Forum Lagata.pl: Marian Czuchnowski - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Marian Czuchnowski

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 15 October 2006 - 12:54

Miasto gasło miękko na spoczynek. Cisza siwy rozbijała obóz,
gdy długo w noc spazmowały twoje blade nogi.
Z jednakim smutkiem pończochy z nich zdzierałaś jak skórę
i z ciałem zlepiony szmer bluzki, bezwstydnie kobiecy,
skórę równą rękom twoim obu,
rękom pachnącym świeżo, jak brzóz leśne stogi.
W sprzętach tyle lśniło niepokoju, które
śmiało błyszczały, jak z bzu, białe plecy.
Co dzień odpływam, ciałem pobity, i znowu powracam, tłumiąc
radość i człowieka w porę,
płonąc, na poduszkach rozsypany w podnieceniu dzikiem.
Pocałunkami zatrzaśnięty jak drzwi.
Potem:
przy bladym chwianiu ramion, jak świecy,
w oczach, cicha dziewczynka przez słomkę pije złoto
i maszerują drzewa, odziane lśniącym chodnikiem.
Wyłazi z chmur dymiący świt, jak góra bolesnych, kobiecych
wnętrzności.
Ogniem różowym prześwieca przez piersi żytnią korę.
W szybach się wlecze z posłania od krwi.
Żal mi, gdy dreszcze zostawiwszy w sukni, cała nagle oderwiesz się
z krzykiem,
gryząc me wargi z pośpiechem na pożegnanie miłości.

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych