Strona 1 z 1
suche usta
#1
Napisano 16 kwiecień 2008 - 17:39
Stosowałam różne pomadki, kremy i nic. Działają krótkotrwale, a moje usta dalej są suche. Mój M oczywiście stosuje własne sposoby nawilżania, ale niestety...też są krótkotrwałe.
Jestem w czwartym miesiącu ciąży, ale myślę, że nie jest to powodem jakiegoś niedowitaminizowania czy złego sposobu odzywiania. Czy któraś z was miała podobny problem i ma na niego jakąś radę?
poza tym czytałam dzisiaj artykuł na stronie blendamedu na temat zębów i okazało się, że suchość ust może stać się równiez powodem próchnicy. A próchnicę mam i to nawracającą. Podaję linka, może ktoś mi coś powie na ten temat:
http://instytutblend...blioteka-Zdr...,1,article_id,7
Czekam na darmowe próbki pasty i szczoteczek, które zamówiłam na tej stronie...Ale czy któras z Was ma może pomysł jak rozwiązać problem suchych ust? Sama nie wiem za co się wziąć... bo zwłaszcza teraz powinnam szczególnie zadbać o swoje zdrowie.
Jestem w czwartym miesiącu ciąży, ale myślę, że nie jest to powodem jakiegoś niedowitaminizowania czy złego sposobu odzywiania. Czy któraś z was miała podobny problem i ma na niego jakąś radę?
poza tym czytałam dzisiaj artykuł na stronie blendamedu na temat zębów i okazało się, że suchość ust może stać się równiez powodem próchnicy. A próchnicę mam i to nawracającą. Podaję linka, może ktoś mi coś powie na ten temat:
http://instytutblend...blioteka-Zdr...,1,article_id,7
Czekam na darmowe próbki pasty i szczoteczek, które zamówiłam na tej stronie...Ale czy któras z Was ma może pomysł jak rozwiązać problem suchych ust? Sama nie wiem za co się wziąć... bo zwłaszcza teraz powinnam szczególnie zadbać o swoje zdrowie.
#3
Napisano 16 kwiecień 2008 - 19:20
Moja bratowa ma suche usta i obojętnie co, kiedy i w jakich ilościach by stosowała i tak jej usta wyglądają wciąż tak samo. Taka natura.
Osobiście mogę jedynie polecić Ci, żebyś przed każdym pójściem spać porządnie nakremowała wargi tłustym kremem, może być nawet zwykła nivea, lub wazelina kosmetyczna.
Osobiście mogę jedynie polecić Ci, żebyś przed każdym pójściem spać porządnie nakremowała wargi tłustym kremem, może być nawet zwykła nivea, lub wazelina kosmetyczna.
Obserwujemy ciekawe zjawisko: bełkot jako środek porozumiewawczy między ludźmi.
#4
Napisano 16 kwiecień 2008 - 19:47
No ale problem właśnie polega na tym, że to nie załatwia problemu. Usta są ciągle suche. A ja nie chcę być niewolnikiem kremu, zresztą to i tak nie zdaje rezultatu.
A ten Tisane, to gdzie można dostać? I ile kosztuje? Znaczy w aptece czy w zwykłym sklepie?
Zawsze byłam fanem neutrogeny, zwłaszcza do rąk. Krem na ręce działa cudownie, balsam do ciała również, ale pomadka- nie daje rezultatu.
A ten Tisane, to gdzie można dostać? I ile kosztuje? Znaczy w aptece czy w zwykłym sklepie?
Zawsze byłam fanem neutrogeny, zwłaszcza do rąk. Krem na ręce działa cudownie, balsam do ciała również, ale pomadka- nie daje rezultatu.
#6
Napisano 17 kwiecień 2008 - 17:31
CYTAT(rozmarzona1 @ Wczoraj, 20:47)
A ten Tisane, to gdzie można dostać? I ile kosztuje? Znaczy w aptece czy w zwykłym sklepie?
Balsam Tisane dostaniesz w aptece...malutki pojemniczek kosztuje okolo 6 zl ...W jego skladzie jest miód, witamina E,oleje roslinne i wyciąg z ziól...
Balsam wygladza usta i goi ...ale muisz pamietać,ze nie mozesz oblizywac warg , bo wtedy nawet balsam nie pomoze....
Przyczyną problemów z ustami ,oprócz oblizywania.... moze tez byc brak witaminy A, albo uczulenie na pomadki ktore uzywasz ....
Mozna tez stosowac pomadki ochronne lub leczniczą pomadkę Oeparol z wyciągiem z wiesiołka....
#9
Napisano 20 kwiecień 2008 - 18:58
Apteczka prababci zaleca smarować usta miodem. Ja problemu suchych warg nie mam. Zwykle bardzo dużo piję. Może należy nawilżyć organizm od środka, np. Capivit hydrocontrol?...
Za to, często powracam do nawyku przygryzania warg. Wyschnie fragmencik, to już mnie kusi żeby przygryźć, albo paznokciami pociągnąć. Trochę krwi poleci, a kiedy zrobi się strupek, zwykle obsychają mu brzegi, przy niewygojonym środku i znów mnie kusi żeby, to co wyschło, przygryźć. Oczywiście, przy okazji obdziera się rankę jeszcze nie zagojoną. Ranka się odnawia i trwa taka niekończąca się historia.
Za to, często powracam do nawyku przygryzania warg. Wyschnie fragmencik, to już mnie kusi żeby przygryźć, albo paznokciami pociągnąć. Trochę krwi poleci, a kiedy zrobi się strupek, zwykle obsychają mu brzegi, przy niewygojonym środku i znów mnie kusi żeby, to co wyschło, przygryźć. Oczywiście, przy okazji obdziera się rankę jeszcze nie zagojoną. Ranka się odnawia i trwa taka niekończąca się historia.
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
Cytuj



