Forum Lagata.pl: Emil Zegadłowicz - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Emil Zegadłowicz

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 15 October 2006 - 12:49

Piersi twe

Piersi twe wonne
zakwitły różowym głogiem --
-- usta me nieprzytomne
są ogniem --

Niezgonne twoje oczy
mijają skosem widnokrąg --
-- ziemia spod nóg się toczy,
mija słoneczny obrąb --

Stoimy w pustce, samotni --
ziemia daleko przed nami,
-- przemień mnie w gwiazdę! -- dotknij
serca wargami --

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#2 Gość_Al_Hadzi_*

  • Grupa Goście

Napisano 01 February 2009 - 21:33

-z przedstawienia Del Amore-

"Dom zamieszkały"

Chór
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany

On
Wiesz miła moja że dom mój odwieczny
Był mi obroną i czymś jeszcze więcej
Był jak schron w burzy dobry i bezpieczny
Dom nieświadomy niemal niemowlęcy

Ona
Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie
Pełni się przestrzeń rozwiewają ściany
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany

On
I oto weszłaś z miłości darem
Jak z maków skwarnych płomiennym naręczem
Zadrżał dom zakołatał sercem starym
I po sufitach porozwieszał tęcze

Ona
Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie
Pełni się przestrzeń rozwiewają ściany
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany pijany

Chór
Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie
Pełni się przestrzeń rozwiewają ściany
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany

Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie
Pełni się przestrzeń rozwiewają ściany
I w tej znaglonej słodkiej bezpotrzebie
Dom się nachwiewa wirem krwi pijany


Nie ma już miejsca na nic prócz na ciebie.......


1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz



"I teraz na mnie spójrz"

On
Najsłodszą życia zajęci robotą
Stwarzamy rozkosz z naszych ciał tajemnic


Płatki Twej róży wargami rozchylę
I czar wypiję do dna Twego ciała
I czar wypiję do dna Twego ciała


I zamknę wieczność całą w jedną chwilę
I teraz na mnie spójrz
I teraz na mnie spójrz
I teraz spójrz
Madonno Biała



1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz



"Kto jesteś"

On
Kto jesteś co wśród wrzosów
jawisz się tak nagle
I przechylasz bielistych chmur
przejrzyste żagle


Ona
Kto jesteś
Gdziekolwiek zwrócę oczy
widzę tylko Ciebie

Kto jesteś
Czy poznajesz
kwietne sny dziecięce
Czy rozumiesz dlaczego
płonące mam ręce

On
Gdziekolwiek słuch skieruję
Twój głos słyszę
Jeśli nawet jest ciszą

Ona
Dlaczego szept twój
cieniu zjawiony wśród wrzosów
Rozróżniam przez tyle
napastliwych głosów

On
Kto jesteś
W powietrzu na ulicach
na miedzach i grapach
Niebo i ziemia mają
Twego ciała zapach
Kto jesteś
Kto jesteś


Ona
zapomniane słowo
Wyrasta i na słońcu
jaśnieje na nowo


On
Słowo Którego wargi
wyszeptać się boją
Ma Twój zapach Twe ciało
i postać ma Twoją


1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz


#3 Gość_Al_Hadzi_*

  • Grupa Goście

Napisano 04 February 2009 - 22:56


"Czemu głowę odwracasz"

On
Bo widzisz mila moja
dzień się wielki zdarza
I zaludnia się życiem
przestrzeń nocy pusta

Bóg się z swych szat niewidnych
przede mną obnaża
Bóg ten twoje ma oczy
i twoje ma usta

Czemu głowę odwracasz
Czemu glos się twój mroczy


Ona
Nie pytaj rosnę zmierzchem
a nocą zakwitnam


On
Pali się cała ziemia
od słońca pochodni
Goreją moje palce
Jak żytni stóg płonę

Czemu głowę odwracasz
Czemu głos się twój mroczy
i nabrzmiewa


Ona
Niech mnie meteor porwie
i niech mnie zapłodni



On
Białe jest twoje ciało
jak stal rozpalona
I znów znów twa głowa


Czemu odwrócona
Czemu głowę odwracasz
Czemu głos się twój mroczy
i nabrzmiewa rządzą



Ona
Bóg wyorał mą bruzdę
Bóg gwiazdy posieje



1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz

-------------------------

#4 Gość_Al_Hadzi_*

  • Grupa Goście

Napisano 04 February 2009 - 23:02

"Nasycenie"


Ona
Jestem cichym wołaniem


On
Ciepłem jesteś oddaniem


Ona
Teraz jesteś znużeniem
A ja jeszcze płomieniem



On
Przed Świtaniem nad ranem
Cała pachniesz kasztanem



Ona
Mówisz do mnie westchnieniem
Oczy pachną błękitem



On
Dłonie nagrzanym żytem
Oddech nasieniem



1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz


#5 Gość_Al_Hadzi_*

  • Grupa Goście

Napisano 04 February 2009 - 23:08

"Przemień mnie w gwiazdę"


On
Do odlotu nam droga
Jeszcze daleka
Odnajdziemy wpierw w sobie
Wolnego człowieka
Który przez kłębowisko
Zła i nienawiści
Wiarę dziejów pokrzepi
I nadzieję ziści


Ona
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
cała twoja łaknę tylko ciebie
Jesteś w powietrzu moim
I strawy mej chlebie
W gąszczu mroków wyrosło
Miłości mej ziarno
Ręce me tylko światło
Ku źrenicom garną


On
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami



Ona
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij wargami



On
zmieniona jesteś
już i już świetlana



Ona
Wiedzie mnie wsteczna droga
z południa do rana



On
Abyś mogła w idącej
już nowej jutrzence
Prześwietlić jutro serce
tak jak dzisiaj ręce
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami


Ona
Przemień mnie w gwiazdę

On
Dotknij

Ona
Serca wargami

On
Przemień mnie w gwiazdę

Ona
Dotknij wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij wargami


Chór
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij serca wargami
Przemień mnie w gwiazdę
Dotknij wargami


1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz


#6 Gość_Al_Hadzi_*

  • Grupa Goście

Napisano 04 February 2009 - 23:17

"W ekstazie"

W ekstazie płodnej ziemi władzy
Pieszczą się usta, piersi, dłonie
Leżymy w modrym mroku
Leżymy nadzy



Rozkosz w nas krzyczy, krzyczy ciało
Miedzy me uda rozchylone
Wciskasz głowę oszalałą
Głowę oszalałą



1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz


#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Przechodzień 

  • wersja z zaimplementowana złośliwością
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1795
  • Rejestracja Sun, 23 Oct 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 October 2011 - 16:36


"Pieszczoty już rozdane"

Ona
Pieszczoty już rozdane trochę ich zostało
Zużytych nazbyt znanych powtórzonych znojnie
Uwielbiasz wygniecione i zmęczone ciało
Idź spać drogi poeto śpij sam i spokojnie

On
Dotknąłem
Twojej dłoni
I pękło we mnie serce
Chcę ci po przecież powiedzieć
Źe zawsze że na wieki
Lecz wargi mam kamienne
Lecz wargi mam kamienne


1991 muz Tadeusz Woźniak sł Emil Zegadłowicz

_ _ _
óida oudén eidós
Dołączona grafika_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _Dołączona grafika

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Przechodzień 

  • wersja z zaimplementowana złośliwością
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1795
  • Rejestracja Sun, 23 Oct 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 October 2011 - 17:02

"Więc to prawda Więc jesteś"


On

Więc to prawda Więc jesteś
Dotykam cię żywą
Istniejącą jak życie
I jak życie prawdziwą


Ona

Ręce z dawnego już nawyku
Głaszczą przedmioty twe przedmioty
twe przedmioty


On

Klękam stopy twe kładę
Na mą głowę schyloną
Klękam stopy twe kładę
[/color]

Ona

Ręce z dawnego już nawyku
Głaszczą przedmioty twe przedmioty
Ręce z dawnego już nawyku
Głaszczą przedmioty twe przedmioty
Ręce z dawnego już nawyku


_ _ _
óida oudén eidós
Dołączona grafika_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _Dołączona grafika

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych