Forum Lagata.pl: Moto GP - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Moto GP

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   GIZIO 1966 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1586
  • Rejestracja Sun, 24 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 November 2010 - 13:37

Najważniejsze dziedziny sportu dla mnie to F-1 i Moto GP.Co się tyczy formuły jeden,to jest tu parę tematów na forum.Nie widziałem nic jednak o Mistrzostwach Świata w wyścigach motocykli w klasach Moto GP,Motor2 i 125.A więc pozwoliłem sobie na założenie takiego tematu.Sądzę,że znajdą się tu też fani wyścigów motocyklowych.Sezon 2010 co prawda już za nami,ale już zaczęły się testy nowych maszyn na sezon 2011.Z nowym sezonem czekają nas zmiany w zespołach zawodników i maszyn.Niestety sezon 2010 będzie smutno pamiętany ze względu na śmierć japońskiego zawodnika Shoya Tomizawy.A więc zapraszam do dyskusji.

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   GIZIO 1966 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1586
  • Rejestracja Sun, 24 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 December 2010 - 09:12

Zima w Motocyklowych Mistrzostwach Świata-to nie tylko czas na odpoczynek i rekonwalescencję po operacjach dla zawodników. Włodarze owej serii zajęli się częściową zmianą niektórych przepisów.

Podczas wczorajszego posiedzenia Komisji Grand Prix, które odbyło się w Madrycie, jej członkowie przedyskutowali wiele kwestii jeśli chodzi o przepisy na sezony 2011 i 2012. W spotkaniu udział wzięli: szef Dorna Sports oraz jej przedstawiciel – kolejno Carmelo Ezpeleta i Javier Alonso, dwóch przedstawicieli FIM (Fédération Internationale de Motorcyclisme), w tym jej dyrektor wykonawczy, a więc Claude Denis oraz Ignacio Verneda, jak również reprezentujący organizację IRTA, a zarazem szef jednego z zespołu w klasie królewskiej - Herve Poncharal. Do piątki tej dołączyli również: przedstawiciel MSMA (Stowarzyszenie Producentów Motocykli Sportowych) - Takano Tsubouchi oraz sekretarz całego spotkania - Paul Butler.



Zacznijmy może od głównej zmiany, a więc o rozkładzie sesji treningowych w przyszłym roku. W związku z cięciem kosztów między sezonami 2008 i 2009 ograniczono czas spędzany przez zawodników na torze. W końcu zdecydowano się zmienić „plan dnia”, a częściowe modyfikacje wprowadzono już pod koniec minionego cyklu zmagań, kiedy z trzech godzinnych sesji stworzono cztery trwające po czterdzieści pięć minut. Mimo, że zawodnicy byli z tego zadowoleni, wciąż ostro protestowali i domagali się łącznie czterech godzin jazd w piątek i sobotę. Chodziło o to, iż czterdzieści pięć minut to zbyt mało czasu, aby w pełni dopasować ustawienia motocykla.



Problem ten jednak w końcu rozwiązano. Komisja Grand Prix zgodziła się na powrót czterech sesji treningowych, które trwać będą po godzinie każda – oczywiście w klasie MotoGP. Zawodnicy kategorii Moto2 do swojej dyspozycji otrzymają cztery treningi trwające po czterdzieści pięć minut. Kierowcy najmniejszej klasy – 125cc – w piątkowy i sobotni poranek na torze spędzą po trzy kwadranse, a po południu będą mieli po dwie półgodzinne sesje.



Warto się jednak zastanowić, czy mając do swojej dyspozycji więcej sesji treningowych, zawodnicy MotoGP będą spędzali faktycznie więcej czasu na torze. Wszystko dlatego, że nadal obowiązywać limit sześciu silników na sezon, toteż będą musieli oni uważać, by zbytnio ich nie zużyć podczas jednej rundy Grand Prix. Wygląda więc, iż dodatkowa sesja pozwoli zespołom na wprowadzanie bardziej radykalnych zmian w ustawieniach, ponieważ ekipy będą miały więcej czasu na pracę przy set-upie zarówno w trakcie treningów jak i pomiędzy nimi.


Dwie kolejne zmiany w regulaminie są mniej gwałtowne i dotyczą głównie pól startowych i ruszania do wyścigu. Po pierwsze, pozwolono na używanie generatorów do koców grzewczych we wszystkich trzech kategoriach. Po drugie zdecydowano się też na to, iż od kolejnego cyklu zmagań, niczym dotychczas w MotoGP, tak i w Moto2 oraz 125cc w jednym rzędzie ustawiać się będzie po trzech zawodników. Dotychczas w niższych kategoriach w jednej linii startowej lokowało się po czterech kierowców. Jako główny powód zmian podano oczywiście kwestie bezpieczeństwa, bowiem jak pamiętamy w pośredniej kategorii w minionym sezonie bardzo często dochodziło do zbiorowych wypadków w pierwszym zakręcie. Członkowie Komisji Grand Prix doszli więc do wniosku, iż jeśli pomiędzy zawodnikami będą większe odstępy na starcie, powinno być bezpieczniej.


Choć jest to niewątpliwie prawda, dziennikarz serwisu MotoMatters.com zauważył aż dwa minusy tej sytuacji. Po pierwsze, stawka Moto2 liczy około czterdziestu zawodników, co oznacza, że jeśli w jednym rzędzie ustawiać się będzie po trzech, na starcie zajmą oni trzynaście linii. Przez to odległość pomiędzy pierwszym rzędem, a ostatnim wynosić będzie aż… sto siedemnaście metrów! Oznacza to, iż kierowcy z ostatniego rzędu do pierwszego zakrętu lub szykany dojeżdżać będą znacznie większą stratą do lidera niż dotychczas. Dodatkowo, ich prędkość będzie wyższa od tej notowanej przez zawodników przed nimi, co paradoksalnie może prowadzić do jeszcze większego chaosu i poważniejszych wypadków.



Druga sprawa to kwestia bardziej praktyczna. Na niektórych obiektach, jak na przykład ten w Aragonii, zawodnicy z końca linii startowej najzwyczajniej w świecie mogą nie widzieć kiedy gasną czerwone światła. Co prawda kłopot ten można rozwiązać w dość prosty sposób, ale nakłada to kolejne koszta na właścicieli obiektów. Pewne tory też mają niezwykle krótkie proste startowe, a na jeszcze innych – jak chociażby Sachsenring – wjazd na prostą start-meta prowadzi pod górkę…



No i na koniec, wydaje się, zmiana najważniejsza. Wygląda na to, że Komisja Grand Prix w końcu zrobiła to, na co długo czekali wszyscy fani Motocyklowych Mistrzostw Świata. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że GPS będzie zakazany. Kiedy jednak dokładniej przyjrzymy się przepisom dowiemy się, iż jedyny GPS, jaki może być zamontowany w motocyklu klasy królewskiej to jednostka dostarczona przez Dornę. Pomiędzy wyżej wspomnianą zmianą, a ograniczeniem kontroli trakcji, bazującej na GPSie, jest jednak dość spora.



Zespoły są więc zmuszone do korzystania z produktów dostarczonych im przez Dornę, a nie producentów wybranych przez siebie i wydaje się, że chociaż jednostki te mogą być mniej dokładne od tych stosowanych dotychczas w maszynach MotoGP, na pewno będą równie użyteczne. W skrócie: system ten pozwala w łatwy i szybki sposób dokładnie namierzyć, w jakim miejscu na torze znajduje się motocykl, ale można to dość łatwo zamienić poprzez dane dostarczane przez silnik i prędkość koła, dodatkowo porównywane z pochyleniem maszyny i kątem nachylenia toru. Wygląda więc na to, że brak specjalistycznej wersji GPS będzie miał niewielki wpływ na zachowanie motocykli. Dodatkowo system ten nie ma praktycznie żadnego wpływu na uślizgi tylnego koła, których przecież tak bardzo nam brakuje. Jedyną metodą na ograniczenie elektroniki jest wprowadzenie standardowego ECU, czyli tak zwanego „mózgu” maszyny.


A oto skrót wyżej wspomnianych zmian na sezon 2011:


1. Harmonogram sesji treningowych:

MotoGP: 4 sesje po 60 minut każda

Moto2: 4 sesje po 45 minut każda

125cc: 2 sesje po 45 minut każda (rano) i 2 sesje po 30 minut każda (po południu)



2. Pozycje startowe:

W każdej kategorii po trzech zawodników w jednym rzędzie



3. Koce grzewcze:

W każdej kategorii dozwolone jest używanie generatorów do koców grzewczych na starcie



4. GPS:

MotoGP: dozwolony jest tylko system GPS dostarczony przez Dornę

Użytkownik GIZIO 1966 edytował ten post 13 December 2010 - 09:13


#3 Użytkownik nie jest zalogowany   GIZIO 1966 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1586
  • Rejestracja Sun, 24 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 December 2010 - 20:13

Valentino Rossi szybko dochodzi do siebie po listopadowej operacji ramienia i będzie w lepszej formie niż oczekiwano podczas Wrooom 2011. To właśnie wtedy po raz pierwszy pojawi się on w nowych, czerwonych barwach.

Impreza organizowana pod nazwą Wrooom to połączenie oficjalnych prezentacji fabrycznego teamu Ducati z klasy MotoGP oraz ekipy Ferrari startującej w F1. Poza tradycyjnymi konferencjami prasowymi z udziałem zawodników, zawsze przygotowywane są dla nich różne atrakcje. We włoskim kurorcie Madonna di Campiglio będą mogli oni pojeździć na nartach i snowboardzie, zaliczą tradycyjny wyścig go-kartowy na zamarzniętym jeziorze oraz wezmą udział w zmaganiach Fiatami Panda z napędem 4x4 po lodzie.



Niestety, operacja jaką przeszedł Valentino Rossi w listopadzie postawiła pod znakiem zapytania jego „debiut” w nowych barwach. Ci, co spodziewają się znaleźć w sieci jego zdjęcia na snowboardzie muszą pogodzić się z tym, że nie będzie im to dane – wszystko przez to, że jest to zbyt ryzykowne dla jego barku. Najprawdopodobniej jednak Włoch weźmie udział w wyścigach na czterech kółkach, w których zmierzy się nie tylko z Nickym Haydenem, ale też z zawodnikami Ferrari – Fernando Alonso, Felipe Massą oraz zawodnikiem testowym tegoż producenta.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   GIZIO 1966 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1586
  • Rejestracja Sun, 24 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 10 January 2011 - 09:31

Japońska firma zajmująca się produkcją kasków, uczciła pamięć tragicznie zmarłego Shoy Tomizawy.

Zapewne wszyscy dobrze pamiętają ten smutny dzień, w którym Shoya Tomizawa zginął w tragiczny sposób w wyniku wypadku na torze Misano Adriatico. Od tamtego czasu, pamięć o japońskim motocykliście w żaden sposób nie zanika, a przykładem tego jest wspaniały gest firmy Shoei, która produkuje kaski.



Shoei wypuściło na rynek limitowaną edycję kasku X-Sprint II. Jego malowanie jest identyczne jak to, które znajdowało się na kasku Tomizawy. Ta wiernie odwzorowana replika póki co jest do kupienia jedynie w Japonii, a jej cena wynosi 71 400 jenów. Po przeliczeniu na naszą walutę, za taki kask przyszłoby nam zapłacić niecałe 2600 złotych. Być może sprzedaż kasku odbędzie się również w innych krajach, jednak ta informacja nie została jeszcze potwierdzona przez japońską firmę.

Shoei wykazuje się wspaniałym charytatywnym gestem. Japoński producent kasków poinformował, że pewna część pieniędzy zarobionych ze sprzedaży zostanie przekazana najbliższej rodzinie Tomizawy oraz na fundusz pomocy dla młodych motocyklistów, którzy chcą rozpocząć karierę w wyścigach motocyklowych.

Użytkownik GIZIO 1966 edytował ten post 10 January 2011 - 09:31


#5 Użytkownik nie jest zalogowany   GIZIO 1966 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1586
  • Rejestracja Sun, 24 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 January 2011 - 13:51

Rossi w końcu oficjalnie mówi o nowym motocyklu podczas konferencji prasowej zorganizowanej przy okazji Wrooom 2011 w Madonna di Campiglio.

W trakcie oficjalnej konferencji Włoch odpowiedział na pytania, które od dawna nurtowały wielu. Opowiedział nie tylko o swoich odczuciach co do Ducati, ale też o rehabilitacji, przeszłości, przyszłości oraz o swoich celach i oczekiwaniach co do kolejnego,nadchodzącymi wielkimi krokami,cyklu zmagań.

Zaczęto oczywiście od stanu,w jakim jest teraz bark Włocha,którego to operację przeszedł on w połowie listopada. „Szczerze,to myślałem,że na tym etapie będę w lepszej formie. Póki co wszystko idzie jednak zgodnie z planem – na chwilę obecną mój plan powrotu do zdrowia przebiega nawet nieco szybciej,niż zakładał harmonogram – ale nadal prowadzimy mały wyścig z czasem. Wszystko po to,żebym był w jak najlepszej formie podczas pierwszych tegorocznych testów w Malezji,” mówił 9’krotny Mistrz Świata nawiązując do tego,że pierwsze próby na torze Sepang odbędą się już w dniach od pierwszego do trzeciego lutego.

Zanim jednak Włoch poddał się zabiegowi,wziął on udział w testach na obiekcie w Walencji i jak sam on przyznał – fakt,że Yamaha wcześniej zwolniła go z kontraktu był niezwykle ważny. „Niestety na Ricardo Tormo nie byłem w najlepszej formie,nie mogłem wydać wystarczającej opinii o motocyklu,dlatego musimy jeszcze nieco poczekać. Mamy sporo pracy do wykonania nad Desmosedici,jednak teraz priorytetem jest odzyskanie przeze mnie kondycji. Na pewno w Malezji nie będę w stuprocentowej formie,ale robimy wszystko co możemy,bym odzyskał jak najwięcej mobilności w barku,dzięki czemu mógłbym jeździć bardziej komfortowo.”

Lekarze 31’latka z Tavullii uspokajają zarówno jego fanów jak i samego Valentino mówiąc,że odzyska on stuprocentową sprawność,jednak potrwa to jeszcze kilka miesięcy. Wszystko dlatego,że bark Włocha był w gorszym stanie,niż wszyscy się tego spodziewali. „Po samej operacji powiedziano mi,że w pełni sił powinienem być w okolicach kwietnia lub maja. Oczywiście lepiej by było, gdybym nie miał tego kłopotu, bowiem przed nami nadal dużo pracy do wykonania i niewiele czasu – zaliczymy trzy sesje testowe,zanim wezmę udział w pierwszym wyścigu na Desmosedici. Do tego czasu musimy sprawić,by Ducati było nie tyle szybsze – bo już jest szybkie – ale łatwiejsze w prowadzeniu. Musimy spotkać się więc w połowie drogi: sprawić,by motocykl jak najbardziej mi odpowiadał,a ja w międzyczasie zmodyfikuję mój styl jazdy,” komentował dalej Rossi.

Wielu z niecierpliwością czekało też na to,co Valentino powie na temat nowego dla siebie motocykla. Po siedmiu latach jazdy na Yamasze,teraz do dyspozycji ma zupełnie inną maszynę. A jako, że producent z Iwaty wcześniej zwolnił #46 z kontraktu,ten do pierwszego stycznia nie mógł publicznie wypowiadać się o Desmosedici. „Ducati to zupełnie inny motocykl od Hondy czy Yamahy. To prototyp w całym tego słowa znaczeniu, podczas gdy japońskie maszyny to tak jakby drogowe motocykle przetransformowane w te z MotoGP. To dlatego GP11 potrzebuje innego traktowania. Tak naprawdę jednak nie znalazłem niczego w tej maszynie, co by mnie zaniepokoiło, a zmiany, jakich dokonaliśmy przed próbami w Malezji dotyczyły raczej mojej pozycji na nim czy sprawienia,bym lepiej się na nim czuł.”

31’latek z Tavullii nadal jednak nie wie,czego spodziewać się zarówno po próbach na Sepang jak i nadchodzącym sezonie. „Fakt, czy wygramy czy może przegramy walkę z dopasowaniem motocykla przed rozpoczęciem nowego cyklu zmagań,zależy głównie od mojego barku. To wyzwanie jest jednak takim samym, jak to,jakie postawiłem przed sobą w 2004 roku. Kiedy jednak przeszedłem do Yamahy byłem w pełni sił i to motocykl potrzebował poprawy,podczas gdy teraz Desmosedici jest konkurencyjne,a moja forma nienajlepsza. GP11 jest, jak już mówiłem wcześniej, zupełnie inne od M1-ki, potrzebuje bardziej „brudnego” stylu jazdy. To nadal jest jednak motocykl,więc mam nadzieję,że uda mi się go bardziej dopasować do moich potrzeb.”

Więc co tak naprawdę trzeba zmienić w Desmosedici,by stało się ono maszynką do wygrywania? Zmianą numer jeden,jaką trzeba wprowadzić to oczywiście poprawa przedniego zawieszenia,co potwierdził dziś zresztą jeden z członków ekipy Ducati. Jak jednak dodał,firma Ohlins już przygotowuje nowe części,by zapobiec problemom, jakie rok temu trapiły GP10. „Nie sądzę jednak,że aby jeździć tym motocyklem musisz wyłączyć swój mózg: celem jest sprawienie,by GP11 było bardziej „posłuszne” i nie tak brutalnie szybkie jak do tej pory,”tłumaczył natomiast podczas konferencji Rossi.

„Stoner notował na Ducati w przeszłości wiele upadków – wystarczająco dużo,że ja pomimo niedoleczonej kontuzji i opuszczenia czterech wyścigów,pokonałem go w klasyfikacji generalnej,” przyznał Valentino, po czym na koniec dodał: „Mam do odrobienia dwa zadania wraz z Ducati: po pierwsze oczywiście spróbuję wygrać,ale także chciałbym poprawić motocykl,by pomóc Filippo Preziosiemu w wykonaniu kroku naprzód,tak jak to zrobiłem wcześniej razem z Yamahą.”


http://www.gpone.com...motoslitta.html Fajny filmik promujący zespół Ducati.


Będzie ciekawie.Już się nie mogę doczekać rozpoczęcia sezonu. :jes

Użytkownik GIZIO 1966 edytował ten post 17 January 2011 - 13:53


#6 Użytkownik nie jest zalogowany   GIZIO 1966 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1586
  • Rejestracja Sun, 24 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 March 2011 - 08:44

No i z dzisiejszym dniem rozpoczął się nowy sezon wyścigowy w Moto GP.Pierwszy Grand Prix w Katarze Data: 17.03.2011 - 20.03.2011.

Szkoda,że bez polaka Łukasza Wargali,który dzisiaj miał rozpocząć swoją prawdziwą przygodę z Motocyklowymi Mistrzostwami Świata. Na torze Losail miał się on ścigać po raz pierwszy, nie tylko przy sztucznym oświetleniu, ale też na motocyklu klasy Moto2.Byłby to też pierwszy polak w tak prestiżowych wyścigach motocyklowych. Dlaczego nie zobaczymy naszego rodaka na obiekcie położonym nieopodal Doha? Tego jeszcze niestety nie wiadomo.

Po ogłoszeniu przez Fonsiego Nieto przejścia na emeryturę, postanowiono, że jego miejsce w zespole G22 Racing zajmie właśnie Łukasz. #99 odbył testy w Walencji, a później pogoda uniemożliwiła mu skutecznie wypróbowanie swojego motocykla na Estoril. Wargala pecha miał także i na torze Jerez de la Frontera, gdzie z powodu uszkodzenia ramy swojego Moriwaki nie dane mu było pokonać ani jednego okrążenia.


Pewnym jest jednak, że w Grand Prix Kataru startować będzie zespołowy kolega Polaka z pochodzącego z Madrytu teamu G22 Racing prowadzonego przez Pablo Nieto – 23’letni Raffaele de Rosa.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   GIZIO 1966 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1586
  • Rejestracja Sun, 24 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 March 2011 - 09:21

Ponad cztery miesiące trzeba było czekać na to, by zawodnicy klasy MotoGP znów wystartowali do wyścigu.No i wczoraj odbył się pierwszy wyścig w klasie MotoGP i warto było czekać.Emocji w zmaganiach w Katarze nie brakowało.Szczególnie zawzięta i piękna walka była na czele stawki.Hondy były mocne.Casey Stoner nie dał szans rywalom.Najbardziej jednak pasjonująca walka na torze odbyła się między Dani Pedrosą,a Jorge Lorenzo. Lorenzo na Yamaha dał jednak radę dojechać na drugim miejscu na metę przed Dani Pedrosą na Hondzie i Andrea Dovizioso też na Hondzie.Z tyłu stawki też były piękne pojedynki.Doktor czyli Rossi na Ducacie na metę dojechał na miejscu siódmym. W tym sezonie zapowiada się prawdziwa walka między Hondą i Yamahą.

Użytkownik GIZIO 1966 edytował ten post 21 March 2011 - 09:23


#8 Użytkownik nie jest zalogowany   GIZIO 1966 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1586
  • Rejestracja Sun, 24 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 03 April 2011 - 18:08

Zgodnie z oczekiwaniami nad torem w Andaluzji dziś padało praktycznie od samego rana, przez co po wilgotnej rozgrzewce, wyścig klasy MotoGP ogłoszony został jako mokry. Patrząc na wyniki rozgrzewki, zapowiadało to spore emocje. I tak też się stało! Naprawdę sporo się działo do samego końca.Szczerze,to nie lubię gdy losy wyścigu przesądza aura pogodowa i związane z nią upadki zawodników,a było ich w dzisiejszym wyścigu sporo. Na mecie zameldował się jako pierwszy Lorenzo,drugi Pedrosa i na trzecim miejscu dojechał Hayden ,który jak sam przyznał- był zaskoczony swoim trzecim miejscem.Najbardziej jednak zaskoczyła mnie postawa Stonera po wyścigu,kiedy to Rossi poszedł przeprosić go za incydent na torze.Rossi usłyszał wtedy takie o to słowa "Twoje ambicje przerastają twój talent" .Moim zdaniem Stoner przegiął i to ostro.

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   GIZIO 1966 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1586
  • Rejestracja Sun, 24 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 02 May 2011 - 19:53

Po prawie miesięcznej przerwie,wracamy z powrotem do wyścigów motocyklowych Moto GP.Podczas wyścigu kategorii MotoGP o bwin Grande Prémio de Portugal emocji nie brakowało. Na samym początku nie zabrakło wywrotek, a później nie było wiadomo kto wygra.Po mieszanej pogodzie przez cały weekend, wyścig klasy królewskiej odbył się jednak na suchej nawierzchni i przy świecącym słońcu.

Wyniki wyścigu w Portugalii:


1. Dani Pedrosa (SPA) Repsol Honda Team - 45’51.483sek
2. Jorge Lorenzo (SPA) Yamaha Factory Racing - 45’54.534sek
3. Casey Stoner (AUS) Repsol Honda Team - 45’59.141sek
4. Andrea Dovizioso (ITA) Repsol Honda Team - 46’8.013sek
5. Valentino Rossi (ITA) Ducati Marlboro Team - 46’8.038sek
6. Colin Edwards (USA) Monster Yamaha Tech 3 - 46’24.058sek
7. Hiroshi Aoyama (JPN) San Carlo Honda Gresini - 46’30.232sek
8. Cal Crutchlow (GBR) Monster Yamaha Tech 3 - 46’32.395sek
9. Nicky Hayden (USA) Ducati Marlboro Team - 46’46.370sek
10. Randy de Puniet (FRA) Pramac Racing Team - 46’51.180sek
11. Toni Elias (SPA) LCR Honda MotoGP - 46’51.857sek
12. Loris Capirossi (ITA) Pramac Racing Team - 46’53.276sek
13. Alvaro Bautista (SPA) Rizla Suzuki MotoGP - 47’15.853sek

Nie ukończyli:
Ben Spies (USA) Yamaha Factory Racing
Karel Abraham (CZE) Cardion AB Motoracing
Hector Barbera (SPA) Mapfre Aspar Team
Marco Simoncelli (ITA) San Carlo Honda Gresini

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych