Forum Lagata.pl: Czy wierzycie w boga ??? - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (15 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Czy wierzycie w boga ???

Ankieta: Czy wierzycie w boga ??? (107 użytkowników oddało głos)

  1. TAK (51 głosów [73.91%])

    Procent z głosów: 73.91%

  2. NIE (18 głosów [26.09%])

    Procent z głosów: 26.09%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   protenar 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1841
  • Rejestracja Tue, 23 May 06

Napisano 06 October 2006 - 16:30

CYTAT(pajakviper)
np w szczescie a to sie do jednago sprowadza do Boga


a dlaczego niby w taki sposob?? :|
"I remember the days you were a hero in my eyes..."
http://img529.imageshack.us/img529/753/horseriderredbt2.png

#22 Użytkownik nie jest zalogowany   nikusia 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 625
  • Rejestracja Tue, 25 Jul 06

Napisano 06 October 2006 - 19:53

pajakviper, a ja Ci powiem ze mozna bylo kiedys wierzyc i przyszedl czas ze sie przestalo w niego wierzyc, w moim przypadku tak wlasnie jest

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   croc 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 3238
  • Rejestracja Mon, 25 Sep 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:lodz

Napisano 06 October 2006 - 21:25

CYTAT(pajakviper)
croc jesli choc raz w myslach bardzo czegos chciales prosiles o to to sie modliles w/g mnie to nie ma ateistow kazdy w cos wierzy np w szczescie a to sie do jednago sprowadza do Boga


nie rozumiem co szczescie ma do boga, najbardziej to wierze w siebie tz nie to zebym bylk zapatrzony w siebie itp. ale wychodze z zalozenia masz cos zrobic zob to sam, a ja z bogiem nic wspulnego nie mam.

glownie zastanawia mnie cos takiego jak ktos bluski odejdzie , to wedle wiary powinnen trafic do lepszego zycia , to dlaczego wszyscy go oplakuja chyba powinnismy sie cieszyc ze ktos nam bliski ma teraz lepiej bez problemow itp. chyba powinnismy sie cieszyc??

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   Charming 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 12
  • Rejestracja Mon, 11 Sep 06
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano 06 October 2006 - 21:38

Oczywiście, że wierze.
Człowiek w coś musi wierzyc, akurat ja urodziłam się w katolickiej rodzinie to i wierze w Boga.
Myślę, że gdybym urodziła się gdzie np. w Pakistanie to napewno wierzylabym w Allacha

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   protenar 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1841
  • Rejestracja Tue, 23 May 06

Napisano 06 October 2006 - 21:47

CYTAT(Charming)
Człowiek w coś musi wierzyc, akurat ja urodziłam się w katolickiej rodzinie to i wierze w Boga.
Myślę, że gdybym urodziła się gdzie np. w Pakistanie to napewno wierzylabym w Allacha


a ja sie tez urodzilam w katolickiej rodzinie i nie wiem czy wierze w Boga.... moze wierze, ale napewno nie w pelni takiego jakiego nam Kosciol prezentuje....
czyli jak widac to czy sie wierzy nie zalezy od tego czy wierzysz sam z siebie, tylko dlatego ze ci to od malego wpajali... bo ja tak sobie mysle, ze skoro Bog jest czyms naturalnym, ze jezeli jest wszedzie i JEST, to dlaczego nie dociera do ludzi ktorzy sie wychowali w innych kulturach?? kwas.gif
"I remember the days you were a hero in my eyes..."
http://img529.imageshack.us/img529/753/horseriderredbt2.png

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   raraavis 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 571
  • Rejestracja Fri, 03 Nov 06

Napisano 09 November 2006 - 14:34

CYTAT(protenar)
moze wierze, ale napewno nie w pelni takiego jakiego nam Kosciol prezentuje....

A jakego Boga prezentuje kościół?
I love expensive things, champagne and diamond rings.
But life without these things is still a wonderful life.

Just be thankful you're alive. :)

#27 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 09 November 2006 - 17:07

CYTAT(raraavis)
A jakego Boga prezentuje kościół?


Wystarczy Biblie poczytac...

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#28 Użytkownik nie jest zalogowany   Abdul 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1721
  • Rejestracja Sun, 08 Oct 06
  • Lokalizacja:zez wioski

Napisano 09 November 2006 - 17:09

CYTAT(lagata)
Wystarczy Biblie poczytac...
Z tym sie nie zgodze. Biblia != Kościół

#29 Użytkownik nie jest zalogowany   raraavis 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 571
  • Rejestracja Fri, 03 Nov 06

Napisano 09 November 2006 - 19:14

CYTAT(lagata)
raraavis napisał/a:
A jakego Boga prezentuje kościół?


Wystarczy Biblie poczytac...

Czytam Biblię. I zastanawiam się, co jest nie tak z Bogiem tam przedstawionym?
I love expensive things, champagne and diamond rings.
But life without these things is still a wonderful life.

Just be thankful you're alive. :)

#30 Użytkownik nie jest zalogowany   Forgiven 

  • Wujek Dobra Rada
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1414
  • Rejestracja Mon, 09 Oct 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:z piekła rodem ]:-)

Napisano 09 November 2006 - 19:28

CYTAT
Czytam Biblię. I zastanawiam się, co jest nie tak z Bogiem tam przedstawionym?

Stary testament to zbiór opowiastek dla niegrzecznych dzieci i zbitka kilku pierwotnych mitów wspólnych dla wielu religii. Nowy to selektywny wybór "tego co pasuje w danej chwili" kolejnym ekipom zajmującym Stolicę Piotrową, do tego dochodzi oficjalna wykładnia praw oraz o czym nie wypada dyskutować (nawet po odrzuceniu "nieomylności" dogmat pozostaje dogmatem). Zresztą każdy ma prawo do własnej interpretacji tego co czyta smile.gif.

#31 Użytkownik nie jest zalogowany   AngeliDevil 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 951
  • Rejestracja Fri, 20 Oct 06
  • Lokalizacja:Buffalo, USA

Napisano 09 November 2006 - 20:01

ja tez wierze w Boga. Co prawda nie czesto jestem w kosciele ale wierze tongue.gif
www.myspace.com/misio66661 zapraszam na moje MYSPACE

#32 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17094
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 09 November 2006 - 22:54

Czlowiek zeby zyc musi oddychac,jeść,pić...i wierzyc ze to wszystko ma sens...Ja wierze w Boga...i czuje ze nawet te trudne chwile mojego zycia...czemus sluzą.
I wierze......ze nie ma sytuacji bez wyjscia....Bo kiedy Bog zamyka drzwi...to zawsze otwiera okno...

#33 Użytkownik nie jest zalogowany   Abdul 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1721
  • Rejestracja Sun, 08 Oct 06
  • Lokalizacja:zez wioski

Napisano 09 November 2006 - 23:38

Ja wieże, że wszystko do nas wraca ... prędzej czy później, a czy Bóg macza w tym palce to nie wiem.

#34 Użytkownik nie jest zalogowany   lord_mcbet 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1700
  • Rejestracja Thu, 12 Oct 06

Napisano 09 November 2006 - 23:50

Forgiven to co napisales tjst w polowie prawda a w polowie falszem..
prawda jest:
CYTAT(Forgiven)
Stary testament to zbiór opowiastek dla niegrzecznych dzieci i zbitka kilku pierwotnych mitów wspólnych dla wielu religii.

mowiac w uproszczeniu
falszem natomiast jest cala reszta twojej wypowiedzi
po pierwsze nie ma czegos takiego jak prawda zalezna od pogladow "kliki z watykanu". nie jest tak ze kazdy papiez ustala regoly wedlug swojego "widzimise".. tak na prawde to nie papiez rzadzi w sotolicy piotroej ale sobor... to on uzgadnia oficjalne stanowisko papierza... zarazem jest to najbatdziej demokratyczy organ jaki znam (ze wszystkimi zaletami jak i wadami)
po drugi enie ma czegos takiego jak prawda oficjlana i nie oficjalna.. jest tylko prawda oficjalna ktora jest zarazem jedyna prawda do jakiej musza sie stosowac hierarchowie koscielni
po trzecie nie ma tematow o ktorych "nie wypada dyskutowac".. tak naprawde wiele kwesti jest poruszanych takich jak aborcja antykoncepcja itp.. jednakze to ze istnieje jak ty to nazwales prawda oficjalna nie kosc. kat. nie moze zajac innego stanwiska niz zajal.. wlasnie to sprawia ze katolicyzm jest tak skostnialy
po czwarte kazdy ma prawo do idndywidualnej interpretacji tego co czyta... jednakze aby nie doszlo do kolejnych nad interpretacji pisma sw. itnieje dogamt o nieomylnosci papieza pozatym taki zapis wystepouje w wiekszosci religi (oczywiecie nie chozi o papieza ale o ichniego przywodce religinego czy co tam kto ma)
tak wiec obluda jest twierdzenie ze "wierze w boga uczeszam do kosciola ale nie ze wszystkim co tam mowia sie zgadzam" jezxeli nie we ze wszystkim sie zgadzasz lub nie we wszystko wierzyz nie nalezysz do kosciola kat.
takze nie porozumieniem jest twierdzenie wierzacy ale nie pratykujacy... jezeli nie [praktykujesz swojej religi nie jests jej wyznawcca proste...

takze nalezy wspomniec ze jezeli teizm jest wiara w boga to ateizm jest wiara w jego nie bycie.. nie mozna zatem postawic znaku rownosci miedzy byciem niewierzacym a ateista ateista takze wiezy

#35 Użytkownik nie jest zalogowany   Forgiven 

  • Wujek Dobra Rada
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1414
  • Rejestracja Mon, 09 Oct 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:z piekła rodem ]:-)

Napisano 10 November 2006 - 00:31

Nie mam na tyle trzeźwego umysłu w tej chwili aby dyskutować (przysypiam), więc powiem krótko: przyłapałeś mnie jestem ignorantem i do tego ateistą. Mam skażony podłą herezją umysł, który mimo ogromnych starań nie jest w stanie przyjąć dogmatów, nie jest też w stanie bezwarunkowo zaakceptować ponad dwutysiącletnią zbitkę niekonsekwencji, wpisywania na indeks wszystkiego co nie jest po myśli, dobierania ewangelii, bo ta lepiej pasuje do obrazu koscioła jaki sobie wymyśliliśmy, ustalania nieuzasadnionych pismem zasad takich jak obowiązkowy celibat kapłanów w celu ochrony majątku kościelnego przed spadkobiercami, całej tej polityki i produkowania świętych na skalę masową. Dobranoc.

#36 Użytkownik nie jest zalogowany   lord_mcbet 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1700
  • Rejestracja Thu, 12 Oct 06

Napisano 10 November 2006 - 00:44

bleh.... nie narzucam nikomu punktu widzenia.., wierzenia.. można wierzyc w swarozyca alaha budde nawe w swiete gacie pod warunkiem ze ma sie chociaz fundamentalne pojecie na czym to polega... a pojmowanie religi na zasadzie oklepanych sloganow jest troche.. nie teges... trzeba wiedziec w co sie wierzy i na jakich zasadzach opiera sie dana religia.. dotyczy o takze krytyki...
BTW ta wypowiedz forgiven ma wiecej sensu...

#37 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 10 November 2006 - 07:57

CYTAT(lord_mcbet)
tak wiec obluda jest twierdzenie ze "wierze w boga uczeszam do kosciola ale nie ze wszystkim co tam mowia sie zgadzam"


uuu, nie zgadzam sie ! Po to Bog dal nam rozum, abysmy mysleli i umieli odroznic co jest piekne i madre w religii, a co jest wymyslem ksiezy, biskupow i calej tej milej, czarnej rodzinki. Mcbet, ty wierzysz we wszystko co mowia w kosciele?? Jak ci kaze ojczulek z ambony glosowac na prawice, to idziesz i slepo to robisz?? Bo w kosciele tak powiedziano??

Popieram Forgivena w calej rozciaglosci i podzielam jego zdanie. Wierze w Boga i zostalam wychowana w wierze katolickiej. Nie lubie natomiast kosciola, ktory tworza ksieza, czyli ludzie tacy jak my, tylko z duzo wiekszym mniemaniem o sobie. Uwazam, ze modlic moge sie wszedzie, nie musze chodzic co niedziele na msze, aby odstac swoje w tlumie ludzi i odklepac kilka formulek. A spowiada sie najlepiej w lesie, przed samym Bogiem, a nie jego urzednikiem, ktory zazwyczaj jest tak znudzony, ze otwarcie ziewa, albo nawet zasypia w konfesjonale - mnie to spotkalo.

Nie czuje sie obludna.

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#38 Użytkownik nie jest zalogowany   lord_mcbet 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 1700
  • Rejestracja Thu, 12 Oct 06

Napisano 10 November 2006 - 08:17

lagatao nie mialem na mysli polityki.. co do ingerencji duchowienstwa w polityke mam osobne zdanie... chodzilo mi o podejscie czysto religijne....
a co do chodzeia na msze to jest to chyba podstawa religii chrescijanskiej przeciez pismo glosi "gdzie zebranych jet dwoje lub troje w moim imieniu tam ja jestem" a to co nazywasz "kilkoma formułkami" to wyznanie wiary itp.. nie jest to jakis tam fikcyjny wymysl tylko podejscie racjonalne.. wyobraz sobie ze nagle kazdy na mszy zaczyna mowic swoimi slowami.. wzoszenie modlow to czynnosc zbiorowa.. zgodze sie ze jest to dosc skostniala fromula ale kosc. kat opiera sie na tradycji... a przeciez spiewanie koled tak popularne tez jest forma modlitwy i jest oklepane ale jakos mi sie wydaje ze niewiele osob sie przeciw temu buntuje... a co do cichej spowiedzi to jest to wymysl wladz koscielnych i tez mial i ma zastosowanie praktyczne gdyz kiedys bylo tylko glosnie wyznanie win.. ale to OT...
zatem jeszcze raz podkreśle kto nie praktykuje swojej religii nie jest jej wyznawca...

#39 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 10 November 2006 - 10:07

No coz Mcbecie, nadal sie z Toba nie zgodze...pozostaje przy swoim zdaniu, twoje argumenty zupelnie mnie nie przekonuja... Ciesze sie natomiast, ze nie jestem jedyna w swojej opinii smile.gif Pozdrawiam.

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#40 Użytkownik nie jest zalogowany   Forgiven 

  • Wujek Dobra Rada
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1414
  • Rejestracja Mon, 09 Oct 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:z piekła rodem ]:-)

Napisano 10 November 2006 - 11:46

Zostałem wychowany w wierze katolickiej, kiedy mam potrzebę idę do kościoła, nie na mszę tylko do miejsca, gdzie w spokoju mogę porozmawiać z Bogiem, zwierzyć się z problemów i oczywiście trochę się usprawiedliwić. Nie chodzę do spowiedzi od jakichś 6-7 lat z powodu utraty wiary w jej sens. Na codzień widzę ludzi świętoszkowatych w niedziele maszerujących jako pierwsi do komunii (prawie łokciami się rozpychają) a w tygodniu pałających nienawiścią i nie znających przebaczenia. To bardzo proste, łatwe i wygodne - w tygodniu robić co się chce, mieć gdzieś wszystkie te przykazania, prawdy, kierować się egoizmem i hedonizmem, a jak przychodzi niedziela... myk do konfesjonału, wyrecytować formułkę poczekać na puk, puk, puk i mamy świętego bez grzechu. W naszym kraju dominuje kosciół "ludowo-katolicki" oparty na symbolach, tradycji, przyzwyczajeniu i celebracji. Nazwałby to nawet religijnym imprintingiem, zostajemy ukształtoani jako katolicy na długo przed rozwojem własnej osobowości. Nawyk bycia "wierzącym" oparty na stereotypach i powtarzaniu zachowań innych. Mimo tych wszystkich wątpliwości uważam, że jestem wierzący. Odrzucając to co wyżej wymieniłem, czyli tę "ludowszczyznę", pusty ceremonializm, przerost formy nad prawdziwym przesłaniem skazuję się na wieczne potępienie i etykietkę "ateisty". Szczerze pisząc mam to gdzieś, najważniejsze jest żyć w zgodzie z własnym sumieniem i mieć swój sytem niepodważalnych wartości. Wolę nie krzywdzić innych (nie zawsze się to udaje) niż mieć w zanadrzu alternatywne poprawianie sobie samopoczucia przez "puk, puk, puk" smile.gif

Opcje tematu:


  • (15 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych