Formuła 1 Sezon 2011
#1
Napisano 10 December 2010 - 10:12
Genii Capital i grupa Lotus poinformowały o tym w środę. Oba koncerny stworzyły nowy zespół, który w sezonie 2011 roku będzie nosił inną nazwę.
- Jest nam niezwykle miło poinformować, że w 2011 roku nasz team będzie jeździł pod szyldem "Lotus Renault GP". To ekscytujące - rozpoczynamy nową erę teamu. Związki partnerskie z grupą Lotus będziemy efektywnie łączyć z silnym przywiązaniem do Renault. Wykonaliśmy dużo świetnej roboty w tym sezonie. Dzięki temu przyciągnęliśmy poważnego, głównego sponsora, co łączy ze sobą poważne inwestycje i świetlaną przyszłość - powiedział na oficjalnej konferencji prasowej Gerard Lopez, prezes spółki Genii Capital, która w grudniu 2010 została większościowym udziałowcem Renault F1 Team.
#2
Napisano 11 December 2010 - 10:35
#3
Napisano 12 December 2010 - 14:27
Szef Team Lotus – Tony Fernandes zapowiedział dzisiaj, że malezyjska ekipa rezygnuje z czarno-złotego malowania bolidów, choć planowała je wprowadzić jeszcze zanim Grupa Lotus ogłosiła nawiązanie współpracy z zespołem Renault.
„To dla mnie nie problem, że będą dwa zespoły Lotus w stawce, ale uważam, że byłoby to niedorzeczne, gdyby oba miały czarne i złote barwy. Mogę więc potwierdzić, że zmienimy nasze plany w kwestii malowania samochodów” – powiedział Fernandes w wywiadzie udzielonym serwisowi AUTOSPORT.
„Zadeklarowaliśmy, że będziemy jeździć w barwach czarno-złotych, ale nie zamierzam być dziecinny i powiedzieć, że skoro pierwsi ogłosiliśmy takie plany, to zrobimy to tak czy inaczej. Oni (Lotus Renault GP) pomalowali swój samochód w takie barwy, pokazali jasno swoje zamiary w tym względzie, więc niech tak będzie. Jednakże każdy kij ma dwa końce i dostałem kilka wiadomości od ludzi sugerujących, że stosując takie barwy moglibyśmy reklamować firmę papierosową. W istocie nie wiedziałem wcześniej, że JPS [John Player Special] był nadal sprzedawany w Zjednoczonym Królestwie i różnych częściach Wspólnoty Narodów. Czy chcemy zatem takich kontrowersji? Nie”.
W tej sytuacji bolidy zespołu z Norfolk zachowają dotychczasowe, zielono-żółte barwy, co zdaniem Fernandesa nie tylko odzwierciedla pragnienia ich fanów, ale również pasuje do starań FIA o uczynienie Formuły 1 bardziej przyjazną środowisku. „Ogłoszone wczoraj przez FIA plany dotyczące nowych silników na rok 2013 oznaczają, że F1 stanie się bardziej przyjazna środowisku, a jaki kolor samochodu będzie lepiej to oddawał, niż zielony? Przetestowaliśmy zatem reakcje naszych fanów i wielu powiedziało nam, że powinniśmy zostać przy zielonym i żółtym. Tak więc jestem na 99% pewny, że takie będą nasze barwy”.
Szef malezyjskiej ekipy dodał, że kwestia prawna dotycząca użycia w nazwie słowa „Lotus” nadal ma być rozstrzygnięta przez sąd: „Zapoczątkowaliśmy postępowanie, aby rozstrzygnąć to raz na zawsze. Sprawa zostanie rozpatrzona przez sąd w lecie następnego roku”. Zapowiedział też, że teraz ich celem jest pokonanie zespołu, z którym związała się Grupa Lotus: „Na początku sezonu nie będziemy od nich szybsi, taka jest rzeczywistość. Zobaczymy jednak, gdzie będziemy na koniec sezonu. Mamy bardzo zagrzanego do walki Mike'a Gascoyne'a, któremu powiedziałem, że głównym powodem Dany'ego Bahara do związania się z innym zespołem było to, iż jego zdaniem Mike nie jest wystarczająco dobry”.
Źródło: autosport.com
Odnośnie Roberta Kubicy,to jestem spokojny.Mam tylko nadzieję,że przyszły sezon będzie bardziej łaskawy losowo dla niego.
#4
Napisano 25 December 2010 - 20:29
Na początku ubiegłego tygodnia FIA opublikowała regulamin techniczny i sportowy, jaki obowiązywał będzie w 2011 roku. Po raz kolejny doprecyzowano i poprawiono szereg przepisów, w szczególności dotyczących samochodu bezpieczeństwa, wyrażając jednocześnie nadzieję, że ta i pozostałe zmiany poprawią standardy ścigania się oraz zdyscyplinują kierowców. Wraz ze zmianami w regulaminie technicznym mają one wyraźnie na celu poprawę bezpieczeństwa kierowców i widzów.
Stewardzi FIA
W 2011 roku zespół sędziowski, podobnie jak w minionym sezonie, będzie uzupełniony o byłego kierowcę Formuły 1. Pomysł ten okazał się dużym sukcesem, nie było większych kontrowersji związanych z decyzjami i karami nakładanymi przez grono sędziowskie, a decyzje były podejmowane jednogłośnie, czego z pewnością nie można było powiedzieć o poprzednich sezonach.
FIA przewidziała w nadchodzącym sezonie więcej narzędzi dla stewardów. Będą oni mogli w przyszłym roku nakładać kary czasowe, nagany, będą mogli wykluczyć kierowcę z wyników wyścigu, lub nie dopuścić go do kolejnego wyścigu. Tak jak dotychczas kary przejazdu przez aleję i stop-and-go nałożone podczas ostatnich pięciu okrążeń lub po zakończeniu wyścigu nie będą miały zastosowania, a zamiast nich doliczane będą, odpowiednio dwudziesto- i trzydziestosekundowe, kary do końcowego czasu kierowcy.
Kwalifikacje
W 2011 roku ponownie wprowadzona zostanie podczas kwalifikacji reguła 107% najlepszego czasu. Art 36.3 Regulaminu Sportowego mówi teraz, że „każdy kierowca, którego czas najlepszego okrążenia kwalifikacyjnego podczas Q1 wynosi więcej niż 107% najszybszego zawodnika podczas tej sesji, nie będzie mógł uczestniczyć w wyścigu”. W wyjątkowych przypadkach stewardzi będą mogli jednak dopuścić do wyścigu kierowcę, który nie zmieścił się w limicie 107% najlepszego czasu.
Jeśli kierowca nie zakwalifikuje się, ponieważ rozbił się podczas pierwszego okrążenia w Q1, w wyniku czego nie może uczestniczyć w dalszej części sesji kwalifikacyjnej, będzie mógł być dopuszczony do startu, jeśli on lub jego zespół udowodnił swoją szybkość podczas sesji treningowych. Decyzja należy wyłącznie do stewardów i nie ma możliwości odwołania się od niej. W artykule tym stwierdza się ponadto, że jeśli więcej niż jeden samochód zostanie dopuszczony do wyścigu na podstawie tego przepisu, to stewardzi określą, w jakiej kolejności zostaną one ustawione na linii startu.
Nowością jest również to, że samochody uczestniczące w Q2 i Q3 mogą losowo podlegać procedurze ważenia podczas tych sesji. Pod koniec kwalifikacji wszystkie samochody są ważone, a kierowcy nie mogą opuszczać samochodów przed ważeniem. Jeśli kierowca chce zostawić swój samochód, musi zwrócić się do delegata technicznego, który go zważy w celu dodania jego wagi do ciężaru samochodu.
Aleja serwisowa
W wyniku licznych incydentów w alei serwisowej podczas tegorocznych mistrzostw, FIA wprowadziła również zmiany przepisów o tym traktujących. Art. 23.1.a Regulaminu Sportowego daje jasny opis pit-lane: „Aby uniknąć wątpliwości i w celu jasnego opisu alei serwisowej, zostanie ona podzielona na dwa pasy ruchu. Pas najbliżej pit-wall będzie nazywał się „pasem szybkiego ruchu” i nie może mieć więcej niż 3,5 metra szerokości, pas najbliżej garaży nazywać się będzie "pasem wewnętrzny"”.
Wyprzedzanie w pit-lane nie jest już dozwolone: „Wszystkie auta, które dojechały do końca strefy alei serwisowej przed startem lub restartem sesji treningowej lub jakiekolwiek auta, które musiały się zatrzymać przy wyjeździe z alei serwisowej podczas okresu, gdy na torze znajduje się samochód bezpieczeństwa, muszą ustawić się w szyku na pasie szybkiego ruchu i wyjechać na niego w porządku, w jakim się ustawiły, o ile nie spowoduje to nadmiernego opóźnienia innego auta”.
Odnośnie wypuszczenia samochodu z pit-stopu nowe przepisy brzmią następująco: „Zespół może wypuścić samochód z postoju tylko wtedy, gdy ten manewr jest bezpieczny. Zespół musi ponadto zapewnić jednoznaczne środki sygnalizacji widoczne od przodu auta, kiedy auto jest wypuszczane”. Aleja serwisowa może być zamknięta z powodów bezpieczeństwa podczas wyścigu na żądanie Dyrektora Wyścigu (zasada ta jest następstwem wypadku mechanika HRT w sezonie 2010, gdy konieczne było wezwanie karetki do boksów). W takim przypadku zawodnicy mogą wjechać do pit-lane jedynie w celu dokonania istotnych i ewidentnych napraw auta.
Przepisy dotyczące kierowców
FIA chce sprawić, by kierowcy jeździli po torze „czysto” i wprowadziła kilka nowych przepisów. Artykuł 30.13 Regulaminu Sportowego dotyczący bezpieczeństwa mówi: „W żadnym wypadku samochód nie może być prowadzony niepotrzebnie wolno, niekonsekwentnie lub w jakikolwiek inny sposób, który może być potencjalnie uznany niebezpiecznym dla innych kierowców i jakiejkolwiek innej osoby. Przepis ten ma zastosowanie zarówno gdy jakikolwiek taki samochód znajduje się na torze, wjeździe do boksów lub w samej alei serwisowej”.
Dodano także kilka nowych zapisów do Artykułu 20. dotyczących jazdy: „Manewry mające na celu przeszkadzanie innym kierowcom, takie jak więcej niż jedna zmiana kierunku w celu obrony pozycji, celowe umieszczanie samochodu poza granicą toru lub jakiekolwiek inne nadzwyczajne zmiany kierunku, są zabronione”.
„Wycieczki” poza tor zostały również zakazane: „Kierowcy muszą przez cały czas używać toru. W celu rozwiania wątpliwości białe linie wyznaczające granice toru są uznawane za część toru, jednak tarki i krawężniki nie są”. Kierowca będzie traktowany jako znajdujący się poza torem w momencie, gdy żadna część samochodu nie będzie w kontakcie z torem.
Kierowcy, którzy opuścili tor, mogą na niego powrócić tylko gdy jest to bezpieczne i w sposób, dzięki któremu nie uzyskują przewagi. FIA chce także szybszej reakcji kierowców, który mają być zdublowani – Artykuł 20.4: „Gdy tylko samochód jest dogoniony przez kolejny, który ma zamiar go zdublować podczas wyścigu, kierowca musi przepuścić szybszego kierowcę przy pierwszej nadarzającej się okazji. Jeśli kierowca, który został dogoniony nie przepuści szybszego, pokazane zostaną niebieskie flagi mówiące o konieczności przepuszczenia przez niego kierowcy za nim”. Kierowcy, którzy będą ignorować niebieskie flagi, zostaną zgłoszeni do stewardów FIA.
Nowością jest także przepis mówiący o tym, że kierowca musi być dostępny na sesji autografów podczas weekendu grand prix, a czas i miejsce takiej obowiązkowej sesji będzie wyznaczony przez FIA, promotora wyścigu i Właściciela Praw Komercyjnych.
Samochód bezpieczeństwa (SC)
Przepisy te zostały uaktualnione, pojawił się zapis podobny do Artykułu 30.13 – podczas gdy wprowadzony jest samochód bezpieczeństwa „żaden kierowca nie może jechać niepotrzebnie wolno, niekonsekwentnie lub w jakikolwiek inny sposób, który może być potencjalnie uznany niebezpiecznym”.
Nowe przepisy również jasno mówią, kiedy można wyprzedzać samochód bezpieczeństwa: „Podczas wjazdu do alei serwisowej jakikolwiek samochód może wyprzedzić inny samochód pozostający na torze, wliczając w to SC po tym, jak przekroczył on pierwszą linię SC. Podczas wyjazdu z alei serwisowej każdy samochód, wliczając w to SC, może wyprzedzać lub być wyprzedzonym przez każdy samochód na torze, zanim minie on drugą linię SC”.
Kolejna nowa zasada mówi, że gdy wyścig zostaje wznowiony po okresie neutralizacji, to kierowcy którzy „nie są w stanie ustawić się w wymaganej kolejności zanim dotrą do pierwszej linii samochodu bezpieczeństwa zmuszeni są do wjazdu na aleję serwisową i mogą powrócić do wyścigu dopiero w momencie, gdy cała stawka przejedzie obok pit-lane”. Ta sama zasada ma zastosowanie, gdy wyścig zostanie zawieszony i wznowiony – kierowca nie będący w stanie przywrócić wymaganej kolejności zanim wyścig zostanie wznowiony również musi zjechać do alei serwisowej.
Koniec zakazu używania poleceń zespołowych
Po długich dyskusjach, FIA i Światowa Rada Sportów Motorowych zdecydowały, aby znieść zakaz używania poleceń zespołowych. Wykreślony został więc artykuł 39.1 Regulaminu Sportowego. FIA ostrzega jednak: „Zespoły muszą pamiętać, że jakiekolwiek działania powodujące dyskredytację sportu będą rozpatrywane z artykułu 151c Międzynarodowego Kodeksu Sportowego oraz innych ważnych postanowień”.
FIA nie określiła co jest dozwolone, a co nie, lub co może spowodować uszczerbek dla wizerunku sportu. Z pewnością dobrym pomysłem byłoby jasne określenie czego nie wolno. W obecnej sytuacji pozostaje wciąż pewne miejsce na dyskusje na temat interpretacji przepisów dotyczących poleceń zespołowych. Pozostaje mieć nadzieję, że jeśli podczas wyścigu wykorzystane zostaną kontrowersyjne polecenia zespołowe, to ekipy nie będą starały się wykorzystać tych luk w przepisach, by uzasadnić swoje postępowanie.
Skrzynie biegów
W 2010 roku ta sama skrzynia biegów musiała być stosowana przez cztery kolejne wyścigi. Obecnie art. 28.6.a Regulaminu Sportowego mówi: „Każdy kierowca może wykorzystać nie więcej niż jedną skrzynię biegów przez pięć kolejnych wyścigów, w których bierze udział jego zespół. Jeżeli kierowca wymieni skrzynię wcześniej, to wówczas otrzyma karę obniżenia pozycji startowej o pięć miejsc za pierwszym i za każdym następnym razem, gdy dodatkowa skrzynia zostanie użyta”.
Z kolei art. 28.6.f stwierdza, że kara obniżenia pozycji startowej nie zostanie nałożona, jeśli skrzynia wymieniana jest po raz pierwszy w sezonie przed upływem okresu pięciu wyścigów. Wymieniona skrzynia biegów będzie musiała wytrzymać tylko pozostałe wyścigi tegoż okresu, a zatem nie jest wymagane, aby przejechała nowy, 5-wyścigowy okres. Stąd też kara nie jest nakładana, jeśli skrzynia wymieniana jest przed czasem po raz pierwszy. Artykuł ten jednak ma zastosowanie tylko w roku 2011 oraz nie ma zastosowania w ostatnim wyścigu sezon.
Opony
Pirelli będzie jedynym dostawcą opon w 2011, 2012 i 2013 roku, a przepisy dotyczące użytkowania opony zostały poprawione. Trzy zestawy opon na suchą pogodę będą dostarczone na pierwsze dwa wolne treningi (T1, T2) – dwa zestawy opon głównych (twardszych) oraz jeden zestaw opon wykonanych z opcjonalnej (bardziej miękkiej) mieszanki. Jeden komplet twardszych opon ma być zwrócony przed rozpoczęciem T2, a kolejny zestaw wykonany z twardszej mieszanki musi zostać zwrócony przed rozpoczęciem T3.
W dalszej części weekendu wyścigowego – na trzeci wolny trening, kwalifikacje i sam wyścig – dostarczonych zostanie osiem kompletów opon. Zostaną przyznane cztery zestawy opon typu głównego i cztery zestawy opon opcjonalnych. Jeden zestaw każdego typu musi zostać zwrócony przed rozpoczęciem sesji kwalifikacyjnej i nie mogą one już być wykorzystane podczas wyścigu. Oznacza to, że kierowca ma do wykorzystania trzy zestawy opon z twardszej mieszanki i trzy wykonane z miękkiej, dostępne podczas wyścigu i sesji kwalifikacyjnej.
Kierowca musi użyć podczas wyścigu minimum jednego zestawu opon podstawowych i jednego zestawu opon opcjonalnych, chyba że użył opon przejściowych lub opon na mokrą nawierzchnię podczas tego samego wyścigu. Każdy kierowca, który nie przestrzega tej zasady i ukończy wyścig nie korzystając z obu mieszanek, zostanie wykluczony z wyników wyścigu.
W przypadku, gdy wyścig zostanie zatrzymany i nie nastąpi jego restart, do czasu kierowcy, który nie skorzystał z obu zestawów opon (podstawowego i opcjonalnego) do jego czasu zostanie doliczone trzydzieści sekund. Ten ostatni przepis może stać się nieco kontrowersyjny, jako że kierowca nie może przewidzieć przedwczesnego zakończenia wyścigu i tym samym zostanie ukarany za coś, co jest poza jego kontrolą.
Nie będą także dozwolone „sprytne sztuczki”, gdyż artykuł o użyciu ogumienia mówi ponadto, że „opony zostaną uznane za użyte, gdy przekaźnik pomiaru czasu samochodu pokaże, że auto opuściło aleję serwisową”.
„Capstrzyk” dla personelu
Wraz z pojawieniem się w kalendarzu na sezon 2011 aż 20 wyścigów, niektóre zespoły wyraziły obawy dotyczące obciążenia pracą swojej załogi, gdyż zdarza się, że muszą oni pracować przez całą dobę bez możliwości jakiegokolwiek odpoczynku lub snu. FIA wprowadziła teraz ograniczenie liczby godzin roboczych i zostało to nazwane „capstrzykiem dla personelu”.
Artykuł 30.19 Regulaminu Sportowego mówi: „Żaden personel zespołu, który związany jest w jakikolwiek sposób z obsługą samochodów, nie ma zezwolenia na przebywanie w granicach toru podczas dwóch sześciogodzinnych okresów, które rozpoczynają się na dziesięć godzin przed planowanymi startami pierwszego i trzeciego treningu”. Oznacza to, że gdy trening rozpoczyna się o godzinie 10.00, zakaz obowiązuje od północy do 6.00 rano, a gdy treningi zaczynają się o 11.00, „capstrzyk” ma miejsce od 1.00 do 7.00 rano. Zespoły mogą skorzystać z czterech wyjątków od tej reguły podczas całego sezonu 2011.
Regulacje techniczne
Liczne zmiany pojawiły się w Regulaminie Technicznym. Zakazane zostały kanał F oraz podwójne dyfuzory, natomiast można będzie korzystać z ruchomych tylnych skrzydeł, co poprawić ma możliwości wyprzedzania.
Artykuł 3.18.2 Regulaminu Technicznego opisuje kiedy skrzydło może zostać użyte: „Kierowca może aktywować regulowaną część nadwozia (ruchome skrzydło) w czasie wyścigu, gdy zostanie poinformowany przez elektronikę (zgodnie z art. 8.2), że jest to dozwolone. Kierowcy będzie wolno korzystać z systemu jedynie wtedy, gdy będzie mniej niż sekundę za poprzedzającym go rywalem oraz będzie znajdował się we wcześniej ustalonym sektorze toru. System zostanie dezaktywowany, gdy tylko kierowca użyje hamulca”.
FIA wprowadziła też nowe regulacje, by chronić opony przed uszkodzeniem w kontakcie z nadwoziem innego samochodu. Doprecyzowane zostały również regulaminy dotyczące nadwozia oraz wprowadzono nowe specyfikacje dla kilku elementów. Uprzęże kół, mające na celu przytrzymanie ich podczas wypadku, od nowego sezonu będą stosowane podwójnie – w dwóch wahaczach prowadzących do każdego z kół. Zmieniono także przepisy dotyczące obszaru wlotu powietrza i zabezpieczeń na wypadek dachowania, efektywnie eliminując możliwość ponownego zastosowania rozwiązania wprowadzonego w tym roku przez zespół Mercedesa. Dodatkowo poprawiono zapisy mówiące o mocowaniach zawieszenia, obudowach kamer oraz ich mocowań, elementach podłogi, otworu dla rozrusznika silnika, a także położenia lusterek wstecznych. Zakazane zostały ponadto wymyślne felgi mające na celu przejęcie roli zakazanych rok temu kołpaków na koła – teraz całość felgi nie może zakrywać więcej niż 13% powierzchni wewnątrz opony.
Artykuł 3.15 zakazuje używania kanału F i innych mechanizmów aerodynamicznych sterowanych przez kierowcę: „Wyjątkiem są elementy konieczne do dokonania zmian opisanych w Paragrafie 3.18 (regulowane tylne skrzydło). Jakikolwiek systemy, urządzenia czy procedury, które wymagają lub podejrzewa się, że wymagają działań ze strony kierowcy i mają wpływ na aerodynamikę samochodu, są zakazane”.
Pojawiły się też nowe zasady dotyczące elastyczności karoserii, które precyzują maksymalne i minimalne odkształcenia w pionie i poziomie. FIA zaostrzyła również same testy elastyczności. Wśród nich znalazł się wspornik z przodu podłogi, zaraz pod nogami kierowcy, który ma być teraz sztywniejszy – uważa się, że zespoły wykorzystywały go do uginania podłogi do góry celem obniżenia nadwozia z przodu i pochylenia samochodu.
System odzyskiwania energii kinetycznej (KERS) zostanie ponownie wprowadzony do użytku, a z tego względu minimalna masa samochodu została podniesiona do 640 kg, podczas gdy w ostatnim sezonie było to 620 kg. Nowością w sezonie 2011 będzie też odgórnie ustalony rozkład masy, o czym mówi Paragraf 4.2 regulaminu technicznego. „Tylko w sezonie 2011, masa na przedniej i tylnej osi ma wynosić odpowiednio minimum 291 kg i 342 kg podczas kwalifikacji”. Samochód będzie ważony na komplecie opon na suchą nawierzchnię wybranych przez delegata technicznego FIA.
Podsumowanie zmian na sezon 2011
Podsumowując, w sezonie 2011 czeka nas sporo zmian. Poprawione zasady samochodu bezpieczeństwa powinny zapobiec kontrowersjom takim, jakie widzieliśmy w tym roku podczas GP Europy oraz GP Monako. Aleja serwisowa powinna stać się bezpieczniejszym miejscem, a kolejny frustrujący problem – wyprzedzanie dublowanych kierowców – zostało ujęte w bardziej rygorystycznych przepisach i dublowani kierowcy będą musieli reagować na niebieskie flagi natychmiast. Jeśli tego nie zrobią, będą mieli problemy.
Ruchome tylne skrzydło może być przydatne przy wyprzedzaniu, jednak jak na razie nie wiadomo, jak dużo zyska kierowca, gdy je aktywuje. Wprowadzone w sezonie 2009 ruchome przednie skrzydło nie okazało się dość pomocne przy wyprzedzaniu i żaden kierowca nie stwierdził nigdy, że udało mu się kogoś wyprzedzić dlatego, że aktywował przednie skrzydło.
Regulamin jest też jaśniejszy jeśli chodzi o zachowania kierowców na torze. Michael Schumacher lub jakikolwiek inny kierowca będzie musiał pomyśleć dwa razy, zanim zdecyduje się przycisnąć do pit-wall rywala, ponieważ tak niebezpieczna jazda nie będzie więcej tolerowana. Wyprawy poza tor również są zakazane, a do tego jakiekolwiek ścinanie zakrętów, szykan, czy skracanie sobie toru w roku 2011 podsumować można stanowczym „nie”.
Powrót KERS (wciąż jednak nie obowiązkowego) po raz kolejny będzie wyzwaniem dla zespołów oraz inżynierów, zwłaszcza dla trzech nowych zespołów, które nie miały z nim jeszcze do czynienia. Afery związane z elastycznymi skrzydłami powinny przejść do historii, a kanał F oraz podwójne dyfuzory znajdą sobie miejsce na wystawie „pomysłowych gadżetów” i skończą prawdopodobnie gdzieś w muzeum.
FIA wraz ze swoimi regulaminami jest gotowa na sezon 2011, a teraz już wszystko w rękach inżynierów, by zbudować superszybki samochód przed 14 marca, gdy to na Bahrajn International Circuit zobaczymy po raz pierwszy zielone światła sygnalizujące rozpoczęcie kolejnego spektakularnego sezonu Formuły Jeden.
Źródło: motorsport.com, f1technical.net
#5
Napisano 31 December 2010 - 20:00
Na początku grudnia świat obiegła wiadomość o tym, że Grupa Lotus od sezonu 2011 będzie głównym sponsorem i współudziałowcem stajni Renault, w której ścigają się Robert Kubica i Witalij Pietrow. W związku z tym nowe auto zespołu odziedziczyło czarno-złote malowanie po ostatnim Lotusie w F1, który był napędzany silnikiem Renault.
Odsłonięcie bolidu (nowego modelu bądź jedynie nowych barw na zeszłorocznym modelu – nie zostało to jasno sprecyzowane) odbędzie się na wystawie Autosport International w Birmingham. Przyjrzeć się mu z bliska będzie mógł każdy, kto w dniach 15-16 stycznia odwiedzi halę NEC. Na wystawie obok samochodu Kubicy stać będzie kliencki Lotus T125 – bolid wyprodukowany w ilości 25 egzemplarzy, każdy do kupienia za sumę 1 miliona dolarów.
Źródło: autosportinternational.com
#6
Napisano 10 January 2011 - 09:23
1.Grand Prix Bahrajnu
Data: 13 marca | Tor: Sakhir (5,412 km x 57 okr.)
2.Grand Prix Australii
Data: 27 marca | Tor: Albert Park (5,303 km x 58 okr.)
3.Grand Prix Malezji
Data: 10 kwietnia | Tor: Sepang (5,543 km x 56 okr.)
4.Grand Prix Chin
Data: 17 kwietnia | Tor: Shanghai (5,451 km x 56 okr.)
5.Grand Prix Turcji
Data: 8 maja | Tor: Istanbul (5,338 km x 58 okr.)
6.Grand Prix Hiszpanii
Data: 22 maja | Tor: Catalunya (4,655 km x 66 okr.)
7.Grand Prix Monako
Data: 29 maja | Tor: Monte Carlo (3,340 km x 78 okr.)
8.Grand Prix Kanady
Data: 12 czerwca | Tor: Gilles Villeneuve (4,361 km x 70 okr.)
9.Grand Prix Europy
Data: 26 czerwca | Tor: Valencia (5,419 km x 57 okr.)
10.Grand Prix Wielkiej Brytanii
Data: 10 lipca | Tor: Silverstone (5,891 km x 52 okr.)
11.Grand Prix Niemiec
Data: 24 lipca | Tor: Nürburgring (5,148 km x 60 okr.)
12.Grand Prix Węgier
Data: 31 lipca | Tor: Hungaroring (4,381 km x 70 okr.)
13.Grand Prix Belgii
Data: 28 sierpnia | Tor: Spa-Francorchamps (7,004 km x 44 okr.)
14.Grand Prix Włoch
Data: 11 września | Tor: Monza (5,793 km x 53 okr.)
15.Grand Prix Singapuru
Data: 25 września | Tor: Marina Bay (5,073 km x 61 okr.)
16.Grand Prix Japonii
Data: 9 października | Tor: Suzuka (5,807 km x 53 okr.)
17.Grand Prix Korei Południowej
Data: 16 października | Tor: Yeongam (5,615 km x 55 okr.)
18.Grand Prix Indii
Data: 30 października | Tor: Jaypee (5,064 km x 61 okr.)
19.Grand Prix Abu Zabi
Data: 13 listopada | Tor: Yas Marina (5,554 km x 55 okr.)
20.Grand Prix Brazylii
Data: 27 listopada | Tor: Interlagos (4,309 km x 71 okr.)
#7
Napisano 15 January 2011 - 20:39
Kubica jednak nie wystartuje w Rajdzie Monte Carlo.
Opublikowana została oficjalna lista uczestników tegorocznego Rajdu Monte Carlo już z przydzielonym numerami startowymi. Niestety nie znalazł się na niej Robert Kubica.
Polak był umieszczony na wstępnej liście startowej z 9 grudnia ze swoim regularnym pilotem Jakubem Gerberem, ale bez zadeklarowanego samochodu. Spekulowano, że kierowca Renault przesiądzie się tym razem do auta klasy S2000 – sugerował to nawet w ostatni weekend menedżer Kubicy – Daniel Morelli.
Wygląda jednak na to, że nie udało się zdobyć odpowiedniego samochodu albo na przeszkodzie stanęły inne kwestie, zresztą sam Robert początkowo twierdził, iż raczej odpuści sobie Rajd Monte Carlo, ponieważ nie będzie miał wystarczająco dużo czasu, aby się do niego odpowiednio przygotować. Tak czy inaczej wiadomo już na pewno, że krakowianin nie pojawi się na starcie imprezy ruszającej 19 stycznia.
10 stycznia 2011r.
Znana jest już prawdopodobna przyczyna braku Roberta Kubicy na liście startowej tegorocznego Rajdu Monte Carlo.
W zeszłym roku Polak wystartował w tej słynnej imprezie, ale musiał wycofać się już po zaledwie 4 kilometrach z powodu awarii silnika. Teraz chciał ponownie wziąć udział w rywalizacji i nawet jego nazwisko widniało na wstępnej liście zgłoszeniowej, lecz ostatecznie nie zobaczymy go na odcinkach specjalnych w Monako.
Zgodnie z niemieckojęzycznym portalem speedweek.de, 26-latek musiał porzucić swe plany odnośnie ponownego spróbowania swoich sił w rajdzie ze względu na chęć wystartowania w nim samochodem klasy S2000 (sugerowano Peugeota 207). Pracodawca Kubicy w F1 – zespół Lotus Renault GP podobno nie dał mu jednak zgody na jazdę autem konkurencyjnego koncernu.
#8
Napisano 19 January 2011 - 21:56
Czy może ktoś z was wie gdzie można zakupić gadżety Lotus Renault F1 Team?.
Czy może jeszcze nie wyszły ??.
#9
Napisano 21 January 2011 - 13:05
http://www.f1shop.pl/
#10
Napisano 21 January 2011 - 18:14
Ale i tak Dzięki
#11
Napisano 26 January 2011 - 20:07
Niektórzy mogą sądzić, że Robert Kubica uratował swój zespół w zeszłym sezonie. Gdyby nie jego postawa, Renault być może mogłoby jedynie pomarzyć o piątym miejscu w klasyfikacji konstruktorów.
Teraz stajnia z Enstone już w pewnym sensie ugruntowała swoje finanse i kierownictwo, a jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia. Eric Boullier na sezon 2011 postawił przed swoim zespołem ambitny plan zajęcia pozycji w pierwszej trójce klasyfikacji konstruktorów oraz wygrania choć jednego wyścigu. Kubica w wywiadzie dla oficjalnej strony F1 wyznał, że jego ambicje nie są bynajmniej skromniejsze.
Robert, przed tobą szósty sezon w F1. W ciągu ostatnich pięciu lat przeszedłeś drogę od obiecującego debiutanta przez kandydata do tytułu, do pechowego kierowcy środka stawki, ale w zeszłym sezonie powróciłeś do czołówki...
„Każdy z moich pięciu sezonów znacznie różnił się od pozostałych. Było wiele zmian w specyfikacji bolidu, przepisów, opon i oczekiwań co do wyników. Pierwszego roku byłem kierowcą rezerwowym, później piątkowym testerem i w końcu kierowcą wyścigowym. Jestem zadowolony z takiego obrotu spraw, ponieważ zdobyłem mnóstwo doświadczenia, a dodatkowo stanąłem na podium na Monzy, co w dalszym ciągu uważam za jeden z najlepszych momentów w mojej karierze.
Sezon 2007 już nie był tak zadowalający. Miałem dużo problemów technicznych i ciężki wypadek w Montrealu. Rok 2008 rozpoczął się bardzo dobrze, a szczyt przyszedł w Kanadzie, gdy to pierwszy raz wygrałem wyścig i zostałem liderem mistrzostw. Niestety zespół inaczej widział cel na tamten sezon i zdecydował się zaprzestać rozwijania bolidu, by skupić się na przyszłorocznej konstrukcji. Jest czego żałować, bo zarówno ja, jak i ekipa straciliśmy wyjątkową szansę i jestem pewien, że nie tylko ja żałuję tej decyzji.
W rzeczywistości sezon 2009 był koszmarem, ponieważ samochód został zaprojektowany wokół systemu KERS, który nie działał właściwie. Gdy go wymontowano, pozostałem z poważnymi problemami z rozkładem masy. W połowie sezonu BMW zdecydowało się odejść z F1, jednak zaliczyliśmy dobrą drugą część roku, z punktem kulminacyjnym w Brazylii, gdzie stanąłem na podium.
Sezon 2010 przyniósł mi jazdę w Renault, gdzie znalazłem świeże powietrze, którego zaczynało mi brakować. To był dobry rok 'regeneracji', bo ekipa słuchała moich sugestii i wskazań, a ja cieszyłem się właściwościami jezdnymi mojego auta. Trzy podium i parę innych mocnych występów sprawiły, że sezon 2010 jest jednym z tych, które zapamiętam”.
Jakie były doświadczenia, które najbardziej cię ukształtowały?
„W pierwszym sezonie uczysz się wiele, lecz głownie dlatego, że niemal wszystko jest dla ciebie nowym odkryciem. Później zaczynasz dostrajać nie tylko ustawienia bolidu, ale również strategie wyścigowe i te dotyczące całych mistrzostw, tak jak to było w 2008, kiedy walczyłem o tytuł przez większość sezonu. W każdym bądź razie nigdy nie przestajesz się uczyć, zwłaszcza gdy zmieniają się regulacje”.
Jesteś rozczarowany tym, że jeszcze nie wygrałeś mistrzostw?
„Nie, ponieważ jestem świadom, iż do zdobycia tytułu potrzeba kilku sprzyjających okoliczności. To trochę jak ze skrzynią biegów – gdy tylko jeden z biegów nie działa właściwie, wówczas cały mechanizm nawala, albo przynajmniej traci swą konkurencyjność”.
Sezon 2010 jest uważany za jeden z najbardziej pasjonujących w historii F1, ponieważ pięciu kierowców walczyło o tytuł do ostatnich wyścigów. Przez większość czasu byłeś tylko widzem tego pojedynku, ale jaki ten rok był dla ciebie?
„Cóż, nie ścigałem się dla Renault w 2009 roku i wszystkie zmiany zostały przeprowadzone w zimie, zanim na poważnie zacząłem pracować z moim nowym zespołem. Miało miejsce poważne przetasowanie wśród udziałowców stajni, ale kręgosłup ekipy pozostał prawie nietknięty. Z tego co mi powiedziano, dzieje się to teraz po raz drugi”.
Pałasz pasją do rajdów. Czy sport ten może być twoim przeznaczeniem, tak jak to było w przypadku Kimiego Raikkonena?
„Teraz mogę cieszyć się rajdami, ponieważ nie muszę skupiać się na wynikach, lecz robię to dla czystej przyjemności. Byłoby pewnie inaczej, gdybym został profesjonalnym rajdowcem, ale nie wykluczam takiej możliwości na przyszłość. W rajdach jesteś w stanie być konkurencyjnym niezależnie od wieku, dzięki czemu mam mnóstwo czasu, zanim rozważę to na poważnie”.
Obecnie możemy zaobserwować zmiany kierowców w stawce F1, a ci dysponujący znacznym sponsoringiem bądź prywatnym majątkiem dostają posady. Czysty talent wydaje się być już niewystarczający, przynajmniej dla kilku zespołów. Byłbyś skłonny przemyśleć swoją obecność w tym sporcie na takich warunkach?
„Nie jestem od rozsądzania decyzji ekip dotyczących znalezienia kompromisu w ich składzie kierowców. W Formule Jeden to żadna nowość. Według mnie obecny poziom stawki jest bardzo wysoki i ta sytuacja nie ma żadnego wpływu na widowisko. Gdybym ja znalazł się w takiej sytuacji, prawdopodobnie wybrałbym inną drogę, lecz oczywiście nie obwiniam tych, którzy walczą o zyskanie bądź utrzymanie posady wszystkimi możliwymi środkami”.
Twój nowy bolid ma czarno-złote malowanie z czasów rozkwitu Lotusa. Co o nim myślisz?
„Odpukuję w niemalowane drewno! Jestem pewien, że 2011 będzie dobrym sezonem, ponieważ w zimie zespół mógł pracować, mając bardziej stabilną sytuację finansową i kierowniczą, w porównaniu do zeszłego roku. Eric Boullier powiedział, że chce zobaczyć nasze auto wygrywające w tym roku wyścigi – wyraził dokładnie to, co ja czuję!”
#12
Napisano 03 February 2011 - 12:19
Robert Kubica przyznał, że ma kilka powodów, aby być zadowolonym z potencjału jego nowego bolidu Lotus Renault GP, mimo różnych losów Polaka w pierwszy dzień testów w Walencji.
Choć Kubica zakończył dzień na piątym miejscu tabeli czasowej, to jednak był nieco sfrustrowany prowadzeniem bolidu oraz kilkoma drażniącymi problemami, które nie pozwoliły mu przejechać większej liczby kilometrów.
Mimo tych czynników Robert powiedział podczas przygotowań do drugiego dnia testów, że o wczesnej formie R31 myśli pozytywnie. „Dziś był nieco inny dzień ze względu na kilka problemów z samochodem, jakie mieliśmy, a główną różnicą były opony” – powiedział Polak. „Bardzo ciężko jest więc uzyskać właściwe odczucie. Ogólne odczucia z jazdy nie są tak dobre, jak w zeszłym roku, lecz mam nadzieję, że to dotyczy wszystkich samochodów. Tak więc zobaczymy”.
Kubica sądzi, że wysoki poziom degradacji opon uniemożliwił właściwą ocenę formy bolidu – choć mógł już powiedzieć dobre słowa na temat systemu KERS oraz ruchomego tylnego skrzydła. „Myślę, że opony degradują się tutaj dość mocno, co miało duży wpływ na czasy okrążeń” – powiedział. „Dzisiejszy dzień nie był idealny do przyglądania się czasom i osiągom, choć oczywiście dobrze jest mieć pozytywne odczucie na temat konkurencyjności bolidu. Zrobiliśmy jednak dużo okrążeń i operowaliśmy systemem KERS od samego początku, jak również tylnym skrzydłem. Tak więc już teraz było kilka pozytywnych spraw, przy których nie było żadnych problemów – co zawsze jest dobre. Mieliśmy kilka problemów z bolidem, które miejmy nadzieję zostaną rozwiązane – jak dotychczas to się nam udawało i potem wszystko było dobrze”.
Choć rywale z zespołów Red Bull Racing i Ferrari byli do tej pory szybsi podczas testów nowych bolidów, to jednak Kubica powiedział, że jego doświadczenia z BMW Sauber w 2008 roku pokazały mu, że nie powinno wysnuwać się wniosków po zaledwie kilku dniach testów. „Powtórzę ponownie tę samą historię – lecz wciąż mam w głowie rok 2008. W Walencji testowaliśmy z takimi minami w zespole, jakbyśmy mieli skończyć ścigać się kolejnego dnia, ponieważ byliśmy naprawdę wolni. Potem półtora miesiąca później staliśmy w pierwszym rzędzie w Australii, więc rzeczy mogą zmienić się bardzo szybko – szczególnie w Walencji. Charakterystyka toru może być tutaj bardzo dziwna, więc dlatego niezbyt szukam tych uczuć, ponieważ jest to naprawdę specyficzny tor. Większość problemów, jakie cię tu spotkają, na 80% nie będziesz ich miał na torze podczas grand prix”.
Źródło: autosport.com
Jeszcze tylko 37 dni i zaczynamy sezon 2011 w formule-1.
Użytkownik GIZIO 1966 edytował ten post 03 February 2011 - 12:21
#13
Napisano 03 February 2011 - 12:33
#14
Napisano 03 February 2011 - 13:35
#15
Napisano 07 February 2011 - 09:06
#16
Napisano 07 February 2011 - 17:45
Zespół Lotus Renault GP musi się rozejrzeć za potencjalnymi zastępcami kontuzjowanego Roberta Kubicy przed rozpoczęciem najbliższego sezonu. Polak, który miał poprowadzić swój team do zwycięstw i być może nawet do tytułu w tym roku, najprawdopodobniej będzie niedysponowany przez kolejnych dwanaście miesięcy.
Pozostając z jednym kierowcą w osobie Witalija Pietrowa, ekipa z Enstone potrzebuje znaleźć nowego partnera zespołowego dla Rosjanina, który – według Lotus Renault GP – nie jest jeszcze gotowy na kierowanie rozwojem bolidu, szczególnie ze względu na małe doświadczenie w najwyższej klasie sportów motorowych.
Pomimo wstrzemięźliwości kierującego brytyjską stajnią Erika Boulliera na temat możliwego zastępcy Roberta Kubicy, wczoraj na torze Jerez – gdzie w czwartek rozpoczną się kolejne przedsezonowe testy – w obozie Lotus Renault można było usłyszeć nazwiska kilku kierowców. Wśród nich znaleźli się Nick Heidfeld i Pedro de la Rosa, jak twierdzi Laia Ferrer z katalońskiej telewizji TV3. Obaj mieli zostać spytani, czy interesowałby ich kontrakt na najbliższy sezon, natomiast pierwsze poważne rozmowy mają zostać przeprowadzone w dniu dzisiejszym.
Nick Heidfeld? To już lekkie przegięcie.
#17
Napisano 08 February 2011 - 08:20
Robert Kubica sprawił nam miłą niespodziankę na zakończenie pierwszych tegorocznych jazd Formuły 1, które odbywały się w tym tygodniu w Walencji. Kierowca Lotus Renault GP uzyskał bowiem najlepszy czas całych testów na torze Ricardo Tormo, poprawiając wczorajsze osiągnięcie Fernando Alonso o blisko 0,2 sekundy.
Czas Kubicy wyniósł 1:13,144 i był lepszy o blisko 0,8 sekundy od najbliższego kierowcy także prowadzącego tegoroczny bolid, którym okazał się Mark Webber z Red Bulla. Minęła połowa dnia, zanim zespół z Enstone zabrał się do prawdziwych przejazdów, jednak gdy innowacyjny R31 zaczął faktycznie jeździć, to osiągał bardzo dobre czasy.
Polak był trzecim kierowcą, który zszedł poniżej 1:14 sekund, by następnie pojechać najszybciej ze wszystkich na godzinę przed zakończeniem testów. Granicę tę przekraczał jeszcze trzy razy, za każdym razem podczas krótkiego przejazdu po trzy kółka. W ostatniej godzinie Kubica zajął się długim przejazdem, podczas którego czasy stopniowo spadały od średnich 1:16 do wysokich 1:17 ze znacznym spadkiem tempa po 18 okrążeniu.
Użytkownik GIZIO 1966 edytował ten post 08 February 2011 - 08:21
#18
Napisano 10 February 2011 - 09:18
Zespół Lotus Renault GP ujawnił, że zaprosił Nicka Heidfelda na przedsezonowe testy do Jerez i prawdopodobnie również do Barcelony, podczas gdy rozważa powierzenie mu roli zastępcy kontuzjowanego Roberta Kubicy.
Niemiec jest faworytem wśród kandydatów do zastąpienia Polaka, który po swoim ciężkim wypadku w rajdzie być może będzie musiał ominąć cały sezon 2011. Chociaż stajnia z Enstone posiada aż pięciu kierowców rezerwowych i Bruno Senna przetestuje po raz pierwszy R31 w tym tygodniu, to jednak nie było tajemnicą, że jeśli Kubica nie będzie mógł wziąć udziału w większości tegorocznych wyścigów, wówczas Renault sprowadzi doświadczonego zawodnika, zdolnego do podjęcia się roli lidera ekipy.
Heidfeld prowadził rozmowy z zespołem przez ostatnie 48 godzin i zawarł porozumienie na najprawdopodobniej jednodniową jazdę w Jerez w ciągu tego tygodnia. Pietrow będzie testował w czwartek i piątek, natomiast w weekend stery bolidu przejmą od niego Senna i Heidfeld. Kolejność nie została jeszcze ustalona – ma być ogłoszona w piątek wieczór.
Właściciel stajni – Gerard Lopez wyznał dziś, że poczeka do zakończenia wszystkich przedsezonowych testów i decyzję o powierzeniu posady kierowcy wyścigowego podejmie na podstawie prezentowanego tempa, porównując Brazylijczyka i Niemca. „Teraz musimy poczekać na jazdy w Jerez i na szczęście też te w Barcelonie, aby zobaczyć, jak radzi sobie samochód i kierowcy” – powiedział biznesmen portalowi IVG.it.
„Są kierowcy, którzy mają za sobą dobre wyścigi, na przykład Nick Heidfeld. Wszyscy wiemy, że Nick jest dosyć dobry, ale jego aktualny poziom pozostaje niewiadomą, nie wiemy także, jak poradzi sobie w naszej konstrukcji. To samo dotyczy Vitantonio Liuzziego, również... Nie wiem... Bruno Senny, który ostatni rok spędził w bolidzie nie będącym w stanie czegokolwiek dokonać”. Wcześniej cytowano Lopeza mówiącego też: „Naturalnie potrzebujemy kierowcy zdolnego do wygrania mistrzostwa”.
Dla przypomnienia Heidfeld pozostał bez pracy w zeszłym roku po tym, jak zespół Sauber postanowił, iż od nowego sezonu jego miejsce zajmie Sergio Perez dysponujący znacznym wsparciem finansowym pochodzącym z Meksyku.
Ciekawe co na to Robert?
#19
Napisano 10 February 2011 - 17:57

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
















