Forum Lagata.pl: Miłość do matki to obowiązek? - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Miłość do matki to obowiązek?

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6305
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 January 2011 - 18:07

"Czy mamy obowiązek kochać swoją matkę?"
Nawet jeśli była oschła, złośliwa, nadmiernie wymagająca i surowa? Czy można przerwać więź łączącą dziecko z rodzicielką? Czy polskie matki obdarzają swe dzieci miłością bezinteresowną i głęboką? Jak jest w Waszym przypadku?

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Przymszy 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 7413
  • Rejestracja Tue, 14 Apr 09
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 19 January 2011 - 20:06

Pewnie, że nie ma obowiązku. Ktoś kto tylko wypluł Cię ze swojego łona i porzucił nie jest nawet godny aby nazywać go matką.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6305
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 January 2011 - 12:49

Wyświetl postUżytkownik Przymszy dnia 19 January 2011 - 20:06 napisał

Pewnie, że nie ma obowiązku. Ktoś kto tylko wypluł Cię ze swojego łona i porzucił nie jest nawet godny aby nazywać go matką.


A co sądzisz o nakazie jaki państwo narzuca,że mimo wszystko mamy zajmować się swoimi rodzicami na starość,albo płacić alimenty nawet jeśli taki rodzic całe życie olewał dziecko i nie płacił na nie?
Moim zdaniem jest to chory nakaz,bo wiele jest takich sytuacji,że np. ojciec zostawił rodzinę,całe życie miał swoje dzieci w d.pie,w ogóle na nie nie płacił,a potem na starość jak jest chory to dzieci dostają nakaz z sądu i muszą na takiego płacić

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1443
  • Rejestracja Thu, 20 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 January 2011 - 18:23

Wyświetl postUżytkownik Anette dnia 20 January 2011 - 12:49 napisał

A co sądzisz o nakazie jaki państwo narzuca,że mimo wszystko mamy zajmować się swoimi rodzicami na starość,albo płacić alimenty nawet jeśli taki rodzic całe życie olewał dziecko i nie płacił na nie?
Moim zdaniem jest to chory nakaz,bo wiele jest takich sytuacji,że np. ojciec zostawił rodzinę,całe życie miał swoje dzieci w d.pie,w ogóle na nie nie płacił,a potem na starość jak jest chory to dzieci dostają nakaz z sądu i muszą na takiego płacić


Obowiązek alimentowania rodziców wcale nie jest chory. Wyrodnych synów i córek jest pewnie tyle co wykolejonych rodziców. Alimenty ustalane są sądownie, w takim przypadku można takie żądanie zaskarżyć przez zastosowanie art. 5. kodeksu cywilnego - uznanie roszczenia o alimenty za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Przymszy 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 7413
  • Rejestracja Tue, 14 Apr 09
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 20 January 2011 - 20:34

Gorzej w tej materii mają rodzice, którzy są zobligowani łożyć na dziecko do 26 roku życia - jeśli się uczy.
Nigdy nie słyszałem o przypadku wytoczenia sprawy o alimenty przez stetryczałego rodzica.

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   busiu 

  • Praktykujący
  • PipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 95
  • Rejestracja Sat, 01 Jan 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 20 January 2011 - 22:54

Żaden obowiązek. Moja matka nigdy na to miano nie zasłużyła, bo nigdy nie była nią ani dla mnie, ani dla moich dwóch braci. Mnie porzuciła w akademiku parę miesięcy po porodzie na skraju śmierci i nie pojawiła się w moim życiu przez następne 14 lat. Zostawiła mnie z dziadkami-alkoholikami. Mój brat, młodszy o 4 lata, też wylądował u siostry mamy. Kiedy odzyskałam z nią kontakt w wieku 15 lat, byłam nią zachwycona. W końcu która córka by nie była! Moja mama wydawała się wtedy cudowna! Miała nowego faceta, wzięła mojego brata do siebie, miała pracę. Nie przeszkadzało mi nawet to, że gdy była ze mną w ciąży, chciała dokonać aborcji, ale przeszkodziło jej w tym kolokwium z matematyki. I powiedziała to mi, 16-letniej dziewczynie tak, jakby mówiła o pogodzie.

Teraz mam już 20 lat, moja mama powołała na świat trzecie dziecko, i nadal nie wie, co to znaczy być matką, choć idzie jej stanowczo lepiej niż wcześniej.

Miałam do niej żal. Mnóstwo żalu, bo byłam przekonana, że matczyna miłość to coś nieskończonego, bezwarunkowego, potężnego... tylko nie dla mnie. Teraz staram się z tym walczyć i szukać miłości gdzie indziej.

Czy płaciłabym na nią alimenty? Pewnie tak. Bo moja miłość do niej jest bezwarunkowa. Niestety.
que loco amigos manana comprende hola que pasa como te llamas!

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Przymszy 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 7413
  • Rejestracja Tue, 14 Apr 09
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 20 January 2011 - 23:31

Bo moja miłość do niej jest bezwarunkowa. Niestety.

Dziwię Ci się. Ja bym na Twoim miejscu nie mógł takim uczuciem obdarować tej osoby.

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10317
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 January 2011 - 02:13

Wyświetl postUżytkownik Przymszy dnia 20 January 2011 - 20:34 napisał

Gorzej w tej materii mają rodzice, którzy są zobligowani łożyć na dziecko do 26 roku życia - jeśli się uczy.

Nie mają gorzej, bo nikt ich do rodzicielstwa nie zmusza :jes

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6305
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 January 2011 - 15:24

Wyświetl postUżytkownik deora dnia 20 January 2011 - 18:23 napisał

Obowiązek alimentowania rodziców wcale nie jest chory. Wyrodnych synów i córek jest pewnie tyle co wykolejonych rodziców.


Wydaje mi się,że to wina rodziców jak sobie wychowują dzieci,skoro nie potrafią dzieci wychować to nie ma się co dziwić,że potem te dzieci są wyrodne.Druga sprawa jest taka,że wiele osób,które są uważane za dobrych rodziców i dobrych ludzi w ogóle stają się potworami za zamkniętymi drzwiami i robią swoim dzieciom piekło,są despotyczni,surowi a nawet agresywni a potem się wszyscy dziwią,że takie dziecko ma na starość takiego rodzica w d.pie.Myślę,że jeśli ktoś był dobrym rodzicem to dziecko samo czuje się zobowiązane do tego,aby się tym rodzicem na starość zajmować albo przynajmniej zapewnić mu dobry dom opieki,natomiast jeśli ktoś był złym rodzicem to nie zasługuje na żadną opiekę,ani alimenty ze strony swoich dzieci.Myślę,że w takiej sytuacji nie każdy potrafi się sądzić i wyciągać wszystkie brudy,tym bardziej,że to że rodzic był zły trzeba jakoś udowodnić,a ciężko jest cokolwiek udowodnić jeśli ktoś robił wszystko na pokaz i przy obcych ludziach uchodził za dobrego człowieka.

Wyświetl postUżytkownik Prince dnia 21 January 2011 - 02:13 napisał

Nie mają gorzej, bo nikt ich do rodzicielstwa nie zmusza :jes


No właśnie! dzieci się na świat nie proszą,jeśli ktoś się na nie decyduje to ma potem obowiązek je utrzymywać i nie ma prawa oczekiwać niczego w zamian

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   imbirowa 

  • nielubieszpinaku.
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5019
  • Rejestracja Wed, 27 Oct 10
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 21 January 2011 - 19:38

Cytat

"Czy mamy obowiązek kochać swoją matkę?"

a czy mamy obowiązek chodzić na wybory? z punktu widzenia tego, ze jestesmy Polakami tak, tak samo jest z matka, mimo wszystko nia jest , nic i nikt tego nie zmieni i poniekad mamy obowiazek ja kochac.
matke ma sie tylko jedna :]

Cytat

Czy można przerwać więź łączącą dziecko z rodzicielką? Czy polskie matki obdarzają swe dzieci miłością bezinteresowną i głęboką? Jak jest w Waszym przypadku?

