Forum Lagata.pl: Wypadek Roberta Kubicy w rajdzie Ronde di Andora - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Wypadek Roberta Kubicy w rajdzie Ronde di Andora Wypadek Roberta Kubicy

#41 Użytkownik nie jest zalogowany   Przymszy 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 7413
  • Rejestracja Tue, 14 Apr 09
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 22 March 2011 - 10:04

Piszesz tak jakby był jakiś obowiązek kontynuowania dalej tego sportu. Nie ma czegoś takiego, że "opcja jest tylko jedna", zawsze jest jakiś wybór.
Zresztą Magia w przeciwieństwie do Ciebie nie napisała co Kubica powinien zrobić tylko co ona by zrobiła będąc na jego miejscu.
To taka subtelna różnica.
Można też podawać przykłady sportowców, którzy porzucili karierę ze względu właśnie na to ryzyko i wybrali co innego. Przykładowo dla takiego sportowca ważniejsze było aby jego dzieci miały ojca a żona miała męża - takiej postawy bym nie potępiał.

#42 Użytkownik nie jest zalogowany   GIZIO 1966 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1586
  • Rejestracja Sun, 24 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 March 2011 - 13:09

Nie ma żadnego obowiązku i nie szukaj w tym jakiś podtekstów.Robert sam nie może się doczekać powrotu za kółko i to on mówi,że nie widzi siebie gdzie indziej.Odnośnie dzieci,to ich nie ma,tak samo jak i żony.I tak jak wcześniej napisałem w tej dziedzinie sportu ryzyko jest wliczone.Tam nie jeżdżą kolesie z kółka różańcowego.Robert i tak pokazał do tej pory klasę i każdą jego decyzje miłośnik F-1 na pewno by przyjął.

Użytkownik GIZIO 1966 edytował ten post 22 March 2011 - 13:12


#43 Użytkownik nie jest zalogowany   Przymszy 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 7413
  • Rejestracja Tue, 14 Apr 09
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 23 March 2011 - 01:06

Wiem, że nie ma żony i dzieci oraz wiem, że on chce wrócić, natomiast klepanie tekstów - To co miałby niby teraz robić? Uprawiać ogródek? Nie.Opcja jest tylko jedna. - jest wielce nieprzemyślane.
Nie szukam podtekstów. Odnoszę się tylko do nieprzemyślanej wypowiedzi.

#44 Użytkownik nie jest zalogowany   GIZIO 1966 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1586
  • Rejestracja Sun, 24 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 March 2011 - 07:54

Klepać,to można babę po dupie. :D

#45 Użytkownik nie jest zalogowany   GIZIO 1966 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1586
  • Rejestracja Sun, 24 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 April 2011 - 09:35

Robert Kubica w sobotę późnym wieczorem został wypisany ze szpitala Św. Korony w Pietra Ligure. Przebywał tam od 6 lutego, gdy uległ poważnemu wypadkowi w rajdzie.
"Robert Kubica nie jest już w szpitalu Santa Corona w Pietra Ligure. Jego stan jest dobry i kierowca będzie mógł rozpocząć nową fazę rehabilitacji poza szpitalem" - głosi biuletyn lekarski opublikowany przez placówkę.

To bardzo miłe zaskoczenie - kilka dni temu menadżer kierowcy - Daniele Morelli - poinformował, że Polak Wielkanoc spędzi jeszcze w szpitalnym łóżku.

Kubica udał się do swojego domu w Monte Carlo. Niedługo wróci do Pietra Ligure - będzie poddany żmudnej rehabilitacji. W piątek głos w sprawie zdrowia Polaka zabrał dr Riccardo Cecarelli, który nadzoruje rehabilitację. Poinformował, że decyzja ws. powrotu Kubicy do Formuły 1 zapadnie po 6 miesiącach po wypadku.

Nie dotrzymał słowa. I dobrze

Rehabilitacja będzie przebiegała kompleksowo - Kubica będzie ćwiczył m.in. na bieżni lekkoatletycznej i siłowni, a za jego powrót do zdrowia będzie odpowiedzialny zespół czterech lekarzy.

Sam kierowca... nie dotrzymał słowa. W czwartek oficjalna strona Lotus Renault opublikowała list Kubicy do fanów. Polak zapewnił, że w przyszłym tygodniu opuści szpital Św. Korony. Stało się to jednak dużo szybciej.

Polak przebywał we włoskim szpitalu od 6 lutego, gdy prowadzona przez niego Skoda Fabia uderzyła w barierkę podczas rajdu. Ta przebiła auto na wylot. Kubica miał operowany bark, łokieć, nogę i zmiażdżoną dłoń. Jego pilot, Jakub Gerber, wyszedł bez szwanku.

Z powodu wypadku Kubica nie wystartował w nowym sezonie Formuły. W bolidzie Lotus Renault zastąpił go Niemiec Nick Heidfeld.


Czy Robert Kubica powróci do bolidu Formuły 1? - Dowiemy się tego sześć miesięcy po wypadku. Musimy zaczekać i zobaczyć co zrobi natura - mówi Dr Riccardo Ceccarelli, który nadzoruje powrót polskiego kierowcy do zdrowia. Rehabilitacja Kubicy została zaplanowana kompleksowo - będą m.in. ćwiczenia na bieżni i siłownia.
Ceccarelli każe czekać na naturę, ale dodaje: "Znając Roberta, jesteśmy przekonani, że jest na tyle silny, by wrócić".

Dla polskiego kierowcy, który Wielkanoc spędzi jeszcze w szpitalu w Ligurii, zostanie powołany specjalny sztab medyczny, który będzie nadzorował rehabilitację.

Czwórka stawia go na nogi

- Stworzyliśmy zespół co najmniej czterech osób, które będą towarzyszyć mu w ciągu jego codziennych sześciu godzin rehabilitacji. Mamy także specjalną bieżnię, która pozwoli częściowo obciążyć prawą nogę. Ze względu na rękę, nogę i łokieć, Robert łączy w sobie trzech pacjentów - tłumaczy lekarz. - Dzięki siłowni ponownie poczuje się jak kierowca wyścigowy – dodaje.


Najważniejsza wydaje się ręka, zmiażdżona w wypadku, któremu Kubica uległ 6 lutego. - Odbudowa nerwów jest najdłuższym procesem, więc w ciągu pierwszych czterech miesięcy trudno jest przewidzieć jak będzie przebiegał powrót do zdrowia – mówi Ceccarelli.Włoch jest jednak nastawiony optymistycznie. - Ma dobre czucie w ręce, ale nie w każdym miejscu. Jednak ręka jest na swoim miejscu i będzie odzyskiwała sprawność - tłumaczy.

Najmniej martwi się nogą Polaka. - Ona stanowi mały problem. Robert obciąża lewą kończynę i to samo stopniowo zaczyna robić z drugą - mówi lekarz.

#46 Użytkownik nie jest zalogowany   GIZIO 1966 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1586
  • Rejestracja Sun, 24 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 May 2011 - 09:43

Kubica może już chwytać przedmioty prawą dłonią.


Jak już informowaliśmy jakiś czas temu, szef Lotus Renault GP – Eric Boullier odwiedził zaraz po Grand Prix Turcji wracającego do zdrowia Roberta Kubicę, który pracuje nad rehabilitacją kończyn kontuzjowanych podczas wypadku rajdowego w lutym. Teraz pojawiła się dodatkowo informacja o postępach w rehabilitacji prawej dłoni.

Mikołaj Sokół pisząc dla portalu onet.pl ujawnił, że „jeden z zawodników serii GP2, który spotkał Polaka w ośrodku treningowym dla kierowców powiedział, że dłoń Kubicy funkcjonuje coraz lepiej i jest on już w stanie chwytać przedmioty palcami”. Fakt ten potwierdza Boullier, zginając i prostując palce swojej prawej dłoni na znak, że Kubica potrafi już to samo.

„Nie zapominajmy, że prawie stracił dłoń. Odbudowa mięśni i kości zajmuje dużo czasu, ale jeszcze więcej potrzebują nerwy. Spędziłem z nim cztery godziny w bardzo miłej atmosferze. Pracował nad rehabilitacją, a potem przez półtorej godziny rozmawialiśmy o przyszłości i zgodziliśmy się, że jest jeszcze za wcześnie na konkretne oczekiwania. Spotkamy się znów w połowie czerwca, aby zaplanować jego powrót” – dodał szef ekipy z Enstone.



Lopez: Kubica w tym sezonie nie wystartuje w wyścigu.

Prezes spółki Genii, która jest właścicielem zespołu Lotus Renault GP – Gerard Lopez powiedział w Hiszpanii, że Robert Kubica nie powróci w tym roku do startów w wyścigach Formuły 1.

Lopez nie wykluczył jednak możliwości jazdy Polaka w piątkowej sesji treningowej: „Może będzie mógł przeprowadzić piątkowy test w pewnym momencie, lecz powrót (do startów w wyścigach) w tym sezonie z pewnością nie będzie możliwy”.

„Robert przeżył niesamowity wypadek. Teraz czeka go najtrudniejsze, czyli długa i żmudna rehabilitacja. Nikt tak naprawdę nie wie – ani on, ani lekarze, ani my – jak urazy wpłyną na jego możliwość ścigania się w F1 w dłuższej perspektywie” – powiedział Lopez hiszpańskiemu radiu Onda Cero.

Kubica miesiąc temu opuścił szpital Santa Corona po blisko 80-dniowym pobycie w nim od swojego wypadku rajdowego w lutym. Z niedawnych doniesień wynika, że może już chwytać małe przedmioty prawą dłonią, której omal nie stracił w wypadku.



Szef i obecni kierowcy LRGP pamiętają o Kubicy.


Szef Lotus Renault GP – Eric Boullier oraz kierowcy zespołu z Enstone – Witalij Pietrow i Nick Heidfeld, który został wybrany na zastępcę Roberta Kubicy, byli pytani dzisiaj przez dziennikarzy na torze Istanbul Park o Polaka przechodzącego obecnie intensywną rehabilitację po wyjściu ze szpitala Santa Corona.

Boullier powiedział między innymi, że na prognozy dotyczące powrotu Roberta do startów w Formule 1 trzeba zaczekać do połowy przyszłego miesiąca. „Powiedzmy, że w połowie czerwca będziemy więcej wiedzieć odnośnie tego, kiedy i czego możemy oczekiwać” – cytuje słowa Francuza portal PIT STOP.

„W tym tygodniu rozmawiałem z nim telefonicznie przez godzinę. Odczuwa ulgę, że mógł przenieść się już do domu i wrócić do normalnego życia, o ile można tak określić pracę nad rehabilitacją. Pracuje bardzo ciężko, przez sześć-siedem godzin dziennie. Jego obrażenia były bardzo poważne. Kości i mięśnie jest dość łatwo naprawić, jeśli mogę użyć takiego określenia. Połączenia nerwowe to już inna historia i potrzebna jest ostrożność, właściwe podejście oraz czas”.

Witalij Pietrow z kolei był jednym z pięciu uczestników dzisiejszej konferencji prasowej FIA w Stambule, podczas której padło w pewnym momencie do wszystkich pytanie o Roberta Kubicę. Rosjanin zaczął od następujących słów: „Kiedy przyszedłem do Renault razem z Robertem, nie znałem go. Przy nim zespół był wyluzowany, niczym rodzina. Zawsze motywował ekipę do działania i tłumaczył co robić”.

„Jest pozytywną postacią, zawsze dokładnie wiedział co robić, a wszyscy w zespole w niego wierzyli. Jest bardzo zabawny i wyjątkowo szybki. W ubiegłym roku widzieliśmy, że to jeden z najlepszych kierowców. Brakuje nam go. Wiemy, że dopiero co opuścił szpital, a teraz czeka go długa rehabilitacja. Wspieramy go i czekamy na niego. Mam nadzieję, że zobaczymy go w tym roku w padoku, żeby móc się przywitać”.

Tymczasem Nick Heidfeld po raz kolejny powiedział, że często myśli o swoim dawnym koledze zespołowym z czasu wspólnych startów w BMW Sauber w latach 2006-2009 i jednocześnie życzył mu jak najszybszego powrotu do zdrowia. „Cały czas o nim myślę, ale szczególnie dużo myślałem o tym na początku. To normalne, że kiedy siedzę w tym aucie myślę o Robercie więcej niż inni” – przyznał Niemiec.

„Myślałem o nim nawet podczas wyścigu w Malezji. Zwykle, kiedy się koncentrujesz, nie myślisz o takich rzeczach. To dziwna sytuacja. Dla niego to pech, dla mnie szczęście. Byliśmy kolegami w BMW. To kwestia szacunku. Właśnie dlatego umieszczam na kasku flagę. W padoku brakuje Roberta. Zawsze chcesz rywalizować z najlepszymi. To bardzo mocny kierowca. Wiele osób w padoku go lubi. Miał strasznego pecha i życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia”.

Opcje tematu:


  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych