Napisano 20 November 2009 - 19:32
Lektor? W życiu, IMO to zabija cały urok filmu i kastruje grę aktorską, zagłuszając głosy poszczególnych postaci.
Dubbing sprawdza się tylko w przypadku bajek, czy filmów animowanych. Oczywiście pod warunkiem, że głosy są dobrze dobrane do postaci. W przypadku filmu dubbing to porażka. Aż żal tyłek ściska na widok ruchu ust niezsynchronizowanego z mówioną kwestią.
Napisy to najlepsze wyjście. Mogą być polskie, jak i angielskie (a na tym drugim można skorzystać, szlifując język).
Jestem w stanie permanentnej erekcji intelektualnej.
— Salvador Dalí