przygotować pytania - nie ma problemu, pilnować porządku - też nie jest trudno... ale sprawdzanie....koszmar!! nie dość, że robią tyle błędów ortograficznych, że można się wściec, to potrafią tworzyć takie teorie, że się to w głowie nie mieści... to co ostatnio sprawdzałam przechodziło ludzkie pojęcie...starali się używać samych "mądrych" słów, a wyszedł z tego jeden wielki fizyczny bełkot... no i do tego trzeba to jeszcze rozczytać... mam wrażenie, że dzisiejsze dzieciaki w 90% cierpią na dysgrafię i dysortografię... a ja mimo, że jestem fizykiem, jestem strasznie wyczulona na błędy ortograficzne... więc wyobraźcie sobie jak cierpiałam sprawdzając te kartkówki...
gimnazjaliści ??
#41
Napisano 19 September 2006 - 12:17
CYTAT(akinomka)
To raczej brzmi ironicznie, bo każdy kto kartkówke robił, wie z czym to się wiąże. Nauczyciel przecież po 1. musi przygotowac pytania, po 2. pilnować porządku podczas kartkówki, po 3. sprawdzić. Nie robi więc tego dla swojej radochy, ale dla podwyższenia efektywności swojej pracy.
przygotować pytania - nie ma problemu, pilnować porządku - też nie jest trudno... ale sprawdzanie....koszmar!! nie dość, że robią tyle błędów ortograficznych, że można się wściec, to potrafią tworzyć takie teorie, że się to w głowie nie mieści... to co ostatnio sprawdzałam przechodziło ludzkie pojęcie...starali się używać samych "mądrych" słów, a wyszedł z tego jeden wielki fizyczny bełkot... no i do tego trzeba to jeszcze rozczytać... mam wrażenie, że dzisiejsze dzieciaki w 90% cierpią na dysgrafię i dysortografię... a ja mimo, że jestem fizykiem, jestem strasznie wyczulona na błędy ortograficzne... więc wyobraźcie sobie jak cierpiałam sprawdzając te kartkówki...
#42
Napisano 20 September 2006 - 13:13
CYTAT(Cloud)
przygotować pytania - nie ma problemu, pilnować porządku - też nie jest trudno... ale sprawdzanie....koszmar!! nie dość, że robią tyle błędów ortograficznych, że można się wściec, to potrafią tworzyć takie teorie, że się to w głowie nie mieści... to co ostatnio sprawdzałam przechodziło ludzkie pojęcie...starali się używać samych "mądrych" słów, a wyszedł z tego jeden wielki fizyczny bełkot... no i do tego trzeba to jeszcze rozczytać... mam wrażenie, że dzisiejsze dzieciaki w 90% cierpią na dysgrafię i dysortografię... a ja mimo, że jestem fizykiem, jestem strasznie wyczulona na błędy ortograficzne... więc wyobraźcie sobie jak cierpiałam sprawdzając te kartkówki... 
No właśnie po co się męczyć, przepytać co gorliwszych w gadaniu dla przykładu, postawić słuszne oceny, raz, drugi, a potem okazjonalnie i będzie spokój :evil: Serio, jesli ktoś zna szkołę z perspektywy ucznia, to nie wie co tak naprawde przezywa nauczyciel, gdy w spokoju nie może prowadzić lekcji... To tak jakby np. biznesmen musiałby zrobić jakieś sprawozdanie ze swej działalności, a w jego domu trwałby remont. Masakra! Uwierzcie, w tym nie ma żadnej przyjemności...
#43
Napisano 20 September 2006 - 13:21
CYTAT(akinomka)
No właśnie po co się męczyć, przepytać co gorliwszych w gadaniu dla przykładu, postawić słuszne oceny, raz, drugi, a potem okazjonalnie i będzie spokój
dziś zmuszona byłam pytać na lekcji, bo już się nie dało wytrzymać... ale jeden potwór zalazł mi porządnie za skórę :evil: myślałam, że nie wytrzymam, ale nie dałam się sprowokować... potem się dowiedziałam, że on tak zawsze robi...
ja mam generalnie problem z hałasem w klasie jak ktoś mi do tablicy przychodzi zadania rozwiązywać...reszta gada...ale i na to znalazł się już sposób
#44
Napisano 20 September 2006 - 14:07
CYTAT(Cloud)
ja mam generalnie problem z hałasem w klasie jak ktoś mi do tablicy przychodzi zadania rozwiązywać...reszta gada...ale i na to znalazł się już sposób 
Nooo, słuchamy, słuchamy... Jakiż to sposób?
#45
Napisano 20 September 2006 - 14:17
albo zacynam wyjątkowo cicho mówić... w końcu orientują się, że coś jest nie tak
bo na ogół mówię dość głośno... albo zaczynam pytać tych co najbardziej gadają, co się dzieje przy tablicy i wtedy też mam spokój... mam to szczęście, że uczę fizyki, a do łatwych ten przedmiot nie należy, więc na ogół jak nie słuchają to mają potem problem
a dziś podziękowałam temu, który stał przy tablicy i poprosiłam gadułę do tablicy w połowie zadania
ale muszę przyznać, że nie tylko słabi uczniowie sprawiają mi problemy... mam jednego dość zdolnego ucznia... mógłby stać całą lekcję przy tablicy i zadania rozwiązywać... żal mi go trochę, bo się nudzi na lekcji i przez to zaczyna gadać - sama tak miałam, więc wiem jak to jest... nie biorę go często do tablicy, bo są inni, którzy chcą pójść i się czegoś nauczyć... na następną lekcję mu chyba przygotuję specjalny zestaw zadań... wtedy będę miała spokój, a on będzie miał to co lubi
ale muszę przyznać, że nie tylko słabi uczniowie sprawiają mi problemy... mam jednego dość zdolnego ucznia... mógłby stać całą lekcję przy tablicy i zadania rozwiązywać... żal mi go trochę, bo się nudzi na lekcji i przez to zaczyna gadać - sama tak miałam, więc wiem jak to jest... nie biorę go często do tablicy, bo są inni, którzy chcą pójść i się czegoś nauczyć... na następną lekcję mu chyba przygotuję specjalny zestaw zadań... wtedy będę miała spokój, a on będzie miał to co lubi
#46
Napisano 20 September 2006 - 16:08
CYTAT(Cloud)
albo zacynam wyjątkowo cicho mówić... w końcu orientują się, że coś jest nie tak
bo na ogół mówię dość głośno... albo zaczynam pytać tych co najbardziej gadają, co się dzieje przy tablicy i wtedy też mam spokój... mam to szczęście, że uczę fizyki, a do łatwych ten przedmiot nie należy, więc na ogół jak nie słuchają to mają potem problem
a dziś podziękowałam temu, który stał przy tablicy i poprosiłam gadułę do tablicy w połowie zadania
ale muszę przyznać, że nie tylko słabi uczniowie sprawiają mi problemy... mam jednego dość zdolnego ucznia... mógłby stać całą lekcję przy tablicy i zadania rozwiązywać... żal mi go trochę, bo się nudzi na lekcji i przez to zaczyna gadać - sama tak miałam, więc wiem jak to jest... nie biorę go często do tablicy, bo są inni, którzy chcą pójść i się czegoś nauczyć... na następną lekcję mu chyba przygotuję specjalny zestaw zadań... wtedy będę miała spokój, a on będzie miał to co lubi
ale muszę przyznać, że nie tylko słabi uczniowie sprawiają mi problemy... mam jednego dość zdolnego ucznia... mógłby stać całą lekcję przy tablicy i zadania rozwiązywać... żal mi go trochę, bo się nudzi na lekcji i przez to zaczyna gadać - sama tak miałam, więc wiem jak to jest... nie biorę go często do tablicy, bo są inni, którzy chcą pójść i się czegoś nauczyć... na następną lekcję mu chyba przygotuję specjalny zestaw zadań... wtedy będę miała spokój, a on będzie miał to co lubi
BRAWO!
#47
Napisano 20 September 2006 - 16:20
CYTAT(akinomka)
Cloud, będziesz świetną nauczycielką,
jeśli oczywiście zdecyduję się na uczenie
#49
Napisano 21 September 2006 - 16:03
CYTAT(dJ ShaDe)
Widze taktyke masz zajebista
coś Ci się nie podoba :?: to słucham... każdy sposób jest dobry, żeby mieć ciszę w klasie...
[ Dodano: 2006-09-29, 18:47 ]
praktyki zakończone...żyję, mam się dobrze...i powiem Wam, że nawet trochę mi żal, że to już koniec... ale jeszcze przede mną praktyki i zajęcia w liceum
#50
Napisano 30 September 2006 - 16:23
Oy Cloud ... ten post u gory mial podkreslic twoje dobre podejcie do uczniow a ty tak ...
Trance 4EVER ! : )

Logowanie
Rejestracja
Pomoc













