Niedawno gdy byłem w kinie, przed seansem zobaczyłem zwiastuny trzech może czterech filomów wykonanych w technice 3D. Widzę, że powoli filmy 3D wchodzą do kin na stałe. Niedawno Disney i Pixar ogłosiły, że wszystkie ich nowe filmy będzie można zobaczyć w 3D. Poza tym James Cameron pracuje nad wysokobudżetowym filmem sci-fi w 3D pod tytułem Avatar (premiera w tym roku). Pozycja obowiązkowa .
Trochę o teorii kina 3D – o co w tym chodzi?
W skrócie, film 3D jest utrwalany w dwóch klatkach - jednej dla prawego i jednej dla lewego. Projektor buforuje potoki danych dla prawego i lewego oka, a następnie wyświetla je z prędkością 144 klatek na sekundę, stosują technikę "potrójnego odtworzenia", która polega na wyświetlaniu każdej klatki trzykrotnie. Pozwala to na zachowanie pełnej płynności.
Według prognoz za cztery do pięciu lat kino w 3D bedzie już standardem.
Co o tym myślicie? Byliście już na filmie w 3D?
Mam nadzieję, ze wywiąże nam się ciekawa dyskujsja na temat przyszłości kina
Strona 1 z 1
Jakie będzie kino przyszłości?
#1
Napisano 16 January 2009 - 18:07
Poznaj 19 sposobów na owinięcie sobie faceta wokół palca, a jeśli jesteś facetem, sprawdź jak się przed tym uchronić. TUTAJ - poradnik [+18]
#2
Napisano 16 January 2009 - 18:28
nie byłem nigdy
póki co to w ofercie są raczej filmy dokumentalne w 3D
plus parę co kiedyś leciały tak jak Mali agenci 3D
muszę się kiedyś wybrać ,ciekawi mnie jak to wygląda
ja póki co jestem przyzwyczajony do zwykłych filmów i nie wyobrażam sobie oglądać np Ojca Chrzestnego z wychodzącym Marlonem Brando z ekranu
póki co to w ofercie są raczej filmy dokumentalne w 3D
plus parę co kiedyś leciały tak jak Mali agenci 3D
muszę się kiedyś wybrać ,ciekawi mnie jak to wygląda
ja póki co jestem przyzwyczajony do zwykłych filmów i nie wyobrażam sobie oglądać np Ojca Chrzestnego z wychodzącym Marlonem Brando z ekranu
<a href="http://www.sloganizer.net/en/" target="_blank"><img src="http://www.sloganizer.net/en/style3,Szefo.png" border="0" class="linked-sig-image" /></a>
#3
Napisano 16 January 2009 - 19:39
W książkach science-fiction pisano o tzw "fantomatyce". Miałoby to polegać na projekcji akcji bezpośrednio do mózgu, wrażenie uczestnictwa mogłoby być całkowite, łącznie ze wszystkimi innymi wrażeniami zmysłowymi. Nawet pisano o wersji "interaktywnej". Ciekawe, czy taki "wynalazek" naprawdę powstanie?
Użytkownik t.oskar edytował ten post 16 January 2009 - 19:41
#4
Napisano 16 January 2009 - 19:49
CYTAT(t.oskar @ 7 minut temu)
Ciekawe, czy taki "wynalazek" naprawdę powstanie?
jezeli o tym juz mowia to napewno take cos powstanie
co do filmów 3D tez nigdy nie byłem na takim filmie wybieram sie ale jakos nie moge dotrzeć
#5
Napisano 17 January 2009 - 18:15
O ile nie uszkodzi nam to wzroku to jestem na tak 
Byłam w kinie na 3D i muszę przyznać że robi wrażenie.
Nie wiem czy miałabym ochotę na odczuwanie bólu głównego bohatera.
Co do wrażenia uczestnictwa. Byłam w takim kinie gdzie filmy ogląda się w pozycji pół leżącej. Projektor pada na sufit, w związku z tym wzrok nie jest w stanie objąć całego obrazu. Efekt naprawdę fajny, bo osiąga się wrażenie jakby samemu było się w środku.
Dużo radości daje również obserwacja pozostałych kinomaniaków, jak przysłowiowy jeden mąż robią ruchy głowa w te same strony. Akurat był to film jakiś SF, więc efekty dźwiękowe, obrazowe powodowały śmieszne ruchy głowy.
Minus - po wyjściu z sali boli nie tylko kręgosłup ale również i głowa, niestety organizm człowieka nie jest jeszcze przyzwyczajony do takich eksperymentów.
Znajomi natomiast wybrali się do tego samego kina na horror, twierdzą że efekt naprawdę dobry, że serduszko mocniej biło i że nie którzy nie wytrzymywali napięcia i wychodzili w połowie filmu. Dla dalszego testowania, inni znajomi obejrzeli ten sam film w zwykłym kinie ( bilet trzykrotnie tańszy), film okazał się kolejna klapą i przede wszystkim nie bolała ich głowa.
Jak widać, wystarczy zmienić pozycję, powiększyć ekran, pogłośnić dźwięk i już inaczej pracują nasze zmysły. Ale czy warto to robić dla lepszego wrażenia i bólu?? Do każdego należy wybór, tak samo z 3D na pewno znajdzie swoich zwolenników jak i również przeciwników. Mi tam odpowiada, byleby fachowcy nie skupiali się bardziej na ilością klatek niż nad jakością zawartości.
Byłam w kinie na 3D i muszę przyznać że robi wrażenie.
CYTAT(t.oskar @ Wczoraj, 17:39)
W książkach science-fiction pisano o tzw "fantomatyce". Miałoby to polegać na projekcji akcji bezpośrednio do mózgu, wrażenie uczestnictwa mogłoby być całkowite, łącznie ze wszystkimi innymi wrażeniami zmysłowymi. Nawet pisano o wersji "interaktywnej". Ciekawe, czy taki "wynalazek" naprawdę powstanie?
Nie wiem czy miałabym ochotę na odczuwanie bólu głównego bohatera.
Co do wrażenia uczestnictwa. Byłam w takim kinie gdzie filmy ogląda się w pozycji pół leżącej. Projektor pada na sufit, w związku z tym wzrok nie jest w stanie objąć całego obrazu. Efekt naprawdę fajny, bo osiąga się wrażenie jakby samemu było się w środku.
Dużo radości daje również obserwacja pozostałych kinomaniaków, jak przysłowiowy jeden mąż robią ruchy głowa w te same strony. Akurat był to film jakiś SF, więc efekty dźwiękowe, obrazowe powodowały śmieszne ruchy głowy.
Minus - po wyjściu z sali boli nie tylko kręgosłup ale również i głowa, niestety organizm człowieka nie jest jeszcze przyzwyczajony do takich eksperymentów.
Znajomi natomiast wybrali się do tego samego kina na horror, twierdzą że efekt naprawdę dobry, że serduszko mocniej biło i że nie którzy nie wytrzymywali napięcia i wychodzili w połowie filmu. Dla dalszego testowania, inni znajomi obejrzeli ten sam film w zwykłym kinie ( bilet trzykrotnie tańszy), film okazał się kolejna klapą i przede wszystkim nie bolała ich głowa.
Jak widać, wystarczy zmienić pozycję, powiększyć ekran, pogłośnić dźwięk i już inaczej pracują nasze zmysły. Ale czy warto to robić dla lepszego wrażenia i bólu?? Do każdego należy wybór, tak samo z 3D na pewno znajdzie swoich zwolenników jak i również przeciwników. Mi tam odpowiada, byleby fachowcy nie skupiali się bardziej na ilością klatek niż nad jakością zawartości.
#6
Napisano 05 May 2010 - 21:06
CYTAT(t.oskar @ 16.01.2009, 19:39) <{POST_SNAPBACK}>
W książkach science-fiction pisano o tzw "fantomatyce". Miałoby to polegać na projekcji akcji bezpośrednio do mózgu, wrażenie uczestnictwa mogłoby być całkowite, łącznie ze wszystkimi innymi wrażeniami zmysłowymi. Nawet pisano o wersji "interaktywnej". Ciekawe, czy taki "wynalazek" naprawdę powstanie?
Jeżeli coś takiego kiedyś powstanie to może to być niebezpieczne. Bo kto odróżni co jest prawdą, a co wpuszczoną do mózgu fikcją?
#7
Napisano 06 May 2010 - 14:01
CYTAT(maneta @ 5.05.2010, 21:06) <{POST_SNAPBACK}>
Jeżeli coś takiego kiedyś powstanie to może to być niebezpieczne. Bo kto odróżni co jest prawdą, a co wpuszczoną do mózgu fikcją?
Myślę że sporo ludzi jednak się skusi, a co do odróżnienia to wiesz teraz niektórzy bez lęku biorą LSD czy grzybki lub meskalinę i jakoś sie nie marwią o skutki,czuję że z tym będzie podobnie
Je Veux d'l'amour, d'la joie, de la bonne humeur
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc


















