicie: 'Widzimy'. Wasz grzech pozostaje"."

oraz w

J 10:19 "I znowu z powodu tych słów doszło wśród Żydów do rozdźwięku."

2. Z wersetu 10:16 wynika, że drugie owce "również musi (czas przyszły) przyprowadzić i będą słuchać (czas przyszły) jego głosu". Czy kampania pozyskania do drugich owiec wtedy już się zaczeła czy dopiero miała się zacząć w przyszłości?

Ez 34:1-31 opisuje pochodzenie "pierwszych owiec" jako ludu izraelskiego.

W takim razie, kim są drugie owce nie z tej owczarni (rozmawia z żydami), które dopiero mają być przyprowadzone?

Do kogo w pierwszej kolejności został posłany Jezus. Gdzie zostali posłani uczniowie Jezusa po odrzuceniu Jezusa przez żydów? Czy przymieże zawarte z Izraelem zostało zerwane i Izrael został przez Boga odrzucony?

Odpowiedź na to pytanie znajdujemy w Rz 11:1-36.
Warto podkreślić, że list jest kierowany do pogan (rzymian).

Z drugiej części wersetu J 10:16 wynika, że docelowo ma być jedna owczarnia. Nie ma mowy o wyższej pozycji której kolwiek grupy.

Potwierdza to List do Efezjan 2:11-21

Z Objawienia Jana wynika, że obie grupy stoją przed tronem. Wszystkie wymienione w Ob.Jana plemiona izraelskie są
wymienione w starym testamencie.

Skoro Bóg zawarł wieczne przymierze z Izraelem i według słów Pawła ten Izrael nie został odrzucony,
czy nauka o drugich owcach jako klasie ziemskiej ma podstawy Biblijne?
Zapewne nie będzie łatwo odpowiedzieć na to pytanie w kontekście przytoczonych wersetów.

Jezus przyszedł do swoich owiec zgubionych i to był wtedy Izrael i to były pierwsze owce.Drugie owce były wsród pogan dlatego potem Paweł poszedł do pogan.W Chrystusie nie ma już teraz ani żydów ani greków itd...ale wszyscy sa w jednej owczarni.Bo jest tylko jedna owczarnia

Użytkownik urszulaa edytował ten post 01 February 2012 - 21:31


#94 Użytkownik nie jest zalogowany   Quadrax 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 166
  • Rejestracja Sun, 31 Jul 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 01 February 2012 - 23:04

Wyświetl postUżytkownik urszulaa dnia 01 February 2012 - 21:30 napisał

Jezus przyszedł do swoich owiec zgubionych i to był wtedy Izrael i to były pierwsze owce.Drugie owce były wsród pogan dlatego potem Paweł poszedł do pogan.W Chrystusie nie ma już teraz ani żydów ani greków itd...ale wszyscy sa w jednej owczarni.Bo jest tylko jedna owczarnia


Bardzo dobrze. Prosto i na temat. Główna doktryna strażnicy o owcach to droga ślepych podążających za ślepymi nauczycielami.
Po co mi cudze nieprawdziwe urojenia, jak mogę mieć prawdziwe własne?

#95 Użytkownik nie jest zalogowany   semi33 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 554
  • Rejestracja Sun, 14 Aug 11
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 02 February 2012 - 11:45

Qadraxie, a zatem skoro prawda wcale nią nie jest to powiedz proszę co ty o tym sądzisz wszystkim., jaka jest twoja prawda, chmmm?
opisz tutaj swoje spostrzeżenia i powieć gdzie nalezy się udać aby poznac prawdę o Bogu, chętnie skorzystam z twoich rad.
W TYM ŻYCIU KAŻDY MUSI JEŚĆ, STRZYC SIĘ I UMIERAĆ;
SĄ WIĘC 3 GWARANTOWANE ROBOTY: KUCHARZ, FRYZJER I GRABARZ.

Majętności bogatego to jego silny gród i w jego wyobraźni są jak mur obronny. (Przysłów 18:11)

widocznie bardzo wielu ludzi ma dzisiaj wybitnie płytką wyobraźnię...

#96 Użytkownik nie jest zalogowany   Quadrax 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 166
  • Rejestracja Sun, 31 Jul 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 02 February 2012 - 14:35

Wyświetl postUżytkownik semi33 dnia 02 February 2012 - 11:45 napisał

Qadraxie, a zatem skoro prawda wcale nią nie jest to powiedz proszę co ty o tym sądzisz wszystkim., jaka jest twoja prawda, chmmm?
opisz tutaj swoje spostrzeżenia i powieć gdzie nalezy się udać aby poznac prawdę o Bogu, chętnie skorzystam z twoich rad.



Nie mogę Ci wskazać właściwej drogi bo nie jestem i nie chcę być autorytetem dla nikogo. Sam poszukuję właściwej drogi. Z doktrynami TS nie mogę się zgodzić bo są sprzeczne z nauką Jezusa. Wiem na pewno że nie ma innego pośrednika niż Chrystus. Aby wejść do królestwa Ojca trzeba wyprać swoje szaty we krwi Baranka. Czy 144 000 to uczyniło odpowedz sobie sam. Wypranie szat we krwi Baranka mogło nastąpić po Jego śmierci i innej drogi nie ma. Zasłona w świątyni została rozdarta. Koniec - zakonu i kapłaństwa. Teraz jest arcykapłan i nie ma innego w niebie czy na ziemi. 144 000 są to sługi Boga - ostatek z Izraela, który zachował Bóg wypełniając zawarte stare przymierze.
Po śmierci Jezusa obowiązuje nas nowe przymierze - krwi Baranka - i innej drogi już nie ma. Przynależność do jakiejkolwiek organizacji i czy kościoła nie zapewni Ci zbawienia. Jedynie czynienie woli Ojca umożliwia stanie się bratem, siostrą Jezusa i otwiera dostęp do królestwa. Jeżeli będzie w nas ciemność nie będziemy mogli się zbliżyć do jasności. Jeżeli Bóg jest dobry, prawdomówny, miłosierny itd. trudno sobie wyobrazić że osoby kłamliwe, złe itd. będą stanowić z Nim jedność. Tak jak jasności nie można połączyć z ciemnością tak dobra ze złem. Judasz też był członkiem grupy 12 apostołów i nie zapewniło mu to zbawienia.
Po co mi cudze nieprawdziwe urojenia, jak mogę mieć prawdziwe własne?

#97 Użytkownik nie jest zalogowany   bolo2008 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 518
  • Rejestracja Sat, 01 Oct 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 02 February 2012 - 20:33

Podziwiam wiarę w proroków,tysiące lat temu,napisali i badacze pisma łamią sobie głowy na ich temat.Dlaczego tych proroków nie ma teraz?i co to za prorok który prorokuje do nienarodzonych,jak można sprawdzić czy to się spełni, czy ten prorok nie jest fałszywy? To mi przypomina Nostradamusa,który coś nabazgrał i ma to symbolizować naród,króla itd paranoja.

#98 Użytkownik nie jest zalogowany   Quadrax 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 166
  • Rejestracja Sun, 31 Jul 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 March 2012 - 19:25

Wyświetl postUżytkownik bolo2008 dnia 02 February 2012 - 20:33 napisał

Podziwiam wiarę w proroków,tysiące lat temu,napisali i badacze pisma łamią sobie głowy na ich temat.Dlaczego tych proroków nie ma teraz?i co to za prorok który prorokuje do nienarodzonych,jak można sprawdzić czy to się spełni, czy ten prorok nie jest fałszywy? To mi przypomina Nostradamusa,który coś nabazgrał i ma to symbolizować naród,króla itd paranoja.



Prorocy byli potrzebni do uwiarygodnienia pism i zapowiedzi przyszłych wydarzeń. Teraz mamy Arcykapłana w niebie, który jest drzwiami do życia wiecznego. Dzięki bibli nasza wiedza może być znacznie głębsza niż ludzi współczesnych Jezusowi. Ale nie jest to takie proste, ze względu na upadek norm moralnych. Np: TVN dziś o 16 w rozmowach w toku
puściło wypowiedź młodej dziewczyny o robieniu "loda". Dzieci, które spędzają dużo czasu przed telewizją, są w ten sposób demoralizowane za pieniądze rodziców, którzy płacą abonament. Dzięki takiej medialnej propagandzie będzie więcej singli, których będzie można łatwiej kontrolować ekonomicznie, bo nie będą mieć wsparcia od rodziny w razie utraty pracy. Ludzie kontrolujący media np. ITI pochodzą z narodu, który zabił Jezusa. Jak powszechnie wiadomo, naród ten nigdy nie przebierał w środkach do realizacji własnych celów (Palestyna). Obecnie jesteśmy kolonizowani przez tą nację. Inwestowane są środki w celu odrodzenia życia tej nacji na terenie europy wschodniej. Aby stworzyć dogodne warunki rozwoju osłabia się lokaną ludność podobnie jak w Ameryce czy Australi. Niszczy się zdrową tkankę i podstawę funkcjonowania narodu - rodzinę. Propaguje lużne związki partnerskie, homoseksualizm, wyszydza religijność,
finansuje toksyczne religie np.ŚJ, niszczy się świadomość narodową, likwiduje lekcje histori itd. O tym również mówili prorocy i nie potrzeba tu wiary aby to zauważyć. Ale nie jest to takie proste jak się głównie ogląda np. Big Brothera czy inne ścierwa.
Po co mi cudze nieprawdziwe urojenia, jak mogę mieć prawdziwe własne?

#99 Użytkownik nie jest zalogowany   bolo2008 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 518
  • Rejestracja Sat, 01 Oct 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 March 2012 - 20:04

Wyświetl postUżytkownik Quadrax dnia 27 March 2012 - 19:25 napisał

Prorocy byli potrzebni do uwiarygodnienia pism i zapowiedzi przyszłych wydarzeń. Teraz mamy Arcykapłana w niebie, który jest drzwiami do życia wiecznego. Dzięki bibli nasza wiedza może być znacznie głębsza niż ludzi współczesnych Jezusowi. Ale nie jest to takie proste, ze względu na upadek norm moralnych. Np: TVN dziś o 16 w rozmowach w toku
puściło wypowiedź młodej dziewczyny o robieniu "loda". Dzieci, które spędzają dużo czasu przed telewizją, są w ten sposób demoralizowane za pieniądze rodziców, którzy płacą abonament. Dzięki takiej medialnej propagandzie będzie więcej singli, których będzie można łatwiej kontrolować ekonomicznie, bo nie będą mieć wsparcia od rodziny w razie utraty pracy. Ludzie kontrolujący media np. ITI pochodzą z narodu, który zabił Jezusa. Jak powszechnie wiadomo, naród ten nigdy nie przebierał w środkach do realizacji własnych celów (Palestyna). Obecnie jesteśmy kolonizowani przez tą nację. Inwestowane są środki w celu odrodzenia życia tej nacji na terenie europy wschodniej. Aby stworzyć dogodne warunki rozwoju osłabia się lokaną ludność podobnie jak w Ameryce czy Australi. Niszczy się zdrową tkankę i podstawę funkcjonowania narodu - rodzinę. Propaguje lużne związki partnerskie, homoseksualizm, wyszydza religijność,
finansuje toksyczne religie np.ŚJ, niszczy się świadomość narodową, likwiduje lekcje histori itd. O tym również mówili prorocy i nie potrzeba tu wiary aby to zauważyć. Ale nie jest to takie proste jak się głównie ogląda np. Big Brothera czy inne ścierwa.

Miałbyś Waść mały szacunek do narodu, który dał Ci poznać Boga Jahwe,a który w ostatniej księdze (mimo wszystko) wybrał sobie oblubienice z rodów Izraela.Tym bardziej że żaden prorok nie obiecał nic poganom do których należymy.Pawła uważam za pierwszego papieża, a jego listy popierające niewolnictwo są dla mnie kontrowersyjne.(nie był naocznym świadkiem jak Wy)

#100 Użytkownik nie jest zalogowany   Quadrax 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 166
  • Rejestracja Sun, 31 Jul 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 28 March 2012 - 15:09

Wyświetl postUżytkownik bolo2008 dnia 27 March 2012 - 20:04 napisał

Miałbyś Waść mały szacunek do narodu, który dał Ci poznać Boga Jahwe,a który w ostatniej księdze (mimo wszystko) wybrał sobie oblubienice z rodów Izraela.Tym bardziej że żaden prorok nie obiecał nic poganom do których należymy.Pawła uważam za pierwszego papieża, a jego listy popierające niewolnictwo są dla mnie kontrowersyjne.(nie był naocznym świadkiem jak Wy)


Z tego narodu Bóg zostawił sobie tylko ostatek. Miało ich być jak ziaren piasku a ocleje niewielka ilość (i to bynajmiej pejsatych) bo po śmierci Jezusa nie ma innej drogi jak On a pejsaci raczej Go nie uznają. To jest wypełnienie pierwszego przymierza i które już nie obowiązuje.
Z drugiego, nowego przymierza mogą korzystać wszyscy (rówież zabójcy palestyńczyków) bez względu na pochodzenie. Uprzywilejowana pozycja narodu wybranego przemineła bezpowtrotnie. Więcej mesjaszy nie zobaczą a to co ich czeka to zasłużony sąd. Szacunek do narodu, który wychowuje kolejne pokolenia zabójców? Obejżyj "Zniesławienie" na yt.
Po co mi cudze nieprawdziwe urojenia, jak mogę mieć prawdziwe własne?

Opcje tematu:


  • (6 stron)
  • +
  • « Pierwsza
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2
0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych