- (17 stron)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »
Sprzeczności Biblijne
#1
Napisano 21 July 2011 - 18:39
Biblia dla ludzi wierzących to Słowo Boże, Prawda objawiona im przez Boga. Skoro tak to czy Prawda może zawierać sprzeczności. Sprzeczność oznacza tyle, że spośród dwóch informacji jedna jest prawdziwa, druga - siłą rzeczy nieprawdziwa (ewentualnie obie informacje są nieprawdziwe), a ponieważ Prawda (Biblia) zawiera wiele sprzeczności, to znaczy, że oprócz prawdy w Piśmie Świętym jest także wiele nieprawdy. Czy Bóg - Najwyższa Prawda, rzekomo twórca Biblii może być autorem nieprawdy? Wydaje się że nie, dlatego sadzę, iż Pisma Świętego nie można uznać za dzieło Boga.
Sprzeczności w Piśmie Świętym według mnie dają się podzielić na dwie grupy. Do grupy pierwszej zaliczyć można wszystkie niezgodności jakie występują miedzy tym, co czytamy w Piśmie Świętym a tym, co widzimy w rzeczywistości. Chodzi mi tu o rozbieżności prawd Biblii z prawdą poznaną przez człowieka w ciągu wielowiekowych doświadczeń ludzkości, a więc rozbieżności miedzy światem przedstawionym w Piśmie Świętym a ludzkim pojmowaniem i rozumieniem świata zgodnym z nauką Przykładem tego jest chociażby niezgodność biblijnego opisu stworzenia świata z naszym ludzkim poglądem i wiedzą na temat jego powstania. O tego rodzaju sprzecznościach pisałem na stronie "INTERPRETACJA BIBLII" i nie chcę się tu powtarzać. W każdym razie jestem w stanie zrozumieć jeśli ktoś, mimo tych niezgodności, wciąż wierzy w słowo Pisma Świętego i uznaje je za słowo Boga, ponieważ zawsze można uznać, że to ludzie źle "widzą" świat i źle go pojmują (w końcu nie są doskonali i są omylni).
Do drugiej grupy można zaliczyć wszelkie wewnętrzne sprzeczności Pisma Świętego. Pojawiają się one gdy pewne fakty w jednym miejscu Biblii przeczą faktom w innym miejscu. Prawdziwe mogą być tylko jedne z nich a więc te drugie są nieprawdziwe, to z kolei znaczy, że Pismo Święte zawiera także nieprawdę. Przyczyn występowania tych niegodności nie jestem w stanie zrozumieć. Dlatego uważam, że twórcą Biblii nie może być Bóg, bo czyż słowa Boga mogą być wzajemnie sprzeczne i zawierać nieprawdę? Czy Bóg, który jest Prawdą, mógłby się splamić kłamstwem? Poza tym czy Bóg przekazywał by ludziom księgę pełną wewnętrznych sprzeczności, księgę mającą być prawem regulującym życie człowieka i fundamentem wiary. Niezgodności sprawiają, że nie wiadomo, które teksty w Biblii uznać za zgodne z prawdą a więc właściwe i więżące, nie wiadomo na czym się oprzeć a przecież Księga Boga powinna być właśnie fundamentem dla wierzącego, czymś do czego można się zawsze odwołać i dokonać rozstrzygnięć ze 100% pewnością."
http://www.strona0bi...l/sprzeczn.html
Co o tym sądzicie?
Mnie jedno zastanawia,co by sobie pomyśleli ŚJ gdyby się okazało,że ten rzekomy zakaz przyjmowania krwi jest nieprawdziwy,a tu z tego powodu zmarło już tyle osób (w tym dzieci).Ja to wtedy na ich miejscu przestałabym być ŚJ
#3
Napisano 23 July 2011 - 22:46
#4
Napisano 23 July 2011 - 23:22
Co do drugiego typu zarzutów to musiałabyś podać jakieś, bo link do strony, którą podałaś nie działa.
#5
Napisano 24 July 2011 - 06:28
1.Dwa opisy stworzenia człowieka.
W pierwszym rozdziale Genesis napisano, iż człowiek został stworzony jako ostatnie ze stworzeń (Genesis 1:26) a także, że mężczyzna i kobieta zostali stworzeni jednocześnie (Genesis 1:27). Przeczy to opisowi stworzenia z drugiego rozdziału Genesis, gdzie najpierw jest stworzony Adam, potem dopiero zwierzęta lądowe i ptaki (Genesis 2:18) a na samym końcu została stworzona kobieta - i raczej nie mogło to wydarzyć się tego samego dnia co stworzenie Adama (Genesis 2:21-22)
2.Dwie liczby zwierząt wchodzących do arki Noego
W Genesis 6:19-20 oraz 7:8-9.16 jest mowa o tym, że do arki Noego weszła jedna para z każdego gatunku zwierząt żyjących na lądzie, zaś w Genesis 7:2-3 jest mowa o siedmiu zwierzętach.
3.Dwa opisy śmierci Ochozjasza
Według pierwszej księgi Królewskiej 9:27-28 Ochozjasz uciekał przed ludźmi Jehu z Jizreel w stronę Bet-Haggan, został zraniony koło Jibleam i zmarł w Megiddo. Z kolei według drugiej księgi Kronik 22:9 ludzie Jehu zabili Ochozjasza w Samarii.
4.Dwa rodowody Jezusa
Rodowód Józefa, ojca Jezusa, przedstawiony na początku Ewangelii wg Mateusza jest sprzeczny z wersją rodowodu tegoż Józefa, ojca Jezusa, podanym w trzecim rozdziale Ewangelii wg Łukasza
5.Dwa opisy wypędzania przekupniów ze światyni.
Według Mateusza (21:12-17), Marka (11:15-18) oraz Łukasza (19:45-46) Jezus wypędził przekupniów ze świątyni tuż przed świętem Paschy kiedy to został ukrzyżowany, zaś według Jana (2:13-22) ten incydent w świątyni miał miejsce przed Paschą na samym początku publicznej działalności Jezusa.
6.Dwa opisy śmierci Judasza.
Według Mateusza (27:3-10) Judasz zwrócił pieniądze arcykapłanom oraz starszym a potem powiesił się, zaś kapłani kupili za srebrniki Pole Garncarza znane później jako Pole Krwi. Według Łukasza (Dzieje Apostolskie 1:16-19) Judasz sam kupił to Pole Krwi, ale zabił się spadając głową w dół tak, że 'wypłynęły wszystkie jego wnętrzności'.
7.Cztery różne wersje pierwszych świadków zmartwychwstania.
Według Mateusza (28:1) do grobu udały się 'Maria Magdalena i druga Maria', według Marka (16:1) oprócz tych dwóch kobiet była tam także Salome, według Łukasza (23:55-24:1.10) mogło być nawet więcej niewiast, zaś według Jana (20:1) do grobu udała się tylko Maria Magdalena.
8. Bóg-mściciel czy Bóg-odkupiciel
W Starym Testamencie Bóg przedstawiany jest jako nadzwyczaj wymagający i przerażający sędzia, co widać także w starotestamentowych przykazaniach typu "oko za oko, ząb za ząb". W Nowym Testamencie widzimy już zupełnie innego Boga, który mówi o nadstawianiu drugiego policzka i przebaczaniu.
#6
Napisano 24 July 2011 - 06:34
Użytkownik Szpak dnia 23 July 2011 - 23:22 napisał
Co do drugiego typu zarzutów to musiałabyś podać jakieś, bo link do strony, którą podałaś nie działa.
Nie ma w Biblii najmniejszych nawet sprzeczności!
To już wielokrotnie zostało dowiedzione.
Jednak dyskusje takie są wszczynane na wzór Towarzystwa Miłośników Płaskiej Ziemi, które to uważa iż ziemia jest płaska i nic ich nie przekona. Uszy, oczy każdy zmysł mówi im że maja rację.
Jak jest każdy widzi.
Tak jest tez z Biblią. Zawsze będą tacy, którzy widza w Biblii sprzeczności.
Nie jest to wina Biblii ani Autora Biblii, ale serca i umysłu, braku poznania zagadnienia przez tych ludzi.
#7
Napisano 24 July 2011 - 12:05
Użytkownik Szpak edytował ten post 24 July 2011 - 12:06
#8
Napisano 26 July 2011 - 06:36
W pierwszym rozdziale Genesis napisano, iż człowiek został stworzony jako ostatnie ze stworzeń (Genesis 1:26) a także, że mężczyzna i kobieta zostali stworzeni jednocześnie (Genesis 1:27). Przeczy to opisowi stworzenia z drugiego rozdziału Genesis, gdzie najpierw jest stworzony Adam, potem dopiero zwierzęta lądowe i ptaki (Genesis 2:18) a na samym końcu została stworzona kobieta - i raczej nie mogło to wydarzyć się tego samego dnia co stworzenie Adama (Genesis 2:21-22)>>
Bóg jest Bogiem porządku i to, co stworzył uporządkowywał. Na początku ziemia była puskowiem i chausem; ciemność była nad odchłanią, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód. Nasze życie i sposób myślenia bez pracy Bożej w nas jest duchowym puskowiem i chaosem. Jednak nad każdym życiem unosi się Duch Boży, który jest mocą czyniącą Boży porządek w człowieku. Jeśli przeczytałaś uważnie 1 R 1ks. Mojż. z pewnością zauważyłaś, że Bóg po stworzeniu każej rzeczy wykonywał w niej pracę. Oddzielał; światlość od ciemności, wody od wód itd. Stworzenie człowieka, kobiety i mężczyzny w 27W miało wymiar duchowy, tak jak stworzenie światłości i ciemności, a potem świateł na sklepieniu 14 i 15W , które miały rządzić nocą i dniem. W 2 R 1Ks Mojż.następuje cielesna realizacja duchowego stworzenia człowieka. Osobista, własnoręczna praca Boga i włożenie pierwszego stworzenia w uksztaltowane przez Boga ciało. ,,Wtedy stal się człowiek ( ukształtowane ciało)istotą żywą. Bardzo wskazane jest czytać Biblię od Ew. Jana, bo ta Ew. daje obraz duchowego życia i możliwośc poznawania Boga. Na samym początku napisane jest O słowie, że ono było na początku i przez nie wszysko powstało. 14W A Słowo ciałem się stało....... i już dalej o Jezusie, właśnie o Słowie Boga, które dla nas jest łaską i prawdą. Cała ta Ew. pokazuje jak w życiu Jezusa, Wola Boga, czyli Jego Słowo stawało się ciałem, przyjmowało i żyło według woli naszego stworzyciela. Ewangelie spisane przez innych uczniów Jezusa uzupełniają sie wzajemnie lub powtarzają fakty. Tak np. w Ew. Mat4R. Mar1R. i Łuk.4R. po chrzcie Duch zaprowadził Jezusa na pustynię, by Go kusił diabeł. W tym opisie są bardzo ważne rzeczy. Diabeł chciał podpowiadać Jezusowi, co powinien robić. Używał do tego celu słów Boga. Jednak wcześniej na Jezusa zstąpił Duch Boga, moc Boża pozwalająca rozszyfrować cel diabła i zachować w Nim Wolę Boga. Jezus nie pozwolił ukraść sobie nic z tego, co włożył w Niego Bóg. Jeśli chodzi o wiarę, to ona wymaga wiele mądrości od Boga. Jeśli będziesz modlić sie o to i czytać Biblię, która jest spisannym Słowem Boga, zauważysz, że Bóg ceni cierpliwość i rozwagę. Nie trzeba się spieszyć, Bóg daje człowiekowi tyle życia, ile uważa za potrzebne, by człowiek mógł Go poznać. Żyj, bądź zawsze czujna, staraj się robić to, co możesz najlepiej, a w resztę zaopatrzy Cię sam Bóg. Nie pozwól by do Twego poznania Boga ludzie wkładali swoje myśli (nauki), bo to chciał z Jezusem zrobić diabeł na pustyni, a dziećmi Bożymi są tylko ci, których prowadzi Duch Święty L. Rzym 8R 14W. Pozdrawiam Teresa
#9
Napisano 28 July 2011 - 05:34
Użytkownik Szpak dnia 24 July 2011 - 12:05 napisał
Chyba Jerycha?
Archeologia nie w każdym wypadku jest zgodna z Biblią? Istnieją pewne rozbieżności.
To właśnie jedna z nich jest zdobycia Jerycha.
Według Pisma Świętego było to pierwsze miasto zajęte przez Izraelitów, gdy Jozue wprowadził ich do Kanaanu.
Jak wynika z chronologii biblijnej, Jerycho padło w pierwszej połowie XV wieku p.n.e. Zostało wtedy całkowicie spalone, a potem przez setki lat nie było zamieszkane (Jozuego 6:1-26; 1 Królów 16:34).
Przed drugą wojną światową profesor John Garstang prowadził prace wykopaliskowe w miejscu, w którym przypuszczalnie leżało niegdyś Jerycho. Odkrył tam bardzo stare miasto, wielokrotnie burzone i odbudowywane. Ustalił, że za którymś razem mury runęły jak gdyby wskutek trzęsienia ziemi, a miasto doszczętnie spłonęło. Jego zdaniem zdarzyło się to około roku 1400 p.n.e., co nie różni się zbytnio od daty zniszczenia Jerycha przez Jozuego, ustalonej na podstawie Biblii. To jedno.
Po wojnie prace wykopaliskowe na terenie Jerycha kontynuowała archeolog Kathleen Kenyon. Doszła do wniosku, że Garstang się pomylił, bo zwalone mury odkryte przez niego są o setki lat starsze niż sądził. Oceniła, iż Jerycho zostało spustoszone w XVI wieku p.n.e., a w XV stuleciu, kiedy według Biblii podbił te ziemie Jozue, nie było tam już żadnego miasta. Doniosła też o prawdopodobnych dowodach innego zniszczenia, które mogło nastąpić w 1325 roku p.n.e., i dodała:
„Jeżeli wiązać zburzenie Jerycha z najazdem pod wodzą Jozuego, to archeologia podpowiada tę [ostatnią] datę”. To po drugie.
Czemu więc ludzie obracają się przeciwko Biblii i jej treści, gdy to przecież ludzie błądzą w odczytywaniu prawdy?
Czyżby więc Biblia się myliła? Bynajmniej.
Warto pamiętać, że choć archeologia stanowi okno w przeszłość, to nie zawsze jest ono czyste.
Czasami bywa nawet mocno zabrudzone. Pewien komentator oznajmił:
„Materiały wykopaliskowe są niestety fragmentaryczne i dlatego mają ograniczoną wartość”.
Potwierdza się to zwłaszcza w wypadku wcześniejszych okresów historii Izraela, co do których dowody archeologiczne nie wypowiadają się jednoznacznie. A jeśli chodzi o Jerycho, to wskutek nasilonej erozji tamtejsze znaleziska są jeszcze mniej jasne i z każdym rokiem coraz mniej.
Nie powinno nikogo niepokoić okoliczność, że interpretacje prezentowane przez archeologów nie pokrywają się z chronologią biblijną, według której Jerycho zostało zburzone w 1473 r. p.n.e. Różnice w sprawie Jerycha między Garstangiem a innymi archeologami dobitnie ilustrują, z jaką ostrożnością należy się odnosić do znalezisk archeologicznych, i to niezależnie od tego, czy zdają się potwierdzać, czy podważać relację i chronologię biblijną.
Popatrzmy teraz na te dramatyczne wypadki z innego punktu widzenia.
„Jerycho było na głucho zamknięte z powodu synów Izraela; nikt tam nie wychodził ani nie wchodził”.
Było ono pierwszym miastem kananejskim, na które miał spaść egzekucyjny miecz Jehowy. Dlatego należało je potraktować w sposób szczególny, tak jak to czyniono z pierwocinami przeznaczonymi dla Boga.
Jozue wyjaśnił: „Miasto stanie się obiektem oddanym na zagładę: razem ze wszystkim, co w nim jest, należy do Jehowy”
Jest i trzeci głos kolejnego naukowca, który w roku 1981 zajął kwestią zburzenia Jerycha na nowo, to profesor John J. Bimson. Skrupulatnie przeanalizował ślady pożaru, który według Kathleen Kenyon strawił miasto w połowie XVI wieku p.n.e., i doszedł do wniosku, że nie tylko odpowiadają one biblijnemu opisowi zdobycia Jerycha przez Jozuego, ale że ogólny obraz archeologiczny Kanaanu doskonale zgadza się z tym, co o stanie tego kraju w okresie podboju przez Izraelitów mówi Pismo Święte. Toteż zdaniem Bimsona poprzednie datowanie było błędne, a zagłada miasta w rzeczywistości nastąpiła w połowie XV wieku p.n.e., za czasów Jozuego.
Teraz od czytelników i każdego z nas zależy, której relacji uwierzysz.
I tyle.
#10
Napisano 28 July 2011 - 08:51
#11
Napisano 28 July 2011 - 11:23
Użytkownik Teresa. dnia 26 July 2011 - 06:36 napisał
W pierwszym rozdziale Genesis napisano, iż człowiek został stworzony jako ostatnie ze stworzeń (Genesis 1:26) a także, że mężczyzna i kobieta zostali stworzeni jednocześnie (Genesis 1:27). Przeczy to opisowi stworzenia z drugiego rozdziału Genesis, gdzie najpierw jest stworzony Adam, potem dopiero zwierzęta lądowe i ptaki (Genesis 2:18) a na samym końcu została stworzona kobieta - i raczej nie mogło to wydarzyć się tego samego dnia co stworzenie Adama (Genesis 2:21-22)>>
Bóg jest Bogiem porządku i to, co stworzył uporządkowywał. Na początku ziemia była puskowiem i chausem; ciemność była nad odchłanią, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód. Nasze życie i sposób myślenia bez pracy Bożej w nas jest duchowym puskowiem i chaosem.
Jednak nad każdym życiem unosi się Duch Boży, który jest mocą czyniącą Boży porządek w człowieku. Jeśli przeczytałaś uważnie 1 R 1ks. Mojż. z pewnością zauważyłaś, że Bóg po stworzeniu każej rzeczy wykonywał w niej pracę. Oddzielał; światlość od ciemności, wody od wód itd. Stworzenie człowieka, kobiety i mężczyzny w 27W miało wymiar duchowy, tak jak stworzenie światłości i ciemności, a potem świateł na sklepieniu 14 i 15W , które miały rządzić nocą i dniem.
W 2 R 1Ks Mojż.następuje cielesna realizacja duchowego stworzenia człowieka. Osobista, własnoręczna praca Boga i włożenie pierwszego stworzenia w uksztaltowane przez Boga ciało. ,,Wtedy stal się człowiek ( ukształtowane ciało)istotą żywą. Bardzo wskazane jest czytać Biblię od Ew. Jana, bo ta Ew. daje obraz duchowego życia i możliwośc poznawania Boga. Na samym początku napisane jest O słowie, że ono było na początku i przez nie wszysko powstało. 14W A Słowo ciałem się stało....... i już dalej o Jezusie, właśnie o Słowie Boga, które dla nas jest łaską i prawdą. Cała ta Ew. pokazuje jak w życiu Jezusa, Wola Boga, czyli Jego Słowo stawało się ciałem, przyjmowało i żyło według woli naszego stworzyciela. Ewangelie spisane przez innych uczniów Jezusa uzupełniają sie wzajemnie lub powtarzają fakty. Tak np. w Ew. Mat4R. Mar1R. i Łuk.4R. po chrzcie Duch zaprowadził Jezusa na pustynię, by Go kusił diabeł. W tym opisie są bardzo ważne rzeczy. Diabeł chciał podpowiadać Jezusowi, co powinien robić. Używał do tego celu słów Boga. Jednak wcześniej na Jezusa zstąpił Duch Boga, moc Boża pozwalająca rozszyfrować cel diabła i zachować w Nim Wolę Boga. Jezus nie pozwolił ukraść sobie nic z tego, co włożył w Niego Bóg. Jeśli chodzi o wiarę, to ona wymaga wiele mądrości od Boga. Jeśli będziesz modlić sie o to i czytać Biblię, która jest spisannym Słowem Boga, zauważysz, że Bóg ceni cierpliwość i rozwagę. Nie trzeba się spieszyć, Bóg daje człowiekowi tyle życia, ile uważa za potrzebne, by człowiek mógł Go poznać. Żyj, bądź zawsze czujna, staraj się robić to, co możesz najlepiej, a w resztę zaopatrzy Cię sam Bóg. Nie pozwól by do Twego poznania Boga ludzie wkładali swoje myśli (nauki), bo to chciał z Jezusem zrobić diabeł na pustyni, a dziećmi Bożymi są tylko ci, których prowadzi Duch Święty L. Rzym 8R 14W. Pozdrawiam Teresa
Piszesz rzeczy, które z prawdą nie mają nic wspólnego, mieszasz je z fantazją i dowolną interpretacją Pism.
Konkretnie duch święty to siła która Bóg się posługuje w realizacji swych zamierzeń.
Szatan to anioł, zbuntowany anioł, który każdego z ludzi usiłuje zwieść, pokazał to na przykładzie podejścia do Jezusa.
Sposób spisania Biblii miał na celu odsłonić, co jest w sercach poszczególnych ludzi. Dobrze wskazuje na to ten zapis:
(Hebrajczyków 4:12) "Bo słowo Boże jest żywe i oddziałuje z mocą, i jest ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny,
i przenika aż do rozdzielenia duszy i ducha, a także stawów i ich szpiku, i jest zdolne rozeznać myśli i zamiary serca".
Kto szuka w Biblii detali sprawiających wrażenie niedociągnięć lub sprzeczności, może takie znaleźć.
Powodem tego bywa między innymi fakt, że Biblia nie w każdym miejscu szczegółowo wyłuszcza wszystkie okoliczności sprawy.
Dość często relacjonuje tok rozumowania ludzi, ich słowa i czyny, bez dodania bezpośredniej pochwały bądź dezaprobaty.
Niektórzy czytelnicy, zapoznając się z pewnym doniesieniem, wątpią wtedy, czy Bóg w danym wypadku rzeczywiście postąpił rzetelnie i sprawiedliwie.
Następnie tłumaczą tym właśnie, dlaczego nie dokonują w swym życiu zmian, jakie zaleca Biblia.
Odpowiada to zamierzeniu Bożemu, aby Jego uznanymi sługami byli jedynie ci, którzy naprawdę Go miłują i cenią takim,
jakim jest. Czytasz:
(Powtórzonego Prawa 30:11-20) „Bo to przykazanie, które ci dzisiaj nakazuję, nie jest dla ciebie zbyt trudne ani nie jest daleko. Nie jest w niebiosach, by trzeba było mówić:
‚Kto nam wstąpi do niebios i weźmie je dla nas, aby je nam dać do słuchania, żebyśmy mogli je spełniać?’
Nie jest też za morzem, by trzeba było mówić:
‚Kto się nam przeprawi za morze i weźmie je dla nas, aby je nam dać do słuchania, żebyśmy je mogli spełniać?’
Bo to słowo jest bardzo blisko ciebie, w twoich ustach i w twoim sercu, żebyś je spełniał.
„Oto ja dzisiaj kładę przed tobą życie i dobro oraz śmierć i zło.
[Jeśli będziesz słuchał przykazań Jehowy, twego Boga], które ci dzisiaj nakazuję, byś miłował Jehowę, twego Boga, chodził jego drogami oraz zachowywał jego przykazania i ustawy oraz jego sądownicze rozstrzygnięcia, to na pewno pozostaniesz przy życiu i się rozmnożysz, a Jehowa, twój Bóg, będzie ci błogosławił w ziemi, do której idziesz, by wziąć ją w posiadanie.
„Lecz jeśli twe serce się odwróci i nie będziesz słuchał, i dasz się zwieść, i będziesz się kłaniał innym bogom, i im służył, to mówię wam dzisiaj, że nieuchronnie poginiecie. Nie przedłużycie swoich dni na ziemi, do której idziecie, przeprawiając się przez Jordan, by wziąć ją w posiadanie.
Powołuję dzisiaj niebiosa i ziemię na świadków przeciwko wam, że położyłem przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo; wybierz więc życie, abyś mógł pozostać przy życiu, ty i twoje potomstwo — miłując Jehowę, swego Boga, słuchając jego głosu i lgnąc do niego; bo on jest twoim życiem i długością twoich dni, abyś mógł mieszkać na ziemi, co do której Jehowa przysiągł twoim praojcom, Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, że im ją da”.
(1 Jana 4:8-10) "Kto nie miłuje, nie poznał Boga, ponieważ Bóg jest miłością.
Przez to w naszym wypadku ujawniła się miłość Boża, że Bóg posłał na świat swego jednorodzonego Syna,
abyśmy przez niego uzyskali życie.
Miłość nie w tym się przejawia, że my umiłowaliśmy Boga, lecz że on nas umiłował i posłał swego Syna jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy".
(1 Jana 5:2-3) "Po tym poznajemy, że miłujemy dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i spełniamy jego przykazania.
Bo miłość do Boga polega na tym, że przestrzegamy jego przykazań; a przecież jego przykazania nie są uciążliwe",
Pozdrawiam
#12
Napisano 29 July 2011 - 06:56
<<Piszesz rzeczy, które z prawdą nie mają nic wspólnego, mieszasz je z fantazją i dowolną interpretacją Pism.>>
Dla Ciebie to fantazja i dowolna intepretacja. No trudno jesli tak widzisz. Nikogo nie przekonuję do tego, co Bóg pokazuje mi gdy czytam Biblię i proszę Boga o zrozumienie Jego Słów. O tym, co piszę nigdzie nie czytałam.Tylko i wyłacznie Duch i Słowo Boże zawarte w Biblii kształtuje moje poglady. Kiedy słucham wypowiedzi ludzi, które mnie zastanawiają, proszę Boga o własciwe zrozumienie czytając Biblię i wtedy tylko Biblię. Moje życie jest dla mnie bardzo ważne, bo mam je tylko jedno i tylko raz tu na ziemi. Więc tylko jeden jedyny raz mogę je oddać w odpowiednie ręce. Pięknym przykładem biblijnym jest Saul, późniejszy Paweł, któremu objawił się Jezus i to dokonało całkowitej zmiany w jego życiu. Pożniej napisał o swoim wcześniejszym życiu i pogladach,L Filip. 3R 7W,, Ale wszystko, co mi było zyskiem uznałe ze wględu na Chrystusa za szkodę. 8W Lecz więcej jeszcze, wszystko uznałem za szkodę wobec donioslości, jaka jest poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem szkody i wszystko uznaje za śmiecie.9W I znaleść sie w Nim nie majac własnej sprawiedliwości, opartej na zakonie, lecz tę która wywodzi sie z wiary w Chrystusa, sprawiedliwość w Boga na podstawie wiary." Ten wybór pozwolił mu właściwie widzieć, nie cieleśnie lecz duchowo. Dla wielu ówczesnych ludzi była to fantazja i dowolna interpretacja. Paweł wyraźnie napisał, że to o czym naucza nie otrzymał od zadnego czlowieka, bo z apoatołami Pana z początku mial niewiele do czynienia. W 1 liście do Kor. napisał 2R cały a w szczególności 13W" Glosimy to nie w uczonych slowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, ktorych naucza Duch, przykladając do duchowych rzeczy duchowa miarę. 14W Ale czlowiek zmyslowy nie przyjmuje tych rzeczy, które sa z Ducha, bo sa dlan głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsadzać." Miłujący prawe oceniłeś mój sposób myslenia, anie napisałeś jak Ty widzisz ten poczatek Bożego stworzenia. Chetnie bym przeczytała, jak to Ty sam to widzisz, nie przytaczając wypowiedzi swoich nauczycieli. Z wieloma Twoimi przykladami zgadzam sie, bo to cytaty ze Słowa Bożego. Ale zycie według Woli Boga, to nie cytaty, tylko zastosaownie tego, co czytamy w Slowie.
L Gal. 3R 25W" A gdy przyszła wiara już nie jesteśmy pod opieką przewodnika. 26W Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa." A Jezus Chrystus = Słowo Boże. Pozdrawiam Teresa
#14
Napisano 30 July 2011 - 11:11
Użytkownik Teresa. dnia 29 July 2011 - 06:56 napisał
<<Piszesz rzeczy, które z prawdą nie mają nic wspólnego, mieszasz je z fantazją i dowolną interpretacją Pism.>>
Dla Ciebie to fantazja i dowolna intepretacja. No trudno jesli tak widzisz. Nikogo nie przekonuję do tego, co Bóg pokazuje mi gdy czytam Biblię i proszę Boga o zrozumienie Jego Słów. O tym, co piszę nigdzie nie czytałam.Tylko i wyłacznie Duch i Słowo Boże zawarte w Biblii kształtuje moje poglady.
Fajne masz podejście. Raczej naiwne, albo może zarozumiałe.
Popatrz jest dzisiaj ca 35 000 religii, które powołują się na Biblię, twierdza tak jak Ty:
"O tym, co piszę nigdzie nie czytałam.Tylko i wyłacznie Duch i Słowo Boże zawarte w Biblii kształtuje moje poglady"
Dlaczego duch i Słowo Boże nie kształtowało poglądów pierwszych apostołów, a musiał Jezus przyjść, ich wybrać i nauczać?
Jednakże określenie „apostoł” jest przede wszystkim używane w odniesieniu do 12 uczniów, których Jezus osobiście wybrał na swych przedstawicieli. Ich imiona są zapisane chociażby tu:
(Łukasza 6:13-16) "A z nastaniem dnia przywołał swych uczniów i spośród nich wybrał dwunastu, których też nazwał „apostołami”: Szymona, którego też nazwał Piotrem, i Andrzeja, jego brata, i Jakuba, i Jana, i Filipa, i Bartłomieja, i Mateusza, i Tomasza, i Jakuba, syna Alfeusza, i Szymona, zwanego „gorliwym”, i Judasa, syna Jakuba, i Judasza Iskariota, który się stał zdrajcą".
Jak i z tego zapisu widzisz, moc Szatana w kierunku wypaczania zrozumienia nauk Jezusa jest olbrzymia - zwiódł Judasza, jednego z dwunastu.
Ty zaś mówisz: "Jestem mądrzejsza i odporniejsza na wpływy "boga tego systemu rzeczy" Szatana!"
To już jest oznaka błądzenia.
Użytkownik Teresa. dnia 29 July 2011 - 06:56 napisał
I tak pewnie czyni wielu. W samych Twoich wypowiedziach widać, że przyjęłaś nauki nie z samej Biblii, lecz za sprawa np.: nauk KrK. Nie ma innej nadziei dla ludzi jak tylko życie na ziemi w raju, jedynie tu jest miejsce na życie ludzi teraz i w przyszłości.
A jeśli Saul jest dla Ciebie przykładem to zobacz co robił każdego dnia:
„Nie powstrzymywałem się od mówienia wam wszystkiego, co pożyteczne, ani od nauczania was publicznie i od domu do domu”. Czy Paweł odwiedzał tych starszych, zanim zostali chrześcijanami?
Najwyraźniej tak, bo uczył ich między innymi „o skrusze wobec Boga i wierze w naszego Pana, Jezusa” (Dzieje 20:20, 21). W pewnym dziele tak skomentowano ten fragment:
„Warto zauważyć, że ten największy ze wszystkich kaznodziejów głosił od domu do domu” (A. T. Robertson, Word Pictures in the New Testament).
Mało jest spraw, które zawsze są dla nas ważne. Zalicza się do nich jedzenie, oddychanie i spanie.
Czynności te są niezbędne do podtrzymania życia. Do rzeczy równie istotnych apostoł Paweł zaliczył głoszenie.
Nawoływał: „Zawsze składajmy Bogu ofiarę wysławiania” (Hebr. 13:15).
A zatem wysławianie Jehowy także zasługuje na nieustanną uwagę.
Powinniśmy dokładać usilnych starań, by każdego dnia wychwalać naszego niebiańskiego Ojca.
Kiedy drudzy próbowali odwrócić uwagę Jezusa od sprawy najważniejszej, odpowiedział:
„Muszę oznajmiać dobrą nowinę o królestwie Bożym” (Łuk. 4:43).
Wszystko, co każdego dnia czynił podczas swej trzyipółletniej służby, miało bezpośredni związek z przysparzaniem chwały Bogu. Wiemy, że podobne nastawienie przejawiał Paweł, ponieważ napisał:
„Biada mi, gdybym nie oznajmiał dobrej nowiny!” (1 Kor. 9:16).
Wiernych chrześcijan zachęcono, by zawsze byli gotowi do obrony swej nadziei
Rozmyślanie o tym, jak gorliwie i z całego serca pełnił służbę Bożą nasz Wzorodawca, Jezus Chrystus, pobudza nas do dokładnego podążania jego śladami. Czytasz:
(1 Piotra 2:21) "Właśnie do tego biegu zostaliście powołani, gdyż i Chrystus cierpiał za was, pozostawiając wam wzór, abyście podążali dokładnie jego śladami".
Wysławianie Jehowy to przywilej, który nigdy nie ustanie.
Jak zaznaczył psalmista, Jehowę powinno wysławiać wszystko, co żyje, i niewątpliwie my także pragniemy to czynić.
Napisano:
(Psalm 150:6) "Wszystko, co oddycha, niechaj wysławia Jah. Wysławiajcie Jah!"
Jeżeli nieustannie pobudza nas do tego serce, będziemy codziennie korzystać ze sposobności do mówienia o Jehowie i o Jego Słowie.
Gdy tak czynisz, to wówczas możesz powiedzieć, że trzymasz się Słowa Bożego w swoim życiu, choć do jeszcze mała tego część.
Użytkownik Teresa. dnia 29 July 2011 - 06:56 napisał
Ten wybór pozwolił mu właściwie widzieć, nie cieleśnie lecz duchowo. Dla wielu ówczesnych ludzi była to fantazja i dowolna interpretacja. Paweł wyraźnie napisał, że to o czym naucza nie otrzymał od zadnego czlowieka, bo z apoatołami Pana z początku mial niewiele do czynienia.
(Filipian 3:7-9) "A jednak to, co było dla mnie zyskiem, ze względu na Chrystusa uznałem za stratę.
Jeśli już o to chodzi, doprawdy też wszystko za stratę uznaję z uwagi na niezrównaną wartość poznania Chrystusa Jezusa, mojego Pana. Ze względu na niego zniosłem stratę wszystkiego i uznaję to wszystko za stertę śmieci, bylebym pozyskał Chrystusa i został znaleziony w jedności z nim, nie mając własnej prawości, która wynika z prawa, ale tę, która jest dzięki wierze w Chrystusa, prawość pochodzącą od Boga na podstawie wiary".
Dobitnym określeniem rzeczy nic niewartych jest "śmiecie".
Czy jednak zauważyłaś ze względu na kogo tak pisał i tak podchodził do spraw duchowych?
Ze względu na Chrystusa, który jest uosobieniem Boga. Trzeba szukać prawdy, jednak nie gdzieś w naszym wnętrzu, bo serce człowieka jest zdradliwsze o wszystkiego, ale w religii, która Jehowa powołał do życia i swych wiernych posyła z dobra nowina o Królestwie Bożym.
Użytkownik Teresa. dnia 29 July 2011 - 06:56 napisał
Wszystko jest wyraźnie opisane i nie trzeba niczego przeinaczać. Dni, czy dzień - to czas długości nieokreślonej, żaden z nich nie trwał 24 godzin ale zdecydowanie dłużej. Samo przygotowanie ziemi dla zamieszkania przez ludzi to kilka miliardów lat.
Nie omawia drobiazgowo wszystkich dzieł stwórczych Jehowy Boga.
Po prostu przedstawia kolejno główne etapy przygotowywania Ziemi dla żywych stworzeń i ukazuje porządek pojawiania się wielkich roślin i zwierząt. Dlatego w Księdze Rodzaju nie wymieniono oddzielnie owadów uskrzydlonych, gadów latających i ptaków, ale określono je jednym wspólnym słowem hebrajskim przetłumaczonym na „stworzenia latające”.
Niedokonana postać czasowników hebrajskich użytych w 1 rozdziale Księgi Rodzaju dowodzi, że stwarzanie było działalnością ciągłą.
Pierwszego dnia zaczęło docierać do niej jedynie światło rozproszone, a to dzięki zmniejszaniu się grubości powłok osłaniających Ziemię niczym „powijaki” (Hioba 38:9). W miarę jak stawały się one coraz cieńsze, Ziemia była coraz jaśniej oświetlona.
W drugim dniu stwarzania Bóg zapoczątkował rozdzielanie wód na Ziemi od wód nad jej powierzchnią, pozostawiając między nimi przestworze, czyli atmosferę.
Trzeciego dnia: „Wtedy Bóg mówił dalej: ‚Niech wody pod niebiosami zbiorą się w jedno miejsce i niech się ukaże suchy ląd’; i stopniowo tak się stawało. Wtedy Bóg mówił dalej: ‚Niech zrodzi ziemia trawę, zioła wydające nasienie, drzewa owocowe mające w sobie nasienie, rodzące owoc według swego rodzaju na ziemi’; i stopniowo tak się stawało”.
W czwartym dniu nastąpiły uderzające zmiany: „Wtedy Bóg mówił dalej: ‚Niech powstaną światła w przestworzu niebios, by oddzielały dzień od nocy, i mają być znakami, i określać pory roku i dni, i lata. Mają też być światłami w przestworzu niebios, aby rzucać światło na ziemię’; i stopniowo tak się stawało. Toteż przystąpił Bóg do czynienia dwóch wielkich świateł: większego światła jako władcy dnia i mniejszego światła jako władcy nocy; jak również gwiazd” (Rodzaju 1:14-16).
Z Ziemi stały się teraz widoczne jego źródła — Słońce, Księżyc i gwiazdy. W relacji z pierwszego dnia stwarzania użyto hebrajskiego słowa ʼor, oznaczającego światło w sensie ogólnym, natomiast w opisie czwartego dnia występuje słowo ma‧ʼor′, odnoszące się do źródła światła.
W piątym dniu zostało stworzone życie w morzu, najwyraźniej także wielkie gady pływające. Czytasz:
„I dalej mówił Bóg: ‚Niech wody zaroją się rojem dusz żyjących i niech latające stworzenia latają nad ziemią po przedniej stronie przestworza niebios’. I Bóg przystąpił do stwarzania wielkich potworów morskich i wszelkiej ruchliwej duszy żyjącej, którymi zaroiły się wody według ich rodzaju, i wszelkiego latającego stworzenia skrzydlatego według jego rodzaju. I zobaczył Bóg, że to było dobre” (Rodzaju 1:20, 21).
A zatem w tym okresie pojawiły się ‛wszelkie latające stworzenia skrzydlate według ich rodzaju’.
Ich stwarzanie rozpoczęło się w piątym dniu i trwało dalej.
Księga Rodzaju 2:19 wskazuje na kontynuację stwarzania różnych zwierząt, między innymi stworzeń latających, gdyż napisano tam: „Jahwe Bóg dalej formował z ziemi wszystkie zwierzęta polne i wszelkie ptactwo [stworzenie latające, NW] niebios i przyprowadzał je do człowieka, aby zobaczyć, jak je nazwie”
Szóstego dnia „Bóg przystąpił do uczynienia dzikiego zwierzęcia ziemi według jego rodzaju i zwierzęcia domowego według jego rodzaju, i wszelkiego innego poruszającego się zwierzęcia ziemskiego według jego rodzaju”; dzieła te ‛były dobre’, tak jak wszystkie wcześniejsze dzieła stwórcze Boga. Pod koniec szóstego dnia Bóg stworzył zupełnie nowy rodzaj istot, przewyższający zwierzęta, lecz niższy od aniołów. Byli to ludzie, stworzeni na obraz i podobieństwo Boże.
Kiedy szósty dzień pomyślnie dobiegł kresu i Bóg zakończył działalność stwórczą, „zaczął odpoczywać od wszelkiego swego dzieła, którego dokonał” (Rdz 2:1-3).
W sensie duchowym dalej dokonywał wielkich rzeczy. Na przykład apostoł Paweł napisał:
„Jeżeli więc ktoś jest w jedności z Chrystusem, to jest nowym stworzeniem” (2Ko 5:17).nii na temat nowego stworzenia.
To jest stwierdzenie nawiązujące do Twojej opinii na temat nowego stworzenia - być w jedności z Chrystusem.
Użytkownik Teresa. dnia 29 July 2011 - 06:56 napisał
L Gal. 3R 25W" A gdy przyszła wiara już nie jesteśmy pod opieką przewodnika. 26W Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa." A Jezus Chrystus = Słowo Boże. Pozdrawiam Teresa
O ileż lepiej brzmi tak:
(Galatów 3:25-26) "Ale skoro wiara nadeszła, nie podlegamy już wychowawcy. Doprawdy, wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Chrystusa Jezusa". Na tym przykładzie i wielu innych widać jak bardzo potrzebne są przekłady Pism na język współczesny, szczególnie gdy dokonywany jest przez ludzi należących do religii prawdziwej.
Warto zastanowić się, że naród izraelski był związany z Bogiem przymierzem i podobnie ci chrześcijanie są uczestnikami „nowego przymierza”, uprawomocnionego przelaną krwią Chrystusa.
Jednak do tego przymierza Bóg przyjmuje poszczególnych ludzi. Jak to przebiega?
Gdy słyszą dobrą nowinę i okazują wiarę, zostają powołani przez Boga na współdziedziców Jego Syna;
i zostają „uznani za prawych” na podstawie wiary w okup oraz ‛zrodzeni słowem prawdy', gdyż jako ochrzczeni chrześcijanie ‛rodzą się ponownie’ — za sprawą ducha świętego zyskują status synów Bożych spodziewających się życia w dziedzinie duchowej, w niebiosach. Nie otrzymują „ducha niewoli”, będącego skutkiem grzechu Adama, lecz ‛ducha usynowienia, przez którego wołają:
„Abba, Ojcze!”’ (Abba to serdeczne, czułe określenie używane w stosunku do ojca) - Rz 8:14-17).
Dzięki niezasłużonej życzliwości Boga okazanej przez Chrystusa, niezrównanego Pośrednika i Kapłana,
chrześcijanie zrodzeni z ducha są złączeni z Bogiem bliższą więzią synowską, niż to było w wypadku cielesnego Izraela.
Życzę Tobie Treso wytrwałości w dochodzeniu do prawdy, a gdy naprawdę będziesz dawać pierwszeństwo Słowu Bożemu Jehowa pociągnie Ciebie i poznasz prawdę.
Pozdrawiam
#15
Napisano 01 August 2011 - 09:32
<< Dlaczego duch i Słowo Boże nie kształtowało poglądów pierwszych apostołów, a musiał Jezus przyjść, ich wybrać i nauczać?>>
Bardzo prosta odpowiedź, bo taki był plan Boga i Jego wola, by dziećmi Jego byli ci, których prowadzi Duch Boży. Rzym 8R 14W
.
<<Jednakże określenie „apostoł” jest przede wszystkim używane w odniesieniu do 12 uczniów, których Jezus osobiście wybrał na swych przedstawicieli.>>
Ja też tak uważam, bo w Obj. Jana w 21R 14W napisane jest „ A mur miasta miał 12 kamieni węgielnych, a na nich 12 imion apostołów Baranka.”
<<Ty zaś mówisz: "Jestem mądrzejsza i odporniejsza na wpływy "boga tego systemu rzeczy" Szatana!">>
To Twój pogląd na mój temat. Nigdy tak o sobie nie myślałam i nigdy nie odważyłabym się twierdzić, że jestem odporna na działanie Szatana. Jedno wiem, że całą mocą człowieka jest trwanie w ciele Jezusa. Ef.1R " I wszystko poddał pod nogi Jego, a Jego samego ustanowił ponad wszystkim Głową Kościoła." Jeśli swoim słowem i życiem wyznaję swoją przynależność do Jezusa, mam nadzieję, że znalazłam łaskę w oczach Boga. Ty jesteś przekonany, że ŚJ są właściwą drogą do zbawienia. Możecie tak myśleć. Ja nie mam nic przeciw Wam. Znam działanie wielu wyznań. Dlatego uważam, że Bóg obdarzył mnie wielką łaską, uważać Jezusa za jedyną Drogę i Prawdę i mogę twierdzić, że tylko Jezus jest dla mnie Słowem Boga, jedynym nauczycielem, a Jego Apostołowie godnymi do napominania i pouczania, którzy zawsze tylko byli usługującymi i doglądającymi w Zborach Bożych. Dla Ciebie to, co wyznaję jest błądzeniem. Jeśli tak myślisz, niech tak pozostanie. Nie mam w zwyczaju się spierać i kogokolwiek namawiać lub przekonywać, bo to wspaniale robił wąż w raju.
Na tym forum wymieniam tylko i wyłącznie poglądy z innymi. Odpowiadam, gdy ktoś pyta. Jestem tylko człowiekiem, więc mogę się mylić. Gdy zauważam coś dobrego sensownego w wypowiedziach jest mi miło i doceniam to. Ze względu, że członkowie wyznania ŚJ są szczególnymi wyznawcami, bo więcej niż w innych wyznaniach czytają Biblię i mają coś konkretnego do powiedzenia zawsze darzyłam i darzę ich sympatią. Przykro mi natomiast, gdy czytam złośliwe lub wulgarne teksty, bo widać wtedy pod czyim są wpływem.
<< W samych Twoich wypowiedziach widać, że przyjęłaś nauki nie z samej Biblii, lecz za sprawa np.: nauk KrK.>> i w tym bardzo się mylisz.
Co do Pawła i wysławiania Boga, to wszystko, co jest o tym napisane i napisałeś również Ty jes b. istotne i powinno być w społeczności Bożej w/g porządku biblijnego.
Co do stworzenia, które opisałeś ,jest w porządku. Nie opisałeś natomiast dyskusyjnej kwestii stworzenia człowieka Dlaczego ona jest opisana 2 razy????. Ja to stworzenie opisałam w sposób, który zrozumiałam mając na myśli wypowiedzi Jezusa i apostołów. Bo oni wiele mówili o duchowym narodzeniu i duchowym życiu.
Napisałeś <<To jest stwierdzenie nawiązujące do Twojej opinii na temat nowego stworzenia - być w jedności z Chrystusem>>.
No właśnie , też tak uważam. To cel przyjścia Jezusa na ziemię w ciele. Pojednać wszystkich L Ef 1R 10W,, …..aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w NIM.” Tylko trzeba widzieć, że to wyraźnie jest napisane W CHRYSTUSIE. Nie chodzi tu o jakieś wyznanie czy grupę ludzi ale konkretnie i wyłącznie w Chrystusie. I jest to jedyna Prawda. Dlatego co do naszych wypowiedzi w wielu kwestiach wydaje mi się jesteśmy zgodni, bo opieramy się na Słowie, natomiast w innych nie, bo to nauki ludzkie. Przepraszam jeśli Cię znowu zezłościłam, ale ja jestem zawsze daleka od przyjmowania świata nauki do wiary w Boga, bo On jest przeciwny naukom ludzkim.
Cytujesz fragment z Waszego przekładu Biblii.
<<(Galatów 3:25-26) "Ale skoro wiara nadeszła, nie podlegamy już wychowawcy. Doprawdy, wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Chrystusa Jezusa". Na tym przykładzie i wielu innych widać jak bardzo potrzebne są przekłady Pism na język współczesny, szczególnie gdy dokonywany jest przez ludzi należących do religii prawdziwej. >>
Mam kilka przekładów Biblii i bardzo często porównuję w jaki sposób są przetłumaczone rozważane przez ze mnie kwestie. Mam również Wasz przekład .i zauważyłam, że jest bardziej zbliżony do interlinearnego przekładu, ale tylko zbliżony. Przyzwyczaiłam się jednak, bo wiele lat czytam Brytyjkę. Ma jednak ona błędy i jest to tłumaczenie kompromisowe, i moim zdaniem przeznaczone dla wielu wyznań. Najważniejsze jest jednak w jaki sposób Słowo objawia Duch Święty. Jest taka jedna prawda ,o której Napisał Paweł 2L Kor. 3R 4W” A taką ufność mamy przez Chrystusa ku Bogu. 5W Nie jakobyśmy byli zdolni pomyśleć coś sami z siebie i tylko z siebie, lecz zdolność nasza jest z Boga. 6W Który też uzdolnił nas, abyśmy byli sługami NOWEGO PRZYMIERZA , nie litery, lecz DUCHA, bo litera zabija, DUCH zaś ożywia.” Napisałeś o prawdziwej religii. Dla mnie takiej nie ma . Prawdziwy jest Jezus Chrystus i Jego nauka utwierdzona w Jego uczniach. Znowu Cię przepraszam, za ostre słowo, ale to , obserwacja i potwierdzone moje zdanie przez Biblię. Ty masz prawo do swojego zdania, a myślę że takie prawo mogę mieć i ja. Nie potępiam i nie krytykuję nikogo za jego zdanie, bo zdanie zawsze można zmienić lecz Słowo Boże NIE
<<Warto zastanowić się, że naród izraelski był związany z Bogiem przymierzem i podobnie ci chrześcijanie są uczestnikami „nowego przymierza”, uprawomocnionego przelaną krwią Chrystusa.
Jednak do tego przymierza Bóg przyjmuje poszczególnych ludzi. Jak to przebiega?
Gdy słyszą dobrą nowinę i okazują wiarę, zostają powołani przez Boga na współdziedziców Jego Syna;
i zostają „uznani za prawych” na podstawie wiary w okup oraz ‛zrodzeni słowem prawdy', gdyż jako ochrzczeni chrześcijanie ‛rodzą się ponownie’ — za sprawą ducha świętego zyskują status synów Bożych spodziewających się życia w dziedzinie duchowej, w niebiosach. Nie otrzymują „ducha niewoli”, będącego skutkiem grzechu Adama, lecz ‛ducha usynowienia, przez którego wołają:
„Abba, Ojcze!”’ (Abba to serdeczne, czułe określenie używane w stosunku do ojca) - Rz 8:14-17).
Dzięki niezasłużonej życzliwości Boga okazanej przez Chrystusa, niezrównanego Pośrednika i Kapłana, chrześcijanie zrodzeni z ducha są złączeni z Bogiem bliższą więzią synowską, niż to było w wypadku cielesnego Izraela. >>
To wszystko Prawda , jak napisała bym tak samo.
Pozdrawiam, i życzę tylko tego, co dobre przed Bogiem, który Jest, Był i Będzie niezmienny na wieki Ten Sam. 2Ks. Mojż. 14W,,.Jestem, który jestem. I tak dodał: tak powiesz do synów izraelskich : „”JESTEM „ posłał mnie do was. Teresa
#16
Napisano 14 August 2011 - 18:06
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
'Strzeżcie się: może się znaleźć ktoś, kto was uprowadzi jako swój łup przez filozofię i puste zwodzenie według tradycji ludzkiej, według rzeczy elementarnych świata, a nie według Chrystusa' (kolosan 2:8) Czy Bóg pozwolił by na powstanie tych słów zaraz po tym ja poprzekręcał by całą biblię?
'(...)na podstawie nadziei życia wiecznego, obiecanego przed dawnymi czasy przez Boga, który nie może kłamać.'(tytusa 1:2)
Jeśli wiara w biblię i to co ona mówi jest złem, to ja i spora część ludzi nie chcemy być dobrzy.
pozdrawiam
SĄ WIĘC 3 GWARANTOWANE ROBOTY: KUCHARZ, FRYZJER I GRABARZ.
Majętności bogatego to jego silny gród i w jego wyobraźni są jak mur obronny. (Przysłów 18:11)
widocznie bardzo wielu ludzi ma dzisiaj wybitnie płytką wyobraźnię...
#17
Napisano 13 November 2011 - 16:58
Użytkownik Anette dnia 24 July 2011 - 06:28 napisał
1.Dwa opisy stworzenia człowieka.
W pierwszym rozdziale Genesis napisano, iż człowiek został stworzony jako ostatnie ze stworzeń (Genesis 1:26) a także, że mężczyzna i kobieta zostali stworzeni jednocześnie (Genesis 1:27). Przeczy to opisowi stworzenia z drugiego rozdziału Genesis, gdzie najpierw jest stworzony Adam, potem dopiero zwierzęta lądowe i ptaki (Genesis 2:18) a na samym końcu została stworzona kobieta - i raczej nie mogło to wydarzyć się tego samego dnia co stworzenie Adama (Genesis 2:21-22)
W dużym skrócie....
Oba opisy sobie nie przeczą,mają po prostu inne znaczenie.
Pierwszy opisuje akt stworzenia ,uwieńczony stworzeniem człowieka według Natury Stwórcy.
Drugi rozwija temat ukształtowania człowieka ,zakończony sięgnięciem przez niego po owoc z drzewa poznania dobra i zła i wygnaniem z raju.
Zwróć uwagę że drugi rozdział rozpoczynają słowa:
"I zostały ukończone niebo i ziemia i wszelkie ich możliwości.
Ukończył Bóg na siódmy dzień Swoje czynności ,które wykonywał.
I zaprzestał w siódmym dniu wszelkich czynności,które wykonywał.
Pobłogosławił Bóg siódmy dzień i uświęcił go.
Bo w nim zaprzestał wszelkich Swoich czynności,które Bóg stworzył do wykonania.
To jest historia nieba i ziemi ,gdy były stwarzane,w dniu ,gdy uczynił Bóg ziemię i niebo."
Następnie opowieść rozwija akt stworzenia człowieka .Początkowo informując nas że całe wcześniejsze stworzenie zostało dokonane specjalnie dla człowieka,aby mógł z tego korzystać.
Ale człowiek nie został stworzony tak jak inne istoty żywe w parze.
Został ukształtowany z prochu ziemi, a następnie z jego boku ukształtowana została kobieta na znak równości
pomiędzy nimi,stanowiąc jedno ciało jak jest napisane,krew z krwi ,kość z kości.
Użytkownik grzybiarz edytował ten post 13 November 2011 - 17:02
#18
Napisano 15 November 2011 - 01:28
Użytkownik Anette dnia 21 July 2011 - 18:39 napisał
Mnie jedno zastanawia,co by sobie pomyśleli ŚJ gdyby się okazało,że ten rzekomy zakaz przyjmowania krwi jest nieprawdziwy,a tu z tego powodu zmarło już tyle osób (w tym dzieci).Ja to wtedy na ich miejscu przestałabym być ŚJ
Radziłbym koleżance by nie pisała bzdur, iż umiera się z powodu ODMOWY transfuzji krwi.
Raczej nie umiera się z ODMOWY transfuzji krwi, lecz z innego czynnika który by powodował zastosowanie tej transfuzji. Takim czynnikiem jest np.: poważna choroba, lub wielourazowe uszkodzenie organów wewnętrznych, co ma miejsce np.: przy nagłych wypadkach.
Jak ktoś ma rozległe wielourazowe uszkodzenie organów wewnętrznych i został przywieziony do szpitala, to raczej lekarze natychmiast nie wiedzą dokładnie jakie uszkodzenia ma pacjent, - trzeba robić badania a to zabiera cenny czas. Nawet jeśli pacjent jest przytomny i odmawia transfuzji krwi NIGDY nie jest to główną przyczyną śmierci. Lekarzy skłonni są do szafowania informacją by chronić swój interes prawny, i dlatego wolą powiedzieć że to nie ich wina (np: wynikająca z zaniedbania) bo wolą zrzucić winę na zmarłego bo odmówił przyjęcia krwi. Tak naprawdę, to zdarzały się przypadki że nawet podano krew a pacjent i tak umarł, a podano że to z braku odmowy przyjęcia krwi umarł, lub że za późno podano.
Podaje kilka cytatów z netu na ten temat.
http://www.eioba.pl/...-skutki-uboczne
Cytat
Może czytałeś kiedyś w gazecie, że Świadek Jehowy zmarł, bo nie przyjął krwi. Niestety, w takich doniesieniach rzadko przedstawia się całą prawdę. Często przyczyną zgonu jest to, że lekarze odmawiają operacji bez użycia krwi lub operują zbyt późno, celowo innowiercę doprowadzając do śmierci za przekonania. (...)
Świadkowie Jehowy nie chcą umierać. Pragną tylko, by inaczej ich leczono. Ponieważ Pismo Święte zabrania przyjmowania krwi, po prostu w ogóle nie biorą jej pod uwagę.
http://wiadomosci.ga...09,1332151.html
Cytat
Prokuratura Rejonowa w Kluczborku oskarżyła 23-letniego Tomasza B., który prowadził samochód, o nieumyślne naruszenie zasad ruchu drogowego. - B. doprowadził do śmierci dwóch osób. U trzeciej osoby spowodował obrażenia, które były przyczyną śmierci - powiedział "Gazecie" prokurator, zaznaczając jednocześnie, że kierowca był trzeźwy.
http://wiadomosci.ga...09,2744845.html
Cytat
- Miał połamaną miednicę, złamany kręgosłup w odcinku krzyżowo-lędźwiowym, stracił mnóstwo krwi - mówi dr Piotr Jastrzębski z oddziału ratunkowego WCM. - Przeszedł praktycznie podwójną transfuzję.
Zdaniem lekarzy mężczyzna być może przeżyłby upadek, gdyby spadł do kontenera, w którym byłyby śmieci. Jednak gruz, na który runął, przyczynił się do pogłębienia obrażeń.
http://www.wprost.pl...r/?O=73675&pg=2
Cytat
I inne
http://www.wprost.pl...ar/?O=2317&pg=0
http://www.wprost.pl/ar/?O=5790
http://www.igya.pl/c...fuzja-krwi.html
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Co zaś do sprzeczności w Biblii, to po gruntownym przyjrzeniu się im okazuje się że znikają jak śnieg na wiosnę.
Zgodne jest to z tym co sama biblia mówi o sobie iż - "Gdyż przede wszystkim to wiecie, że żadne proroctwo Pisma nie wypływa z jakiejś osobistej interpretacji. Albowiem proroctwo nigdy nie zostało przyniesione z woli człowieka, lecz ludzie mówili od Boga, uniesieni duchem świętym." (2 Piotra 1:20,21)
Jezus nie na darmo mówił że tylko wnikliwi posiądą wiedzę by dostąpić zbawienia. Zwracają też na to uwagę księgi prorockie np: Księga Daniela.
Użytkownik pulsar edytował ten post 15 November 2011 - 02:27
#19
Napisano 16 November 2011 - 06:14
Użytkownik Anette dnia 21 July 2011 - 18:39 napisał
Ja to wtedy na ich miejscu przestałabym być ŚJ
Wszystko potwierdza, tak wiedza biblijna jak współczesna medycyna, że zakaz ten jest mądry i ratuje życie.
Bycie Świadkiem Jehowy to decyzja na całe życie teraz i na całą wieczność.
Nagroda "życie wieczne" w raju na ziemi.
Jeśli wierzysz w Boga to módl sie o pomoc w poznaniu prawdy, o wiarę.
To Jehowa widząc serca ludzi pociąga do siebie osoby szczere i potulne, spragnione kontaktu z Bogiem i Jego Słowem.
Jehowa nikogo nie zawiedzie.
#20
Napisano 17 November 2011 - 10:51
Użytkownik Miłujący prawde dnia 16 November 2011 - 06:14 napisał
Współczesna medycyna niczego takiego nie potwierdza,są sytuacje kiedy tylko krew (jak na razie) może uratować życie i dobrze o tym wiesz.
Opcje tematu:
- (17 stron)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »

Logowanie
Rejestracja
Pomoc


















