Najlepszy kawal jaki słyszałeś!
#41
Napisano 28 May 2006 - 21:44
- Kazik - pyta jeden - Co to za male szkieleciki stojace jakby w szeregu na calym lewym plucu tego goscia? .
Kazik przyglada sie dluzsza chwile, podnosi sie, otwiera drzwi, wystawia glowe na zewnatrz, potem podchodzi do konsolety sterujacej "aparatem" i mówi :
- Troche za duza moc promieni nastawilismy. To dzieci z przedszkola "Jagódka", przyszly na szczepienie do gabinetu obok i czekaja na korytarzu.
#42
Napisano 04 June 2006 - 21:09
Trafili po latach do nieba prezydenci Putin, Castro i Kaczyński.
Siedzą na niebieskiej łące i płaczą. Pan Bóg ich pyta, dlaczego płaczą.
- nie udało mi sie do końca stworzyć wielkiej Rosji - mówi Putin.
Nie martw sie pokazałeś im drogę, pójdą dalej sami.
- Trzymałem naród za mordę, nic ze mnie nie mieli - mówi Castro.
Nie martw sie, za rok na Kubie znajda ropę i będą mieli dobrobyt.
- Spojrzał Pan Bóg na prezydenta Kaczyńskiego, przysiadł się i też zapłakał.
-----------------------------
facet do faceta:
- przepraszam, która godzina?
- nie wiem, ale to wina platformy obywatelskiej.
-----------------------------
Dziś rano Lech Kaczyński ogłosił ambitny plan dla IV RP, plan dostał
kryptonim AKCJA WISŁA. Akcja ma polegać na pogłębianiu dna i trzymaniu sie
koryta.
-----------------------------
Kaczyński przedstawia swój program w Sejmie:
- Chciałbym stworzyć 3 miliony mieszkań, ograniczyć inflacje, ale
jednocześnie zwiększyć wydatki publiczne, wprowadzić nieodpłatne kształcenie
dla wszystkich studentów, dwukrotnie zwiększyć emerytury i renty, a
jednocześnie ograniczyć dziurę budżetową.
Nagle wypowiedz przerywa glos z sali:
- Panie Lechu, tak to panu tylko w Erze dopasują...
-----------------------------
- Co oficjalnie łączy J.Kaczyńskiego z O.Rydzykiem
- Celibat
-----------------------------
- Co znaczy słynne TKM wypowiedziane przez J.Kaczyńskiego?
- Teraz kolega Marcinkiewicz (lub Teraz Kaczki mieszają)
-----------------------------
Jarosław Kaczyński, Lepper i Giertych wchodzą do restauracji, siadają przy
stoliku, podchodzi kelner i pyta:
- Co podać, panie Jarosławie?
- Zupę pomidorowa, kotlet schabowy i ziemniaki...
- A przystawki? - pyta kelner
- Przystawki... jedzą to samo co ja.
-----------------------------
- Kaczyński odwiedza szkołę specjalną dla dzieci opóźnionych w rozwoju,
wchodzi do klasy, a pani pyta sie dzieci:
- No kochani, kto to jest?
- ??????
- No przypatrzcie sie dobrze, kto to jest?
- Nowy!!!
-----------------------------
Przy dalszych rządach PiS-u i Kaczyńskich będzie aktualne;
- Czym sie rożni polskie prawo od amerykańskiego?
- Polskie gwarantuje wolność wypowiedzi, a amerykańskie wolność po
wypowiedzi.
-----------------------------
W PiS witają dzień słowami:
"Niech Będzie Pochwalony Lech Kaczyński, Prezydent Najjaśniejszej
Rzeczypospolitej i Brat Jego Jarosław - zawsze Dziewica"
-----------------------------
Z 3 milionów mieszkań nagle zrobiło sie 300.000 - gdzie wiec podziało sie to
jedno zero?
- w ministerstwie sprawiedliwości...
-----------------------------
W Iraku żołnierz amerykański i polski dyskutują sobie po służbie.
Amerykanin:
"Ok, we have George Bush... but we have Stevie Wonder, Bob Hope and Jonny
Cash too!"
Na co Polak:
"We have Kaczynski and... No Wonder, No Hope and No Cash..."
-----------------------------
Giertych, Lepper i Kaczyńnscy w nowym serialu na antenie TV TRWAM - Czterej
Pazerni i PIS.
-----------------------------
Po ogłoszeniu, ze PiS wchodzi w koalicje z PSL i Samoobrona, "Fakt"
zorganizował konkurs, w którym można wygrać 50 tys. biletów lotniczych.
-----------------------------
- Jaka jest różnica miedzy Jarosławem, a Lechem Kaczyńskimi?
- Jarosław jest jak zwykły banan. Lech, to Chiquita!
-----------------------------
Jakie sie witają w Ministerstwie Sprawiedliwości?
DZIEN ZIOBRY!
a jak sie żegnają ?
DO WIEZIENIA !
-----------------------------
Aktualności prasowe:
"Powstał nowy zespól rockowo-prawicowy, ich charakterystyczne cechy to
fryzura na jeża i kamasze. Nazwa zespołu - The Doorns."
-----------------------------
Dlaczego Polska ma najnowocześniejszy rząd na świecie?
Bo jest sterowany przez radio.
-----------------------------
Wykoleił sie pociąg wiozący posłów PiS z "przystawkami". Na miejsce pędzą
ekipy ratownicze, karetki i śmigłowce. Gdy przybyli okazało sie, ze nie ma
żadnych ciął. Szef ratowników pyta okolicznych mieszkańców:
- Gdzie sie podziali wszyscy z tego pociągu?
- Pochowalim.
- Wszyscy zginęli, co do jednego?
- No niektórzy mówili, ze jeszcze żyją, ale kto by tam, panie, politykom PiS
wierzył...
-----------------------------
Ile jest kawałów o Kaczyńskich?
Ani jednego. To wszystko prawda.
-----------------------------
W wywiadzie dla "Faktów", jedna z działaczek LPR powiedziała, ze naocznie
przekonała sie, ze interes Kurskiego jest w stu procentach polski. Niestety,
polski interes Kurskiemu zwisał.
-----------------------------
Ile Kaczyńskich potrzeba, żeby zmienić żarówkę?
-Żadnego - wszyscy wiedza, ze żarówka nie świeci, bo elektrownia jest z
antypolskiego układu
-----------------------------
Kaczyńscy nie jedzą serków homogenizowanych.
Jedzą wyłącznie serki heterogenizowane.
-----------------------------
- Chcemy waszego dobra powiedział premier Marcinkiewicz do Polaków.
Zaniepokojeni Polacy zaczęli ukrywać swoje dobra w bezpiecznych miejscach.
-----------------------------
- Jasiu jak ty możesz palić papierosy, jesteś dopiero w 3 klasie.
- A pan Lepper jak był w trzeciej to palił.
- Ale on był pełnoletni.
-----------------------------
- Dlaczego w Niemczech po wyborach od razu tak szybko stworzono koalicje
rządzącą?
- Bo tam wszyscy mieli dziadka w Wermachcie.
#43
Napisano 05 June 2006 - 19:49
H - Helpdesk
K: Halo, tu Klaudia Nowak. Nie mogę wydostać swojej dyskietki z komputera.
H: Czy naciskała Pani na ten guziczek obok wrzutnika dyskietek?
K: Tak, ale to nic nie dało.
H: Ok, zapiszę problem i informatyk skontaktuje się z Panią ...
K: Ojej, chwilkę... Przepraszam bardzo. Właśnie zauważyłam moja dyskietkę na biurku. Widocznie wogóle jej nie wkładałam do komputera.
H: Proszę nacisnąć na "Mój komputer" - jest po lewej stronie ekranu.
K: Po lewej u mnie czy u Pana?
H: Dzień dorby, w czym mogę pomóc?
K: Halo... nie mogę drukować.
H: Proszę kliknąć na Start i ...
K: Nie zaczynaj z tym całym technicznym gównem, nie jestem Billem Gates'em...
Wiadomość nagrana na automatycznej sekretarce Helpdesk:
"Halo, tu Ewa Jansen. NIe mogę drukować. Za każdym razem jak klikam na drukarkę w Wordzie, otrzymuję komunikat: "Drukarki nie zaleziono". To niemożliwe,
drukarka stoi na biurku od razu obok komputera, ja widzę ją doskonale a komputer jej nie widzi??
K: Dzień dobry, moja drukarka nie drukuje koloru czerwonego.
H: Czy ma Pani kolorową drukarkę?
K: Aha..., przepraszam i dziękuję.
H: No dobrze a co widzi Pani w tej chwili na ekranie.
K: Zdjęcie pluszowego misia, które przesłał mi moj chłopak.
H: Teraz prosze nacisnąć F8
K: Nic się nie dzieje...
H: Co dokładnie Pani zrobiła??
K: Nacisnęłam 8 razy klawisz "f" i nic się nie dzieje...
K: Moja klawiatura nie działa.
H: Jest Pani pewna, że jest podłączona i zainstalowana?
K: Nie wiem bo nie mogę spojrzeć na tył komputera, czy wtyczka jest tam wetknięta.
H: Proszę zatem wziąść klawiaturę w ręce i odejść od komputera kilka kroków.
K: OK
H: Czy mogła Pani odejść od komputera?
K: Tak.
H: To znaczy, że klawiatura jest niepodłączona. A może jest jeszcze jedna klawiatura w pobliżu komputera?
K: Tak, leży jeszcze jedna. Oho, ta działa ...
H: Pani hasło brzmi małe "a" i duże "V" oraz liczba 7.
K: 7 duże czy małe?
Klient nie może wejść do Internetu
H: Jest Pani pewna, że wpisuje poprawne hasło?
K: Tak oczywiście, patrzyłam dokładnie na kolegę i wpisuję to samo hasło.
H: Czy byłaby Pani tak miła i powiedziała mi hasło jakie Pani wpisuje?
K: Pięć gwiazdek
H: Przepraszam a jakiego programu antywirusowego Pani używa?
K: Netscape.
H: Niestety to nie jest program antywirusowy.
K: Tak, tak przepraszam, miałam na myśli Internet Explorer
K: Mam nadzieję, że mi Pan pomoże. Kolega wgrał mi świetny wygaszacz ekranu, niestety za każdym poruszeniem myszki on znika...
H: Jak mogę Pani pomóc?
K: Pierwszy raz piszę e-maila.
H: ok, a w czym tkwi problem??
K: Przy wpisywaniu adresu mojego kolegi. Znalazłam "a" na klawiaturze, ale nie wiem w jaki sposób mam do niego dodać tą śmieszną końcówkę??
**********************************************
Sekretarka na samoprzylepnej notatce na monitorze napisał/a:
login: mariolanowak
hasło: ********
#44
Napisano 08 June 2006 - 21:23
PO POLSKU - PO CZESKU
ogórek konserwowy - styrylizowany uhorek
terminator - elektronicky mordulec
mam pomysł - mam napad
miejsce stałego zamieszkania - trvale bydlisko
stonka ziemniaczana - mandolinka bramborova
plaster na odciski - naplast na kure oko
cytat z czeskiego pornosa: pozor! pozor! budu triskat
wiewiórka - drevni kocur
chwilowo nieobecny - momentalnie ne przitomni
?Gwiezdne wojny? z czeskim
dubbingiem Lord Vader do Luke?a
Skywalkera: Luk - jo sem twoj tatinek
hotdog - parek v rohliku
teatr narodowy - narodne divadlo
zepsuty - poruhany
koparka - ripadlo
Zaczarowany Flet (nazwa opery) - Zahlastana fifulka
Być albo nie być ? oto jest pytanie - Bytka abo nebytka ? to je zapytka
niezapomniana trójka czeskich
hokeistów Popil, Poruhal, a Smutny
Po polsku: Miłośc się nie obraża i nie unosi gniewem"
Po czesku: "Laska se ne wypina i ne wydyma se
#45
Napisano 12 June 2006 - 19:59
Organizacja "KOBIETY" ma zaszczyt zaprosić na wieczorne
zajęcia podyplomowe dla mężczyzn. Wstęp wolny-tylko dla mężczyzn. Kurs jest dwudniowy i obejmuje następujace zagadnienia:
DZIEŃ PIERWSZY
JAK WYKONAĆ KOSTKI LODU
Instrukcja krok po kroku wraz z prezentacja
PAPIER TOALETOWY-CZY WYRASTA NA TRZYMADEŁKACH?
Dyskusja
RÓŻNICE POMIĘDZY KOSZEM NA PRANIE A PODŁOGĄ
Ćwiczenia praktyczne (z pomoca zdjęć i wykresów)
NACZYNIA I SZTUĆCE: CZY LEWITUJA SAMODZIELNIE DO ZMYWARKI LUB ZLEWU
Debata panelowa z udziałem ekspertów
PILOT DO TELEWIZORA
Utrata pilota- linia pomocy i grupy wsparcia
NAUKA ODNAJDYWANIA RZECZY
Otwarte forum tematyczne- strategia szukania we własciwych
miejscach, tj. przewracanie domu do góry nogami w takt rytmicznegopokrzykiwania
DZIEŃ DRUGI PUSTE KARTONY I BUTELKI: LODÓWKA CZY KOSZ?
Dyskusja w grupach i ćwiczenia praktyczne
ZDROWIE; PRZYNOSZENIE JEJ KWIATÓW NIE JEST GROZNE DLA ZDROWIA
PrezentacjaPowerPoint
PRAWDZIWI MĘŻCZYZNI PYTAJA O KIERUNEK, KIEDY SIĘ ZGUBIA
Wspomnienia tych, którzy przeżyli
CZY MOŻNA SIEDZIEĆ CICHO GDY ONA PROWADZI?
Gra na symulatorze
DOROSŁE ŻYCIE. PODSTAWOWE RÓŻNICE POMIĘDZY TWOJA MATKA A TWOJA PARTNERKA
Ćwiczenia praktyczne z podziałem na role
JAK BYĆ IDEALNYM PARTNEREM W ZAKUPACH
Ćwiczenia relaksacyjne, medytacja, techniki oddechowe
ZAPAMIĘTYWANIE WAŻNYCH DAT I POWIADAMIANIE W WYPADKU SPÓZNIENIA
Prosimy o przyniesienie własnego kalendarza i telefonu komórkowego -ćwiczenia praktyczne
TECHNIKI PRZEŻYCIA: JAK ŻYĆ BĘDAC CAŁY CZAS W BŁĘDZIE
Dostępni indywidualni psychoterapeuci
#46
Napisano 16 June 2006 - 20:12
-Te buty to zamszowe?
Ksiądz odpowiada:
-Nie-za swoje.
#47
Napisano 09 July 2006 - 23:55
- Drogi Benito, zrób coś, pomóż mi. Jak ja wyglądam przed narodem. Przecież oni wierzą we wszystko co mówię, a obiecywałem wczoraj, że wygramy dwa do zera.
- Nie ma sprawy, Mein Fuhrer - odpowiada Duce. Woła adiutanta, coś mu szepcze do ucha, ten szybko podbiega do trenera i, o dziwo, za dziesięć sekund pada bramka dla Niemców. Po wznowieniu szybki rajd lewą strona boiska i gol na 2:0. Na trybunach szaleństwo, wiwaty na cześć zawodników i wodza.
- Adolfie - cicho mówi do ucha Hitlera Mussollini - Ale wiesz, kiedyś będzie trzeba oddać ten dług.
#48
Napisano 15 July 2006 - 16:25
mu
to nie wychodzi. Profesor coraz bardziej wnerwiony, widzi ze student nie
kumaty
i chce go oblac. Ale student nie daje za wygrana i prosi o druga szanse. Na
co
profesor odpowiada: - No dobra. Jesli odpowie pan na jedno moje pytanie to
zalicze panu egzamin. Prosze mi powiedziec: Kto to jest STUDENT? Po czym
student
z umiechem na twarzy odpowiada: - No wiec STUDENT to mloda osoba, która dazy
do
zdobycia wiedzy itd.
>itp. Na co profesor tak patrzy i mówi: - Otoz nie. Student, to takie male
>gówno
co plywa po wielkim szambie i z trudnoscia próbuje doplynac do wyspy zwanej
MAGISTER. Student wkurzony nie wie co powiedziec. Profesor chce wpisac mu
pale,
na co student sie odzywa: - To niech mi pan profesor powie kto to jest
PROFESOR?
Profesor usmiechnal sie i zaczal mówic, ze profesor, to starsza osoba bardzo
inteligentna itd. itp. Student popatrzyl i powiedzial: - Otóz nie. PROFESOR
to
bylo kiedys takie male
>gówno plywajace po wielkim szambie, które z trudem doplynelo do wyspy
>MAGISTER,
posiedzialo tam troche, znudzilo mu sie, nastepnie z trudem doplynelo do
wyspy
zwanej PROFESOR i teraz siedzi tam i robi wielkie fale zeby te inne gówna
nie
doplynely do swoich wysp!
#49
Napisano 23 August 2006 - 22:53
Jeden z chłopców mówi:
- Patrz jaki teraz będzie czad!
Po czym biegnie do pana młodego i woła:
- Tato, tato!
http://img529.imageshack.us/img529/753/horseriderredbt2.png
#50
Napisano 25 August 2006 - 08:11
Wtedy profesor wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął. Żwir oczywiście stoczył się w wolna przestrzeń miedzy kamieniami. Profesor ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni ze
śmiechem przytaknęli.
Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem. W ten sposób piasek wypełnił pozostała jeszcze wolna przestrzeń.
Profesor powiedział: "Chciałbym, byście wiedzieli, ze ten słój jest jak Wasze życie. Kamienie - to ważne rzeczy w życiu: Wasza rodzina, Wasz partner, Wasze dzieci, Wasze zdrowie. Gdyby nie było wszystkiego innego, Wasze życie i tak byłoby wypełnione. Żwir - to inne, mniej ważne rzeczy: Wasza praca, Wasze mieszkanie, Wasz dom albo Wasze auto. Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu. Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem, nie będzie już miejsca na żwir a tym bardziej na kamienie. Tak jest tez w życiu: Jeśli poświecicie całą Waszą energię na drobne rzeczy, nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlatego dbajcie o rzeczy istotne - poświęcajcie czas Waszym dzieciom i Waszemu partnerowi, dbajcie o zdrowie. Zostanie Wam jeszcze dość czasu na prace, dom, zabawę itd. Zważajcie przede wszystkim na duże kamienie - one są tym, co się naprawdę liczy. Reszta to piasek."
Po zajęciach jeden ze studentów wziął słój, wypełniony po brzeg kamieniami, żwirem i piaskiem. Nawet sam profesor zgodził się, ze słój jest pełny. Student bez problemu wlał do słoja butelkę piwa. Piwo wypełniło resztę przestrzeni – teraz słój był naprawdę pełen.
Morał z tej historii - nieważne, jak bardzo jest wypełnione Wasze życie, zawsze jest jeszcze miejsce na jedno piwo...
Szkot dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
- Do pięciu wyrazów za darmo.
- Nooo... to niech będzie: Zmarła Zelda Goldman.
- Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
- To niech będzie - Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla.
................................................................................
...............................................
Siedzi facet w oknie na czwartym piętrze, patrzy a tu ślimak wchodzi z rynny na jego parapet, więc go pstryknął tak że ślimak spadł na ziemie. Minęły trzy lata, facio słyszy dzwonek do drzwi, patrzy przez wizjer - nikogo nie ma, otwiera a tam zdyszany ślimak siedzi na dzwonku i mówi:
- A to... przed chwilą... to co to miało znaczyć?!
................................................................................
...............................................
- Tatry mają dwa miliony lat i trzy miesiące.
- Baco, skąd wiecie to aż z taką dokładnością?
- A był tu jeden profesor trzy miesiące temu i gadał, że mają dwa miliony. To ile mogą mieć teraz?
................................................................................
...............................................
W kawiarni dwaj Szkoci przyglądają się pięknym kobietom.
- Podejdziemy? - pyta pierwszy.
- Nie, jeszcze nie teraz!
- Dlaczego? - Najpierw niech zapłacą rachunek.
................................................................................
...............................................
Na komisariacie Policji przesłuchiwano Eskimosa. W pewnym momencie zadano mu pytanie:
- Co Pan robił w nocy z 20 października na 15 marca?!?
................................................................................
...............................................
Przez prerię jadą trzej kowboje. Nagle John pyta:
- Bill stary przyjacielu powiedz mi - ile jest dwa razy dwa?
- Cztery.
John wyciąga pistolet i zabija Billa.
Trzeci kowboj pyta :
- Dlaczego go zabiłeś? - Za dużo wiedział.
................................................................................
...............................................
Dziewczyna całuje się w krzaczkach z chłopakiem. On pyta:
- Mogę mówić do ciebie Ewa?
- Ale ja mam na imię Kaśka. Dlaczego Ewa?
- Bo... Bo będziesz moją pierwszą.
- Dobra. A ja mogę mówić do ciebie Peugeot?
- Dlaczego?
- Bo będziesz moim 206-ym
#51
Napisano 18 September 2006 - 22:19
Sąsiedzi pytają siedmioletniego braciszka nowo narodzonych:
- Jak się maluchy nazywają?
Ten, niezdecydowanie:
- O ile dobrze ojca przez telefon zrozumiałem - Nihu, Janie, Moje.
_________________________
Pewien Chińczyk, udał się na zakupy do osiedlowego sklepu
spożywczego:
- Dziń dobly, ci jest mąka?
- Nie ma mąka - odpowiada sprzedawczyni, zmierzywszy obcokrajowca
wzrokiem.
Chińczyk chwilę wpatruje się w panią jak zaczarowany, kiedy ta już, już
chce
mu zacząć tłumaczyć na migi, pyta niepewnie:
- A ciemu pani uziwa mianownika ziamiast dopełniacia?
_____________________________
Jak Pan Bog szukal narodu, ktory moglby sobie wybrac.
Na poczatku przyszedl do Arabow. Pyta sie:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- Nie kradnij"
- Panie! My zyjemy z rabowania karawan, jezeli przestaniemy
krasc,
to
jak
na tej pustyni bedziemy mogli wyzyc, jest to niemozliwe! Nie chcemy
takiego
przykazania!
Przyszedl Pan do Amorytow i pyta
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- Nie zabijaj
- Panie! jestesmy najbardziej walecznym narodem, zyjemy z wojny i
z
podbojow, jak bedziemy mogli egzystowac bez zabijania? Nie, nie
chcemy
twojego przykazania.
Przyszedl Pan do Amalekitow i pyta:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- Nie cudzoloz
- Panie! podstawa naszego kultu sa kaplanki oddajace sie milosci w
swiatyni, jezeli tego zaniechamy to co stanie sie z nasza
religijnoscia,
nasza wiara? Nie, nie chcemy Twojego przykazania.
Pan Bog byl juz w klopocie, ale zobaczyl maly narod izraelski
znajdujacy
sie w niewoli egipskiej, przyszedl do nich i pyta:
- Czy chcecie moje przykazanie"
- A ile by ono kosztowalo?
- Nic, za darmo!
- Tak calkiem bez placenia?
- Calkiem za darmo!
- To my bysmy wzieli dziesiec........
_______________________
> Pierwszy rok na Akademii Medycznej. Profesor kończy wykład i zadaje
> > studentom pracę domową:
> > - Proszę państwa jutro zajmiemy się badaniem kału. Proszę wziąć słoiczki
> > i niech każdy z państwa je wypełni odpowiednią zawartością. Następnego
> > dnia studenci przychodzą na wykład z kałem w słoikach. Niestety jeden
> > gość zapomniał. Biedny bał się ochrzanu od profesora, więc szybko
> > pobiegł do toalety i narobił do słoika. Przychodzi zadowolony na salę
> > wykładową i siada na miejscu. Profesor zaczyna sprawdzać czy każdy
> > przyniósł wypełniony słoik. Podchodzi w końcu do zapominalskiego
> > studenta i patrzy na słoik, który jest cały zaparowany, gdyż zawartość
jeszcze nie zdążyła ostygnąć. Pyta się go:
> > - Proszę pana a co to jest?
> > - No jak to co panie profesorze to jest moja praca domowa.
> > - O nie, nie, mój drogi, to jest zerżnięte na przerwie.
________________
#52
Napisano 19 September 2006 - 19:43
- Czy ma pan coś do oclenia?
- Nie, nie mam.
- Jest pan pewien? Co w takim razie robi za panem ten słoń z chlebem na uszach? - upiera się celnik.
- Proszę pana, moja sprawa, z czym jem kanapki!
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Zima, legowisko niedźwiedzi. Mały miś budzi starego siwego niedźwiedzia:
- Dziadku, dziadku! Nie mogę zasnąć! Opowiedz mi bajkę!
- Śpij... - Mruczy dziadek miś - Nie czas na bajki.
- To pokaż chociaż teatrzyk!
- No dobrze - Mówi dziadek i sięga za konar. Wyciąga stamtąd dwie ludzkie czaszki wkłada w nie łapy i wyciągając je przed siebie mówi:
- Docencie Malinowski. Co tak hałasuje w zaroślach?
- Eee, to pewnie świstaki panie profesorze...
#53
Napisano 04 November 2006 - 18:14
- Dobrze sie czujesz?
- Dobrze.
- To dlaczego nie biegasz razem z innymi chlopcami?
- Bo jestem bramkarzem.
Szkola. Bal maskowy. Zabawa na calego. Dzieci poprzebierane. Wsrod nich przechadza sie wychowawczyni i probuje odgadnac kto za kogo sie przebral. Podchodzi do Malgosi i mowi:
- Oooo... Malgosiu widze ze przebralas sie za krolewne.
- Tak prosze Pani
Idzie dalej.
- O a Piotrus Ty pewnie jestes Zorro?
- Zgadla Pani.
I tak sytuacja sie powtarza az przychodzi kolej na Jasia. Chlopak nie wiedzial za co ma sie przebrac to napchal do buzi pelno majonezu, pomalowal twarz na czerwono i stoi na sali z nadetymi policzkami.
- Hmmm... - zastanawia sie pani - No nie wiem Jasiu, za co Ty sie mogles przebrac?
A Jasiu uderza dlonmi w policzki i mowi:
- Za pryszcza!
Jasio u spowiedzi:
- Prosze ksiedza, uprawialem seks oralny.
- Z kim? To ciezki grzech.
- Nie moge powiedziec.
- Moze z Kryska od Zarebow?
- Nie.
- A moze z Kaska od Kowali?
- Nie.
-Bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- Nie moge, prosze ksiedza.
- Idz! Nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chlopak z kosciola, czekaja na niego kumple:
- I co?
- Pare namiarow mam!
Jak Krolewna Sniezka podzieli jablko miedzy 7 krasnoludkow?
Sama zje i wszystkim da.
Podobno najlepszym cwiczeniem pod wzgledem odchudzania jest seks. Chcialem sprawdzic ale niestety wyrzucili mnie z silowni.
Zrodlo: alejaja.pl
#54
Napisano 26 November 2006 - 23:18
- Czy jest książka "Mężczyzna - pan i władca kobiet"?
Ekpedientka odpowiada:
- Bajki i fantastyka na dolnej półce.
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
#55
Napisano 27 November 2006 - 00:30
zwierzatko. Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego.
Wszystkie fajne zwierzaki były niestety dla niej za
drogie.Zrezygnowana pyta się sprzedawcy:
- Macie tu jakies tansze zwierzaki?
- Z tanszych mamy tylko żabę po 50 zł.
- 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
- Bo ta żaba to, proszę pani, jest całkiem wyjatkowa..
Ona
potrafi swietnie robić laskę!
Kobieta nie zastanwiajac się długo kupiła żabę, liczac że ta
ja wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynnosći. Gdy
nadszedł
dzien urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o
jej niesamowitych zdolnosciach. Facet był nieco
sceptyczny,
ale postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego
wieczora. Grubo po północy żonę obudziły dziwne dzwięki
chodzace z kuchni.Wstała i poszła sprawdzić co tam się
dzieje. Gdy
weszła do kuchni zobaczyła męża i żabę przeglądających
książkę
kucharską. Wokół nich porozstawiane były przeróżne garnki i
patelnie. Zdumiona kobieta spytała:
- Dlaczego studiujecie książkę kucharska o tej godzinie?
- Jak tylko żaba nauczy się gotować, wypierdalasz...
tak dla rownowagi
#56
Napisano 27 November 2006 - 00:37
- Jak tylko żaba nauczy się gotować, wypierdalasz...
Buahahahhahaha, fenks lord za skuteczny rozbawiacz przed snem.
But life without these things is still a wonderful life.
Just be thankful you're alive. :)
#57
Napisano 27 November 2006 - 12:48
Kowalska chwali sie Nowakowej:
- Mój mąż jest taki wrażliwy, że nawet psa nie uderzy.
- A mój - przebija Nowakowa - jest taki subtelny, że nawet dywanu nie wytrzepie.
#58
Napisano 28 November 2006 - 16:47
Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony. Pracownik szpitala mówi:
- Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki Pańskiej żony wróciły laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze mówiąc, ani te, ani te ani te nie są nadzwyczajne...
- Co to znaczy?
- Jedna z pań ma Alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS.
- Ale chyba badania można powtórzyć?
- Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta.
- To co ja mam robić?
- Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł Pan żonę do śródmieścia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia.
#59
Napisano 29 November 2006 - 23:06
nastaw policzek
Kiedy kobiety będą naprawdę równe mężczyznom?
Dopiero wtedy, gdy idąc ulicą, grube i kompletnie łyse, będą myśleć sobie:
“Uch... Wyglądam tak super, że każdy facet chciałby mnie przelecieć.”
#60
Napisano 29 November 2006 - 23:46
- Cześć Zenek, skąd dzwonisz, bo mi się numer nie wyświetla?
- Z domofonu, idiotko!

Logowanie
Rejestracja
Pomoc





















