Uważam, że skoro już się ten ktoś o to pyta to i tak jest jasne, że chodzi o niego/nią samego. Po co ten teatr? Przecież tak naprawdę nikt nikogo by się w ten sposób nie radził...??
Problem czy zauważyliście?
#1
Napisano 22 March 2010 - 23:00
Uważam, że skoro już się ten ktoś o to pyta to i tak jest jasne, że chodzi o niego/nią samego. Po co ten teatr? Przecież tak naprawdę nikt nikogo by się w ten sposób nie radził...??
#2
Napisano 23 March 2010 - 06:07
A od czego to zależy ? w nie których sprawach może komuś wstyd powiedzieć wprost że chodzi tu o niego !!!
#3
Napisano 23 March 2010 - 09:13
Ale żeby nie było są i wyjątki .
#4
Napisano 23 March 2010 - 09:48
Użytkownik Pogan edytował ten post 23 March 2010 - 09:50
#5
Napisano 23 March 2010 - 10:15
A potem wydało się, że to Twój problem Pogan? Czy rozeszło się po kościach?
#6
Napisano 23 March 2010 - 11:38
zawsze jak opieramy się na przykładzie innej osoby, nie wstydzimy się powiedzieć prawdy, czy tez usłyszeć prawdy..
Nigdy nie wiemy jaka będzie reakcja słuchacza, wiec żeby uniknąć wstydu opieramy się na innych..
Ale to niestety nie jest najlepszym rozwiązaniem,
bo w większości słuchacz wyłapuje prawdę, no a wtedy zajadasz się większym wstydem..
To tez coś takiego jak chcesz coś kupić i zastanawiasz się godzinami w końcu,
to kupujesz ale z zastrzeżeniem ze to nie dla ciebie tylko dla koleżanki i nie wiesz czy jej się to spodoba....
#7
Napisano 23 March 2010 - 12:36
Nie wydało się ale dzięki temu poznałem prawdziwe zdanie kolegi
#8
Napisano 23 March 2010 - 13:23
zawsze jak opieramy się na przykładzie innej osoby, nie wstydzimy się powiedzieć prawdy, czy tez usłyszeć prawdy..
Nigdy nie wiemy jaka będzie reakcja słuchacza, wiec żeby uniknąć wstydu opieramy się na innych..
Ale to niestety nie jest najlepszym rozwiązaniem,
bo w większości słuchacz wyłapuje prawdę, no a wtedy zajadasz się większym wstydem..
To tez coś takiego jak chcesz coś kupić i zastanawiasz się godzinami w końcu,
to kupujesz ale z zastrzeżeniem ze to nie dla ciebie tylko dla koleżanki i nie wiesz czy jej się to spodoba....
stąd wniosek, że każdy woli asekurować się zawczasu niż spalić ze wstydu
#9
Napisano 23 March 2010 - 18:59
Często znajomi zwracają się do mnie z prośbą o radę w zyciowych problemach. Kilka razy miałam watpliwości jakie rozwiązanie będzie najlepsze i wtedy zakładałam temat na forum, zaznaczając, że problem mnie nie dotyczy. Nie uważam tego za "teatr" bo ze swoimi problemami staram się radzić sobie sama.
#10
Napisano 23 March 2010 - 20:45

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył
___
Yamaha F310
#11
Napisano 11 August 2010 - 20:34
#12
Napisano 12 August 2010 - 19:24
#13
Napisano 16 August 2010 - 19:33
#14
Napisano 19 August 2010 - 22:43
Zauważyłam natomiast, że jeżeli chodzi o osoby noszące okulary to sytuacja poprawiła się radykalnie. Już nikt nie wyśmiewa się wołając "okularnik" - to słowo odeszło w zapomnienie. W sumie... bardzo dużo osób obecnie nosi okulary bądź soczewki.....
#15
Napisano 20 August 2010 - 11:36
Niewiele jest takich osób, jedna, czy dwie w zupełności wystarcza.

Logowanie
Rejestracja
Pomoc



















