Forum Lagata.pl: Grafomania, czyli największe tandety na które natrafiliście :) - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Grafomania, czyli największe tandety na które natrafiliście :) dlaczego powstaja niektóre książki i w jakim celu są wydawane?!

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Alexandra02 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 116
  • Rejestracja Tue, 21 Aug 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Prowansja (:

Napisano 22 February 2010 - 19:23

Może zacznę, wzięłam do ręki książkę, którą dała mi mama, sam tytuł wydał sie podejrzany, tj. "Żar uczuć"
teraz dla odprężenia i z ciekawości zaczęłam czytać. Teraz zastanawiam się dlaczego i dla kogo jest to wydane?
Zdania są prymitywne, nie da się czytać, a teksty powalają, oto jeden z nich:
"Jej bujne ciało było olśniewające; o ileż lepiej będzie zanurzyć się w jej miękkościach podobnych do bitej śmietany albo wypełnionego gęsim pierzem materaca, niż w tym drobnych i kościstym ciele, którego się spodziewał..." Strata czasu,to fakt, ale spisuję je i właśnie pokazuję innym, żeby też mogli się pośmiać! D.gif
"Wszystko jest bardzo niepewne i to właśnie mnie uspokaja."-Too Tiki

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   xero 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 11
  • Rejestracja Sun, 11 Jul 10

Napisano 21 October 2010 - 22:49

niektórzy mówią, że coelho to grafoman... a mi tam się fajnie czyta jego książki, idealne do samolotu albo nad basenem ;)
ale największym grafomaństwem do tej pory, z jakim się zetknęłam (raczej segreguję książki, zanim się za jakąś zabiorę), to ludzie bezdomni żeromskiego.
dno i trzy metry mułu, jakby to mój tata powiedział.
no, na myśl przychodzi mi jeszcze masłowska, ale jednak żeromski wygrywa.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Bluebell 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 25
  • Rejestracja Thu, 19 May 11
  • Płeć:Kobieta

Napisano 03 June 2011 - 17:42

Ja niestety ostatnio dość często natykam się na grafomaństwo. Czytam fantastykę pod różnymi postaciami, a ostatnio w związku z modą na wampiry pojawia się masa nowości, których czasami po prostu nie da się czytać - czy to ze względu na fabułę, czy styl pisania. Rzadko mi się zdarza porzucać książkę w trakcie czytania - staram się ją zazwyczaj męczyć do końca - ale czasem się po prostu nie da.. Przykład..
Kerrelyn Sparks "Jak poślubić wampira milionera" - wiem, tytuł pownien mi wystarczyć, ale bez namysłu uznałam, że to w końcu jakaś zabawna parodia romansów paranormalnych, więc się trochę pośmieję - z opisu książki wyczytałam, że wampir dobry początek traci ząb i wybiera się do dentystki, więc potencjał parodiowy się zarysował. ;)) Otóż duży błąd. To nie jest parodia. Temat został potraktowany w książce z pełną powagą - romans wampira-milionera i dentystki mnie przerósł :D i poddałam się po bodajże trzech rozdziałach.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Franca 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 308
  • Rejestracja Thu, 08 Nov 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Ziemia

Napisano 15 June 2011 - 16:02

Wyświetl postUżytkownik Bluebell dnia 03 June 2011 - 17:42 napisał

Kerrelyn Sparks "Jak poślubić wampira milionera"



Mega tytuł. Za nic nie wzięłabym tego z pułki. Mnie ostatnio zmęczył Piekara, lubię gościa, lubię jego brutalność w książkach ale stanęłam w połowie Alicji i chyba juz nie ruszę dalej.

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Daria1984 

  • Nie zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 65
  • Rejestracja Tue, 17 Jan 12
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 22 January 2012 - 18:04

Zależy co kto uważa za grafomanię. Moje skromne wiersze dla większości ludzi to również grafomania w czystej postaci. Ja za grafomanię uważam wiersze publikowane przez niektóre nastolatki na blogach, wygląda ona mniej więcej tak: "Wczoraj było fajnie i wiem, że jutro też będzie fajnie, dzisiejszy dzień wciąż trwa i on też jest fajny" lub "Ja cię tak kochałam, a ty mnie zostawiłeś, ja cię tak lubiłam, a ty mnie znienawidziłeś, co ja teraz zrobię?". Blogów z tego typu tekstami jest mnóstwo, mogłabym dać linki, ale nie o to chodzi, aby ośmieszać kogoś osobowo i wytykać palcami.

Co do Masłowskiej, to przeczytałam parę stron "Wojny polsko-ruskiej" i przyznam, że jakoś nie przemawia do mnie tego typu twórczość. Nie za bardzo rozumiem, za co ona zdobyła te nagrody. No, ale cóż, kwestia gustu.

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych