Użytkownik gwiazdeczka dnia 26 August 2010 - 23:13 napisał
chcesz mi powiedzieć, że wtedy prawnik "w ciemno" bierze sprawę i nie rząda od klienta jakiejś zaliczki? No a poza tym - a co jeśli przegrasz sprawę? Wtedy płać! Nie każdego stać na takie ryzyko bo gwarancji, że wygrasz daną sprawę nie masz nigdy.
Nikt nie bierze w ciemno,umówiłem się na spotkanie,zabrałem na nie wszystkie pisma, zaswiadczenia itd jakie miałem i wtedy zdecydował się on że bierze sprawę bo jak to stwierdził "gra jest warta świeczki",ale zanim doszło do spotkania przez telefon już oznajmił że w takich sprawach bierze on około 10% kwoty,żadnej zaliczki nie chciał bo jak to powiedział "Nie bede brał pieniedzy za nic, beda efekty wtedy pogadamy o pieniadzach" co praktycznie powaliło mnie na kolana a powiedział w przypadku niepowodzenia zapłaciłbym po kosztach(około 500 zł- dodam że to było 2000 roku) Wiem że miałem szczescie że znalazłem takiego uczciwego prawnika,bo jak już pisałem niektórzy chcieli ze mnie zedrzeć 50 a raz usłyszałem nawet 70% sumy o jaką walczyłem...widać miałem szczescie w nieszczęsciu,tak wiec z mojej kieszeni wydałem 0 zł
Co do wygranej to byłem pewien bo miałem MOCNĄ poctawę w solidnej dokumentacji ze szpitala Niemieckiego i Polskiego,wiec chodziło tylko aby okazać się jako poważny klient a co mogło wygladać poważniej niż 2 prawników w moim imieniu ?;-)Samemu to nawet poprawnie pism roszczeniowych bym nie napisał, a tutaj prawnicy to robili, oni rozmawiali przez telefon, a ten niemiecki nawet 2 razy zajechał do Centrali w Monachium.
A wiesz ludzie i niby sami takie sprawy załatwiają,ale zwykle o ile wtedy coś wywołują to są to grosze bo firmy jak widzą samego człowieka bez prawnika to zbywają groszami i od razu piszą że można się sądzić na sali sądowej.....co nie jest już takie dostepne dla każdego bo samo wejscie na sale w sądzie w Niemczech to już koszt około 5000 Euro w tego typu sprawach, a na to praktycznie prawie nikogo już nie stać, mnie przynajmniej by nie było stać

Logowanie
Rejestracja
Pomoc












