Czy jest dzieło bez twórcy ?
#41
Napisano 03 January 2011 - 23:04
#42
Napisano 04 January 2011 - 16:19
Użytkownik Przymszy dnia 03 January 2011 - 23:04 napisał
Dzieło istniejące od stworzenia przez Wszechmogącego Boga.Bo fizyka teoretyczna i czołowi nobliści z fizyki teoretycznej wskazują na twórczy umysł Boga. Przyczynę istnienia świata materialnego,umownie zwanego. Szczegóły na blogu.
#45
Napisano 04 January 2011 - 17:39
Użytkownik Prince dnia 04 January 2011 - 16:47 napisał
Wszechmogący Bóg jest Wiekuisty, czyli istniejący od zawsze umysł twórczy...
#46
Napisano 04 January 2011 - 21:30
1. Może najpierw naucz się formułować po ludzku zdania a potem wdawaj się z ludźmi w polemikę, co?
2. Ta wypowiedź ma jakoś się odnosić do mojego tekstu, który zacytowałeś?
3. Przytocz mi nazwiska tych czołowych noblistów i konkretne wypowiedzi, gdzie dosłownie i jednoznacznie wskazują na twórczy umysł boga.
Już wielu czytałem oszołomów, którzy wychodzili z rewelacjami, że Einstein był głęboko wierzącym człowiekiem, bo wspomniał coś o bogu. Ateista też wspomina coś tam o bogu. Ja sam często używam słowa bóg - nie znaczy to jednak, że w niego wierzę.
Wszechmogący Bóg jest Wiekuisty, czyli istniejący od zawsze umysł twórczy...
To tylko Twoje ślepe wierzenia, które nie mają żadnej przesłanki na swoje potwierdzenie.
Jeśli bóg nie potrzebuje stwórcy to tak samo stwórcy nie potrzebuje wszechświat. Według wielu fizyków może istnieć absolut, który na upartego można nazwać mianem boga tyle, że taki bóg nie będzie rozróżnialny od wszechświata(materialnego, umownie zwanego).
#47
Napisano 04 January 2011 - 23:05
Użytkownik Przymszy dnia 04 January 2011 - 21:30 napisał
1. Może najpierw naucz się formułować po ludzku zdania a potem wdawaj się z ludźmi w polemikę, co?
2. Ta wypowiedź ma jakoś się odnosić do mojego tekstu, który zacytowałeś?
3. Przytocz mi nazwiska tych czołowych noblistów i konkretne wypowiedzi, gdzie dosłownie i jednoznacznie wskazują na twórczy umysł boga.
Już wielu czytałem oszołomów, którzy wychodzili z rewelacjami, że Einstein był głęboko wierzącym człowiekiem, bo wspomniał coś o bogu. Ateista też wspomina coś tam o bogu. Ja sam często używam słowa bóg - nie znaczy to jednak, że w niego wierzę.
Wszechmogący Bóg jest Wiekuisty, czyli istniejący od zawsze umysł twórczy...
To tylko Twoje ślepe wierzenia, które nie mają żadnej przesłanki na swoje potwierdzenie.
Jeśli bóg nie potrzebuje stwórcy to tak samo stwórcy nie potrzebuje wszechświat. Według wielu fizyków może istnieć absolut, który na upartego można nazwać mianem boga tyle, że taki bóg nie będzie rozróżnialny od wszechświata(materialnego, umownie zwanego).
Nie tylko jesteś ułomny duchowo i intelektualnie,ale również ograniczony do umownej pisowni.Einstein powiedział, że Bóg nie gra w kości, czyli nie rozumiesz wypowiedzi,że stworzony wszechświat nie jest dziełem przypadku. I to jest wyznanie wiary.Czołowych noblistów znajdziesz na blogu, a ich jednoznaczne i jednomyślne wskazanie na twórczy umysł Boga znajdziesz w pracach mistycznych czołowych noblistów.Moja wiara ma oparcie w wiedzy świeckiej.Ty natomiast kompromitujesz się,że wszechświat, czyli system duchowo -informacyjny nie ma twórcy.
#48
Napisano 04 January 2011 - 23:24
Cytat
Uważam, że na podstawie setek, jak nie tysięcy wersji i opcji wierzeń jakie przewinęły się odkąd człowiek ma świadomość, że istnieje, czyli odkąd jest człowiekiem (
Gdyby wszyscy widzieli podobnie ewentualnego stwórcę to rozmowa byłaby inna ale niestety jest inaczej...
#49
Napisano 04 January 2011 - 23:29
Ułomny intelektualnie to jesteś Ty, bo nawet nie pojmujesz, iż nie trzeba wierzyć w żadnych bogów aby być bogatym duchowo człowiekiem.
Einstein nigdy nie wyznał żadnej wiary w boga. Śmiesznie brzmi twój przykład. Wiem że chciałbyś taki tęgi umysł postawić po swojej stronie barykady ale niestety Einstein kwitował takich jak Ty jako(dosłownie) intelektualną miernotę - o czym pewnie nawet nie zdawałeś sobie sprawy.
Nie zamierzam też wchodzić na żadnego bloga. Jak masz jakiś konkret to go podaj tutaj. Inaczej Twoje argumenty są bezwartościowe.
Ciekawe jest też nazywanie niepoznawalnego(póki co) wszechświata jakimkolwiek systemem.
I nie trąb tutaj o umownej pisowni, bo nawet nie wiesz do czego służy znak zapytania. Nie umiesz wstawić w zdanie orzeczenia. Interpunkcja leży u Ciebie, kwiczy i błaga o to aby ją dobić. Składania w zdaniu wygląda tak jakby pisać nie uczył Cię nauczyciel w szkole tylko pijany tata w domu na kawałku srajtki.
#50
Napisano 04 January 2011 - 23:54
Użytkownik havenu dnia 04 January 2011 - 23:05 napisał
Einstein, mówiąc, że "Bóg nie gra w kości" - użył takiej właśnie metafory ujawniając swój sceptycyzm co statystycznego opisu zjawisk w fizyce kwantowej. Nie było to żadnym wyznaniem wiary. Oznaczało jedynie to, że na obecnym etapie wiedzy nie można uzyskać pełnego determinizmu zdarzeń na poziomie kwantowym i trzeba podpierać się opisem statystycznym (losowym), co Einsteinowi nie przypadało do gustu. Był on przyzwyczajony do ścisłych relacji matematycznych, wyjaśniających cały świat zjawisk i marzył o pełnym, deterministycznym opisie, który byłby słuszny zarówno dla miko, jak i makro-świata.
Bóg i religia były ostatnimi rzeczami, jakie chciałby do tego mieszać.
#51
Napisano 04 January 2011 - 23:54
Użytkownik Przymszy dnia 04 January 2011 - 23:29 napisał
Ułomny intelektualnie to jesteś Ty, bo nawet nie pojmujesz, iż nie trzeba wierzyć w żadnych bogów aby być bogatym duchowo człowiekiem.
Einstein nigdy nie wyznał żadnej wiary w boga. Śmiesznie brzmi twój przykład. Wiem że chciałbyś taki tęgi umysł postawić po swojej stronie barykady ale niestety Einstein kwitował takich jak Ty jako(dosłownie) intelektualną miernotę - o czym pewnie nawet nie zdawałeś sobie sprawy.
Nie zamierzam też wchodzić na żadnego bloga. Jak masz jakiś konkret to go podaj tutaj. Inaczej Twoje argumenty są bezwartościowe.
Ciekawe jest też nazywanie niepoznawalnego(póki co) wszechświata jakimkolwiek systemem.
I nie trąb tutaj o umownej pisowni, bo nawet nie wiesz do czego służy znak zapytania. Nie umiesz wstawić w zdanie orzeczenia. Interpunkcja leży u Ciebie, kwiczy i błaga o to aby ją dobić. Składania w zdaniu wygląda tak jakby pisać nie uczył Cię nauczyciel w szkole tylko pijany tata w domu na kawałku srajtki.
Jak jesteśmy przy Einsteinie, to zajmiemy się teorią względności Einsteina ,czyli E=mc kwadrat. Czym jest energia, masa i spin. Proszę o odpowiedź własnymi słowami? Wtedy poznasz jak zostało stworzone holograficzne uniwersum duchowo-informacyjne.
#52
Napisano 05 January 2011 - 00:03
Użytkownik havenu dnia 04 January 2011 - 23:54 napisał
Może dałbyś sobie spokój z wypisywaniem bzdur, których sam nie rozumiesz. To, co piszesz nie trzyma się przysłowiowej kupy i nie daje się połączyć w żadną sensowną całość.
Użytkownik makron edytował ten post 05 January 2011 - 00:04
#53
Napisano 05 January 2011 - 00:06
Odpowiedziałbym własnymi słowami gdybyś faktycznie mnie o to poprosił. Ty zaś postawiłeś na końcu zdania znak zapytania. Traktuje zatem to zdanie zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami jako zdanie pytające. Wychodzi na to, że pytasz sam siebie o to czy prosisz o odpowiedź własnymi słowami. Skoro sam kierujesz pytanie do siebie to sam sobie udziel odpowiedzi.
Jakbyś miał do siebie samego jeszcze jakieś pytania to śmiało pytaj tutaj i odpowiadaj - forum się rozrasta, jest miło itd.
#54
Napisano 05 January 2011 - 00:10
Użytkownik Przymszy dnia 05 January 2011 - 00:06 napisał
Odpowiedziałbym własnymi słowami gdybyś faktycznie mnie o to poprosił. Ty zaś postawiłeś na końcu zdania znak zapytania. Traktuje zatem to zdanie zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami jako zdanie pytające. Wychodzi na to, że pytasz sam siebie o to czy prosisz o odpowiedź własnymi słowami. Skoro sam kierujesz pytanie do siebie to sam sobie udziel odpowiedzi.
Jakbyś miał do siebie samego jeszcze jakieś pytania to śmiało pytaj tutaj i odpowiadaj - forum się rozrasta, jest miło itd.
Wykręciłeś się jak osioł sianem.
#55
Napisano 05 January 2011 - 00:13
#56
Napisano 05 January 2011 - 00:38
Użytkownik Przymszy dnia 05 January 2011 - 00:13 napisał
Pisownia jest umowna jak wszystko, ale teoria względności jest rzeczywistym i rzetelnych faktem o stworzonej materii, umownie zwanej.
#57
Napisano 05 January 2011 - 09:44
Świat naturalny jawi się jako swoisty absolut, który rozwija się według swych własnych prawideł, a świadomość, która się w nim pojawia jest zwykłą koniecznością wpisaną w jego naturę. W świetle tej koncepcji osobowy, od początku doskonały bóg staje się równie śmieszny, niepotrzebny i niczego nie tłumaczący jak krasnale, elfy i gnomy.
#58
Napisano 05 January 2011 - 13:08
Użytkownik Przymszy dnia 05 January 2011 - 09:44 napisał
Świat naturalny jawi się jako swoisty absolut, który rozwija się według swych własnych prawideł, a świadomość, która się w nim pojawia jest zwykłą koniecznością wpisaną w jego naturę. W świetle tej koncepcji osobowy, od początku doskonały bóg staje się równie śmieszny, niepotrzebny i niczego nie tłumaczący jak krasnale, elfy i gnomy.
Einstein nie wierzył w Boga osobowego tylko w twórczy umysł Boga, na który wskazuje fizyka teoretyczna i czołowi nobliści z fizyki teoretycznej.I bez dywagacji i totalnej kompromitacji.
#60
Napisano 05 January 2011 - 15:02
Użytkownik Przymszy dnia 05 January 2011 - 13:14 napisał
Uzasadni,że to jest stek bzdur, bo brak uzasadnienia będzie dowodem,że skończyły się argumenty i zaczęły epitety.

Logowanie
Rejestracja
Pomoc