wiezi z matka zerwac nie mozna, mozna zerwac z nia kontakt. :]

i znow te Polskie matki - anette co Ty tak generalizujesz ? :P
jesli wezmiemy pod uwage dwie matki ( Polki) jedna z rodziny 'normalnej' druga z patologicznej, ktora przywiazuje dzieci do kaloryfera to czy mozemy je wrzucic do jednego wora? :) nie- i cale szczescie :)

w moim przypadku jest tak, ze i mama i tata to ostatni ludzie na ktorych powiedzialabym cos zlego, i moja wiez z nimi jest dosc mocna. czasem mysle ze nawet az za :)

Użytkownik imbirowa edytował ten post 21 January 2011 - 19:40

Internet skupia szaleńców.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Weronisia 

  • Praktykujący
  • PipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 83
  • Rejestracja Mon, 06 Dec 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 February 2011 - 13:02

Dla mnie matką nie jest rodzicielka, ale osoba, która wychowuje i sprawia, że dziecko "wychodzi" na ludzi w życiu dorosłym, a obowiązek miłości i opieki dla osób, które są odpowiedzialne za patologię i okropne dzieciństwo szkrabów nie są godne splunięcia, a co dopiero miłości. Dlatego właśnie uważam, że obowiązek, o którym mówiłaś na początku jest głupotą.

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   malowanka 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 205
  • Rejestracja Wed, 23 May 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:a różnie ;)

Napisano 26 November 2011 - 03:33

Wyświetl postUżytkownik Przymszy dnia 20 January 2011 - 20:34 napisał

Gorzej w tej materii mają rodzice, którzy są zobligowani łożyć na dziecko do 26 roku życia - jeśli się uczy.
Nigdy nie słyszałem o przypadku wytoczenia sprawy o alimenty przez stetryczałego rodzica.

No to niewiele słyszałeś. Syn mojej sąsiadki wyjechał do Niemiec. Tam ożenił się i został. Jego rodzice byli rozwiedzeni, wychowywała go matka. Ojciec nie dawał na niego grosza. I kiedy facet na dobre osiadł w Niemczech, zaczął porządnie zarabiać, to tatuś o alimenty wystąpił. Swoją firmę przepisał na brata, mieszkanie na matkę i biedny się z dnia na dzień zrobił. Sąd przyznał mu alimenty...
Ten post jest na temat - jeśli tego nie widzisz to Ty masz problem ;))

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Marikowy 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 35
  • Rejestracja Sun, 02 Oct 11
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 04 December 2011 - 21:51

Z miłością i alimentami jest fajnie. Mamcia może się ciebie wyrzec kiedy ma na to ochotę a dziecko nie może się zrzec nawet najgorszej matki. To jest "trochę" niesprawiedliwe. Dobre pytanie, niby wiadomo że nie mamy obowiązku kogoś kochać ale w naszej tradycji matka to świętość. A świętość czasami rozmowa się z rzeczywistością.
Rodzice korzystają z prawa do alimentów od dzieci. Byłem świadkiem.

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Burleska 

  • Praktykujący
  • PipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 76
  • Rejestracja Sat, 05 Nov 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 04 January 2012 - 14:37

To ciężki temat. Miłość nie jest obowiązkiem, ale szacunek już myśle , że tak.

My may taki problem z moją babcią. Nigdy nie była ani czułą matką, ani babcią, a oczekuje, że wszyscy będą ją kochać tylko za to, że jest, nawet widziana raz na pół roku prawnuczka.
Nie robi kompletnie nic, a jak córki przyjeżdżają (co tydzień) i zaczynają od sprzatania, bo nie ma czystego kubka, a podłoga się klei, to miewa nawet pretensje, że się krzątają zamiast usiąśc z matką porozmawiać.
Właśnie się ostatnio zastanawiały czy to wszystko co dla niej robią, chociaż zawsze za mało (takie odbierają wrażenie!), to z miłości, czy poczucia obowiązku...

Alimenty dla rodzica to jakaś porażka. Też słyszałam o takim przypadku, kiedy ojciec ćpun przypomniał sobie, ze ma syna po 25 latach, jak ten był dobrze ustawionym marynarzem i pozwał o alimenty. :gun:

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych