Akcja reanimacyjna
#1 Gość_biurowiecki104_*
Napisano 21 August 2010 - 12:52
#2
Napisano 21 August 2010 - 23:23
Kiedyś byłam świadkiem jak młoda dziewczyna w tramwaju mdlała... starsza kobieta, która siedziała obok niej nawet się nie ruszyła... "przecież miejsce siedzące jej się należało" ....i nawet odwróciła głowę.... żenujące w sumie .....
#3
Napisano 24 August 2010 - 13:04
Dobrą cipą i korytem przegra typ owiany mitem
Nie wierzymy w ideał nie przynosi nam to chwały
Człowiek jest niedoskonały tak naprawdę jest mały
Zwariowany otępiony jak mózg przez narkotyki
W życiu ciągły brak logiki znaleźć na przeżycie triki
#4
Napisano 24 August 2010 - 16:30
#5
Napisano 24 August 2010 - 19:47
#6
Napisano 02 September 2010 - 12:14
#7
Napisano 06 September 2010 - 15:03
#8
Napisano 21 October 2010 - 12:49
Użytkownik biurowiecki104 dnia 21 August 2010 - 12:52 napisał
Myślę,że takie szkolenia jakie są w szkołach to zdecydowanie za mało,tak na prawdę przeprowadzenie akcji reanimacyjnej może być trudne nawet dla osoby,po ratownictwie.
Sama jestem z wykształcenia ratownikiem medycznym i zaraz po skończeniu tej szkoły zdarzyła się sytuacja,że przed sklepem leżał nieprzytomny facet,u którego nastąpiło zatrzymanie krążenia,ale w tak stresującej sytuacji,bez odpowiedniego sprzętu ciężko jest ocenić,że na 100 % nie ma krążenia i że na 100% trzeba przeprowadzić akcję reanimacyjną,w głowie pojawia się setki myśli,a co jeśli krążenie jest tylko tak słabe,że go nie czuć,czy aby na pewno można tą akcję przeprowadzić,czy na pewno nie zaszkodzę jeszcze bardziej. Ja zaczęłam reanimować,jak się okazało zrobiłam dobrze jak przyjechało pogotowie to też go reanimowali niestety i tak zmarł.Jednak gdybym nie skończyła takiej szkoły nigdy bym nie podjęła decyzji o reanimacji.Wszystko inaczej wygląda na fantomie albo w książce a inaczej w rzeczywistości i moim zdaniem ta wiedza jaka jest przekazywana w szkołach to za mało
#9
Napisano 21 October 2010 - 12:53
Najlepszym sposobem jest chyba ćwiczyć u siebie spokój i opanowanie w trudnych sytuacjach, nie wpadania w panikę. Chociaż tutaj też łatwo się piszę, gorzej zrobić...

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył
___
Yamaha F310
#10
Napisano 21 October 2010 - 13:01
#11
Napisano 21 October 2010 - 13:43

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył
___
Yamaha F310
#12
Napisano 21 October 2010 - 13:49
Użytkownik ANIOŁ dnia 21 October 2010 - 13:01 napisał
Nie no akurat defibrylator w takiej syt. jest zbawieniem,w miejscach publicznych są bardzo fajne defibrylatory,które instruują jak dalej postępować i po stwierdzeniu zaniku krążenia pokazują co należy zrobić,to jest bardzo fajne i pomocne i nie należy się bać tego używać,zdecydowanie gorzej jest samemu ocenić czy jest tetno czy go nie ma
#13
Napisano 21 October 2010 - 13:50
Użytkownik ~Czarna dnia 21 October 2010 - 13:43 napisał
Nie że nie robić nic, ale wolą nie używać defibrylatora.....uważam to za normalne bo defibrylator to na tyle poteżne i w niektórych przypadkach grozna urzadzenie że nie dawałbym go w ręce osobom po 4 godzinnym kursie,bo jeśli myślisz inaczej to po co ratownicy sie tak długo szkolą ?
#14
Napisano 21 October 2010 - 14:01

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył
___
Yamaha F310
#15
Napisano 21 October 2010 - 14:06
Użytkownik ~Czarna dnia 21 October 2010 - 14:01 napisał
Ale bądzmy realistami w stresie to inaczej sie działa i myśli niż siedzac sobie wygodnie w kapciach przy komputerku i myslac jak powinno być,90% społeczenstwa nie odważyłoby lub nie umiało zrobić poprawnie usta usta,a co dopiero defiblyrator, zejdz na ziemie
#16
Napisano 21 October 2010 - 14:46
Użytkownik ANIOŁ dnia 21 October 2010 - 13:50 napisał
Jak mam być szczera to w szkole ratowników uczą obsługi takiego własnie defibrylatora na jednej,może dwóch godz. lekcyjnych,przynajmniej nas tyle czasu tego uczyli,w pogotowiu jest zupełnie inny defibrylator no i ratownictwo nie ogranicza się tylko do reanimacji.Są takie mechanizmy zatrzymania krazenia,w których uzycie defibrylatora jest konieczne i jego "potęga" nic do tego nie ma,tym bardziej że tam jest wszystko bardzo prosto wyklepane.No i dodajmy,że w syt. zatrzymania krązenia taka osoba i tak umrze wiec już bardziej nie mozesz jej zaszkodzic niz nie robiac nic
Użytkownik Anette edytował ten post 21 October 2010 - 14:48
#17
Napisano 21 October 2010 - 16:14
Użytkownik ANIOŁ dnia 21 October 2010 - 14:06 napisał
Uwierz mi, że defibrylator jest o wiele łatwiej użyć, niż poprawnie wykonać masaż serca ręcznie i usta-usta (jeśli się ktoś nie brzydzi).

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył
___
Yamaha F310
#18
Napisano 21 October 2010 - 17:51
wikipedia napisał:
Użytkownik marshall edytował ten post 21 October 2010 - 17:52
#19
Napisano 21 October 2010 - 18:18
#20
Napisano 21 October 2010 - 21:48

Logowanie
Rejestracja
Pomoc





















