Forum Lagata.pl: Stosowanie chemikaliów w ogrodzie — niebezpieczne? - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Stosowanie chemikaliów w ogrodzie — niebezpieczne?

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Miłujący prawde 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2291
  • Rejestracja Fri, 28 Dec 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 February 2010 - 09:13

"Stosowanie chemikaliów w ogrodzie — niebezpieczne?
Środki chemiczne stosowane w ogrodach i do pielęgnacji trawników mogą zagrażać zdrowiu twoich dzieci — powiadamia francuskie czasopismo przyrodnicze Terre Sauvage. Ostrzeżono tam, że „jeśli w ogrodzie stosuje się herbicydy lub pestycydy, a w rodzinie są dzieci poniżej czternastego roku życia, będą one czterokrotnie bardziej narażone na nabawienie się mięsaka (jednego z nowotworów)” niż dzieci nie stykające się z tymi chemikaliami.
W doniesieniu nadmieniono również, że gdy w otoczeniu dziecka stosuje się środki owadobójcze, od półtora raza do trzech wzrasta ryzyko, iż zapadnie ono na białaczkę. Więcej niż w połowie francuskich ogrodów stosuje się chemikalia, co znaczy, że wielu rodziców nieumyślnie zatruwa środowisko, w którym dorastają dzieci, wskutek czego staje się ono znacznie bardziej toksyczne niż w dużym, zanieczyszczonym mieście
".(Przebudźcie się! 8.01.96 str. 29 (w obserwujemy świat)).
Kolejny ważny temat do rozważań.
Zawsze warto wiedzieć więcej jak, i przed czym, chronić swoich bliskich i siebie.
Pozdrawiam





#2 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17094
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 February 2010 - 15:12

CYTAT(Miłujący prawde @ Dzisiaj, 8:13)
Kolejny ważny temat do rozważań.
Zawsze warto wiedzieć więcej jak, i przed czym, chronić swoich bliskich i siebie.

Zgadzam się z Tobą, tylko powiedz jaki na to mamy wpływ ? Czy kupując marchewkę wiesz czym ją potraktowano? Mozemy tylko zaufać sprzedającym, co wcale nie oznacza, że to co sprzedają jest zdrowe.

Użytkownik magia edytował ten post 13 February 2010 - 15:54


#3 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 13 February 2010 - 15:43

Spróbuj dziś wyhodować cokolwiek bez pryskania.... Marchewkę pożre połyśnica marchwianka, w jabłkach i śliwkach zagości owocnica, truskawki stoczy szra pleśń etc. Teraz wyhodowano odmiany, które bez tego sie nie obędą, a strarych odmian, mniej wydajnych, chociaż odporniejszych na szkodniki i choroby już nie ma.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Yoko 

  • Praktykujący
  • PipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 84
  • Rejestracja Wed, 19 Aug 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 13 February 2010 - 16:10

O ile się nie mylę, w USA i kilku innych krajach rolnicy dostają dopłaty, jeśli zajmują się rolnictwem ekstensywnym. Myślę, że ten sposób hodowli roślin stanie się, o ile już się nie staje, popularniejszy w niekrótkim czasie. Ludzie mają dość chemii, szukają czegoś zdrowszego, o lepszej jakości.

Oczywiście, chemia w ogrodzie jest zła. U mnie ogródek nawożony jest naturalnie, a jakość warzyw wcale nie jest słabsza. Tylko, że np. marchewka pochodząca z upraw, gdzie używa się nawozów sztucznych, ładniej wygląda - jest duża i długa. Małe, poskręcane, ekologiczne marchewki przegrywają.

Żeby coś zmienić, trzeba zacząć uświadamiać ludzi, co kupują i co hodują w ogródku. Na szczęście coraz więcej osób zwraca na to uwagę.
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy.

- Marek Grechuta

Kochać i tracić, pragnąć i żałować;
Padać boleśnie i znów się podnosić.
Krzyczeć tęsknocie: PRECZ! i błagać: PROWADŹ! -
Oto jest życie: nic a jakże dosyć...

- Leopold Staff

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Miłujący prawde 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2291
  • Rejestracja Fri, 28 Dec 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 15 February 2010 - 19:50

CYTAT(magia @ Dzisiaj, 14:12)
Zgadzam się z Tobą, tylko powiedz jaki na to mamy wpływ ? Czy kupując marchewkę wiesz czym ją potraktowano? Mozemy tylko zaufać sprzedającym, co wcale nie oznacza, że to co sprzedają jest zdrowe.

A czy pytasz sprzedawce o to? A jeśli Tobie powie, że to na chemii to kupujesz?
Stosowanie chemii wprowadzono gdy zaczęto intensyfikować na siłę produkcje rolną dla zysku.
Ale to co możesz powinnaś wprowadzać natychmiast. Jak?
Chodzi o podlewanie i zasilanie roślin, czy to w domu, czy na balkonie, czy przed domem.
Tu przecież nie chodzi o jakieś super osiągnięcia w produkcji towarowej - na siłę, a chodzi o piękno i trwałość i bezpieczeństwo dla domowników...o kolory.
CYTAT(t.oskar @ Dzisiaj, 14:43)
Spróbuj dziś wyhodować cokolwiek bez pryskania....

Można bez problemu. Trzeba jak we wszystkim, mieć określoną wiedzę., reszta jest na wyciągniecie ręki.
CYTAT(t.oskar @ Dzisiaj, 14:43)
Marchewkę pożre połyśnica marchwianka, w jabłkach i śliwkach zagości owocnica, truskawki stoczy szra pleśń etc. Teraz wyhodowano odmiany, które bez tego sie nie obędą, a strarych odmian, mniej wydajnych, chociaż odporniejszych na szkodniki i choroby już nie ma.

To raczej gdy działasz chemią. Gdy zabijasz chemią naturalną odporność, to wówczas każdy szkodnik i choroba dobierze się do rośliny. Zbyt mało społeczeństwo dopomina się o stosowanie ekologicznych odzywek, nawozów czy środków poprawiających właściwości gleby. Jest im to obojętne.
Nasze prawodawstwo jest również przeciwne czystemu środowisku, nawet wydawałoby się głupiej segregacji śmieci nie umie wprowadzić. Tylko gadanie wzorem dla hobbystów.

CYTAT(Yoko @ Dzisiaj, 15:10)
Ludzie mają dość chemii, szukają czegoś zdrowszego, o lepszej jakości.

Zbyt mało to widać. A raczej nie widać. Ludzie sprzedawcy pchają klientom to na czym się więcej zarabia, daje większy zysk.
CYTAT(Yoko @ Dzisiaj, 15:10)
Oczywiście, chemia w ogrodzie jest zła. U mnie ogródek nawożony jest naturalnie, a jakość warzyw wcale nie jest słabsza. Tylko, że np. marchewka pochodząca z upraw, gdzie używa się nawozów sztucznych, ładniej wygląda - jest duża i długa. Małe, poskręcane, ekologiczne marchewki przegrywają.

Brawo!!!
CYTAT(Yoko @ Dzisiaj, 15:10)
Żeby coś zmienić, trzeba zacząć uświadamiać ludzi, co kupują i co hodują w ogródku. Na szczęście coraz więcej osób zwraca na to uwagę.

Zbyt wolno. Już dzisiaj widać, że możliwości ziemi do samooczyszczania są na granicy.
Ludzie pozbawieni wyobraźni rujnują ziemie.
Komu robią na złość, czy nie sobie?
Pozdrawiam


#6 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17094
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 15 February 2010 - 20:18

CYTAT(Miłujący prawde @ 23 minut temu)
A czy pytasz sprzedawce o to? A jeśli Tobie powie, że to na chemii to kupujesz?

Oj Milujący, a jak zapytam i powie mi, że ekologiczna, to jaką mam pewność, że mówi prawdę. On chce sprzedać zanim zgnije więc może wciskać wszystko, a ja nie mam wyjścia, nie każdy nadaje sie na ogrodnika.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 16 February 2010 - 13:47

CYTAT(Yoko @ 13.02.2010, 15:10) <{POST_SNAPBACK}>
O ile się nie mylę, w USA i kilku innych krajach rolnicy dostają dopłaty, jeśli zajmują się rolnictwem ekstensywnym. Myślę, że ten sposób hodowli roślin stanie się, o ile już się nie staje, popularniejszy w niekrótkim czasie. Ludzie mają dość chemii, szukają czegoś zdrowszego, o lepszej jakości.

Oczywiście, chemia w ogrodzie jest zła. U mnie ogródek nawożony jest naturalnie, a jakość warzyw wcale nie jest słabsza. Tylko, że np. marchewka pochodząca z upraw, gdzie używa się nawozów sztucznych, ładniej wygląda - jest duża i długa. Małe, poskręcane, ekologiczne marchewki przegrywają.

Żeby coś zmienić, trzeba zacząć uświadamiać ludzi, co kupują i co hodują w ogródku. Na szczęście coraz więcej osób zwraca na to uwagę.

A środki ochrony roślin? Brzoskwinia nie pryskana 2 razy rocznie przeciw kędzierzawości liści (w okresie bezlistnym, jesienią miedzianem, wiosną syllitem) szybko zmarnieje. Opryski na mączniaka i parcha to już rutyna, tak samo na szkodniki. A na zarazę ziemniaka na pomidorze? A na amerykańskiego mączniaka agrestu? Długo by wyliczać. Obecnie wyhodowane odmiany bez tego nie potrafią zdrowo rosnąć, a czasy, gdy jabłonki, grusze i śliwy rosly sobie bez żadnej ingerencji (poza cięciem) należą już do dalekiej przeszłości. Niestety tak jest.
Yoko, spróbuj marchew posiać w pierwszym roku po oborniku... Nicienie masz jak w ruskim banku.

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   ANIOŁ 

  • Dziecko Nocy
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa GlobalMod
  • Postów 4758
  • Rejestracja Thu, 20 Nov 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 16 February 2010 - 17:35

Polecam obejrzeć film "Swiat według Monsanto" to głos sie wam na głowie zjerzy.... blink.gif
Je Veux d'l'amour, d'la joie, de la bonne humeur

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17094
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 February 2010 - 20:15

CYTAT(ANIOŁ @ Dzisiaj, 16:35)
to głos sie wam na głowie zjerzy....

ale dlaczego głos ma się je winkah4.gif yć ? smile.gif

Użytkownik magia edytował ten post 16 February 2010 - 20:16


#10 Użytkownik nie jest zalogowany   ~Czarna 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1534
  • Rejestracja Wed, 17 Dec 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Sanok/Lublin/Warszawa

Napisano 16 February 2010 - 20:35

[kupujący] - OCH! Jakie ładne dorodne śliwki smile.gif Robaczywe?
[sprzedawca] - Absolutnie! Ani jednego robaka wink.gif
[kupujący] - Ahaaa... Cóż, szkoda.
[sprzedawca] - No co pan! To źle?
[kupujący] - Skoro robak się nie czepia, to ja chyba tym bardziej?!


Sytuacja z życia wzięta mrugato2.gif
Dołączona grafika

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył

___
Yamaha F310 Dołączona grafika

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Miłujący prawde 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2291
  • Rejestracja Fri, 28 Dec 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 17 February 2010 - 08:30

CYTAT(magia @ 15.02.2010, 19:18)
Oj Milujący, a jak zapytam i powie mi, że ekologiczna, to jaką mam pewność, że mówi prawdę. On chce sprzedać zanim zgnije więc może wciskać wszystko, a ja nie mam wyjścia, nie każdy nadaje sie na ogrodnika.

Istnieją prawa rynku, kto chce na nim istnieć musi reagować na potrzeby klientów. Gdy nie ma presji kupujących, to dominuje ten, kto ma pieniądze na reklamę. Te zaś często nie mówią prawdy.
CYTAT(t.oskar @ Wczoraj, 12:47)
A środki ochrony roślin? Brzoskwinia nie pryskana 2 razy rocznie przeciw kędzierzawości liści (w okresie bezlistnym, jesienią miedzianem, wiosną syllitem) szybko zmarnieje. Opryski na mączniaka i parcha to już rutyna, tak samo na szkodniki. A na zarazę ziemniaka na pomidorze? A na amerykańskiego mączniaka agrestu? Długo by wyliczać. Obecnie wyhodowane odmiany bez tego nie potrafią zdrowo rosnąć, a czasy, gdy jabłonki, grusze i śliwy rosly sobie bez żadnej ingerencji (poza cięciem) należą już do dalekiej przeszłości. Niestety tak jest.

Są środki naturalne. Przecież to raczej rzecz jasna i zrozumiała, że w czasach gdy nie stosowano chemii rośliny lepiej dawały sobie rade z patogenami w glebie i w powietrzu. W naturze istnieje system rozprawiania się ze szkodnikami i drobnoustrojami chorobowymi - patogenami.
Ciekawym zwierzątkiem panującym nad równowagą w glebie jest dżdżownica.
CYTAT(~Czarna @ Wczoraj, 19:35)
[kupujący] - OCH! Jakie ładne dorodne śliwki smile.gif Robaczywe?
[sprzedawca] - Absolutnie! Ani jednego robaka wink.gif
[kupujący] - Ahaaa... Cóż, szkoda.
[sprzedawca] - No co pan! To źle?
[kupujący] - Skoro robak się nie czepia, to ja chyba tym bardziej?!

Sytuacja z życia wzięta

Okazuje się, że dla ludzi bardziej toksyczne działanie mają odchody robaka, które przenikają całe jabłko.
Pierwszy krok, to kupować owoce odmian odpornych na szkodniki i choroby.
Pozdrawiam


#12 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 17 February 2010 - 13:47

CYTAT
Są środki naturalne. Przecież to raczej rzecz jasna i zrozumiała, że w czasach gdy nie stosowano chemii rośliny lepiej dawały sobie rade z patogenami w glebie i w powietrzu. W naturze istnieje system rozprawiania się ze szkodnikami i drobnoustrojami chorobowymi - patogenami

"Ale to już było i nie wróci więcej"... jak śpiewala M. Rodowicz. Dostępne dziś odmiany nie dadzą sie zdrowo hodować bez oprysków. Cena postępu. Chyba,ze jakiś "miczurinowiec" odtworzy stare zaniechane odmiany.
Jeśli chodzi o dowcipy w tym temacie to znam taki:
Ogrodnik pryskał truskawki tuż przed zbiorem. Gdy jakiś ciekawski spytał, czy nie obawia się on "skutków ubocznych", ogrodnik odpowiedział: "przecież to nie do jedzenia, tylko na sprzedaż" excl.gif

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Miłujący prawde 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 2291
  • Rejestracja Fri, 28 Dec 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 February 2010 - 07:58

CYTAT(t.oskar @ Wczoraj, 12:47)
Jeśli chodzi o dowcipy w tym temacie

Myślałem, że jakieś wnioski wyciągniesz, a Ty swoje - tylko kpiny.
Eh! Człowiecze.
Nie zostawiaj wszystkiego w rekach innych, bo z twego rozumu bezkształtną i całkowicie nieprzydatną masę
uczynią.
Odrzucasz rozum - kolejny raz. Twój wybór.
Pozdrawiam

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17753
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Nie powiem

Napisano 18 February 2010 - 15:36

Nie ucz mnie hodowli roślin, zajmij sie lepiej "religioznawstwem" rotfl1wj9.gif

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   jack66 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 12487
  • Rejestracja Wed, 26 Jul 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gostyń WLKP

Napisano 18 February 2010 - 18:25

Miałem swego czasu ogród w większości składał się on z drzew wiśniowych i czereśniowych , ale miałem także Jabłonie , grusze i brzoskwinie .
Więc tak co do wiśni i czereśni to nie wyobrażam sobie żeby ich nie pryskać !!! zwłaszcza czereśni jak się nie trafiło w dzień to białe robaczki były jak w banku ! o chorobach drzew nie wspomnę tak jak oskar pisał nie da się dziś nie pryskać ! no chyba że ma się właśnie te starsze odmiany , miałem jabłoń stare to było już drzewo i to drzewo to nie pryskałem w ogóle i co żadnych chorób no robaczek nie powiem trafił się ale też rzadko smile.gif co do warzyw nie da się w dzisiejszych czasach posiać i zostawić niech sobie rośnie bo nic nie wyrośnie niestety postęp kosztuje coś za coś !
W Żyłach Szlachetna Krew W Sercu Poznański Lech !!!

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 17094
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 February 2010 - 22:07

CYTAT(t.oskar @ Dzisiaj, 14:36)
Nie ucz mnie hodowli roślin, zajmij sie lepiej "religioznawstwem"

Jak dobrze pamietam to wyłącznie z hodowli nasz Miłujący jest ekspertem. winkah4.gif

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych