Piersi twe
Piersi twe wonne
zakwitły różowym głogiem --
-- usta me nieprzytomne
są ogniem --
Niezgonne twoje oczy
mijają skosem widnokrąg --
-- ziemia spod nóg się toczy,
mija słoneczny obrąb --
Stoimy w pustce, samotni --
ziemia daleko przed nami,
-- przemień mnie w gwiazdę! -- dotknij
serca wargami --
Strona 1 z 1
Emil Zegadłowicz
#2 Gość_Al_Hadzi_*
Napisano 01 February 2009 - 21:33
-z przedstawienia Del Amore-
"Dom zamieszkały"
Chór
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany
On
Wiesz miła moja że dom mój odwieczny
Był mi obroną i czymś jeszcze więcej
Był jak schron w burzy dobry i bezpieczny
Dom nieświadomy niemal niemowlęcy
Ona
Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie
Pełni się przestrzeń rozwiewają ściany
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany
On
I oto weszłaś z miłości darem
Jak z maków skwarnych płomiennym naręczem
Zadrżał dom zakołatał sercem starym
I po sufitach porozwieszał tęcze
Ona
Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie
Pełni się przestrzeń rozwiewają ściany
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany pijany
Chór
Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie
Pełni się przestrzeń rozwiewają ściany
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany
Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie
Pełni się przestrzeń rozwiewają ściany
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany
Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie.......
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
"I teraz na mnie spójrz"
On
Najsłodszą życia zajęci robotą
Stwarzamy rozkosz z naszych ciał tajemnic
Płatki Twej róży wargami rozchylę
I czar wypiję do dna Twego ciała
I czar wypiję do dna Twego ciała
I zamknę wieczność całą w jedną chwilę
I teraz na mnie spójrz
I teraz na mnie spójrz
I teraz spójrz
Madonno Biała
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
"Kto jesteś"
On
Kto jesteś co wśród wrzosów
jawisz się tak nagle
I przechylasz bielistych chmur
przejrzyste żagle
Ona
Kto jesteś
Gdziekolwiek zwrócę oczy
widzę tylko Ciebie
Kto jesteś
Czy poznajesz
kwietne sny dziecięce
Czy rozumiesz dlaczego
płonące mam ręce
On
Gdziekolwiek słuch skieruję
Twój głos słyszę
Jeśli nawet jest ciszą
Ona
Dlaczego szept twój
cieniu zjawiony wśród wrzosów
Rozróżniam przez tyle
napastliwych głosów
On
Kto jesteś
W powietrzu na ulicach
na miedzach i grapach
Niebo i ziemia mają
Twego ciała zapach
Kto jesteś
Kto jesteś
Ona
zapomniane słowo
Wyrasta i na słońcu
jaśnieje na nowo
On
Słowo Którego wargi
wyszeptać się boją
Ma Twój zapach Twe ciało
i postać ma Twoją
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
"Dom zamieszkały"
Chór
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany
On
Wiesz miła moja że dom mój odwieczny
Był mi obroną i czymś jeszcze więcej
Był jak schron w burzy dobry i bezpieczny
Dom nieświadomy niemal niemowlęcy
Ona
Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie
Pełni się przestrzeń rozwiewają ściany
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany
On
I oto weszłaś z miłości darem
Jak z maków skwarnych płomiennym naręczem
Zadrżał dom zakołatał sercem starym
I po sufitach porozwieszał tęcze
Ona
Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie
Pełni się przestrzeń rozwiewają ściany
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany pijany
Chór
Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie
Pełni się przestrzeń rozwiewają ściany
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany
Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie
Pełni się przestrzeń rozwiewają ściany
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany
Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie.......
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
"I teraz na mnie spójrz"
On
Najsłodszą życia zajęci robotą
Stwarzamy rozkosz z naszych ciał tajemnic
Płatki Twej róży wargami rozchylę
I czar wypiję do dna Twego ciała
I czar wypiję do dna Twego ciała
I zamknę wieczność całą w jedną chwilę
I teraz na mnie spójrz
I teraz na mnie spójrz
I teraz spójrz
Madonno Biała
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
"Kto jesteś"
On
Kto jesteś co wśród wrzosów
jawisz się tak nagle
I przechylasz bielistych chmur
przejrzyste żagle
Ona
Kto jesteś
Gdziekolwiek zwrócę oczy
widzę tylko Ciebie
Kto jesteś
Czy poznajesz
kwietne sny dziecięce
Czy rozumiesz dlaczego
płonące mam ręce
On
Gdziekolwiek słuch skieruję
Twój głos słyszę
Jeśli nawet jest ciszą
Ona
Dlaczego szept twój
cieniu zjawiony wśród wrzosów
Rozróżniam przez tyle
napastliwych głosów
On
Kto jesteś
W powietrzu na ulicach
na miedzach i grapach
Niebo i ziemia mają
Twego ciała zapach
Kto jesteś
Kto jesteś
Ona
zapomniane słowo
Wyrasta i na słońcu
jaśnieje na nowo
On
Słowo Którego wargi
wyszeptać się boją
Ma Twój zapach Twe ciało
i postać ma Twoją
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
#3 Gość_Al_Hadzi_*
Napisano 04 February 2009 - 22:56
"Czemu głowę odwracasz"
On
Bo widzisz mila moja
dzień się wielki zdarza
I zaludnia się życiem
przestrzeń nocy pusta
Bóg się z swych szat niewidnych
przede mną obnaża
Bóg ten twoje ma oczy
i twoje ma usta
Czemu głowę odwracasz
Czemu glos się twój mroczy
Ona
Nie pytaj rosnę zmierzchem
a nocą zakwitnam
On
Pali się cała ziemia
od słońca pochodni
Goreją moje palce
Jak żytni stóg płonę
Czemu głowę odwracasz
Czemu głos się twój mroczy
i nabrzmiewa
Ona
Niech mnie meteor porwie
i niech mnie zapłodni
On
Białe jest twoje ciało
jak stal rozpalona
I znów znów twa głowa
Czemu odwrócona
Czemu głowę odwracasz
Czemu głos się twój mroczy
i nabrzmiewa rządzą
Ona
Bóg wyorał mą bruzdę
Bóg gwiazdy posieje
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
-------------------------
#4 Gość_Al_Hadzi_*
Napisano 04 February 2009 - 23:02
"Nasycenie"
Ona
Jestem cichym wołaniem
On
Ciepłem jesteś oddaniem
Ona
Teraz jesteś znużeniem
A ja jeszcze płomieniem
On
Przed Świtaniem nad ranem
Cała pachniesz kasztanem
Ona
Mówisz do mnie westchnieniem
Oczy pachną błękitem
On
Dłonie nagrzanym żytem
Oddech nasieniem
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
Ona
Jestem cichym wołaniem
On
Ciepłem jesteś oddaniem
Ona
Teraz jesteś znużeniem
A ja jeszcze płomieniem
On
Przed Świtaniem nad ranem
Cała pachniesz kasztanem
Ona
Mówisz do mnie westchnieniem
Oczy pachną błękitem
On
Dłonie nagrzanym żytem
Oddech nasieniem
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
#5 Gość_Al_Hadzi_*
Napisano 04 February 2009 - 23:08
"Przemień mnie w gwiazdę"
On
Do odlotu nam droga
Jeszcze daleka
Odnajdziemy wpierw w sobie
Wolnego człowieka
Który przez kłębowisko
Zła i nienawiści
Wiarę dziejów pokrzepi
I nadzieję ziści
Ona
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
cała twoja łaknę tylko ciebie
Jesteś w powietrzu moim
I strawy mej chlebie
W gąszczu mroków wyrosło
Miłości mej ziarno
Ręce me tylko światło
Ku źrenicom garną
On
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Ona
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij wargami
On
zmieniona jesteś
już i już świetlana
Ona
Wiedzie mnie wsteczna droga
z południa do rana
On
Abyś mogła w idącej
już nowej jutrzence
Prześwietlić jutro serce
tak jak dzisiaj ręce
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Ona
Przemień mnie w gwiazdę
On
Dotknij
Ona
Serca wargami
On
Przemień mnie w gwiazdę
Ona
Dotknij wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij wargami
Chór
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij wargami
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
On
Do odlotu nam droga
Jeszcze daleka
Odnajdziemy wpierw w sobie
Wolnego człowieka
Który przez kłębowisko
Zła i nienawiści
Wiarę dziejów pokrzepi
I nadzieję ziści
Ona
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
cała twoja łaknę tylko ciebie
Jesteś w powietrzu moim
I strawy mej chlebie
W gąszczu mroków wyrosło
Miłości mej ziarno
Ręce me tylko światło
Ku źrenicom garną
On
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Ona
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij wargami
On
zmieniona jesteś
już i już świetlana
Ona
Wiedzie mnie wsteczna droga
z południa do rana
On
Abyś mogła w idącej
już nowej jutrzence
Prześwietlić jutro serce
tak jak dzisiaj ręce
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Ona
Przemień mnie w gwiazdę
On
Dotknij
Ona
Serca wargami
On
Przemień mnie w gwiazdę
Ona
Dotknij wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij wargami
Chór
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij wargami
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
#6 Gość_Al_Hadzi_*
Napisano 04 February 2009 - 23:17
"W ekstazie"
W ekstazie płodnej ziemi władzy
Pieszczą się usta, piersi, dłonie
Leżymy w modrym mroku
Leżymy nadzy
Rozkosz w nas krzyczy, krzyczy ciało
Miedzy me uda rozchylone
Wciskasz głowę oszalałą
Głowę oszalałą
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
W ekstazie płodnej ziemi władzy
Pieszczą się usta, piersi, dłonie
Leżymy w modrym mroku
Leżymy nadzy
Rozkosz w nas krzyczy, krzyczy ciało
Miedzy me uda rozchylone
Wciskasz głowę oszalałą
Głowę oszalałą
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
#7
Napisano 23 October 2011 - 16:36
"Pieszczoty już rozdane"
Ona
Pieszczoty już rozdane trochę ich zostało
Zużytych nazbyt znanych powtórzonych znojnie
Uwielbiasz wygniecione i zmęczone ciało
Idź spać drogi poeto śpij sam i spokojnie
On
Dotknąłem
Twojej dłoni
I pękło we mnie serce
Chcę ci po przecież powiedzieć
Źe zawsze że na wieki
Lecz wargi mam kamienne
Lecz wargi mam kamienne
1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz
_ _ _
óida oudén eidós
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
óida oudén eidós
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
#8
Napisano 23 October 2011 - 17:02
"Więc to prawda Więc jesteś"
On
Więc to prawda Więc jesteś
Dotykam cię żywą
Istniejącą jak życie
I jak życie prawdziwą
Ona
Ręce z dawnego już nawyku
Głaszczą przedmioty twe przedmioty
twe przedmioty
On
Klękam stopy twe kładę
Na mą głowę schyloną
Klękam stopy twe kładę[/color]
Ona
Ręce z dawnego już nawyku
Głaszczą przedmioty twe przedmioty
Ręce z dawnego już nawyku
Głaszczą przedmioty twe przedmioty
Ręce z dawnego już nawyku
On
Więc to prawda Więc jesteś
Dotykam cię żywą
Istniejącą jak życie
I jak życie prawdziwą
Ona
Ręce z dawnego już nawyku
Głaszczą przedmioty twe przedmioty
twe przedmioty
On
Klękam stopy twe kładę
Na mą głowę schyloną
Klękam stopy twe kładę[/color]
Ona
Ręce z dawnego już nawyku
Głaszczą przedmioty twe przedmioty
Ręce z dawnego już nawyku
Głaszczą przedmioty twe przedmioty
Ręce z dawnego już nawyku
_ _ _
óida oudén eidós
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
óida oudén eidós
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc














