Apokryf
jeszcze coś o tej chwili
trucizną pot się kropli
oddech zamiera bólem
zmierzch dotyka kopuł Bizancjum
śladami końskich kopyt w granatowym piasku
bóg szedł z nami wtedy
przez przestrzeń pustą jak wspomnienie
gdzieś tam snuły się słowa
świat miał się skończyć za chwilę
noc połyskliwa jak skóra
wołała mnie z daleka
Strona 1 z 1
Apokryf
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc











