Forum Lagata.pl: Problem z wyjazdem na studiach - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Problem z wyjazdem na studiach

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   aniawenus 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 8
  • Rejestracja Mon, 25 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 October 2010 - 09:24

Witam, jestem na drugim roku studiow MGR niestacjonarnych. Moja szkola wymyslila sobie ze w ramach jednego przedmiotu, cwiczen, obowiazkowy wyjazd 300 km od miejsca szkoly i tam ich odbycie, gdzie wyzywienie i zakwaterowanie oraz doajzd ( czyli WSZYSTKO ) w naszym zakresie. Nie zgadzilam sie na ten wyjazd piszac podanie do Dziekana ktory odmowil mi zgody na zrobienie tych zjec w placowce innej niz podana przez szkole i musze tam teraz jechac. Na prawde mam problem, poniewaz nie dosc ze mam problem z wolnym w pracy ( bo to wyjazd w TYGODNIU! ) to jeszcze nie stac mnie na taki wydatek. Czy moge pisac ponowne odwolanie do dziekana wydzialu lub moze lepiej do razu do Rektora? Dodam ze po negatywnej odpowiedzi na moje podanie poszlam osobiscie z nim rozmawiac to mi nawciskal ze jesli nie pojade to dziekanke bede musiala brac. SPoro ludzi wiem ze dostalo zgody na zrobienie tcyh cwioczen w swoich miejscowiosciach. Czy szkola moze w ogole takie akcje robic na studiach
doroslym ludzom, pracujacym ?? Jstem bardzo zla. Na dodatek czekalam na odpwoeidz 2 tygodnie ( bo tyle sie czeka u naa na odpowiedzi- od zjazdu do zjazdu ), a on mi mowi ze wczoraj podpisali umowe z ta placowka, no to ja jemu ze podanie skladalm nie wczoraj, ani przedwczoraj tylko DWA TYGODNIE TEMU!!! Jestem wsciekla!!! W regulamienie szkoly wyczytalam ze mam obowiazek uczestniczyc w zajeciach zorganizowanych przez nasza szkole, ale nic o tego typu weyjazdach, ehhh pomocy!!

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10317
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 October 2010 - 10:52

Wyświetl postUżytkownik aniawenus dnia 25 October 2010 - 09:24 napisał

Czy szkola moze w ogole takie akcje robic na studiach
doroslym ludzom, pracujacym ??

Aa... to prawdopodobnie zależy, czy to są zaoczne studia... bo jeżeli dzienne, to Twojej pracy nie zakłada grafik ;))

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   aniawenus 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 8
  • Rejestracja Mon, 25 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 October 2010 - 11:02

Wyświetl postUżytkownik Prince dnia 25 October 2010 - 10:52 napisał

Aa... to prawdopodobnie zależy, czy to są zaoczne studia... bo jeżeli dzienne, to Twojej pracy nie zakłada grafik ;))


Na poczatku postu napisalam ze sa to studia niestacjonarne, czyli zaoczne. Czyli co moge w takiej sytuacji zdzialac? Bo na prawde w glowie mi sie nie miesci zeby na studiach zaocznych, gdzie 90% ludzi pracuje robic takie wyjazdy w tygodniu i jeszcze dodatkowo za wszystko placic mimo ze za czesne place juz niezle sumy...

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10317
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 October 2010 - 13:07

Każdy kierunek powinien mieć regulamin. Pytałaś "pań" w dziekanacie..?

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   aniawenus 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 8
  • Rejestracja Mon, 25 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 October 2010 - 13:16

Wyświetl postUżytkownik Prince dnia 25 October 2010 - 13:07 napisał

Każdy kierunek powinien mieć regulamin. Pytałaś "pań" w dziekanacie..?


Tak pytalam, okazalo sie ze podania w sprawie "robienia" tych zajec poza wyznaczona placowka trzeba bylo skaldac do czerwca... informacja dotarla tylko do paru osob, poniewaz wg mnie szkola jest niezorganizowana i nie bylo zadnego ogloszenia w tej sprawie. Poza tym o wyjezdzie bylo wiadomo ok wczesniej tylko brak bylo nawjazniejszej informacji : Ze za WSZYSTKO mamy MY placic i ze to bedzie wyjazd w TYGODNIU. Dowiedzielismy sie wsztysyscu dopiero w tym roku akademickim. Poza tym w czasie wakacji dianteralnie zmienial mi sie sytuacja zyciowa i na prawde nie moge sobie pozwolic na taki wyjazd, poniewaz strace prace, dzieki ktorej utrzymuje sie na studiach. Dziekan odrzucil moje podanie , gdzie mialam podany wlasnie taki powod. Nie wiem co mam teraz robic :( Ciagle placze bo nie chcem rezygnowac ze studiow ani ryzykowac wydaleniem mnie z uczelni z powodu jakiegos glupiego przedmiotu i to jeszcze na ostatnim roku. Co powinnam zrobic? Gdzie skaldac podania? Dodam ze przeczytalam regulamin studiow i tam jest pkt, ze student jest zobowiazany do uczestniczenia we wszystkich formach zajec, nic nie ma wspomnianego o zadnych wyjazdach. A tak przy oakzji to dziekuje bardzo za wszelka pmoc, bo jestem sama na tym swiecie i nikt nie jest w stanie mi pomoc, takze moje wielkie podziekowania dla "pomagacza" watku :)

http://www.osw.olszt...UDIOW%20OSW.pdf

Tutaj podalam regulamin studiow mojej szkoly.

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10317
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 October 2010 - 13:21

Przeczytałaś ten regulamin..? Czy jest tam coś o tym, że szkoła może albo nie może organizować jakieś zajęcia w tygodniu..?

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   aniawenus 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 8
  • Rejestracja Mon, 25 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 October 2010 - 13:29

Wyświetl postUżytkownik Prince dnia 25 October 2010 - 13:21 napisał

Przeczytałaś ten regulamin..? Czy jest tam coś o tym, że szkoła może albo nie może organizować jakieś zajęcia w tygodniu..?


Czytalam od deski do deski i tam nie ma nic wspomnianego o zadnych wyjazdach, hedynie to ze student jest zobowiazany do uczestniecznia we wszystkich formach zajesc organizowanych przez szkole. Formach nie wyjazdach... . A wspomniales cos o regulaminie kierunkudanego. Czy kazdy kierunek studiow ma swoj indywidulany regulamin? Czy jest jeden na cala szkole?

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   aniawenus 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 8
  • Rejestracja Mon, 25 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 October 2010 - 13:34

ok dzwonilam do dzieknatu i obowiazuje tylko ten regulamin i nic innego. Czy moge sie dowolac w takim razie do regulaminu, w ktorym nie ma mowy o zadnych wyjazdach? Boze niech ktos mi pomoze :(

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10317
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 October 2010 - 13:37

Może istnieje ustawa na temat studiów zaocznych. Nie macie starosty roku..? Powinien się orientować. A jeżeli nie on, to każdy prawnik na pewno.

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   aniawenus 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 8
  • Rejestracja Mon, 25 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 25 October 2010 - 13:42

Niestey nie mamy starosy studioe - na roku jest ok 300 osob i kazdy dziala w swoim interesie. Czyli nic nie moge zrobic? :(

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10317
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 October 2010 - 13:50

Skontaktuj się najpierw z rektorem, a jak to nie pomoże poszukaj innych rozwiązań (np. porady prawnej).

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Andres 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 357
  • Rejestracja Mon, 09 Aug 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 October 2010 - 14:26

Nie spotkałem się jeszcze z takim przypadkiem, żeby uczelnie de facto "przymuszała" studentów (zwłaszcza zaocznych) do tego typu wyjazdów... Dziwi mnie takie nastawienie Dziekana i w ogóle całej uczelni wobec tej kwestii. Ok, ale nie ma czasu by to rozkładać na czynniki pierwsze skoro regulamin nie jest po naszej stronie. Skoro ten wyjazd jest konieczny - to proponuję byś udała się do dziekanatu (w razie potrzeby do dziekana) i zażyczyła sobie żeby wystawili Ci jakieś zaświadczenie, że musisz odbyć ten wyjazd. Jeśli to Ci się uda - pójdź z tym papierkiem do pracodawcy i przedstaw mu po prostu sprawę potwierdzając swe słowa tym zaświadczeniem. Szef też człowiek i jak zobaczy, że nie ma innej rady to na pewno się zgodzi dać Ci wolne na czas tego wyjazdu... tym bardziej, że to już studia magisterskie, więc nie "byle co" a tytuł naukowy... dlatego myślę ,że zrozumie. Podczas samego wyjazdu proponuje gromadzić wszelką dokumentację poniesionych kosztów związanych z wyjazdem (paragony, faktury) ... To da podstawę by móc w późniejszym czasie domagać się od uczelni zwrotu poniesionych kosztów, skoro wyjazd był sprawą narzuconą odgórnie a w regulaminie nie ma ani słowa o zajęciach organizowanych poza terenem uczelni. Ale tu już przed podjęciem kroków "odzyskania" tych pieniędzy trzeba by sie zapoznać z opinią kogoś kto zna się na rzeczy. Proponuję napisać maila do Ministerstwa z zapytaniem czy takie działanie uczelni jest zgodne z prawem - opisz całą sytuację i wyślij. Najpóźniej w ciągu miesiąca Ci odpowiedzą.

Użytkownik Andres edytował ten post 26 October 2010 - 14:28


#13 Użytkownik nie jest zalogowany   aniawenus 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 8
  • Rejestracja Mon, 25 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 26 October 2010 - 15:53

Wyświetl postUżytkownik Andres dnia 26 October 2010 - 14:26 napisał

Nie spotkałem się jeszcze z takim przypadkiem, żeby uczelnie de facto "przymuszała" studentów (zwłaszcza zaocznych) do tego typu wyjazdów... Dziwi mnie takie nastawienie Dziekana i w ogóle całej uczelni wobec tej kwestii. Ok, ale nie ma czasu by to rozkładać na czynniki pierwsze skoro regulamin nie jest po naszej stronie. Skoro ten wyjazd jest konieczny - to proponuję byś udała się do dziekanatu (w razie potrzeby do dziekana) i zażyczyła sobie żeby wystawili Ci jakieś zaświadczenie, że musisz odbyć ten wyjazd. Jeśli to Ci się uda - pójdź z tym papierkiem do pracodawcy i przedstaw mu po prostu sprawę potwierdzając swe słowa tym zaświadczeniem. Szef też człowiek i jak zobaczy, że nie ma innej rady to na pewno się zgodzi dać Ci wolne na czas tego wyjazdu... tym bardziej, że to już studia magisterskie, więc nie "byle co" a tytuł naukowy... dlatego myślę ,że zrozumie. Podczas samego wyjazdu proponuje gromadzić wszelką dokumentację poniesionych kosztów związanych z wyjazdem (paragony, faktury) ... To da podstawę by móc w późniejszym czasie domagać się od uczelni zwrotu poniesionych kosztów, skoro wyjazd był sprawą narzuconą odgórnie a w regulaminie nie ma ani słowa o zajęciach organizowanych poza terenem uczelni. Ale tu już przed podjęciem kroków "odzyskania" tych pieniędzy trzeba by sie zapoznać z opinią kogoś kto zna się na rzeczy. Proponuję napisać maila do Ministerstwa z zapytaniem czy takie działanie uczelni jest zgodne z prawem - opisz całą sytuację i wyślij. Najpóźniej w ciągu miesiąca Ci odpowiedzą.



Trwały bardzo ci dziękuję za zainteresowanie moim problemem. Sek w tym ze moj szef do wyrozumialych nie nalezy i nie chcial nawet sluchac o jakimkolwiek wolnym. To pierwsza sprawa, a druga - obecnie przed koncem roku nie mam na tyle gotowki aby wylozyc w ten wyjazd co mnie wyniesie kolo 400-600 zl. W regulaminie szkoly znalazlam jedynie taki oto pkt:
"Student ma obowiązek uczestniczyć w zajęciach, obejmujących wszystkie formy kształcenia w OSW"
Czy tutaj jest mowa o jakichkolwiek wyjazdach? Jesli sie mysle to prosze mnie sprostowac. Teraz w nastepny weekend wybieram sie prosto do Rektora, ktory mam nadzieje mnie wyslucha. Rozumiem ze Rektor szkoly ma wieksza wladze niz dziekan danego wydzialu?

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Andres 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 357
  • Rejestracja Mon, 09 Aug 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 October 2010 - 21:27

Wyświetl postUżytkownik aniawenus dnia 26 October 2010 - 15:53 napisał

Trwały bardzo ci dziękuję za zainteresowanie moim problemem. Sek w tym ze moj szef do wyrozumialych nie nalezy i nie chcial nawet sluchac o jakimkolwiek wolnym. To pierwsza sprawa, a druga - obecnie przed koncem roku nie mam na tyle gotowki aby wylozyc w ten wyjazd co mnie wyniesie kolo 400-600 zl. W regulaminie szkoly znalazlam jedynie taki oto pkt:
"Student ma obowiązek uczestniczyć w zajęciach, obejmujących wszystkie formy kształcenia w OSW"
Czy tutaj jest mowa o jakichkolwiek wyjazdach? Jesli sie mysle to prosze mnie sprostowac. Teraz w nastepny weekend wybieram sie prosto do Rektora, ktory mam nadzieje mnie wyslucha. Rozumiem ze Rektor szkoly ma wieksza wladze niz dziekan danego wydzialu?


Ekhm, patrz na mój nick, a nie na rangę (Trwały) :D Odnośnie tego punktu, który przytaczasz "Student ma obowiązek uczestniczyć w zajęciach, obejmujących wszystkie formy kształcenia w OSW" to obawiam się, że ów wyjazd również w to się wlicza skoro jest formą zajęć organizowaną przez uczelnię (na mocy współpracy z tą placówką, do której masz jechać) ... Tak, rektor szkoły ma większą władzę niż dziekan bo jemu podlega cała uczelnia, zaś dziekanowi jedynie wydział :) Mam nadzieję, że uda Ci się go przekonać, chociaż w moim mniemaniu większe szanse na powodzenie miałaby jakaś zbiorowa forma dezaprobaty wobec przymuszania studentów do tego wyjazdu bo sama po prostu nie będziesz miała odpowiedniej siły przebicia by skłonić rektora do tego by dla Ciebie zrobił wyjątek... Najlepiej więc gdybyś zebrała jak najliczniejszą grupę osób, które podobnie jak Ty na ten wyjazd się nie godzą i przedstawiła to w rozmowie z Rektorem. Dobrym wyjściem byłoby gdybyś zrobiła listę osób sprzeciwiających się temu wyjazdowi - tzn. po prostu niech każdy własnoręcznie wpisze swoje imię i nazwisko (plus ewentualnie numer umowy), że z różnych przyczyn (losowych, finansowych, itp) nie może wybrać się na taki wyjazd... Myślę, że gdyby udało Ci się zgromadzić dużo podpisow pod taką petycją to Rektor ugiął by się pod presją i ustąpił widząc, że faktycznie jest problem... W końcu Wy płacicie za te studia i władze uczelni mają obowiązek się liczyć z waszym zdaniem.

Użytkownik Andres edytował ten post 26 October 2010 - 21:28


#15 Użytkownik nie jest zalogowany   aniawenus 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 8
  • Rejestracja Mon, 25 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 27 October 2010 - 09:44

Wyświetl postUżytkownik Andres dnia 26 October 2010 - 21:27 napisał

Ekhm, patrz na mój nick, a nie na rangę (Trwały) :D Odnośnie tego punktu, który przytaczasz "Student ma obowiązek uczestniczyć w zajęciach, obejmujących wszystkie formy kształcenia w OSW" to obawiam się, że ów wyjazd również w to się wlicza skoro jest formą zajęć organizowaną przez uczelnię (na mocy współpracy z tą placówką, do której masz jechać) ... Tak, rektor szkoły ma większą władzę niż dziekan bo jemu podlega cała uczelnia, zaś dziekanowi jedynie wydział :) Mam nadzieję, że uda Ci się go przekonać, chociaż w moim mniemaniu większe szanse na powodzenie miałaby jakaś zbiorowa forma dezaprobaty wobec przymuszania studentów do tego wyjazdu bo sama po prostu nie będziesz miała odpowiedniej siły przebicia by skłonić rektora do tego by dla Ciebie zrobił wyjątek... Najlepiej więc gdybyś zebrała jak najliczniejszą grupę osób, które podobnie jak Ty na ten wyjazd się nie godzą i przedstawiła to w rozmowie z Rektorem. Dobrym wyjściem byłoby gdybyś zrobiła listę osób sprzeciwiających się temu wyjazdowi - tzn. po prostu niech każdy własnoręcznie wpisze swoje imię i nazwisko (plus ewentualnie numer umowy), że z różnych przyczyn (losowych, finansowych, itp) nie może wybrać się na taki wyjazd... Myślę, że gdyby udało Ci się zgromadzić dużo podpisow pod taką petycją to Rektor ugiął by się pod presją i ustąpił widząc, że faktycznie jest problem... W końcu Wy płacicie za te studia i władze uczelni mają obowiązek się liczyć z waszym zdaniem.


Ok juz wize nick :P PRzeraszam :D Po prostu boli mnie to starsznie ze tam trzeba wszystko samemu sobie oplacic. Ludzi nei zbiore bo to sa za przperoszneiem D-upy u nas w grupie. Gdyby byl chociaz nocleg zagwarantowany to juz bym miala te 400 zl w kieszeni i najzwyczajniej w swiecie poszla i dala te 100 zl lekarzowi w lape za zwolnienie lekarskie a i tak wyszlabym na plus, a tak nei dosc ze moge stracic prace, to jeszcze nie stac mnie na taki wyjazd ehhh. Pojde do Rektora w nastepny weekend, poneiwaz wowczas mam zjazd i porozmawiam z nim. Jesli to nic nei da to ja sie chyba zalamie psychicznie..

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Andres 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 357
  • Rejestracja Mon, 09 Aug 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 October 2010 - 14:21

Wyświetl postUżytkownik aniawenus dnia 27 October 2010 - 09:44 napisał

Ludzi nei zbiore bo to sa za przperoszneiem D-upy u nas w grupie


Dorośli ludzie, przyszli posiadacze tytułu magistra... i nie potrafią zainterweniować we własnej sprawie? :blink: Holly shit! :ph34r: Fakt jest taki, że Wy płacicie za te studia i uczelnia żadnej łaski Wam nie robi bo na was zarabia! więc musi się liczyć z waszym zdaniem. Dlatego walczcie o swoje zamiast siedzieć potulnie jak te baranki i dawać się skubać z każdej strony przez uczelnie. Ja zawsze wychodziłem z założenia, że skoro za coś płace to mam też prawo wymagać, a nie zgadzać się na wszystko co mi zaoferują. Gdybym tak robił co cały mój biznes by szlag trafił :D
Także z rektorem rozmawiaj twardo... ale kulturalnie oczywiście :mruga

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych