Forum Lagata.pl: Akcja reanimacyjna - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Akcja reanimacyjna

#1 Gość_biurowiecki104_*

  • Grupa Goście

Napisano 21 August 2010 - 12:52

Pewnie większość z nas przeszła szkolenie pierwszej pomocy, tylko tak mnie zastanawia ile osób zdecydowało by się na przeprowadzenie akcji reanimacyjnej, kto by był na tyle odważny.

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   maneta 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 3456
  • Rejestracja Sun, 21 Mar 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano 21 August 2010 - 23:23

Masz rację... szkolenie szkoleniem, ale kiedy jest się świadkiem zasłabnięcia człowieka mało kto rusza z pomocą. Wszyscy stoją wokół i gapią się czekając na widowisko. Nikomu nie przyjdzie do głowy, że mógłby udzielić pomocy.
Kiedyś byłam świadkiem jak młoda dziewczyna w tramwaju mdlała... starsza kobieta, która siedziała obok niej nawet się nie ruszyła... "przecież miejsce siedzące jej się należało" ....i nawet odwróciła głowę.... żenujące w sumie .....

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Tużyl 

  • Praktykujący
  • PipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 73
  • Rejestracja Fri, 06 Aug 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Piła/Gdańsk

Napisano 24 August 2010 - 13:04

Nie kazdy czlowiek ma w sobie 'bohatera', jednak przydaly by sie male zmiany w edukacji na temat zagrozen i problemow z jakimi mozna sie spotkac na codzien. Ludzie nie sa przygotowanii, oczekuja, ze bedzie umial pomoc ktos inny. Na przyklad zamiast durnej religii w szkolach wprowadzic miedzy innymi kurs pierwszej pomocy(lekcja na po w lo to troszke malo?, pozatym ta wiedza musi byc caly czas powtarzana, utrwalana, jak tabliczka mnozenia o!, pacierz to od zerowki do konca liceum, a zasady rko to nie laska?). Osobiscie do tej pory mialem okazje pomoc jednej osobie, ktora akurat podczas robienia zakupow dostala ataku padaczki. Tak wiec z wlasnego dosw wiem, ze ludzie stoja nie ruchomo i traca MUSK. Sila w edukacji i propagowaniu checi pomocy drugiemu czlowiekowi.
Bezustanny pościg za kasą dobrobytem
Dobrą cipą i korytem przegra typ owiany mitem
Nie wierzymy w ideał nie przynosi nam to chwały
Człowiek jest niedoskonały tak naprawdę jest mały
Zwariowany otępiony jak mózg przez narkotyki
W życiu ciągły brak logiki znaleźć na przeżycie triki

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   jacekmi5 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 40
  • Rejestracja Mon, 09 Aug 10

Napisano 24 August 2010 - 16:30

No właśnie najczęściej to zbiera się pokaźnie grono gapiów i ani jednego ratownika w śród nich. Żal totalny, ludzie szukają tylko sensacji, a nie mają w ogóle współczucia.

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   gwiazdeczka 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 111
  • Rejestracja Tue, 10 Aug 10

Napisano 24 August 2010 - 19:47

Dzieje się tak, że w takim zbiorowisku osób rozkłada się również odpowiedzialność, tzn. jeden patrzy na drugiego, a drugi na trzeciego i w efekcie nie pomaga nikt. Najlepiej w takich sytuacjach będąc świadkiem zasłabnięcia, itp drugiego człowieka zebrać się w sobie na odwagę i bezpośrednio wskazać z tłumu gapiów jakieś osoby by nam pomogły. Nie musimy udzielać pomocy sami, ale gdy wskażemy w takie sytuacji z tłumu konkretną osobę i powiemy: "Proszę mi natychmiast pomóc!" (wskazując palcem o kogo nam chodzi) to zobaczycie, że poskutkuje bo ta osoba poczuje się odpowiedzialna w tym momencie. To jest tak samo jak z sytuacja gdy złodziej nam skradnie torebkę, albo gdy kogoś napadną, krzyki w stylu: "Ludzie pomóżcie!" albo "Niech mi ktoś pomoże!" na nic się zdają dlatego, że właśnie to jest prośba "do nikogo", ludzie się gapią jeden na drugiego i nikt nie chce pomoc. W takich sytuacjach trzeba wskazać kogoś konkretnego z tłumu i ten choćby pod presją, ale pomoże! Pamiętajcie - konkretnie wskazywać, Ty, Ty i Ty, pomóż mi! wtedy w takiej bezpośredniej sytuacji mało kto odmawia.

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   HaveFun 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 119
  • Rejestracja Tue, 03 Aug 10

Napisano 02 September 2010 - 12:14

Szkolenie z pomocy przedmedycznej jest teraz obowiązkowe, o ile mnie pamięć nie myli.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Naysha 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 20
  • Rejestracja Fri, 13 Nov 09

Napisano 06 September 2010 - 15:03

ciężkie pytanie bo tak naprawdę człowiek myśli o tym w momencie takiej sytuacji, ale myślę że osoby po szkoleniu pomocy przedmedycznej, choć zestresowani próbowaliby pomóc. To nie sa już ćwiczenia na fantomie i większośc raczej obawiałaby się że zrobi krzywdę, ale tak naprawdę nie podjęcie żadnego kroku jest gorsze. Słyszy się przecież że kilkusekundowy masaż, wdechy ratują życie.

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6295
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 October 2010 - 12:49

Wyświetl postUżytkownik biurowiecki104 dnia 21 August 2010 - 12:52 napisał

Pewnie większość z nas przeszła szkolenie pierwszej pomocy, tylko tak mnie zastanawia ile osób zdecydowało by się na przeprowadzenie akcji reanimacyjnej, kto by był na tyle odważny.


Myślę,że takie szkolenia jakie są w szkołach to zdecydowanie za mało,tak na prawdę przeprowadzenie akcji reanimacyjnej może być trudne nawet dla osoby,po ratownictwie.
Sama jestem z wykształcenia ratownikiem medycznym i zaraz po skończeniu tej szkoły zdarzyła się sytuacja,że przed sklepem leżał nieprzytomny facet,u którego nastąpiło zatrzymanie krążenia,ale w tak stresującej sytuacji,bez odpowiedniego sprzętu ciężko jest ocenić,że na 100 % nie ma krążenia i że na 100% trzeba przeprowadzić akcję reanimacyjną,w głowie pojawia się setki myśli,a co jeśli krążenie jest tylko tak słabe,że go nie czuć,czy aby na pewno można tą akcję przeprowadzić,czy na pewno nie zaszkodzę jeszcze bardziej. Ja zaczęłam reanimować,jak się okazało zrobiłam dobrze jak przyjechało pogotowie to też go reanimowali niestety i tak zmarł.Jednak gdybym nie skończyła takiej szkoły nigdy bym nie podjęła decyzji o reanimacji.Wszystko inaczej wygląda na fantomie albo w książce a inaczej w rzeczywistości i moim zdaniem ta wiedza jaka jest przekazywana w szkołach to za mało

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   ~Czarna 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1534
  • Rejestracja Wed, 17 Dec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sanok/Lublin/Warszawa

Napisano 21 October 2010 - 12:53

Wydaje mi się, że każda wiedza przekazywana tylko w teorii to za mało. Niestety nie ma fizycznych możliwości, aby wdrożyć też element praktyczny ;) No chyba, że zabierać grupki osób na ostry dyżur :D Co i tak nijak się będzie miało do warunków ulicznych ;)

Najlepszym sposobem jest chyba ćwiczyć u siebie spokój i opanowanie w trudnych sytuacjach, nie wpadania w panikę. Chociaż tutaj też łatwo się piszę, gorzej zrobić...
Dołączona grafika

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył

___
Yamaha F310 Dołączona grafika

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   ANIOŁ 

  • Dziecko Nocy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa GlobalMod
  • Postów 4719
  • Rejestracja Thu, 20 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 21 October 2010 - 13:01

Reanimacja... jasne, ale czasem w szkoleniach popadają ze skrajnosci w skrajność, np w mojej pracy Ochrona wewnętrzna jednegop z dużych hipermarketów(podkreslam OCHRONA WEWNĘTRZNA wiec proszę nie mylić z tymi cieciami co stoją na lini kas za 6 zł na godzine i mają IQ żaby:P) miała szkolenie 4 godzinne z reanimacji przy użyciu defibrylatora.....po szkoleniu i tak wszyscy twierdzili że tego diabelstwa sie nie tkną bo nie chcą kogoś dobić, np jak ma zastawkę w sercu czy coś takiego..... i w sumie ich rozumiem.
Je Veux d'l'amour, d'la joie, de la bonne humeur

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   ~Czarna 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1534
  • Rejestracja Wed, 17 Dec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sanok/Lublin/Warszawa

Napisano 21 October 2010 - 13:43

Czyli wychodzą z założenia, że lepiej nie robić nic?
Dołączona grafika

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył

___
Yamaha F310 Dołączona grafika

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6295
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 October 2010 - 13:49

Wyświetl postUżytkownik ANIOŁ dnia 21 October 2010 - 13:01 napisał

Reanimacja... jasne, ale czasem w szkoleniach popadają ze skrajnosci w skrajność, np w mojej pracy Ochrona wewnętrzna jednegop z dużych hipermarketów(podkreslam OCHRONA WEWNĘTRZNA wiec proszę nie mylić z tymi cieciami co stoją na lini kas za 6 zł na godzine i mają IQ żaby:P) miała szkolenie 4 godzinne z reanimacji przy użyciu defibrylatora.....po szkoleniu i tak wszyscy twierdzili że tego diabelstwa sie nie tkną bo nie chcą kogoś dobić, np jak ma zastawkę w sercu czy coś takiego..... i w sumie ich rozumiem.


Nie no akurat defibrylator w takiej syt. jest zbawieniem,w miejscach publicznych są bardzo fajne defibrylatory,które instruują jak dalej postępować i po stwierdzeniu zaniku krążenia pokazują co należy zrobić,to jest bardzo fajne i pomocne i nie należy się bać tego używać,zdecydowanie gorzej jest samemu ocenić czy jest tetno czy go nie ma

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   ANIOŁ 

  • Dziecko Nocy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa GlobalMod
  • Postów 4719
  • Rejestracja Thu, 20 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 21 October 2010 - 13:50

Wyświetl postUżytkownik ~Czarna dnia 21 October 2010 - 13:43 napisał

Czyli wychodzą z założenia, że lepiej nie robić nic?

Nie że nie robić nic, ale wolą nie używać defibrylatora.....uważam to za normalne bo defibrylator to na tyle poteżne i w niektórych przypadkach grozna urzadzenie że nie dawałbym go w ręce osobom po 4 godzinnym kursie,bo jeśli myślisz inaczej to po co ratownicy sie tak długo szkolą ? ;))
Je Veux d'l'amour, d'la joie, de la bonne humeur

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   ~Czarna 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1534
  • Rejestracja Wed, 17 Dec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sanok/Lublin/Warszawa

Napisano 21 October 2010 - 14:01

Ale to urządzenie jest specjalnie skonstruowane tak, by mógł go spokojnie używać laik, a co najważniejsze - skutecznie. Tam nie ma żadnej filozofii. Urządzenie samo mówi, co trzeba robić. Ratownicy to całkiem inna bajka. Wy macie delikwenta utrzymać przy życiu na czas dotarcia specjalistów. Tyle.
Dołączona grafika

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył

___
Yamaha F310 Dołączona grafika

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   ANIOŁ 

  • Dziecko Nocy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa GlobalMod
  • Postów 4719
  • Rejestracja Thu, 20 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 21 October 2010 - 14:06

Wyświetl postUżytkownik ~Czarna dnia 21 October 2010 - 14:01 napisał

Ale to urządzenie jest specjalnie skonstruowane tak, by mógł go spokojnie używać laik, a co najważniejsze - skutecznie. Tam nie ma żadnej filozofii. Urządzenie samo mówi, co trzeba robić. Ratownicy to całkiem inna bajka. Wy macie delikwenta utrzymać przy życiu na czas dotarcia specjalistów. Tyle.

Ale bądzmy realistami w stresie to inaczej sie działa i myśli niż siedzac sobie wygodnie w kapciach przy komputerku i myslac jak powinno być,90% społeczenstwa nie odważyłoby lub nie umiało zrobić poprawnie usta usta,a co dopiero defiblyrator, zejdz na ziemie <_<
Je Veux d'l'amour, d'la joie, de la bonne humeur

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6295
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 October 2010 - 14:46

Wyświetl postUżytkownik ANIOŁ dnia 21 October 2010 - 13:50 napisał

Nie że nie robić nic, ale wolą nie używać defibrylatora.....uważam to za normalne bo defibrylator to na tyle poteżne i w niektórych przypadkach grozna urzadzenie że nie dawałbym go w ręce osobom po 4 godzinnym kursie,bo jeśli myślisz inaczej to po co ratownicy sie tak długo szkolą ? ;))


Jak mam być szczera to w szkole ratowników uczą obsługi takiego własnie defibrylatora na jednej,może dwóch godz. lekcyjnych,przynajmniej nas tyle czasu tego uczyli,w pogotowiu jest zupełnie inny defibrylator no i ratownictwo nie ogranicza się tylko do reanimacji.Są takie mechanizmy zatrzymania krazenia,w których uzycie defibrylatora jest konieczne i jego "potęga" nic do tego nie ma,tym bardziej że tam jest wszystko bardzo prosto wyklepane.No i dodajmy,że w syt. zatrzymania krązenia taka osoba i tak umrze wiec już bardziej nie mozesz jej zaszkodzic niz nie robiac nic

Użytkownik Anette edytował ten post 21 October 2010 - 14:48


#17 Użytkownik nie jest zalogowany   ~Czarna 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1534
  • Rejestracja Wed, 17 Dec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sanok/Lublin/Warszawa

Napisano 21 October 2010 - 16:14

Wyświetl postUżytkownik ANIOŁ dnia 21 October 2010 - 14:06 napisał

Ale bądzmy realistami w stresie to inaczej sie działa i myśli niż siedzac sobie wygodnie w kapciach przy komputerku i myslac jak powinno być,90% społeczenstwa nie odważyłoby lub nie umiało zrobić poprawnie usta usta,a co dopiero defiblyrator, zejdz na ziemie <_<


Uwierz mi, że defibrylator jest o wiele łatwiej użyć, niż poprawnie wykonać masaż serca ręcznie i usta-usta (jeśli się ktoś nie brzydzi).
Dołączona grafika

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył

___
Yamaha F310 Dołączona grafika

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   marshall 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2764
  • Rejestracja Mon, 09 Oct 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Ruda Śląska

Napisano 21 October 2010 - 17:51

Czarna ma rację. To specjalne defibrylatory AED i raczej nimi szkody nie zrobisz.

wikipedia napisał:

defibrylatory typu AED - przeznaczone do użytku dla ratującego posiadającego jedynie elementarne przeszkolenie. AED sam analizuje EKG poszkodowanego i wykrywa, kiedy defibrylacja jest wskazana. Najnowsze urządzenia posiadają dwufazową metodę, która automatycznie dopasowuje parametry wstrząsu do potrzeb pacjenta. Jeśli pierwszy wstrząs nie przywróci akcji serca, urządzenie podaje następne wstrząsy, zgodnie z zaprogramowaną sekwencją (od 150J do 360J). Zwiększa to szanse na uratowanie pacjenta.

Użytkownik marshall edytował ten post 21 October 2010 - 17:52

Dołączona grafika
Dołączona grafika

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Anette 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 6295
  • Rejestracja Wed, 20 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 October 2010 - 18:18

No właśnie dodajmy jeszcze,że nie zawsze się to musi kończyć na wstrząsach,defibrylator sam ocenia czy taki wstrzas jest konieczny czy też nie,może być tak że będzie trzeba jednak uciskac klatke,wszystko zalezy od mechanizmu zatrzymania krazenia

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   ANIOŁ 

  • Dziecko Nocy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa GlobalMod
  • Postów 4719
  • Rejestracja Thu, 20 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 21 October 2010 - 21:48

Skoro tak piszecie to pewnie tak jest, nie wiem sam nie byłem na tym szkoleniu. <_<
Je Veux d'l'amour, d'la joie, de la bonne humeur

Opcje tematu:


  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych