Na przystanku tramwajowym w Warszawie, został zabity policjant, który próbował zatrzymać wandala. Był na urlopie, mógł odwrócić się plecami i udawać, jak większość pasażerów, że nic nie widzi. Ale zareagował i stracił zycie. Mozna zadać setki pytań, czy było warto, gdzie byli inni ludzie, ale nic nie zwróci życia ojcu dwójki dzieci. Zareagował na chamstwo i agresję w sposób odważny, ale nie spodziewał się ataku nożem.
Czy takie zdarzenie może skutkować tym, że staniemy się obojętni na krzywdę innych, czy słysząc wołanie o pomoc będziemy oddalać się szybkim krokiem, czy będziemy się bać podjąć jakąkolwiek interwencję wobec sprawców przestępstw? czy istnieje rozwiązanie idealne w takich dramatycznych sytuacjach?
Strona 1 z 1
Zginął, bo się nie bał
#2
Napisano 12 February 2010 - 21:47
Tak słyszałem o tym...i tak sobie pomyślałem, a raczej wyobraziłem jak ci fani JP na 100% będą się cieszyć, a tego mordercy będą bronić.
Tragedia na rodziny denata, bo chyba miał dziecko, dzieci.
Tragedia na rodziny denata, bo chyba miał dziecko, dzieci.
#3
Napisano 13 February 2010 - 00:51
JP....?



Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył
___
Yamaha F310
#4
Napisano 13 February 2010 - 14:29
CYTAT(Straho @ Wczoraj, 20:47)
raczej wyobraziłem jak ci fani JP na 100% będą się cieszyć, a tego mordercy będą bronić.
Chyba nie przemyslałeś swojej wypowiedzi. Poza tym, chciałam w temacie przedyskutować inny problem.
CYTAT
Czy takie zdarzenie może skutkować tym, że staniemy się obojętni na krzywdę innych, czy słysząc wołanie o pomoc będziemy oddalać się szybkim krokiem, czy będziemy się bać podjąć jakąkolwiek interwencję wobec sprawców przestępstw? czy istnieje rozwiązanie idealne w takich dramatycznych sytuacjach?
#5
Napisano 13 February 2010 - 14:58
CYTAT(~Czarna @ Wczoraj, 23:51)
Chyba nie przemyslałeś swojej wypowiedzi
Ależ owszem przemyślałem, ale co miałaś na myśli ty zakładając temat to nie wiem...bo nie potrafię czytać w myślach innych. Biada mi.
#6
Napisano 13 February 2010 - 15:07
CYTAT(Straho @ 5 minut temu)
ale co miałaś na myśli ty zakładając temat to nie wiem...bo nie potrafię czytać w myślach innych
Chodzi mi o to, czy zabójstwo człowieka, broniącego słusznej sprawy, nie zablokuje psychiki innych ludzi. Czy po tym co zaszło ludzie będą na tyle silni, żeby pomagać wołającym o pomoc ?
#7
Napisano 13 February 2010 - 15:30
Winny jest polski system prawny zbytnio ograniczający tzw. "granice obrony koniecznej" Zdarzyło sie w Warszawie, że napadnięty antykwariusz będąc przez bandyte zraniony nożem wyrawł mu ten nóż i użyl go w obronie wlasnej ze skutkiem śmiertelnym dla napastnika. Teraz prokurator zastanawia sie, czy nie postawić mu zarzutu spowodowania śmierci w warunkach przekroczenia dozwolonych granic obrony koniecznej. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Nap...,wiadomosc.html
P.S. Kilkanaście lat temu policjant na warszawskim Bródnie na przystanku tramwajowym zabił jednego z awanturujacych się łobuzów atakujących go "bejsbolami" Poszedł siedzieć, bo użyl broni palnej, a zdaniem sądu było to niewspółmierne do bandyckich "bejsbolów".
P.S. Kilkanaście lat temu policjant na warszawskim Bródnie na przystanku tramwajowym zabił jednego z awanturujacych się łobuzów atakujących go "bejsbolami" Poszedł siedzieć, bo użyl broni palnej, a zdaniem sądu było to niewspółmierne do bandyckich "bejsbolów".
Użytkownik t.oskar edytował ten post 16 February 2010 - 15:13
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc













