Forum Lagata.pl: Co jecie na szlaku - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Co jecie na szlaku

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   klin86 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 738
  • Rejestracja Wed, 31 May 06
  • Lokalizacja:Bandar Seri Begawan

Napisano 04 June 2006 - 16:57

Po prostu, jakie jedzenie zabieracie w góry :?: czy może stołujecie się tylko w schroniskach :?: Ja zabieram zawsze kanapki z serem żółtym (czasem oscypkiem - to sie chyba nigdy nie zepsuje), kabanosikiem albo jakąś suchą kiełbaską. Poza tym zawsze banan(y), jakiś batonik/ czekolada...jeśli idę na kilka dni to jeszcze jakieś konserwy, któr można na szybko podgrzaćna palniku. Raczej unikam stołowania się w schroniskach, a to ze względu na: kolejki, ceny, ograniczona ilość schronisk...wyjątek robię dla szarlotki . I do tego oczywiście woda ( 1,5 l na dzień) i herbatka zielona z cytryną ( w termosie 0,75l).

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Burzus 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 328
  • Rejestracja Tue, 30 May 06
  • Lokalizacja:TBG

Napisano 04 June 2006 - 22:24

Z jedzeniem na szlaku mam ciekawa przygode, mianowicie wchodzac kiedys na Trzy Korony, spotkalem stara babulenke, ktora sprzedawala kompot z rabarbaru i bulki maslanki. Spragnilny wypilem ow napoj a nastepnie kupilem maslanke (za 2 zl ohmy.gif ) i wlozylem do plecaka. Godzine i kawal drogi pozniaj chcialem ja zjesc. Okazalo sie ze to zwykla bulka z piekarni za 20 groszy :!: Moral nie kupujcie jedzenia z niewiadomego zrodla :mrgreen:

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   klin86 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 738
  • Rejestracja Wed, 31 May 06
  • Lokalizacja:Bandar Seri Begawan

Napisano 05 June 2006 - 22:31

A czy przynajmniej była świeża :?: laugh.gif

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Eciepecie 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 56
  • Rejestracja Thu, 11 May 06

Napisano 08 June 2006 - 12:29

Dla mnie po pierwsze czekolada, batoniki, banany. Co do innych rzeczy to różnie. Kabanoski są wygodne i szybko się nie psują, lubię brać ze sobą paszteciki do smarowania w takich małych metalowych opakowaniach, kanapki robię już na szlaku, zabieram tylko składniki. Do picia woda i herbatka z dużą ilością miodu i cytryny. No i oczywiście oscypecek. Jeśli mam zamiar być w shronisku to sławne chińskie zupki, kawka 3 in 1 oraz jakieś szybie dania do zalania.
eciepecie rulez

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   klin86 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 738
  • Rejestracja Wed, 31 May 06
  • Lokalizacja:Bandar Seri Begawan

Napisano 08 June 2006 - 18:22

CYTAT(Eciepecie)
Kabanoski są wygodne i szybko się nie psują
potwierdzam, kabanosik musi być smile.gif

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   dorotawoj 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 117
  • Rejestracja Thu, 15 Jun 06
  • Lokalizacja:Piastów

Napisano 15 June 2006 - 22:43

Zawsze trzeba mieć wodę (lub w zależności od aury - gorącą herbatę), jakieś kanapki i coś słodkiego (czekoladka, batonik itp). Reszta zależy od trasy wycieczki i szlaku, czy tam jest schonisko. Najlepiej jest mieć przy sobie coś na "czarna godzinę" ( w górach nigdy nic nie wiadomo) a mozna to przygotować szybko - małe puszeczki lub paszteciki w "złotku", kawki "3in1", suchary lub chleb, herbatniki...

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   klin86 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 738
  • Rejestracja Wed, 31 May 06
  • Lokalizacja:Bandar Seri Begawan

Napisano 16 June 2006 - 10:40

CYTAT(dorotawoj)
(lub w zależności od aury - gorącą herbatę)
Powiedziałbym nawet, że gorącą herbatę z cytrynką powinno się mieć w plecaku nawet w upalny dzień. Po pierwsze pogoda może się załamać, a po drugie łyk ciepłej herbaty uzupełni niedobór soli mineralnych, które "wypociliśmy".

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Eciepecie 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 56
  • Rejestracja Thu, 11 May 06

Napisano 28 June 2006 - 09:44

Herbatka obowiązkowo z cytrynką ale bez prądu. Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem picia alko jak wychodze w góry. Uwazam że jest to kompletny brak odpowiedzialnści i głupota do kwadratu.
eciepecie rulez

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   klin86 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 738
  • Rejestracja Wed, 31 May 06
  • Lokalizacja:Bandar Seri Begawan

Napisano 28 June 2006 - 17:57

CYTAT
Herbatka obowiązkowo z cytrynką ale bez prądu. Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem picia alko jak wychodze w góry. Uwazam że jest to kompletny brak odpowiedzialnści i głupota do kwadratu.
ja siępod tym podpisujęobiema ręcami...piwko może byćwieczorkiem , po zejściu w doliny. Poza tym alkohol podany osobom wycieńczonym (w tym zmarzniętym ) może je zabić(nawet kilka kropli rumu ...)

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   dorotawoj 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 117
  • Rejestracja Thu, 15 Jun 06
  • Lokalizacja:Piastów

Napisano 29 June 2006 - 19:09

Ja też potwierdzam powyższe.Aczkolwiek, jak pamietam sprzed paru lat, po powrocie z zimowej wycieczki / wyprawy w góry - doskonale robiła w ciepłej kwaterze herbatka góralska... ale zawsze PO a nie PRZED

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   klin86 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 738
  • Rejestracja Wed, 31 May 06
  • Lokalizacja:Bandar Seri Begawan

Napisano 29 June 2006 - 22:13

CYTAT(dorotawoj)
Ja też potwierdzam powyższe.Aczkolwiek, jak pamietam sprzed paru lat, po powrocie z zimowej wycieczki / wyprawy w góry - doskonale robiła w ciepłej kwaterze herbatka góralska... ale zawsze PO a nie PRZED
AVE, potwierdzam smile.gif doskonały środek przeciwdziałający przeziębieniu, rozgrzewający itp., ale już po powrocie, w schronisku itp.. Jednak czytałem już o przypadkach śmiertelnych...rzecz działa się w Tatrach słowackich, rodzina z dzieckiem szła przez wysoko położoną przełęcz, minęło ich trzech młodych taternikó (wysportowani, silni, przejście w takich warunkach nie było dla nich problemem). Rodzian poprosiła, by Ci szli z nimi, poprowadzili ich. Dwaj z nich odmówili i poszli dalej, jeden został. Po przejściu przez przełęcz byli zmęczeni, mokrzy i prawdopodobnie lekko przyduszeni (szli pod silny wiatr)...chłopak(wspinacz) dziecko i ojciec usiedli...matka chcąc ich rozgrzać podała im po kieliszku koniaku...po kilku minutach cała trójka nie żyła. To smutne, ale prawdziwe. Jeśli alkohol, to tylko "po", ale też nie zawsze.

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   ~Czarna 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1534
  • Rejestracja Wed, 17 Dec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sanok/Lublin/Warszawa

Napisano 06 January 2010 - 16:22

Apetytu na szlaku nie mam kompletnie tongue.gif no ale obowiązkowo czekolada, albo jakieś batony, napoje energetyzujące i kanapki z jakąś suchą kiełbasą czy kabanosem (wspomnianym wyżej). Z owoców banany albo jabłka smile.gif
Dołączona grafika

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył

___
Yamaha F310 Dołączona grafika

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17107
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 January 2010 - 22:12

Dorzuciłabym jeszcze wodę do picia, zwłaszcza latem. wink.gif Chociaż zdarzało się, że piliśmy wodę ze studni u gospodarza, niezapomniany smak. smile.gif
CYTAT(klin86 @ 4.06.2006, 15:57)
Raczej unikam stołowania się w schroniskach

Też unikam, ale jest jedno do którego warto przejść 10 km żeby spróbować szarlotki. wink.gif

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   ~Czarna 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1534
  • Rejestracja Wed, 17 Dec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sanok/Lublin/Warszawa

Napisano 06 January 2010 - 22:33

Ogólnie schroniska tatrzańskie słyną z szarlotek smile.gif faktycznie są niczego sobie wink.gif podobnie jak grzane wino smile.gif
Dołączona grafika

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył

___
Yamaha F310 Dołączona grafika

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Pogan 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 2141
  • Rejestracja Mon, 02 Oct 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Konin/ Warszawa

Napisano 07 January 2010 - 05:25

CYTAT(~Czarna @ Wczoraj, 21:33)
podobnie jak grzane wino smile.gif

za słodkie kwas.gif
Na forum jak w Polsce. Nie Ci ludzie są na stanowiskach.

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Ciutludz 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 147
  • Rejestracja Wed, 11 Nov 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 January 2010 - 12:26

na szlaku rośnie apetyt ... ale słodyczy raczej nie polecam ...

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   ~Czarna 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1534
  • Rejestracja Wed, 17 Dec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sanok/Lublin/Warszawa

Napisano 07 January 2010 - 12:44

CYTAT(Pogan @ 7.01.2010, 4:25) <{POST_SNAPBACK}>
za słodkie kwas.gif

o to chodzi tongue.gif szybka dawka energii tongue.gif
Dołączona grafika

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył

___
Yamaha F310 Dołączona grafika

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych