Miłość do matki to obowiązek?
#1
Napisano 19 January 2011 - 18:07
Nawet jeśli była oschła, złośliwa, nadmiernie wymagająca i surowa? Czy można przerwać więź łączącą dziecko z rodzicielką? Czy polskie matki obdarzają swe dzieci miłością bezinteresowną i głęboką? Jak jest w Waszym przypadku?
#2
Napisano 19 January 2011 - 20:06
#3
Napisano 20 January 2011 - 12:49
Użytkownik Przymszy dnia 19 January 2011 - 20:06 napisał
A co sądzisz o nakazie jaki państwo narzuca,że mimo wszystko mamy zajmować się swoimi rodzicami na starość,albo płacić alimenty nawet jeśli taki rodzic całe życie olewał dziecko i nie płacił na nie?
Moim zdaniem jest to chory nakaz,bo wiele jest takich sytuacji,że np. ojciec zostawił rodzinę,całe życie miał swoje dzieci w d.pie,w ogóle na nie nie płacił,a potem na starość jak jest chory to dzieci dostają nakaz z sądu i muszą na takiego płacić
#4
Napisano 20 January 2011 - 18:23
Użytkownik Anette dnia 20 January 2011 - 12:49 napisał
Moim zdaniem jest to chory nakaz,bo wiele jest takich sytuacji,że np. ojciec zostawił rodzinę,całe życie miał swoje dzieci w d.pie,w ogóle na nie nie płacił,a potem na starość jak jest chory to dzieci dostają nakaz z sądu i muszą na takiego płacić
Obowiązek alimentowania rodziców wcale nie jest chory. Wyrodnych synów i córek jest pewnie tyle co wykolejonych rodziców. Alimenty ustalane są sądownie, w takim przypadku można takie żądanie zaskarżyć przez zastosowanie art. 5. kodeksu cywilnego - uznanie roszczenia o alimenty za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
#5
Napisano 20 January 2011 - 20:34
Nigdy nie słyszałem o przypadku wytoczenia sprawy o alimenty przez stetryczałego rodzica.
#6
Napisano 20 January 2011 - 22:54
Teraz mam już 20 lat, moja mama powołała na świat trzecie dziecko, i nadal nie wie, co to znaczy być matką, choć idzie jej stanowczo lepiej niż wcześniej.
Miałam do niej żal. Mnóstwo żalu, bo byłam przekonana, że matczyna miłość to coś nieskończonego, bezwarunkowego, potężnego... tylko nie dla mnie. Teraz staram się z tym walczyć i szukać miłości gdzie indziej.
Czy płaciłabym na nią alimenty? Pewnie tak. Bo moja miłość do niej jest bezwarunkowa. Niestety.
#7
Napisano 20 January 2011 - 23:31
Dziwię Ci się. Ja bym na Twoim miejscu nie mógł takim uczuciem obdarować tej osoby.
#9
Napisano 21 January 2011 - 15:24
Użytkownik deora dnia 20 January 2011 - 18:23 napisał
Wydaje mi się,że to wina rodziców jak sobie wychowują dzieci,skoro nie potrafią dzieci wychować to nie ma się co dziwić,że potem te dzieci są wyrodne.Druga sprawa jest taka,że wiele osób,które są uważane za dobrych rodziców i dobrych ludzi w ogóle stają się potworami za zamkniętymi drzwiami i robią swoim dzieciom piekło,są despotyczni,surowi a nawet agresywni a potem się wszyscy dziwią,że takie dziecko ma na starość takiego rodzica w d.pie.Myślę,że jeśli ktoś był dobrym rodzicem to dziecko samo czuje się zobowiązane do tego,aby się tym rodzicem na starość zajmować albo przynajmniej zapewnić mu dobry dom opieki,natomiast jeśli ktoś był złym rodzicem to nie zasługuje na żadną opiekę,ani alimenty ze strony swoich dzieci.Myślę,że w takiej sytuacji nie każdy potrafi się sądzić i wyciągać wszystkie brudy,tym bardziej,że to że rodzic był zły trzeba jakoś udowodnić,a ciężko jest cokolwiek udowodnić jeśli ktoś robił wszystko na pokaz i przy obcych ludziach uchodził za dobrego człowieka.
Użytkownik Prince dnia 21 January 2011 - 02:13 napisał
No właśnie! dzieci się na świat nie proszą,jeśli ktoś się na nie decyduje to ma potem obowiązek je utrzymywać i nie ma prawa oczekiwać niczego w zamian
#10
Napisano 21 January 2011 - 19:38
Cytat
a czy mamy obowiązek chodzić na wybory? z punktu widzenia tego, ze jestesmy Polakami tak, tak samo jest z matka, mimo wszystko nia jest , nic i nikt tego nie zmieni i poniekad mamy obowiazek ja kochac.
matke ma sie tylko jedna
Cytat
wiezi z matka zerwac nie mozna, mozna zerwac z nia kontakt.
i znow te Polskie matki - anette co Ty tak generalizujesz ?
jesli wezmiemy pod uwage dwie matki ( Polki) jedna z rodziny 'normalnej' druga z patologicznej, ktora przywiazuje dzieci do kaloryfera to czy mozemy je wrzucic do jednego wora?
w moim przypadku jest tak, ze i mama i tata to ostatni ludzie na ktorych powiedzialabym cos zlego, i moja wiez z nimi jest dosc mocna. czasem mysle ze nawet az za
Użytkownik imbirowa edytował ten post 21 January 2011 - 19:40
#11
Napisano 03 February 2011 - 13:02
#12
Napisano 26 November 2011 - 03:33
Użytkownik Przymszy dnia 20 January 2011 - 20:34 napisał
Nigdy nie słyszałem o przypadku wytoczenia sprawy o alimenty przez stetryczałego rodzica.
No to niewiele słyszałeś. Syn mojej sąsiadki wyjechał do Niemiec. Tam ożenił się i został. Jego rodzice byli rozwiedzeni, wychowywała go matka. Ojciec nie dawał na niego grosza. I kiedy facet na dobre osiadł w Niemczech, zaczął porządnie zarabiać, to tatuś o alimenty wystąpił. Swoją firmę przepisał na brata, mieszkanie na matkę i biedny się z dnia na dzień zrobił. Sąd przyznał mu alimenty...
#13
Napisano 04 December 2011 - 21:51
Rodzice korzystają z prawa do alimentów od dzieci. Byłem świadkiem.
#14
Napisano 04 January 2012 - 14:37
My may taki problem z moją babcią. Nigdy nie była ani czułą matką, ani babcią, a oczekuje, że wszyscy będą ją kochać tylko za to, że jest, nawet widziana raz na pół roku prawnuczka.
Nie robi kompletnie nic, a jak córki przyjeżdżają (co tydzień) i zaczynają od sprzatania, bo nie ma czystego kubka, a podłoga się klei, to miewa nawet pretensje, że się krzątają zamiast usiąśc z matką porozmawiać.
Właśnie się ostatnio zastanawiały czy to wszystko co dla niej robią, chociaż zawsze za mało (takie odbierają wrażenie!), to z miłości, czy poczucia obowiązku...
Alimenty dla rodzica to jakaś porażka. Też słyszałam o takim przypadku, kiedy ojciec ćpun przypomniał sobie, ze ma syna po 25 latach, jak ten był dobrze ustawionym marynarzem i pozwał o alimenty.

Logowanie
Rejestracja
Pomoc




















