Forum Lagata.pl: Ślub czy kocia łapa? - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Ślub czy kocia łapa?

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 23 August 2006 - 10:04

Poniewaz , jak wszyscy wiedza, za 3 dni stane na slubnym kobiercu, jestem ciekawa waszej opinii: czy nalezy spieszyc sie ze slubem? Slyszalam wiele sprzecznych opinii.

Znam kilka par zyjacych w wolnym zwiazku i bardzo sobie to chwala. Twierdza, ze w taki zwiazek trzeba wiecej wlozyc, dac od siebie. Poniewaz odejscie jest tak proste, trzeba bardzo dbac o partnera, wciaz o niego zabiegac, troszczyc sie o relacje i bardzo kochac aby byc razem. W taki zwiazek nie wkrada sie rutyna, jest ciagle swiezy, pelen niespodzianek. Wedlug tych moich znajomych, papierek formalizujacy ich zwiazek wszystko by zniszczyl. Przeciez rzeczywiscie sa pary, ktore dlugo zyja ze soba szczesliwe, a po slubie, rozwodza sie w bardzo krotkim czasie.

Wiekszosc otaczajacych mnie przyjaciol jest juz po slubie. Wydaje mi sie, ze przede wszystkim zwiazane jest to z wiara. Osoby bardzo wierzace nie wyobrazaja sobie zycia z kims na kocia lape. Mozecie wierzyc lub nie, ale dwie moje bliskie kolezanki czekaly ze skonsumowaniem zwiazku do nocy poslubnej - wydaje mi sie to w dzisiejszych czasach bardzo rzadkie.
Oprocz wiary dla mnie slub da mi poczucie bezpieczenstwa, obraczki na naszych rekach beda pokazywaly calemu swiatu, ze my juz siebie znalezlismy, ze jestesmy w stalym, trwalym zwiazku. Zona to juz nie dziewczyna, ktorych przeciez mozna miec kilka.
Slub to tez piekny obrzadek, biala suknia, najblizsi cieszacy sie naszym szczesciem.
No i na koniec - mysle, ze formalizacja zwiazku jest bardzo wazna gdy rodzi sie dziecko. Malenstwo potrzebuje stabilizacji.

Juz podsumowujac, ja zawsze marzylam, ze wyjde za maz za ukochanego czlowieka. Zylam na kocia lape ponad rok i teraz czuje, ze nadszedl czas aby zrobic ten kolejny krok.
Mocno wierze, ze slub zcementuje nasz zwiazek a nie zniszczy.

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   lovely-daisy 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5828
  • Rejestracja Sun, 09 Jul 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 23 August 2006 - 10:18

Ja uwazam, ze jesli ludzie naprawde sie kochaja i chca byc dla siebie czuli itp. to beda i slub tego nie zniszczy!
Dla mnie zycie ze soba bez slubu jest dobre, ale przez np. rok-dwa, po to, zeby sie przekonac, czy para razem wspolgra ze soba, poznaja swoje nawyki, przyzwyczajenia, ucza sie mieszkac razem, a slub tylko cementuje zwiazek, daje wieksze poczucie bezpieczenstwa itp. smile.gif
Dołączona grafika

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   kris 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa GlobalMod
  • Postów 3780
  • Rejestracja Fri, 16 Jun 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Prudnik

Napisano 23 August 2006 - 10:32

CYTAT(lagata)
Poniewaz , jak wszyscy wiedza, za 3 dni stane na slubnym kobiercu, jestem ciekawa waszej opinii: czy nalezy spieszyc sie ze slubem? Slyszalam wiele sprzecznych opinii.

Znam kilka par zyjacych w wolnym zwiazku i bardzo sobie to chwala.


ja juz jestem z swoja dziewczyna 7 lat w wolnym zwiazku,co do slubu narazie jeszcze czekamy,ale nie wiadomo co z tego wyjdzie,ostatnio mamy male spiecia.
CYTAT(lagata)
Twierdza, ze w taki zwiazek trzeba wiecej wlozyc, dac od siebie. Poniewaz odejscie jest tak proste,


odejscie jest bardzo proste tylko ile sie przez to człowiek nacierpi

CYTAT(lagata)
trzeba bardzo dbac o partnera, wciaz o niego zabiegac, troszczyc sie o relacje i bardzo kochac aby byc razem. W taki zwiazek nie wkrada sie rutyna, jest ciagle swiezy, pelen niespodzianek.


niespodzianki w naszym zyciu sa,zdarzaja sie co dzienie

CYTAT(lagata)
Wedlug tych moich znajomych, papierek formalizujacy ich zwiazek wszystko by zniszczyl. Przeciez rzeczywiscie sa pary, ktore dlugo zyja ze soba szczesliwe, a po slubie, rozwodza sie w bardzo krotkim czasie.


tak to juz jest przed slubem wszystko ladnie i pieknie a po slubie klamka zapada i wszystko sie zmienia labo na dobre albo na zle

CYTAT(lagata)
Wiekszosc otaczajacych mnie przyjaciol jest juz po slubie. Wydaje mi sie, ze przede wszystkim zwiazane jest to z wiara. Osoby bardzo wierzace nie wyobrazaja sobie zycia z kims na kocia lape. Mozecie wierzyc lub nie, ale dwie moje bliskie kolezanki czekaly ze skonsumowaniem zwiazku do nocy poslubnej - wydaje mi sie to w dzisiejszych czasach bardzo rzadkie.
Oprocz wiary dla mnie slub da mi poczucie bezpieczenstwa, obraczki na naszych rekach beda pokazywaly calemu swiatu, ze my juz siebie znalezlismy, ze jestesmy w stalym, trwalym zwiazku. Zona to juz nie dziewczyna, ktorych przeciez mozna miec kilka.
Slub to tez piekny obrzadek, biala suknia, najblizsi cieszacy sie naszym szczesciem.
No i na koniec - mysle, ze formalizacja zwiazku jest bardzo wazna gdy rodzi sie dziecko. Malenstwo potrzebuje stabilizacji.

Juz podsumowujac, ja zawsze marzylam, ze wyjde za maz za ukochanego czlowieka. Zylam na kocia lape ponad rok i teraz czuje, ze nadszedl czas aby zrobic ten kolejny krok.
Mocno wierze, ze slub zcementuje nasz zwiazek a nie zniszczy.


przyjaciele ktorych mamy,nie zawsze sa przyjacolmi,zazwyczaj jest to jakas przykrywka aby pojsc do kogos i porozmawiac o swoich problemach ale i nie tylko,aby mogli oni nam w jakis sposob pomoc,

co do wiary,czeba ja miec i sile na nia aby nie zwatpic ze moze byc lepiej,tu musza dzialac ze soba oby dwie strony,co cod wiary i ufnosci.

dziewczyna ktora juz po slubie zamienia sie w role zony,staje sie wszystkim dla swojego menza,czyli sprzatanie gotowanie,i tak dalej,zas facet ktory jest i pracuje zazwyczaj wraca do domu zmeczony i marudzi swojej zonie jak wielce sie napracowal,ze nie ma ochoty na nic tylko by siadl przed telewizorem i pil piwko,moim zdaniem facet po powrocie z pracy powinien pomoc swojej zonie w porzadkach domowych a takze kulinarnych,co do dziecka jesli sie pojawi juz czeba zrezygnoac z wiekszych swoich przyjemosci,i zajac sie wychowaniem dziecka tak na tyle ile potrafimy,z mojej strony bylo by jak narzie tyle.
Komputer jest tylko martwym urządzeniem, w którego my musimy tchnąć duszę

Nie udzielam informacji na gg

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   nikusia 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 625
  • Rejestracja Tue, 25 Jul 06

Napisano 23 August 2006 - 11:20

CYTAT(kris)
dziewczyna ktora juz po slubie zamienia sie w role zony,staje sie wszystkim dla swojego menza,czyli sprzatanie gotowanie,i tak dalej,zas facet ktory jest i pracuje zazwyczaj wraca do domu zmeczony i marudzi swojej zonie jak wielce sie napracowal,ze nie ma ochoty na nic tylko by siadl przed telewizorem i pil piwko,moim zdaniem facet po powrocie z pracy powinien pomoc swojej zonie w porzadkach domowych a takze kulinarnych,


I tak jest przewaznie w malzenstwach, przed slubem facet niemarudzi z tego powodu , a po slubie zaczyna sie dopiero.Kazdy powinien sam wiedziec co jest dla niego lepsze, slub czy kocia lapa, bo i jedno i drugie ma swoje wady i zalety.Ja mam juz slub za soba , i moge powiedziec ze przed nim bylo u nas naprawde lepiej.Po slubie sie wszystko zmienilo. Po 6 latach szybki rozwod i po balu, moj tymczasowy zwiazek jest oparty na kociej lapie i tak narazie zostanie. Zycie poprostu uczy

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   protenar 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1841
  • Rejestracja Tue, 23 May 06

Napisano 23 August 2006 - 15:55

ja moze nie powinnam sie wuypowiadac bo za smarkata jestem jeszcze, ale mi sie wydaje ze jak sie kogos kocham to niezaleznie od tego czy zwiazek jest "udokumentowany" czy nie to moge zyc ze soba szczesliwi. Jak to moja znajoma ostatnio aluwazyla slub jest glownie dla znajomych, rodziny, dla poczucia bezpieczenstwa jezeli chodzi o finanse i sprawy formalne ale nie dla samej milosci....
"I remember the days you were a hero in my eyes..."
http://img529.imageshack.us/img529/753/horseriderredbt2.png

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 23 August 2006 - 17:39

CYTAT(Protenar)
dla poczucia bezpieczenstwa jezeli chodzi o finanse i sprawy formalne


Wlasnie ! Czy uwierzycie, ze gdyby Lukasz mial wypadek i cos by mu sie stalo (tfu, tfu) to pomimo, ze tyle juz czasu jestesmy razem, bylabym ostatnia osoba, ktora dowiedzialaby sie co sie stalo. Nie jestem rodzina, lekarz by mnie nie poinformowal o jego stanie zdrowia. Gdyby mi sie nie ukladaly kontakty z rodzicami luka bylabym calkowicie od niego odcieta. sad.gif

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Słonko 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 145
  • Rejestracja Sun, 20 Aug 06

Napisano 24 August 2006 - 11:09

Ja uwazam ze slub bardzo skromny i cichy ale jednak slub!!!Tak jak Lagato wczesniej pisałas gdyby Łkuaszowi sie cos stało prawnie jestes dla niego obca osoba nikogo "z góry"to nie obchodzi ze sie kochacie w papierach nie istniejecie razem i koniec...przykre ale prawdziwe...

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   jack66 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 12487
  • Rejestracja Wed, 26 Jul 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gostyń WLKP

Napisano 24 August 2006 - 20:10

ja jestem za slubem dlaczego to proste jestem juz po slubie 12 lat były chwile piekne ale tez i burze gdybysmy zyli na kocia łape to juz bysmy razem nie byli po takich wojnach a tak zawsze cos człowieka trzyma a po burzach zawsze rany sie zagoja i jak to bywa sa chwile dobre i złe a tak bez slubu to kto to wie gdzie bym dzis był i z kim smile.gif ale kazdy musi wiedziec co robi i co jest do niego najlepsze smile.gif
W Żyłach Szlachetna Krew W Sercu Poznański Lech !!!

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   dinozaur 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 417
  • Rejestracja Tue, 30 May 06
  • Lokalizacja:Śląsk

Napisano 24 August 2006 - 20:48

Od 21 lat żyję na kocią łapę. I dobrze jest. Nie musimy sobie tłumaczyć, że trzymają nas tylko obrączki.

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Charming 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 12
  • Rejestracja Mon, 11 Sep 06
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano 06 October 2006 - 09:17

Jak komu pasuje, jeżeli czuje się lepiej żyjąc na kocią łapę to czemu nie, a jak ktoś uważa, że musi być slub to niech go bierze.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Iza 1 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 7
  • Rejestracja Sat, 07 Oct 06

Napisano 08 October 2006 - 00:16

Ja jestem 10 lat po ślubie i niczego nie żałuje, mamy dwujkę wspaniałych dzieci.
Na początku też się bałam że po ślubie może się zmienić, że się rozpije i bedzie przychodził do domu puźno i pijany, niestety tak mają połowa moich koleżanek, są przestraszone itd. Pozdrawiam.

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 08 October 2006 - 08:30

Musze powiedziec, ze ja sie akurat tego nie balam ( Moj pije jak pil winkah4.gif. Przerazala mnie raczej nieodwracalnosc tego aktu zawarcia malzenstwa, ze juz nigdy nie bede sama, ze teraz przy kazdej decyzji musze tez brac pod uwage zdanie jeszcze kogos, ze cos sie zmienia w moim zyciu na zawsze...no i balam sie, zeby nie zakradla sie w naszym zwiazku rutyna, ze bedziemy tak pewni siebie i tego ze sie juz mamy, zdobylismy, ze przestaniemy o siebie zabiegac i o siebie dbac.

Ale z duma musze powiedziec, ze jak dotad, nic sie nie zmienilo, jest tak jak przed slubem tylko obraczki mamy na rekach i uwielbiamy mowic do siebie mezu i zono smile.gif

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4441
  • Rejestracja Wed, 11 Oct 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 18 October 2006 - 03:16

Ja jestem zwolenniczka, wolnych zwiazkow. W moim przypadku, jest to poprostu przekora z moja tradycyjna rodzina i strach przed decyzja na cale zycie. Uwazam ze papierek nie jest potrzebny do szczescia, i nie tylko dlatego ze lepiej jest odejsc. Mam kilka takich znajomych par i u nich zycie jest calkiem inne niz w tych zaslubionych. Byc moze jest to wlasnie staranie sie o druga osobe, dbanie o nia jak w czasie narzeczenstwa. Dzieki temu te pary nie popadaja w rutyne i latwiej jest im rozwiazac jakis konflikt, latwiej jest przezyc kryzys. Mysle ze oba "bycia ze soba" maja swoje plusy i minusy, i to jaka opcje ktos wybierze, jest tylko kwestia podejscia do zycia.
Ja nie wiedze siebie w bialej sukni, z zaplakanymi ciotkami, z tortem weselnym. Ale moze kiedys mi sie to zmieni.

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   lovely-daisy 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5828
  • Rejestracja Sun, 09 Jul 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 October 2006 - 18:02

Ja w niektórych sparwach jestem chyba staroświecka, bo marzy mi sie ślub z biała suknia itp D.gif i to jak najszybciej, ale najpierw trzeba studia skonczyc sad.gif
Dołączona grafika

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   protenar 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1841
  • Rejestracja Tue, 23 May 06

Napisano 18 October 2006 - 18:09

CYTAT(lovely-daisy)
Ja w niektórych sparwach jestem chyba staroświecka, bo marzy mi sie ślub z biała suknia itp D.gif i to jak najszybciej, ale najpierw trzeba studia skonczyc sad.gif


staroswiecka?? dlaczego?? wink.gif mi tez si etaki slob marzy i z tego co wiem na dzien dzisiejszy do konca studow czekac nie bede..... wink.gif :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
"I remember the days you were a hero in my eyes..."
http://img529.imageshack.us/img529/753/horseriderredbt2.png

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Katarina 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 5553
  • Rejestracja Sat, 30 Sep 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kce

Napisano 18 October 2006 - 20:13

CYTAT(lovely-daisy)
ale najpierw trzeba studia skonczyć sad.gif

Kwiatuszku Kochany, a kto powiedział, że najpierw trzeba studia skończyć? mam nadzieję, że nie chodzi Ci tylko o to żeby była praca i własne mieszkanie, fakt to jest bardzo ważne, ale nie jest wyznacznikiem podjęcia decyzji o ślubie... Na pewno oboje macie wspaniałych rodziców, znacie się już długo a w dodatku Twoi budują (lub skończyli) dom smile.gif ale oczywiście ja nie namawiam, to Wasza decyzja.
Co do ślubu to nigdy o nim nie marzyłam, o weselu już nie wspomnę, dla mnie strata pieniędzy i jeden wielki kłębek nerwów. W ogóle to życie na kocią łapę odpowiadałoby mi w zupełności, ale możliwe że po kilku latach byłabym zdecydowana na conajmniej cywilny lub skromny konkordatowy z uroczystą kolacjoą i siup do domu
a tak w ogóle ja juz bardzo wcześnie poczułam instynkt maciezyński i tak sobie kiedyś marzyłam (prawie planowałam), żeby urodzić dziecko na studiach, wtedy bardzo tego pragnęłam, teraz też, ale mniej i boję się że jak przyjdzie praca to odsunę planowanie dziecka na niewiadomo kiedy... ja akurat jestem typem osoby która potrafi liczyć więc liczę tylko na siebie i nie chcę żeby ktos musiał pracowac na moje waciki... aaa zapomniałam wspomnieć, że aby było dziecko potrzebny jest facet (lub jego nasienie) a takiego odpowiedzialnego nie znalazłam i znając moje dziurawe szczęście pewnie nie znajdę, tak więc jest i tak już za późno na spełnienie marzeń i już kończę pisac bo mnie krew zalewa

psa sobie kupię

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4441
  • Rejestracja Wed, 11 Oct 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 19 October 2006 - 02:14

Katarina, na spelnienie marzen nigdy nie jest za pozno. Nawet sie nie spodziewasz kiedy ktos moze zapukac ( i napewno zapuka) do Twojego serduszka a Ty mu z radoscia otworzysz. Wiec glowa do gory smile.gif

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Radzio 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 285
  • Rejestracja Tue, 03 Oct 06

Napisano 19 October 2006 - 11:52

Kampa wychodzisz za mąż ?D.gif:D:DD

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   lovely-daisy 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 5828
  • Rejestracja Sun, 09 Jul 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 October 2006 - 14:27

CYTAT(Radzio)
Kampa wychodzisz za mąż ?D.gif:D:DD

taaa za gienka z kopalni tongue.gif

CYTAT(Katarina)
Kwiatuszku Kochany, a kto powiedział, że najpierw trzeba studia skończyć? mam nadzieję, że nie chodzi Ci tylko o to żeby była praca i własne mieszkanie, fakt to jest bardzo ważne, ale nie jest wyznacznikiem podjęcia decyzji o ślubie... Na pewno oboje macie wspaniałych rodziców, znacie się już długo a w dodatku Twoi budują (lub skończyli) dom smile.gif ale oczywiście ja nie namawiam, to Wasza decyzja.

ja wiem, ze moi rodzice by sie nie zgodzili tak szybko, a z reszta sami wolimy poczekac, bo spieszyc sie tez nie ma co wink.gif a dom wybudowali i cholerka nie chca czekac na moja mature tylko chca sie juz tam wyniesc i musze z nimi sad.gif

Katainka - i ty kiedys znajdziesz wspanialego faceta dla siebie D.gif zycze Ci tego z całego serdca smile.gif
Dołączona grafika

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Katarina 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 5553
  • Rejestracja Sat, 30 Sep 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kce

Napisano 20 October 2006 - 23:06

dziękuję dziewuszki :*

Opcje tematu:


  • (3 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych