Wczoraj miałem nieprzyjemność wybrać się z całą moją rodziną do Multikina w Warszawie (na Ursynowie - aleja KEN) bo pewnie multikin jest znacznie więcej w stolicy. Ale wracając do tematu.
Gnaliśmy jak szaleni by zdążyć na 17.45 na upragniony seans kinowy - dziecko zachwycone - jedziemy do multikina na Gnomeo i Julia, którego reklamowali wszędzie gdzie się tylko dało.
Pierwsze rozczarowanie to ceny biletów - za trzyosobową rodzinkę (same bilety do kina) Multikino skasowało nas 92 zł - uważam, że to jednak sporo jak na bilety do kina.
Jak tu iść do kina nie kupując popcornu, czy napoju. Niedziela była wyjątkowo upalna to w multikinie nabyliśmy dwie średnie cole i mrożoną herbatę. Tym ruchem o ile dobrze pamiętam Multikino wzbogaciło się o kolejne 24 zł !!! Uważam to za czyste przegięcie a można to nazwać znacznie dosadniej !!!
OK. Ale to dopiero początek mojej irytacji. Weszliśmy do sali kinowej otrzymaliśmy okulary, które każdy we własnym zakresie musiał wypucować by dobrze widzieć film i czekamy na ....
17:45 punktualnie wszystko się zaczęło - multikino pokazało pierwszą reklamę
17:55 multikino nadaje kolejne reklamy ... - to oglądamy jakieś śmiejżelki i inne wynalazki flustracja zaczyna narastać...
18:05 multikino nadal emituje reklamy .... chyba tylko z tą różnicą, że są już one w 3D
moja konsternacja i rozgoryczenie sięga zenitu, gdyby nie dziecko wyszedłbym z kina i zrobił karczemną awanturę
reklamy w multikinie emitowane były do godziny 18:12
Pamiętajmy jednak, że to nie był darmowy seans tylko w kasie multikina zostawiliśmy grubo ponad 100 zł - co dla przeciętnej rodziny nie jest mała kwotą !!!!
Szczerze wszystkim odradzam wycieczki do multikina !!!
Czy tylko w multikinie w Warszawie na Ursynowie tak traktują ludzi, którzy przynoszą im w zębach ciężko zarobione pieniądze ??
Strona 1 z 1
Multikino Warszawa Ursynów opinie moje subiektywne i mega rozgoryczenie - multikino warszawa
#2
Napisano 23 May 2011 - 21:11
czytając tak zacny temat chciałbym powiedzieć, że to tylko nie w warszawie tak "pięknie" wygląda w multikinie.
mieszkam w bydgoszczy, do kina udaliśmy się z dziewczyną na fast five (niestety w cinemacity nie grali), zapłaciliśmy ładnie za bilety, kupiliśmy sobie picie i poszliśmy usiąść - seans miał się zacząć o 17:40.
na sali nie było dużo ludzi, dotarliśmy na swoje miejsce, usiedliśmy... po chwili zrobiło się nam strasznie chłodno, okazało się, że klina napierdziela na maxa... poszedłem do obsługi i o tym poinformowałem, że klimatyzacja za bardzo chłodzi i jest zimno na sali. efekt tego był żaden albo jeszcze bardziej ją podkręcili (bo już nie wiem czy było mi aż tak bardzo coraz zimniej czy co...) - skończyło się tym, że moja dziewczyna siedziała w mojej kurtce a ja marzłem (%^%$^^$%^%^%$^)...
jakby tego było mało, puścili oczywiście przed filmem reklamy... było by wszystko ok, gdyby nie 2 kwestie - reklamy trwały jakoś do 18:10,i w tym czasie puścili chyba tylko 2 reklamy filmów, a reszta to były reklamy sieci gsm, kosmetyków i innych badziewi... nosz kurde, jakbym chciał oglądać takie reklamy bym sobie w domu polsat włączył a nie do kina szedł... serio dziwię się, że ludzie jeszcze uczęszczają do tej sieci...
mieszkam w bydgoszczy, do kina udaliśmy się z dziewczyną na fast five (niestety w cinemacity nie grali), zapłaciliśmy ładnie za bilety, kupiliśmy sobie picie i poszliśmy usiąść - seans miał się zacząć o 17:40.
na sali nie było dużo ludzi, dotarliśmy na swoje miejsce, usiedliśmy... po chwili zrobiło się nam strasznie chłodno, okazało się, że klina napierdziela na maxa... poszedłem do obsługi i o tym poinformowałem, że klimatyzacja za bardzo chłodzi i jest zimno na sali. efekt tego był żaden albo jeszcze bardziej ją podkręcili (bo już nie wiem czy było mi aż tak bardzo coraz zimniej czy co...) - skończyło się tym, że moja dziewczyna siedziała w mojej kurtce a ja marzłem (%^%$^^$%^%^%$^)...
jakby tego było mało, puścili oczywiście przed filmem reklamy... było by wszystko ok, gdyby nie 2 kwestie - reklamy trwały jakoś do 18:10,i w tym czasie puścili chyba tylko 2 reklamy filmów, a reszta to były reklamy sieci gsm, kosmetyków i innych badziewi... nosz kurde, jakbym chciał oglądać takie reklamy bym sobie w domu polsat włączył a nie do kina szedł... serio dziwię się, że ludzie jeszcze uczęszczają do tej sieci...
#3
Napisano 23 May 2011 - 21:15
W Poznaniu jest podobna sytuacja - byłem ostatnio z koleżanką w kinie i też stówka poszła. Sama cena zestawu za 25zł jest porażająca - kupisz dwie paczki popcornu w sklepie + 2litry coli i zapłacisz maksymalnie 12zł.
Albo odpuszczą, albo ludzie zrezygnują z kina
Albo odpuszczą, albo ludzie zrezygnują z kina
Użytkownik nAGER edytował ten post 23 May 2011 - 21:15
Love is the fruit of friendship <3
"Człowiek szuka miłości bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym" - Jan Paweł II
"Człowiek szuka miłości bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym" - Jan Paweł II
#4
Napisano 23 May 2011 - 21:39
Strasznie rzadko ostatnio mam czas by się wypowiadać na forum ale wizyta w multikinie wręcz mnie do tego sprowokowała ...
Wypad do kina miał być miły, rodzinny, wesoły ...
Niestety multikino nie sprostało najprostszym wymaganiom. Ja odniosłem następujące wrażenie:
Drogi kliencie Twoja rodzina zostawiła ponad 100 zł kupując bilety i picie udając do kina - więc przerwiemy emisję reklam by pokazać wam malutkim film (tak na odczepnego) - skoro już na was tyle zarobiliśmy to se popatrzcie na film ...
Wypad do kina miał być miły, rodzinny, wesoły ...
Niestety multikino nie sprostało najprostszym wymaganiom. Ja odniosłem następujące wrażenie:
Drogi kliencie Twoja rodzina zostawiła ponad 100 zł kupując bilety i picie udając do kina - więc przerwiemy emisję reklam by pokazać wam malutkim film (tak na odczepnego) - skoro już na was tyle zarobiliśmy to se popatrzcie na film ...
#5
Napisano 23 May 2011 - 22:57
Ja do kina był czas, że chodziłem bardzo często. Niestety muszę Was rozczarować ale to na co trafiliście to nie przypadek. Ja najczęściej odwiedzam albo Cinema w Arkadii albo właśnie Multi w Złotych. Jak dla mnie w obydwu jest podobnie. Fakt Cinema jest trochę tańsza i ma krótsze reklamy ale sala vipowska z ZT zamiata. Niestety ja na wyjście we dwoje często wydawałem nawet 150-200 zł, co w porównaniu do średniej krajowej jest ogromnym wydatkiem, niestety robią wszystko, żeby kino stało się towarem luksusowym, tylko dla wybranych ale właśnie gdzie ten luksus? Jeśli trzeba siedzieć w zbyt zimnej sali i przez pół godziny oglądać reklamy.
Ja miałem na to sposób i być może nigdy mnie to tak nie irytowało. Zawsze do MK brałem bluzę/kurtkę nawet jeśli było lato. Moja dziewczyna była zmarźlakiem więc ją zakładała, ja nigdy ze zbyt niską temperaturą problemów nie miałem. A reklamy omijałem przychodząc minimum 15 minuty po planowym rozpoczęciu seansu. nie powiem, żeby przyjemne było szukanie miejsca po ciemku i przepychanie się przez siedzących już widzów ale gdybym tak siedział jak założyciel tematu to pewnie też zżarła by mnie irytacja.
Rozumiem duże koszta utrzymania kina ale im więcej takich zagrywek i odstraszonych klientów tym będzie mniej kasy wpływało a co za tym idzie reklam będzie więcej. I się dziwią, że piractwo jest w PL jedne z większych. Jak wypad do kina to 1/5 średniej krajowej.
Ja miałem na to sposób i być może nigdy mnie to tak nie irytowało. Zawsze do MK brałem bluzę/kurtkę nawet jeśli było lato. Moja dziewczyna była zmarźlakiem więc ją zakładała, ja nigdy ze zbyt niską temperaturą problemów nie miałem. A reklamy omijałem przychodząc minimum 15 minuty po planowym rozpoczęciu seansu. nie powiem, żeby przyjemne było szukanie miejsca po ciemku i przepychanie się przez siedzących już widzów ale gdybym tak siedział jak założyciel tematu to pewnie też zżarła by mnie irytacja.
Rozumiem duże koszta utrzymania kina ale im więcej takich zagrywek i odstraszonych klientów tym będzie mniej kasy wpływało a co za tym idzie reklam będzie więcej. I się dziwią, że piractwo jest w PL jedne z większych. Jak wypad do kina to 1/5 średniej krajowej.
Wesele | Katalog stron - sprawdź nas!
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc













