Rady dla katolików:
1. Nie zakładaj, że bycie ateistą jest równoznaczne ze ślepą wiarą w naukę i przekonaniem, że we wszechświecie istnieje tylko to, co potrafimy dostrzec. Ateizm jest brakiem wiary w istnienie najwyższej istoty, która wszystkim rządzi i niczemu nie podlega.
2. Zasady moralne nie są wyłącznością żadnej religii. O wartości człowieka świadczą czyny, nie wiara. Nie wywyższaj się, bo popełniasz jeden z grzechów głównych jakim jest pycha.
3. Nie każdy potrzebuje marchewki w niebie i kija w piekle, żeby czynić dobro i unikać zła.
4. Wyobraź sobie, że ateista niekoniecznie musi być kimś, kto czyta „Fakty i mity”, głosuje na SLD, a jego głównym celem życiowym jest walka z religią.
5. W dyskusji z ateistą nie powołuj się na Pismo Święte. To tak jakby sprzedawca przekonywał o świetności swojego produktu, jako dowodu używając jego reklamy.
6. Pisanie, że jeśli ktoś nie uwierzy w to co Ty, to pójdzie do piekła, świadczy tylko o tym, że brak Ci argumentów. Żadna wartościowa ideologia nie musi posuwać się do zastraszania.
7. Zakład Pascala, według którego bezpieczniej jest uwierzyć w Boga, bo jeśli jest można zyskać, a jeśli nie ma, nic się nie traci, jest bez sensu. Skąd wiesz, że ewentualna istota wyższa nie nagradza jednostek, które nie boją się samodzielnie myśleć, mimo gróźb ze strony tych, którzy chcą im wpoić wiarę?
Rady dla ateistów:
1. Nie zakładaj, że bycie wierzącym jest równoznaczne z fanatyzmem, zaślepieniem i pogardą dla innych wyznań.
2. Nie zakładaj, że każdy katolik uważa się za lepszego, tylko dlatego, że jest katolikiem.
3. Wyobraź sobie, że katolik niekoniecznie musi być kimś, kto czyta Nasz Dziennik, nosi moherowy beret, unika seksu przedmałżeńskiego i głosuje na PiS.
4. Nie próbuj dowodzić nieistnienia Boga – nie można udowodnić, że czegoś nie ma w danym układzie, dopóki nie wiemy o tym układzie wszystkiego, a ciężar dowodu spoczywa po stronie osoby stawiającej hipotezę.
5. Przekonywanie, że Boga nie ma, bo jest tyle zła na świecie nie ma sensu, bo jedno z drugim niewiele ma wspólnego.
6. Twierdzenie, że czegoś nie ma, bo tego nie widać nie jest niczym innym jak naiwną, zaślepioną i nieracjonalną wiarą w ludzkie możliwości poznawcze.
7. Nie powołuj się na ateistyczne autorytety. Jeśli uważasz się za człowieka myślącego – myśl samodzielnie, chyba że rozumiesz ateizm jako nowe wyznanie mające swoich guru.
Zródło:forumsukcesu.pl
Strona 1 z 1
Dobre rady dla katolików i ateistów
#4
Napisano 21 April 2010 - 17:24
CYTAT
[5. W dyskusji z ateistą* nie powołuj się na Pismo Święte. To tak jakby sprzedawca przekonywał o świetności swojego produktu, jako dowodu używając jego reklamy
Akurat to jest fundamentalna rada dla naszego "miłującego prawdę"
*a także z agnostykiem i wyznawcą jakiejkolwiek religii mającej własną "swiętą ksiegę"
Użytkownik t.oskar edytował ten post 21 April 2010 - 17:25
#5
Napisano 09 November 2010 - 00:49
5. Przekonywanie, że Boga nie ma, bo jest tyle zła na świecie nie ma sensu, bo jedno z drugim niewiele ma wspólnego
Ale przekonywanie, że nie ma wszechmiłosiernego i wszechdobrego boga ma sens.
Dobrze to ujął Epikur
Czy Bóg chce zapobiegać złu, lecz nie może? Zatem nie jest wszechmocny. Czy może, ale nie chce? Jest więc niemiłosierny. Czy może i chce? Skąd zatem zło? Czy nie może i nie chce? Dlaczego więc nazywać go Bogiem?
7. Nie powołuj się na ateistyczne autorytety. Jeśli uważasz się za człowieka myślącego – myśl samodzielnie, chyba że rozumiesz ateizm jako nowe wyznanie mające swoich guru.
Myśl samodzielnie ale korzystaj z dorobku innych myślicieli. Samodzielne myślenie powinno się przysłużyć do analizowania treści filozofów. Nie ma co zapatrywać się w jakiegoś ateusza jak w obrazek ale nie ma sensu zamykać się na innych.
Przykład - mądra myśl Epikura. Nie jest on moim guru ale z jego dorobku warto korzystać, tak jak korzystamy z dorobku całej ludzkości.
Ale przekonywanie, że nie ma wszechmiłosiernego i wszechdobrego boga ma sens.
Dobrze to ujął Epikur
Czy Bóg chce zapobiegać złu, lecz nie może? Zatem nie jest wszechmocny. Czy może, ale nie chce? Jest więc niemiłosierny. Czy może i chce? Skąd zatem zło? Czy nie może i nie chce? Dlaczego więc nazywać go Bogiem?
7. Nie powołuj się na ateistyczne autorytety. Jeśli uważasz się za człowieka myślącego – myśl samodzielnie, chyba że rozumiesz ateizm jako nowe wyznanie mające swoich guru.
Myśl samodzielnie ale korzystaj z dorobku innych myślicieli. Samodzielne myślenie powinno się przysłużyć do analizowania treści filozofów. Nie ma co zapatrywać się w jakiegoś ateusza jak w obrazek ale nie ma sensu zamykać się na innych.
Przykład - mądra myśl Epikura. Nie jest on moim guru ale z jego dorobku warto korzystać, tak jak korzystamy z dorobku całej ludzkości.
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc














