Forum Lagata.pl: brak porozumienia - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

brak porozumienia

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 30 July 2007 - 08:39

Jestesmy juz na polmetku wakacji. Powoli zaczynam myslec o mojej klasie i pracy jaka nas w tym roku czeka... Wiem, ze bede miala problem z jedna z mam ( oby tylko z jedna), poniewaz pomimo wielu rozmow mialam zawsze nieodparte wrazenie, ze bije glowa w sciane...

Juz tlumacze...
Pierwsza rzecz - angielski. Dziewczynka sie nie uczy - na moje wielokrotne rozmowy z mama i zwracanie uwagi aby przysiasc z dzieckiem i pouczyc sie razem, aby zachecic do nauki itd... na moje tlumaczenia, ze w dzisiejszym swiecie trzeba znac angielski bo jezyk ten obecny jest wszedzie mama miala zawsze jedna odpowiedz: Ja nie znam angielskiego i swietnie sobie radze. Moze macie jakies pomysly, jakich jeszcze argumentow moglabym uzyc??

Druga sprawa - obecnosci. Mama duzo wyjezdza. Z niewiadomych mi powodow, tata nie jest w stanie sam zajac sie corka, dziewczynka wyjezdza wiec do babci. Rocznie ma niemal 50% nieobecnosci - a wiec wlasciwie do szkoly chodzi co drugi dzien. Rozmawialam, tlumaczylam, ze to nie studia eksternistyczne - nie pomoglo. Dziewczynka nawet nie pojawila sie na zakonczenie roku szkolnego. Musze powaznie pogadac z ta mama na poczatku roku, tylko czy mam sprawe stawiac na ostrzu noza? W jaki sposob moge przepuscic dziecko do kolejnej klasy skoro jej na polowie lekcji nie ma, ma nieopanowane polowe programu, jak moge podpisac sie na swiadectwie??

Macie jakies rady??

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Zagata21 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 354
  • Rejestracja Sat, 16 Jun 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poland

Napisano 30 July 2007 - 11:59

Radziłabym porozmawiać z tą mama na początku roku szkolnego i uprzedzić, że jeśli w tym roku dziewczynka bedzie obecna tylko na połowie zajęc i nie będzie sie uczyła to zwyczajnie w świecie jej nie przepuścisz do następnej klasy. Musisz być twarda i stanowcza, może wtedy babka się wystraszy i zmieni swoje głupie podejście. Powodzenia!

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 30 July 2007 - 12:31

Z tym nieprzepuszczeniem to tez nie jest tak prosto... jesli matka nie zgodzi sie na pozostanie corki na drogi rok w tej samej klasie, to najwyzej moge sobie w nosie podlubac... a nie zgodzi sie na pewno... mysle jednak, ze jak jej powiem, ze jesli nadal sprawa bedzie tak wygladac to bede optowac za powtorka klasy, to moze chociaz troche to na nia podziala ...

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 15605
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 30 July 2007 - 18:26

A może wyślij ją do dyrektora szkoly...na takich ludzi czasami to dziala...

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10184
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 30 July 2007 - 18:28

Ja proponuję przejmować się sprawą z małą dozą emocji.. wszak dziecko to nie Twoje, a i matka pokieruje nim na swój sposób bez względu na Twój trud i troskę.
"Przez cztery lata były tam wielkie połacie terenu, na których morderstwo było obowiązkiem, podczas gdy pół godziny stamtąd było ono równie surowo wzbronione. Czyżbym powiedział: morderstwo? Pewnie, że morderstwo. Żołnierze to mordercy."

Kurt Tucholsky

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Dishman 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1005
  • Rejestracja Thu, 05 Apr 07

Napisano 30 July 2007 - 20:40

CYTAT(lagata)
Z tym nieprzepuszczeniem to tez nie jest tak prosto... jesli matka nie zgodzi sie na pozostanie corki na drogi rok w tej samej klasie, to najwyzej moge sobie w nosie podlubac...

Nie znam się aż tak na przepisach, ale w takim razie na jakiej zasadzie przechodzą dzieci w szkole z klasy do klasy? Zawsze byłem przekonany, że trzeba mieć ocenę pozytywną...?

A matka nie chce przysiąść z dzieckiem nad angielskim, bo zwyczajnie go nie zna, to jak może mu pomagać?
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 30 July 2007 - 20:53

Dishman, w klasach 1 - 3 pozostawic dziecko na drugi rok mozna tylko za zgoda rodzica - troche to chore, ale takie sa przepisy.

Co do angielskiego - to druga klasa, nie przerabiamy rzeczy z ktorymi rodzic sobie nie poradzi, wystarczy odrobina wysilku i checi... Poza tym to, ze mama nie umie jezyka nie jest argumentem za tym by dziecko sie nie uczylo, a ona w ten sposob usprawiedliwia corke...

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Anikó 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1178
  • Rejestracja Fri, 18 May 07
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 30 July 2007 - 21:25

a może porozmawiasz z innymi nauczycielami, może mają podobny problem z tą uczennicą?? (wiem ze klasie 1-3 ma sie jednego nauczyciela od wszystkiego ale moze katecheta, nauczyciel w-fu ..)

a jesli chodzi o pozostawienie na drugi rok .. moze wystarczy nastraszyć ze mimo iz przejdzie do następnej klasy to i tak bedzie miała ocenę niedostateczną (chyba na tym to polega, tak?), a nauka języka nie kończy sie na 3 klasie i jesli teraz sie nie wezmą do kupy to problem w późniejszej klasie nie zniknie .. a zaległoścoi nie da sie nadrobić tak szybko, inni nauczyciele nie bedą zmieniać programu nauczania aby jeden uczeń miał szanse nadążyć ..

jesli Tobie nie uda sie dziecka zostawić na drugi rok to w przyszłości na pewno znajdzie sie nauczyciel który to zrobi

wydaje mi sie ze problemy z uczniami są niczym w porównaniu z problemami jakie sie ma z rodzicami ..

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Franz 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4776
  • Rejestracja Sun, 26 Nov 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano 30 July 2007 - 23:05

lagata, wiem, że Ty nigdy nie zrobiłabyś żadnemu dziecku krzywdy, ale dla jego dobra musisz postawić sprawę jasno, albo będzie chodziła do szkoły i się uczyła, tym lepiej dla niej na przyszłość. Jeżeli Ty ją przepuścisz, to za rok kto inny zapewne nie będzie miał takiego dobrego serca, a jej co raz trudniej będzie nadrobić materiał. Może są jakieś inne matedy na nie przepuszczenie dziecka do następnej klasy? (opinia dyrekcji, jakiś tam % nieobecności).

Postaw od początku sprawę jasno, możesz też zaproponować, że jeżeli rodzice nie znają języków to niech ona chodzi do cioci lub starszej kuzynki która już to umie? Albo porozmawiaj z jej koleżankami, może one jakoś jej pomogą. Dzieci w takim wieku mogą jakoś inaczej na siebie oddziaływać albo coś, ale ja to się tam nie znam na tym.

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10184
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 July 2007 - 00:26

Zostawianie dziecka niczego pożytecznego nie wnosi, nie likwiduje ta czynność problemu, który do usunięcia jest raczej niemożliwy.
Nie pozostaje więc nic innego jak pogodzić się z faktem, smętnym zresztą niezwykle, że świata zbawić ni naprawić się nie da.

CYTAT(lagata)
Jestesmy juz na polmetku wakacji. Powoli zaczynam myslec o mojej klasie i pracy jaka nas w tym roku czeka

Na marginesie - sądziłem dotychczas, że nadgorliwą nauczycielką jest moja matka.. D.gif

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 31 July 2007 - 08:04

Bolesnie zdaje sobie sprawe, ze w 4 klasie dziewczynka nie da sobie rady... Co do nieobecnosci, to moglyby byc one argumentem za repetycja klasa, ale mama jest na tyle sprytna, ze zawsze jak wyliczam % nieobecnosci to jest ok 48 - a 50% i ponad kwalifikuje do rozpatrzenia przynajmniej takiego rozwiazania problemu jak powtorka klasy.

Co do innych nauczycieli to bezradnie rozkladaja rece - tylko 1 wf i 2 religie w tygodniu - mam wrazenie, ze im na reke jak jest mniej dzieci...

Tak jak piszesz, Franz, postawie sprawe jasno i porozmawiam na pierwszym zebraniu (czy raczej po zebraniu, indywidualnie) z mama.


Co do dodatkowych zajec z angielskiego. Na pomysl korepetycji mama zareagowala bardzo burzliwie, powiedziala: o nie, nie w tym wieku! Chociaz duzo dzieci z mojej klasy chodzi na prywatne lekcje angielskiego. Tak wiec sama zorganizowalam dla 5 dzieci z mojej klasy tzw "angielska godzinke" raz w tygodniu po lekcjach - ale to za malo, jezeli w domu nie cwiczy sie gramatyki i nie wkuwa slowek. Wszystko co przerabiamy na lekcjach powinno byc utrwalone w domu.

Prince, piszesz, ze powtorka roku niczego nie daje - pozwala przeciez dziecku powtorzyc i utrwalic material, ktorego nie zdazylo przyswoic w trakcie pierwszego roku. Skoro dziecko chodzi na co drugie zajecia, czy nie jest logiczne aby jedna klase robilo dwa razy dluzej??

I dodam jeszcze jedno - funkcjonuje w klasie tzw domowniczki - codziennie z tych ksiazek zadaje prace domowa i co miesiac je zbieram i sprawdzam. Poniewaz dziecko u babci wogole nie pracuje, mama, gdy przychodzi termin oddawania domowniczkow siada, i w pol godziny wszystko za dziecko uzupelnia. Tak pomaga coreczce. Napisalam epopeje w dzienniczku, w domowniczkach wszystko poskreslalam na czerwono. Myslicie, ze pomoglo?

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   hanusia 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 202
  • Rejestracja Mon, 28 May 07
  • Lokalizacja:Kraków

Napisano 31 July 2007 - 09:23

A wiesz jak wygląda ich sytuacja w domu?? Może matka sama musi o wszystko zadbać i nie ma wogóle czasu na to żeby zająć się dzieckiem... Skoro wozi je do babci... Jeśli ona nie może przysiąść z córką nad książkami to może znajdzie się ktoś inny kto mógłby jej pomóc.

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   iga5 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 15
  • Rejestracja Mon, 30 Jul 07

Napisano 31 July 2007 - 11:05

Lagata, czy pamiętasz o tym, żeby mieć podpisane przez mamusię ostrzeżenia, oceny opisowe itp.?
Tacy rodzice potrafią potem wyprzeć się wszystkiego, stwierdzić, ze nie byli informowani i za niepowodzenia dziecka obarczyć winą nauczyciela.

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10184
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 31 July 2007 - 15:42

CYTAT(lagata)
Prince, piszesz, ze powtorka roku niczego nie daje - pozwala przeciez dziecku powtorzyc i utrwalic material, ktorego nie zdazylo przyswoic w trakcie pierwszego roku. Skoro dziecko chodzi na co drugie zajecia, czy nie jest logiczne aby jedna klase robilo dwa razy dluzej??

Myślę, że niewiele to pomaga, a czasem wręcz zaszkodzić może.
Powtarzanie nie likwiduje przyczyny, bez tego zaś powtarzać można z równym skutkiem razy i dziesięć, zabiera za to rok z życia i przykleja w umyśle powtarzającego i otoczenia jego jemu samemu swoistą etykietkę.

Likwidując zaś przyczynę, z pewnością zaległości, jeśli w ogóle są istotne, nadrobić da się szybko i na bieżąco, bez zabierania z życia roku całego.

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Dishman 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1005
  • Rejestracja Thu, 05 Apr 07

Napisano 31 July 2007 - 19:34

CYTAT(lagata)
Dishman, w klasach 1 - 3 pozostawic dziecko na drugi rok mozna tylko za zgoda rodzica - troche to chore, ale takie sa przepisy.

Głupie to trochę. Szkoda, że o tym nie wiedziałem kilkanaście lat temu D.gif
CYTAT(lagata)
Co do angielskiego - to druga klasa, nie przerabiamy rzeczy z ktorymi rodzic sobie nie poradzi, wystarczy odrobina wysilku i checi... Poza tym to, ze mama nie umie jezyka nie jest argumentem za tym by dziecko sie nie uczylo, a ona w ten sposob usprawiedliwia corke...

Nie usprawiedliwia, ale jakby jakaś nauczycielka wymagała ode mnie bym siedział z dzieckiem i uczył go francuskiego o którym nie mam zielonego pojęcia, to też bym się denerwował.
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Franz 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4776
  • Rejestracja Sun, 26 Nov 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano 01 August 2007 - 13:02

Prince, ja myslę, że jednak zostawienie dziecka na drugi rok w tej samej klasie ma sens, może się wtedy rodzice zorientują że nie ma sensu psuć dziecku kolejnych lat i się za to wezmą. Bo tak, to wydaje mi się, że zarówno dziecko jak i rodzice to olewają, bo "i tak otrzyma promocje"...

A odbiegając nieco od tematu, to ten tekst:
CYTAT(lagata)
tylko 1 wf i 2 religie w tygodniu

mnie rozwalił konkretnie, od razu widać w jakim kraju mamy okazję żyć kwas.gif .

Od razu zaciekawiło mnie jak wygląda siatka godzin w klasach 1-3 w dzisiejszych klasach...

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   iga5 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 15
  • Rejestracja Mon, 30 Jul 07

Napisano 01 August 2007 - 14:38

A może zainteresuje Cię siatka godzin w liceum ogólnokształcącym: biologia, chemia, fizyka, geografia - 3 godziny w cyklu kształcenia, religia - 6 godzin w cyklu kształcenia. I nie obecny rząd to wprowadził.

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Franz 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4776
  • Rejestracja Sun, 26 Nov 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Sosnowiec

Napisano 01 August 2007 - 14:59

Siatkę godzin w szkołach średnich mniej więcej znam, przecież sam ukończyłem rok temu technikum. Cały system kształcenia w tym kraju jest moim zdaniem układany przez niekompetentne osoby niezależnie od taki, jaki jest rząd.

Bardziej rozchodziło mi się o to, ile najmłodsze dzieci poświęcają w szkole godzin, na naukę pisania, czytania i liczenia w porównaniu do dwóch godzin religii. Bo z tego co na razie zauważyłem, to ważniejsze jest siedzenie przez kilka godzin dziennie w ławkach szkolnych niż ruch, a potem dziwić się że rośnie nam takie "sprawne" społeczeństwo.

Ale nie rozmywając, pozwólmy i pomóżmy rozwiązać Lagacie jej problem smile.gif .

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   lagata 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 4958
  • Rejestracja Mon, 08 May 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 01 August 2007 - 17:19

Iga, ostrzezen zadnych nie wystawialam, ale z mama rozmawialam wielokrotnie na temat problemow dziecka, uwagi w dzienniczkach podpisywala, nie sadze aby sie wypierala - nie tu jest problem...

Co do sytuacji domowej to mama jest pilotem wycieczek i dlatego tak czesto wyjezdza, natomiast tata prowadzi wloska restauracje... widac ta restauracja zajmuje mu tyle czasu, ze dla corki juz nie starcza...

Jeszcze wracajac do liczby wf w tygodniu - ja prowadze jedna godzine na sali, jedna godzine prowadzi nauczycielka po awf-ie, jedna godzina w tygodniu to tzw wf srodlekcyjny - przerwy w czasie lekcji na rozruszanie sie, no i godzina basenu jeszcze - w sumie 4 godziny wf tygodniowo. A religie 2. ( Wczesniej mialam na mysli 1 wf prowadzony przez inna nauczycielke - nie mnie)

//- Puchatku...?
- Tak, Prosiaczku?
- Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
- Chciałem się tylko upewnić, że jesteś...//

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10184
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 01 August 2007 - 18:10

CYTAT(Franz)
Prince, ja myslę, że jednak zostawienie dziecka na drugi rok w tej samej klasie ma sens, może się wtedy rodzice zorientują że nie ma sensu psuć dziecku kolejnych lat i się za to wezmą.

Ja natomiast myślę, a myślenie moje jest skutkiem przyswojonych swego czasu obserwacji, że bardziej prawdopodobny scenariusz jest mniej optymistyczny, mianowicie - zero zmian w rodzicielskim podejściu, obciążenie dla dziecka i jego psychiki, którą zniszczyć łatwo..

Opcje tematu:


  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych