Forum Lagata.pl: List Angielski - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

List Angielski Sprawdzenie listu czy jest poprawny.

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Karmi 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 8
  • Rejestracja Thu, 16 Apr 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Białystok

  Napisano 24 April 2009 - 16:52

Dzień-Dobry wieczór smile.gif
Czy jest może tutaj ktoś, kto wybitnie i dogłębnie umie i rozumie język angielski?
Więc jeśli ktoś taki by się znalazł i miał chwilkę czasu to zapraszam do przeczytania i poprawienia jak coś błędów.
Na jutro musze napisać list po angielsku o pamiętnym wydarzeniu z podróży w nim musi się znajdować:

When was the journey?
Where were you going? who with? why?
What went wrong? what happened?
what happened in the end?

Czy ten list jest poprawnie napisany?

The worst journey I've ever had took place a week ago when I was going home with my flatmate. We even didn't leave Białystok when the coach broke down. The driver tried to fix it by himself but he didn't manage. It took 40 minutes. We returned to the bus station to take another bus. We we got off there a new problem occured. The was an accident and the road was closed. It was hot outside and there was no air conditioner in the bus. Everyone on the bus was so nervous and angry. I couldn't wait get home. Most passangers of the bus ware late. This journey didn't last 3 hours like usual but almost five. Horrible!

po polsku to ma brzemieć mniej więcej tak:

Moją koszmarną podróż przeżyłam tydzień temu wracając ze szkoły do domu z moją współlokatorką. Nie zdążyłyśmy wyjechać z Białegostoku a autobus zaczął się już psuć. Kierowca próbował sam naprawić usterkę ale nie udało mu się , zatem musieliśmy dojechać do zajezdni. I tak naprawa uszkodzenia zajęła nam 40 minut. Kiedy juz szczęśliwi ruszyliśmy dalej w drogę , nastał kolejny problem. Na drodze zdarzył się wypadek i utworzył się olbrzymi korek. Juz mimo wcześniejszego opóźnienia , nasza podróż przedłużała się o kolejne minuty. Oprócz tego było gorąco , a w autobusie już tylko coraz bardziej duszno. Atmosfera w autobusie nie była miła, bo każdy był juz podenerwowany i rozłoszczony. Ja z koleżanką nie mogłyśmy się juz doczekać domu, a większość osób była już tez spóźniona. Ta koszmarna podróż nie trawa ostateczności jak zwykle 3 godz. a piec. Straszne!

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Aborigine 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1
  • Rejestracja Mon, 07 Dec 09

Napisano 07 December 2009 - 23:38

nic dodać nic ująć:-)

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych