Forum Lagata.pl: Dzieci izolowane - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Dzieci izolowane

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   akinomka 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 44
  • Rejestracja Mon, 12 Jun 06

Napisano 12 September 2006 - 14:37

W tym roku zmieniłam szkołę i zauważyłam bardzo niepokojące mnie zjawisko. Otóż, niektóre dzieci są przez klasę odtrącane. Siedzą zwykle same, przerwy spędzają w bezpiecznej odległości od klasy, czasem widzę w ich oczach łzy...

Dziś pewien chłopak, który jest bardzo wygadany, ale nie zyskał akceptacji w klasie, szedł do klasy ostatni i płakał. Powiedział, że kolega mu wklepał, bo ten robił do niego dziwne miny. Niektórzy chłopcy są też nazywani przez resztę klasy "ciotami", ponieważ są spokojniejsi...

Co robić? Jak zgrać klasę? Może przeprowadzić jakieś gry integracyjne (zaznaczam, że nie jestem wychowawca tej klasy, ale chciałabym miec sparwny zespół)?

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 12 September 2006 - 17:42

Znam sytuacje gdy uczen jest odtracany przez klase - mam takiego chlopca w klasie - Maxia. Siedzi z tylu i nie ma przyjaciol. Ile ja juz rzeczy probowalam, zeby dzieci go zaakceptowaly.
Najlepsza metoda integracji wedlug mnie jest praca w grupach. Dzieciaki sa odwazniejsze, ladnie pracuja. Przy okazji ten "izolowany" jest wciagniety w to co robi jego grupa. Wykorzystywalam tez pasje Maxia, czyli samochody. Opowiadal o nich, przynosil pokazac swoje popisowe modele.
Przez pewien czas wydawalo mi sie, ze pomoglo, ale po jakims czasie znow sytuacja powrocila. Konsultowalam sie z pedagogiem, z innymi nauczycielami. Rozmawialam nawet z innymi dziecmi - dalej walcze o Maxa, ale jak na razie nie widze poprawy i akceptacji ze strony uczniow. sad.gif

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   pajakviper 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 308
  • Rejestracja Sun, 20 Aug 06
  • Lokalizacja:Nibylandia

Napisano 14 September 2006 - 19:08

wlasnie durzo prac po 3 4 osoby czesto i samemu wybierac te grupy nie pozwolic zeby dzieci same sobie dobieraly

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   kraj23 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 32
  • Rejestracja Sat, 28 Apr 07

Napisano 28 April 2007 - 12:15

mojhe drogie kobietki . to jest trudny temat nie powiem al emoze cos sie da zrobic sprobuj zrobic te zabawy integracyjne albo zlecic jakas prace wieksza do zrobienia . np.max(ten co sie izoluje) z jeszcze jednym kolega(moze najlepiej wybrac osobe , ktora jest takim guru w klasie) i jakas gazetke razem niech wymysla

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   malinka1978 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 13
  • Rejestracja Thu, 15 Mar 07
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 23 September 2007 - 18:19

Hej witam...

Może warto sobie zadać pytanie dlaczego dane dziecko jest izolowane. Najlepiej jak się pamięta czasy gdy samemu było się uczniem. Świat dzieci jest...Może raczej dzieci są bardzo brutalne.
Ja mam ucznia w klasie, który nie jest akceptowany i chyba nigdy nie będzie...Walczyć o niego...Jak najbardziej tak...Ale trzeba patrzeć realnie na takie sprawy. One mają jakiś powód.
U mnie jednym było np. to, że śmierdział. Rozmawiałam z matka. Jeżeli chodzi o ten aspekt to sytuacja się zmieniła. Ale cały czas patrze i wącham, jakkolwiek to brutalnie brzmi. smile.gif

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Szczypta. 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 755
  • Rejestracja Sat, 24 Dec 11
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 07 March 2012 - 11:46

Wiem ze to co powiem jest meega niepedagogiczne, ale nie spodziewajcie sie niczego od 6 klasistki... mnie tez kazdy wyzywal, bil niczym smiecia. To pewnego razu gdy chlopak zaczal mnie szturchac kopac odeszlam z nim na bok..oddalam mocniej ze dwa kopniaki. Tak jak on to robil. Tylko ze on sie znecal nade mna dwa tygodnie, ja tylko tyle ile zajmuja dwa kopniaki. Z drugim gdy tak zaczynal podobnie zrobilam. Dziwnym trafem tylko chlopcy zaczynali ze mna bo bylam dla nich krowa, tlusta swinia. A teraz czuja respekt, a zartuja ze mna tylko jak ichskopalam a ja im mowie jjak oni to robili i sie smiejemy razem:) moze gdyby Wasi klasowi Nieszczesnicy natarli ( oczywiscie gdy agresor zecznie) tych cwaniakow to by czuli respekt? Chociaz nie wiem...bo to jeszcze dzieci. Zreszta my tez; ) ale gdyby nic tamtemu sie nie stalo i byscie nie zwrocily wiekszej uwagi to by podzialalo? Chociaz wiem, ze agresja to nie rozwiazanie...

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych