Zmień widoczność shoutboxa Shoutbox
|
Strona 1 z 1
nowotwor trzustki
#1
Napisano 22 wrzesień 2007 - 07:12
Przepraszam, ze ja z takim tematem wyskakuje, ale ostatnio coraz czesciej slysze o tym nowotworze - pierwszy raz gdy zachorowala aktorka z "na dobre i na zle" - nie pamietam nazwiska, ostatnio Pavarotti, a teraz mam taki przypadek we wlasnej rodzinie. Poniewaz na forum mamy osoby, ktore z medycyna maja bardzo duzo wspolnego, chcialam sie zapytac, czy rak trzustki to zawsze wyrok smierci?? Czy wczesnie zauwazony i usuniety, daje jakies nadzieje?? Czy jesli rak jest i na zoladku i na trzustce to oznacza to, ze juz sa przerzuty??
Czy wogole istnieje jakas mozliwosc walki, czy jest to sytuacja beznadziejna??
Czy wogole istnieje jakas mozliwosc walki, czy jest to sytuacja beznadziejna??
#2 Guest_~Czarna_*
Napisano 22 wrzesień 2007 - 11:33
hmmmm ciężka sprawa z tą trzustką
przeważnie gdy pojawia się ból (a jest to najczęstszy i pierwszy objaw nowotworu często mylony ze zwykłym zapaleniem) to nowotwór jest już poza możliwością leczenia
dlatego jest on bardzo ciężki do wyleczenia i podstępny
najczęściej wykonuje się w takich przypadkach resekcję Whipple'a, ale przynosi ona rezultaty w około 30%
no i w tym wypadku częściowa resekcja żołądka
przeważnie gdy pojawia się ból (a jest to najczęstszy i pierwszy objaw nowotworu często mylony ze zwykłym zapaleniem) to nowotwór jest już poza możliwością leczenia
CYTAT(lagata)
Czy jesli rak jest i na zoladku i na trzustce to oznacza to, ze juz sa przerzuty??
niestety tak najczęściej wykonuje się w takich przypadkach resekcję Whipple'a, ale przynosi ona rezultaty w około 30%
CYTAT(lagata)
Czy wczesnie zauwazony i usuniety, daje jakies nadzieje??
oczywiście daje. Im wcześniej tym lepiej... Z tym, że są to sytuacje rzadkie, bo mało kto bada się na trzustkę, gdy ta nie przysparza mu żadnych dolegliwości
#3
Napisano 22 wrzesień 2007 - 19:01
CYTAT(~Czarna)
lagata napisał/a:
Czy wczesnie zauwazony i usuniety, daje jakies nadzieje??
oczywiście daje
Czy wczesnie zauwazony i usuniety, daje jakies nadzieje??
oczywiście daje
dzieki za mimo wszystko slowa otuchy... Mam nadzieje, ze tym razem facet jakos sie wylize... jak go wczoraj operowali to podobno po otworzeniu chcieli od razu zaszyc i nic nie robic, ale w efekcie usuneli mu zoladek i pol trzustki...
Z tego co wiem to nic go nie bolalo wczesniej, tylko bardzo mu sie odbijalo i wtedy okropnie niemily zapach byl, no i poszedl sie przebadac, i od razu po wynikach na stol go wzieli ...
#6
Napisano 21 maj 2008 - 14:29
Przykro mi Aniu .Rak to paskudne swinstwo wiem cos na ten temat moja mama zmarła na raka i bardzo sie meczyła
było to 21 lat temu i do dzis nie mozna sobie poradzic z ta choroba
było to 21 lat temu i do dzis nie mozna sobie poradzic z ta choroba
W ŻYŁACH SZLACHETNA KREW W SERCU POZNAŃSKI LECH
Mistrz Polski 2009/2010 !!!
Zobacz co aktualnie słucham :)
Mistrz Polski 2009/2010 !!!Zobacz co aktualnie słucham :)
#14
Napisano 21 maj 2008 - 20:54
Z tego co wiem, zmarł na rękach swojej córki w domu ...
Generalnie dużo nie wiem, bo wszystko dzieje się w Gnieźnie i wszyscy są tam w taki szoku, że trudno im opowiadać o tym co się stało ... Chyba nikt jeszcze do końca w to nie wierzy...
Generalnie dużo nie wiem, bo wszystko dzieje się w Gnieźnie i wszyscy są tam w taki szoku, że trudno im opowiadać o tym co się stało ... Chyba nikt jeszcze do końca w to nie wierzy...
Użytkownik lagata edytował ten post 21 maj 2008 - 20:57
#16
Napisano 20 czerwiec 2010 - 20:37
Witam, u mojego taty wykryto hypoechogeniczny obszar o średnicy 1,5cm. Z tego powodu ma również cukrzyce. Czeka go operacja, jak do tej pory dobrze się czuje, ma apetyt, nic mu nie dolega, ale przed badaniem schudł. Jakie jest zagrożenie pooperacyjne i co to w ogóle jest?
pozdrawiam, z góry dziękuję!
pozdrawiam, z góry dziękuję!
Strona 1 z 1
| Temat | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|
![]() |
nowotwor - pomoc
|
meister |
|
|
Strona 1 z 1
| Trackback URL | Trackback Date | Total Hits |
|---|---|---|
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc



Cytuj






