Napisano 03 September 2010 - 21:41
Mnie się podoba jej imię.. trzeba mieć pod stropem niezłe wysypisko, żeby nazwać tak dziecko
Z powyższego wnioskuję, że od kołyski piłowali to biedne dziecko lekcjami śpiewu, tańca, gry na harmonii i w polo.. a w przerwach ją uczyli chińskiego.. Jeżeli mimo tego jest jeszcze w miarę normalna, to chociaż jej się to zwróci..
"Przez cztery lata były tam wielkie połacie terenu, na których morderstwo było obowiązkiem, podczas gdy pół godziny stamtąd było ono równie surowo wzbronione. Czyżbym powiedział: morderstwo? Pewnie, że morderstwo. Żołnierze to mordercy."
Kurt Tucholsky