Forum Lagata.pl: Moja przygoda w sklepie REAL,- - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Moja przygoda w sklepie REAL,- Jak ochrona traktuje klijentów

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   irenaanna 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 46
  • Rejestracja Tue, 19 Oct 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 18 November 2010 - 06:17

Moja przygoda w sklepie REAL,-

W dniu 17 Listopada 2010 r. poszłam z mężem po zakupy do sklepu REAL w Warszawie na ul.Połczyńska. Poszliśmy po zakup Wkrętarki Akumulatorowej 4,8 V NJADS40 ponieważ to było potrzebne mężowi .Poszliśmy tam prosto po 12 godzinach pracy byliśmy oboje zmęczeni .Ja czekałam na holu mąż poszedł na sklep .Zrobił zakupy i powiedział do mnie że dobrze że nie poszłam na sklep bo jest strasznie śliska posadzka .Ponieważ kupił Wkrętak akumulatorowy poszliśmy do informacji aby się dowiedzieć co z gwarancja na ten sprzęt .w informacji dowiedzieliśmy się że karta gwarancyjna jest paragon zakupu .Wówczas mąż powiedział o bardzo śliskiej posadce w sklepie ,wówczas pani z informacji podała mężowi zeszyt żeby o tym napisał .
Ten fakt wpisywania przez męża skargi na śliska posadzkę zauważył jeden z ochrony co mu się najwyraźniej to nie spodobało .Jak odchodziliśmy od informacji usłyszeliśmy od tego osobnika z ochrony stek wyzwisk skierowanych pod naszym adresem .I tu cytuje dosłownie to co ja usłyszałam '' Ty skurwielu stary pijusie i ćpunie zaraz ci dopierdolę za takie wpisy do zeszytu .Dosłownie mnie zatkało i odezwałam się aby uważał co mówi no i w tym momencie ja usłyszałam podobną wiązankę” Ty stara kurwo popierdolona pijaczko ćpunko wypierdalać stąd bo wam zaraz obydwojgu dopierdolę .” .No tego było już za wiele .Wróciliśmy się do Informacji i postanowiliśmy wezwać policję .Wówczas podszedł do nas drugi z ochrony i do nas żebyśmy stąd spadali bo już sklep zamykają a my jesteśmy na terenie prywatnym .Mąż powiedział że ni wyjdziemy puki nie przyjedzie policja .Przyszła jakaś kobieta nie wiele myśląc powiedziała ze ona nas przeprasza za ochronę ale ona już skończyła pracę i śpieszy się do domu i możemy sobie czekać na policje na zewnątrz bo ona już sklep zamyka .i zaczęła opuszczać kratę dosłownie nad naszymi głowami dziwnie głupio się uśmiechając . Ochrona jak i ta kobieta nie mieli żadnych Identyfikatorów ,oprócz napisu OCHRONA. Wyszliśmy na zewnątrz budynku. Podjechała wezwana przez nas POLICJA .
Opowiedzieliśmy z mężem co nas spotkało w sklepie REAL,- .policja nas wylegitymowała i powiedziała że sobie z tymi panami porozmawia.

Ja doskonale wiem że nie jestem młoda bo mam 54 lata mąż ma 60 lat .ale nie jesteśmy pijakami ani ćpunami ..ponadto ja jestem inwalidka II gr. mam chore nogi jak idę to się po prostu bujam niestety mam nogę w szynie ortopedycznej i tak chodzę od 50 lat. A ta przygoda w sklepie REAL,-
na długo zniechęci nas na odwiedzanie tego sklepu .

CZY DYREKCJA sklepu R E A L ,- wie kogo zatrudnia.

Kocham ptaki i inne zwierzaki
Ale ludzi toleruje

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   domi89 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 30
  • Rejestracja Tue, 16 Nov 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 November 2010 - 14:00

Ja napisałbym skargę do zarządu tego sklepu. Wywaliliby tych ochroniarzy na zbity r...j
Na pewno nie podarowałbym im tego.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   jcb 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 440
  • Rejestracja Fri, 22 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 November 2010 - 15:51

Cytat

CZY DYREKCJA sklepu R E A L ,- wie kogo zatrudnia.

Sądzę, że nie wie. A gdyby nawet to pewnie tym panom płacą najmniej jak mogą więc ich poziom kultury zbyt wysoki też być nie może. Hipermarkety to dzisiejsze obozy pracy...
Dołączona grafika
Ściągnij sobie darmowe tapety na telefon np. świąteczne tapety.
antyramy

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   nAGER 

  • Szeryf
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa GlobalMod
  • Postów 2763
  • Rejestracja Fri, 31 Aug 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 18 November 2010 - 15:56

Ja bym po przyjeździe Policji poprosił o rozmowę z właścicielem obiektu, a jak go nie ma, to proszę, żeby przyjechał - nic innego by mu nie pozostało, jak wsiąść w auto i przyjechać. Opowiedziałbym o wszystkim licząc, że wyciągnie konsekwencje z zachowania pracowników.
Love is the fruit of friendship <3

"Człowiek szuka miłości bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym" - Jan Paweł II

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10316
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 November 2010 - 16:07

Irena, Ty napisz o tym do gazet - ja bym na pewno tak zrobił. Poza tym możesz wytoczyć im sprawę, o ile masz czas i ochotę.

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 18 November 2010 - 16:31

Polecam ten link: http://www.uokik.gov...konsumentow.php

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   irenaanna 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 46
  • Rejestracja Tue, 19 Oct 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 20 November 2010 - 23:06

Wiecie co napisałam wszędzie i do tej pory cisza ale i tak tym draniom nie daruje .
Przyszło mnie do głowy ze byliśmy za skromnie ubrani mieliśmy na sobie ubrania takie co codziennie w nich chadzamy do pracy .
były czyste ale skromne .nie było czasu się przebierać z pracy do sklepu a nie zmienialiśmy ubrań bo nie było czasu jak byśmy się przebrali to nie zdążylibyśmy do sklepu od i cała prawda
Kocham ptaki i inne zwierzaki
Ale ludzi toleruje

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Spitygniew 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1214
  • Rejestracja Sun, 10 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Butterfly Effect

Napisano 20 November 2010 - 23:24

Wyświetl postUżytkownik irenaanna dnia 20 November 2010 - 23:06 napisał

Wiecie co napisałam wszędzie i do tej pory cisza ale i tak tym draniom nie daruje .
Przyszło mnie do głowy ze byliśmy za skromnie ubrani mieliśmy na sobie ubrania takie co codziennie w nich chadzamy do pracy .
były czyste ale skromne .nie było czasu się przebierać z pracy do sklepu a nie zmienialiśmy ubrań bo nie było czasu jak byśmy się przebrali to nie zdążylibyśmy do sklepu od i cała prawda


Dzwoniłaś do rzecznika praw konsumenckich? Ci ludzie są opłacani z naszych podatków i zobligowani są do pomocy.

Co ma do rzeczy jak byliście ubrani? Ten tekst wygląda na kopiuj wklej.

Cytat

Przyszło mnie do głowy ze byliśmy za skromnie ubrani mieliśmy na sobie ubrania takie co codziennie w nich chadzamy do pracy .
były czyste ale skromne .nie było czasu się przebierać z pracy do sklepu a nie zmienialiśmy ubrań bo nie było czasu jak byśmy się przebrali to nie zdążylibyśmy do sklepu od i cała prawda


Nie chciałbym nikogo urazić ale ten tekst kojarzę z jakiejś książki, muszę to sprawdzić. Z góry przepraszam, ale to takie zboczenie trochę zawodowe.

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Spitygniew 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1214
  • Rejestracja Sun, 10 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Butterfly Effect

Napisano 20 November 2010 - 23:34

Wiedziałem że to już gdzieś widziałem. Onet i kilka innych. dziwi mnie natomiast brak komentarzy pod tak bądź nie bądź bulwersującą sprawą. Polecam telefon do rzecznika praw konsumenckich?

Użytkownik Spitygniew edytował ten post 20 November 2010 - 23:35


#10 Użytkownik nie jest zalogowany   irenaanna 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 46
  • Rejestracja Tue, 19 Oct 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 21 November 2010 - 03:12

Ja tego nie skopiowałam ani z książki .Piszesz że czytałeś pewnie moje teksty bo sobie to napisałam a potem wklejałam i z tond pewnie tego sporo jest w internecie. Nie komentują dlatego ze sporo jest takich spraw .rozmawiałam z moją koleżanka na wózku ją ostatnio nie chciano wpuścić do sklepu bo są wąskie przejścia i może zahaczyć o regał .Zaproponowano jej inny sklep . I ochrona ja wyprosiła niemal że siłą wywieziono ją na zewnątrz .Więc nie dziw się braków komentarzy.
Kocham ptaki i inne zwierzaki
Ale ludzi toleruje

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   irenaanna 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 46
  • Rejestracja Tue, 19 Oct 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 23 November 2010 - 04:22

Jaki jest sklep / real,- /

Moje przeżycia z dnia 18 Listopada 2010 roku. Do dziś mnie nie dają spokoju .Cały czas zastanawiam się dlaczego to co spotkało mnie i mojego męża w tym sklepie do dziś nie mam żadnej odpowiedzi od dyrekcji sklepu / real,- / .Tego samego dnia jak wróciłam do domu wysłałam e-mail do dyrekcji o tym co mnie i mojego męża spotkało dokładnie opisałam o zachowaniu ich pracownika jakimi epitetami obdarował mnie i mojego męża .Tylko za to że mąż wpisał się do książki którą dostał od pani w punkcie obsługi klienta . Zostaliśmy zmieszani z błotem poniżono nas i nasze dobre imię nigdy nie byliśmy pijakami a tym bardziej ćpunami co nam sugerował ochroniarz .Jestem inwalidka i od zawsze jak pamiętam zawsze się / kiwałam bujałam kulałam / .I tylko dlatego zostałam nazwana pijaczka bo według tego osobnika się zataczałam. I jeszcze jedno . Czy jak ktoś dziś jest młody zdrowy ogoloną ma głowę i jest jak to się dziś mówi /napakowany/ to znaczy ze zawsze taki będzie . Czy dzisiejszy młody człowiek nie zdaje sobie sprawy że kiedyś też będzie stary i schorowany .Ja wiem i rozumiem że w dużych marketach pracownicy są źle opłacani maja niskie stawki i pracują ponad godziny ale to nie powód aby swoje frustracje i niepowodzenia wyładowywać na bogu ducha winnym kliencie. Rozmawiałam z osobą która była w sklepie / real,- / na zakupach i tez została zmieszana z błotem a była w garniturze pod krawatem z neseserem w reku ,i tez została wulgarnie nazwana cytuje / Ty kurwo męska / koniec cytatu .A wiecie dlaczego dlatego ze ten mężczyzna miał włosy długie i związane w kucyk a w reku oprócz nesesera miał / kule,szwedkę /. Więc wnioskuje ze w sklepie / real,- / Mogą robić zakupy ludzie nie tylko elegancko ubrani ale również zdrowi .Bo potencjalny inwalida to jest człowiek II kategorii i ma trzymać się od sklepu /real,- / z daleka .
Pięknie moje gratulacje właścicielom i kierownictwu sklepu / real,- / w Warszawie na ul. Połczyńskiej . Wypuszczacie na miasto ulotki o waszych produktach zachęcacie do zakupów ,i tu może bym zaproponowała aby na waszych ulotkach zamieścić napis Obsługujemy klientów bogatych i Zdrowych . Inwalidów i ludzi Biedniejszych Nie obsługujemy .I wtedy wszystko będzie jasne na zachodzie są szpitale tylko dla Białych .to u nas mogą być sklepy dla Bogatych i Zdrowych . I wtedy będzie wszystko jasne nie będzie takich niespodzianek jaką ja miałam z mężem w sklepie / real,- / . Ma taką cichą nadzieje że do czasu puki nie pojawią się na ulotkach takie informacje Inwalidzi i ludzie biedniejsi będą obsługiwani .
Kocham ptaki i inne zwierzaki
Ale ludzi toleruje

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6305
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 November 2010 - 10:22

No rzeczywiście dziwna to sytuacja,że pracownicy sklepu odnieśli się w ten sposób do klienta.Zazwyczaj się czyta o wrednych klientach,którzy w chamski sposób odnoszą się do pracowników sklepów

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Deletor 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 399
  • Rejestracja Sat, 25 Jul 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 23 November 2010 - 10:55

Ja bym nie wychodzil ze sklepu tylko wyskoczyl na tego kolesia też z morda i kazał zawolac najwyższego przełożonego. Kolęd z miejsca by stracił pracę i to bym się postarał aby jeszcze przy mnie został zwolniony. A jak by się upierali że nic się nie stało to podał bym do sądu. teraz jak już po fakcie to nic nie zdzialasz.

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   irenaanna 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 46
  • Rejestracja Tue, 19 Oct 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 23 November 2010 - 22:33

W dniu dzisiejszym 26-11-2010r. na moja skrzynkę e-mail dostałam list z przeprosinami .oraz zadzwoniono do mnie osobiście i mnie przeproszono za zaistniała sytuację . Poniżej zamieszczam list z przeprosinami.





Dobry Wieczór. 

Dopiero w dniu dzisiejszym przeczytałem Państwa zatrważającą opowieść. To, co przeczytałem nie znajduje się w kanonie standardu obsługi klienta, który codziennie staramy się utrzymywać i zasługuje na srogie potępienie. Nadmienię, że zależy nam na pozytywnym zdaniu każdego klienta. 
Sytuacja, która miała miejsce jest karygodna, w stosunku do osoby opisanej zostały wyciągnięte konsekwencje, i w rezultacie nie pełni już służby w naszym sklepie. Osoby na stanowisku ochrony nie są zatrudniane bezpośrednio przez real,- a przez firmę, która świadczy dla nas usługi ochrony i pilnowania porządku. Osoba, której zachowanie Państwo opisali była w zastępstwie, i umowa została z nią natychmiast rozwiązana. 
Osobiście rozmawiałem z szefem firmy ochroniarskiej, by ta osoba nie znalazła już zatrudnienia w miejscu , gdzie bardzo ważny jest kontakt z klientem i kultura osobista.

Pozostaje mi Państwa bardzo przeprosić i zapewnić, że dołożymy wszelkich starań by taka sytuacja już nigdy się nie powtórzyła, i wyrazić nadzieje, że pozostaną Państwo naszymi klientami nadal. 




Pawel Jachowicz 
Dyrektor Marketu 
real,- Sp. z o.o. i Spólka 
Spólka Komandytowa 
ul.Polczynska 4
01-378 Warszawa (Polska) 
Tel: 0048 22 53 20 612
Fax: 0048 22 53 20 609
e-mail: mail to:1056.dm@real.pl

No i doczekałam się przeprosin .Mam nadzieję że więcej mnie nic takiego nie spotka
Kocham ptaki i inne zwierzaki
Ale ludzi toleruje

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Spitygniew 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1214
  • Rejestracja Sun, 10 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Butterfly Effect

Napisano 23 November 2010 - 22:40

Jak widać podziałało, mogli jeszcze jakiś talon na mikołaja do tego dołożyć.

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Franz 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4776
  • Rejestracja Sun, 26 Nov 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano 23 November 2010 - 23:33

Wyświetl postUżytkownik Spitygniew dnia 23 November 2010 - 22:40 napisał

Jak widać podziałało, mogli jeszcze jakiś talon na mikołaja do tego dołożyć.

Dokładnie, przynajmniej mieli by pewność, że klient wróci do sklepu.
Bo ja mam taki wybór, że po takiej akcji wolałbym jeździć do innego sklepu nawet gdyby mnie przeproszono :) .

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Bukaj 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 12
  • Rejestracja Mon, 04 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 24 November 2010 - 11:48

To częste zachowanie ochrony gdy zatrudnia się tanich buraków, lub gdy kierownik sklepu pomiata nimi to się chłopaki wyżywają na klientach.

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   irenaanna 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 46
  • Rejestracja Tue, 19 Oct 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Warszawa

Napisano 26 November 2010 - 02:46

:pff: Muszę podziękować :pff:

:kiss Nie za bardzo wiem komu ale dziękuję za zrobienie porządku z moimi postami .Nie pomyślałam żeby je umieścić jeden pod drugim :kiss

:gienek A wracając do sklepu real,- jeszcze do mnie dzwonią.Zadzwonił do mnie jeszcze raz pan dyrektor i poinformował mnie ze sobie obejrzał cały przebieg naszej wizyty w sklepie.I przepraszał mnie po raz enty nawet sobie porozmawialiśmy na temat jak można poprawić obsługę osób niepełnosprawnych.Ale mój mąż dopiero po czasie przyznał się mnie ze rozesłał do wszystkich reali,- w warszawie informację jak nas potraktowano w sklepie na woli .I do męża zadzwonił dyrektor z Marek ze sklepu real,- pytając się o szczegóły .Ale powiem wam szczerze że nie szybko pójdę do tego sklepu .Dobrze że nie mam po drodze tego sklepu .No i na tym zakończę temat sklepu real,- :gienek

Kocham ptaki i inne zwierzaki
Ale ludzi toleruje

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Deletor 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 399
  • Rejestracja Sat, 25 Jul 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 26 November 2010 - 12:47

Przynajmniej dobrze się wszystko skończyło. Niestety tak to jest jak się zatrudnia ludzi za psie pieniądze i żaden powiedzmy specjalista nie przyjdzie tam pracować tylko pierwszy lepszy burak którego będą się bali i będzie miał jakiś posłuch u małolatów...

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Brist 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 53
  • Rejestracja Tue, 09 Nov 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 29 November 2010 - 01:19

A tam posłuch u małolatów, najlepsze w tych firmach ochroniarskich jest to że często zatrudniają kompletnie zielony personel, na przykład licealista który co dopiero napisał maturę wystarczy że skończy miesiąc kursu (na którym nie do końca musi być) by dostać robotę, wiem bo moi znajomi po maturze tak pracowali. Jedyny sposób na to to skargi, skargi i jeszcze raz skargi, na szczęście sklepy w przeciwieństwie do państwa działają na zasadach wolnorynkowych

Opcje tematu:


  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych