No wlasnie,mozecie mnie wziazc za wariatke,ale mialam ostatnio znow nawrot tych dziwnych dowiadczen nocnych...
Siegne moze do poczatku,otoz jako dziecko i nastolatka miewalam dziwne odwiedziny noca... Wygladalo to mnie wiecej tak:
spie,nagle jakby w pol jawie w pol snie cos mnie wybudza,czuje zimny oddech na szyji, smiech do ucha,laskotanie mnie tak meczace,ze nie moge sie ani ruszyc,ani wydac z siebie glosu,trwa to kilka chwil po czym ustepuje,budze sie z placzem i krzykiem,czesto rodzice mieli takie nocne akcje ze mna,ale nikt mi nie wierzyl
Gdy to zobaczylam wszystko ustalo,zostalam oswobodzona,postac zniknela,moglam juz oddychac i sie ruszyc ,wylecialam z lozka jak poparzona zapalilam swiatlo i juz nie spalam,modlilam sie dlugo...Myslalam o tym w ciagu dnia,rozmawialam z mama,stwierdzila ze na pewno to sen ;/ Wiem jak to brzmi i uznacie mnie za wariatke,ale wiem ze to nie 1 szy raz i wiem ze to nie sen,tylko nie wiem jak to zrozumiec i co z tym zrobic,czy sama modlitwa przed snem pomoze? Zaczynam sie bac porzadnie ;/ Czy ktos z Was przezyl cos podobnego,by nie uznac mnie za wariatke?
Dzis ogladalam film krecony kamera amatorska na faktach autentycznych>> Paranormal Activity ,tym co nie wierza w takie zjawiska ,polecam...
U mnie jak narazie nie jest tak drastycznie,odpukac w niemalowane,nie krzywdzi mnie to chyba,mam nadzieje ,ze nie ma zamiaru,bo po tym filmie to az sie boje juz w nocy spac.Co u tym myslicie,co polecacie,jak mam sobie pomoc? Nie moge powiedziec mojemu facetowi bo nie uwierzy ,wysmieje i wezmie za wariatke
Musialam to w koncu z siebie wyrzucic,mam nadzieje,ze ktos bedzie w stanie mnie zrozumiec i dac jakas rade jak mam dzialac...Pozdrawiam serdecznie.
A.
Użytkownik Czarnuleczka29 edytował ten post 25 November 2009 - 18:04

Logowanie
Rejestracja
Pomoc














