Utrzymanie dyscypliny i ciszy w klasie
#1
Napisano 29 December 2007 - 22:01
Od poczatku roku przyszlo mi uczyc jezyka angielskiego w klasie na ktorej zachowanie narzekaja wszyscy. Na poczatku zostawala ze mna ich wychowawczyni bo zupelnie nie dawalam sobie rady z uciszeniem ich, opanowaniem i przeprowadzeniem lekcji. Teraz jest nieco lepiej, ale i tak kazda lekcja tam to orka na ugorze - po jednej godzinie wychodze bardziej zmeczona niz po 5 z moimi dzieciakami.
Probowalam mowic cicho, probowalam czekac, az sie sami uspokoja - nic nie daje. Mam wrazenie, ze dla nich lekcja angielskiego to taka dluzsza przerwa, wstaja z lawek i chodza po klasie, rozmawiaja miedzy soba, nie zwracaja na mnie uwagi ... juz sama nie wiem jak do nich trafic ...
Bardzo prosze o jakas rade ...
#2
Napisano 29 December 2007 - 22:28
Tak na poważnie, to problem tkwi w tym, że jesteś młoda i oni koniecznie chcą Ci pokazać, że nie będziesz nimi rządziła. Zapewne nie masz wyrobionej opinii w szkole, że jesteś surową nauczycielką, bo zajmujesz się głównie młodszymi klasami, a co za tym idzie w ogóle nie czują respektu.
Do mnie co raz bardziej trafia program Giertycha "Zero tolerancji"
A na koniec - doradzić to Ci nic nie doradzę, bo się na tym nie znam.
#3
Napisano 29 December 2007 - 22:37
Generalnie trudno doradzać, bo każda klasa jest inna. Ja się męczyłam z jedną taką trzy lata i nic nie skutkowało, ale też byłam mniej doświadczona. W tym roku miałam problemy z klasą, ale zrobiłam dwie karne kartkówki bez możliwości poprawy i pomogło
Aha, i jeszcze oceniam aktywność na każdej lekcji, po czterech ocenach (plusach i minusach) wystawiam ocenę cyferkową. I tak za 4 plusy jest 5, za 3 plusy i 1 minus jest 4 itd... więc wiedzą, że każdy plus albo minus się liczy.
#4
Napisano 29 December 2007 - 22:39
Proszę.. kto się odezwie - do tablicy, wraz załączoną oceną..
Kurt Tucholsky
#5
Napisano 29 December 2007 - 22:44
Karne kartkowki raczej nie pomaga, bo jak robie sprawdzian najwieksze ancymonki oddaja mi prawie puste kartki a jak pytam co z pustymi zadaniami to zwruszaja ramionami. Jak powiem, ze bedzie zla ocena to slysze odpowiedz: to bedzie, wielkie rzeczy. Olewka na calego.
Zostawialam tez po lekcjach chlopcow, ktorzy mi przeszkadzaja - wtedy mnie przepraszali i obiecywali poprawe ... oczywiscie nastepna lekcja przypominala poprzednie ...
Franz, dziekuje za to "mloda"
#6
Napisano 29 December 2007 - 22:59
Jeśli faktycznie jest bardzo źle to ja bym wezwała rodziców i porozmawiała oczywiście w obecności ucznia. Powiedziałabym o zachowaniu i o tym jak zainteresowani są ocenami... Gorzej jeśli rodzice też mają gdzieś oceny. Często jest tak, że sam rodzic w domu źle mówi o nauczycielach, albo mówi dziecku żeby się nie przejmowało tą czy tamtą panią i potem jest kłopot w szkole z dyscypliną.
A na czym polega to zastawianie po lekcjach? Bo jeśli tylko umoralnianie to ja już dawno zrozumiałam, że oni wszystko powiedzą, by mieć to z głowy i sobie pójść. W klasach 1-2 każę im pisać całą kartkę zdań typu Będę grzeczny na lekcjach języka angielskiego - może być po angielsku. Jak mówią że to bez sensu to odpowiadam, że ich przeszkadzanie na lekcji też jest bez sensu
Jeśli się da to staraj się ich podczas lekcji chwalić za każdą rzecz pozytywną, którą zrobią, a nawet jak im się zdarzy być grzecznym przez 10 minut... niektórym zaczyna się to podobać i bardziej się starają.
#7
Napisano 04 February 2008 - 00:01
[Chętnie podzielę się innymi obserwacjami dżungli szkolnej oczami uczniów
Nieraz trochę stresu u uczniów na początku znajomości z nauczycielem owocuje (ale bez przesadyzmu)
A ja chcę wykładać na uniwersytecie
#8
Napisano 04 February 2008 - 00:08
Podzialalo, dzisiaj jest zupelnie innym czlowiekiem.
Najlepiej by bylo, gdyby jakas wazna osoba w szkole, Dyrektor/Dyrektorka, zajrzala do Ciebie na lekcje, usiadl/a w ostatniej lawce, i obserwowala, wtedy zobaczylabys, czy te dzieciaki czuja do kogokolwiek respekt.
"Człowiek szuka miłości bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym" - Jan Paweł II
#9
Napisano 04 February 2008 - 10:09
Warto dowiedzieć sie, jak dzieciaki zachowują się na innych lekcjach i na podstawie takiej obserwacji wyciągnąć wnioski. Czy to ogólne zamieszanie zależy od ogólnego braku szacunku, czy też może jest to kwestia prowadzenia lekcji.
[Wydaje mi sie, że najmniej szanowanymi przez uczniów zajęciami są języki i przedmioty artystyczne -- niestety
#10
Napisano 04 February 2008 - 10:39
u mnie w szkole jest to: j. Francuski, Religia, WOK, WOS, PO
"Człowiek szuka miłości bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym" - Jan Paweł II
#11
Napisano 04 February 2008 - 12:03
#12
Napisano 04 February 2008 - 14:47
poczułam się jak na polowaniu... Czym charakteryzuje się "najsłabsze ogniwo pedagogiczne" ??
#13
Napisano 04 February 2008 - 18:28
Użytkownik meister edytował ten post 04 February 2008 - 18:29

"...tired of lying in the sunshine staying home to watch the rain.
You are young and life is long and there is time to kill today.
And then one day you find ten years have got behind you.
No one told you when to run, you missed the starting gun..."
#14
Napisano 04 February 2008 - 22:10
#15
Napisano 05 February 2008 - 18:26
"najsłabsze ogniwo pedagogiczne"
Swoja drogą owszem, jest to rodzaj polowania. Wydaje mi się, że część uczniów lubi sobie odkuwać różne niepowodzenia albo po prostu znajduje jakąś prymitywną rozrywkę w wykorzystywaniu pięty achillesowej u nauczyciela (zwykle jest to klasyczna nieumiejętność utrzymania porządku w klasie). A jeśli im się uda... wtedy nauczyciel z reguły jest stracony, bo bardzo trudno jest wybudować szacunek na mizernych podstawach :?
Często dowcipne odbicie piłeczki jest zawsze na wagę złota i potrafi na dzień dobry wybudować swojego rodzaju podziw u uczniów. Nauczyciele, których wspominam jako "dobrych" bądź "świetnych", umieli dowcipnie i błyskotliwie ripostować. W tej pracy dość ważne jest poczucie humoru.
[Często dobrego nauczyciela cytuje się po latach (np. absolwenci naszego LO na forum szkoły sypią ochoczo tekstami pana profesora od matematyki, uważanego za najlepszego w tej dziedzinie, nieco ekscentrycznego, ale okropnie wymagającego). ]
#16
Napisano 19 March 2008 - 20:09
/www.xxx
/forum.xxx
/forum.xxx
nie reklamujemy innych for
I w literaturze:
http://www.gwp.pl/product/256.html
http://wysylkowa.pl/ks400074.html
http://merlin.pl/frontend/browse/product/1,162439.html
http://www.gandalf.com.pl/b/jak-postepowac...sywnym-uczniem/
http://www.inbook.pl/a/produkt/id/28462/lk...ir/y/index.html
http://www.mareno.pl/prod/MIDN/83-02-06876-4
http://www.gwp.pl/product/767.html
http://wysylkowa.pl/ks556402.html
http://www.kolporter.pl/96632,Ksiazki_rodz...-do-13-lat.html
Bardzo się przyda też:
http://merlin.pl/frontend/browse/product/2...CFRZUZwod1xkBXQ
http://merlin.pl/frontend/browse/product/2,419350.html
Użytkownik lagata edytował ten post 19 March 2008 - 20:52
#17
Napisano 04 April 2008 - 17:07
Chociaż najlepiej wychować sobie klasę zaraz na początku, kiedy przychodzą do szkoły, nie znają się za dobrze i dzięki temu są słabi jako grupa. Bo w 3 klasie, to już ciężko - czują się bardzo pewnie, wydaje im się, że niewiele można im zrobić (trzeba im pokazać, że się mylą).
#18
Napisano 04 April 2008 - 17:13
Lagatę zżerają na razie krwiożercze pędraki
Kurt Tucholsky
#19
Napisano 04 April 2008 - 17:16
#20
Napisano 04 April 2008 - 17:27
Rozumiem, że wycofujesz się z tych smyczy i kolczatek na prąd
Kurt Tucholsky

Logowanie
Rejestracja
Pomoc




















