Forum Lagata.pl: Twarde laski - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Twarde laski

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Dishman 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1005
  • Rejestracja Thu, 05 Apr 07

Napisano 12 August 2007 - 14:34

Inspiracją dla tego tematu był artykuł w Newsweeku (Nr 31/07):
CYTAT(Newsweek)
Czasy się zmieniły: kobieta już nie kokietuje mężczyzny. Dwudziestolatki piją równo z facetami, biją nie gorzej niż Mike Tyson, gdy mają ochotę, rozbierają się do naga, a sypiają gdzie i z kim chcą. Ostre laski atakują na ekranie, estradzie i w realu.
Na ten wywiad czekała cała Ameryka. Od kilku tygodni agenci świeżo wypuszczonej z odwyku Britney Spears podgrzewali atmosferę, opowiadając, że wokalistka wreszcie wyzna całą prawdę o sobie i swoich problemach życiowych plotkarskiemu pismu "OK!". Faktycznie, piosenkarka spotkała się z szefową magazynu. I podczas sesji zdjęciowej, która miała ilustrować rozmowę, zwymiotowała na swoją nową sukienkę od Gucciego (lub Versace - zdania są podzielone). Tak oto gwiazdka popu stała się "Iggy Popem w spódnicy". Różnica polega na tym, że ojciec chrzestny punk rocka wymiotował na koncertach, a nie podczas wywiadów.
Na szczęście polskie gwiazdy show-biznesu przynajmniej na razie nie wymiotują publicznie. Wystarcza im pranie brudów i prowokacje. Po tym jak Edyta Górniak w telewizji powiedziała o utworze Dody "O Boże, ależ ta piosenka jest durna", wyzwana z miejsca przeszła do kontrataku: "Wydaje mi się, że kobieta po trzydziestce powinna trzymać na wodzy swoje frustracje, zawiść i zazdrość w stosunku do młodszych koleżanek z branży". Wypominanie wieku koleżance i wdawanie się z nią w pyskówki to, jak się zdaje, niezły pomysł na autopromocję. A nowy album Dody "Diamond Bitch" ("Diamentowa suka") właśnie pojawił się na rynku.
Dlatego zapewne Dodzie przysłużył się Grzegorz Markowski, wokalista Perfectu, który stwierdził ostatnio, że Doda jest "mało elegancka" i "mało utalentowana". A wypowiedź zakończył wyznaniem: "ona w życiu nie zaśpiewa takiego dźwięku jak moja córka". Mowa oczywiście o Patrycji Markowskiej (która ostatnio piosenką "Świat się pomylił" wygrała festiwal w Opolu, a niebawem wyda nowy album). Podczas tegorocznego festiwalu prezentowała dumny dekolt, a wcześniej na jednym z koncertów słuchacze mogli podziwiać to, co na festiwalu prawie zakryła, gdy "przez przypadek" pokazała publiczności biust. Całkiem świadomie to samo zrobiła ostatnio Marysia Sadowska na jednym z pokazów mody. Dawna gwiazdka telewizyjnego "Tęczowego Music Boksu" pokazała się też publicznie w przetartych w kroku legginsach.
Czy kogoś to jeszcze szokuje? Bynajmniej. Minęły czasy, gdy przebrany w kobiece fatałaszki Eugeniusz Bodo łkał na scenie, że "seksapil to nasza broń kobieca, to coś, co was podnieca". Seksapil pozostał, ale nie jako broń jedyna. Dziś zarówno w życiu, jak i na różnych piętrach show-biznesu nie brakuje kobiet, które zachowują się bardziej męsko niż mężczyźni - piją, plują, przeklinają. A przy tym nie wstydzą się własnego ciała, bo każda z tych pań wygląda bardzo atrakcyjnie.
Podobnie dzieje się w świecie fikcji, bo przecież popkultura nie tylko kreuje mody i wzorce zachowań, ale także bezbłędnie reaguje na nastroje i zmiany obyczajów w tzw. realu. Dawniej w popkulturze dominowały więc słodkie kociaki, które nie podnosiły na nikogo głosu, a co dopiero ręki. Agresywna kobieta musiała mieć męskie cechy, bo za agresję odpowiada testosteron, a ten był zawsze przypisany mężczyznom - kobiety "ukrywały" jego posiadanie i do niedawna tylko fachowcy pamiętali o tym, że występuje on także w organizmach kobiet. Dlatego Demi Moore, grając w połowie lat 90. w "G. I. Jane", starała się jak najbardziej upodobnić do kolegów komandosów - ciężko pracowała nad mięśniami i ostrzygła się na łyso. Podobnie Trinity z kolejnych części "Matriksa". Nawet ich koleżanki z bardziej frywolnych rejonów kultury, które już nie maskowały urody i kobiecych walorów - bohaterki filmów "Tank Girl" (Lori Petty) i "Żyleta" (Pamela Anderson) - demonstracyjnie ubierały się jak mężczyźni.

Dziewczyny stają się facetami
Od dwóch, trzech lat kobiecy testosteron przestał być tabu. I podczas kiedy męscy kowboje czule się obejmują i zakochują w sobie ("Tajemnica Brokeback Mountain"), a heteroseksualni łyżwiarze zamiast grać w męskiego hokeja, tworzą parę taneczną i w wyszywanych cekinami strojach kręcą piruety, chwytając się za krocza ("Ostrza chwały", polska premiera 20 lipca) - prawdziwymi facetami okazują się kobiety.

cały artykuł: http://www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp...59&Strona=1 (wymaga zalogowania)

Czy zgadzacie się, że dziewczyny/kobiety stają się coraz bardziej męskie. Więcej piją, wdają się w bójki, coraz więcej kobiet popełnia przestępstwa, są pewne siebie, ociekają seksapilem, prowokują strojem?

Jeżeli tak, to czy Wam się to podoba, czy wolelibyście kobiety bardziej uległe, skromne, może nawet nieśmiałe? Czy Wy kobiety akceptujecie swój nowy wizerunek i zgadzacie się na to, aby rzeczywiście być taką twardą laską: pewną swoich racji, gdy trzeba to potrafiącą dołożyć, gdy trzeba to dużo wypić, a kiedy indziej wykorzystać swoją kobiecość i omamić jakiegoś faceta?

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Katarina 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 5553
  • Rejestracja Sat, 30 Sep 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kce

Napisano 12 August 2007 - 14:59

Jeśli chodzi o aspekt artykułu (piją, plują, przeklinają) odpowiem na pytanie:
CYTAT(Newsweek)
Czy kogoś to jeszcze szokuje?

Owszem i jest to bardziej przejaw mojego wzburzenia w stosunku do braku samokontroli.
Ustosunkowałabym się również do pojęcia "męskie cechy", nie wiem co miał autor na myśli ale moim skromnych zdaniem bijatyki, plucie i picie na umór nie przystoi żadnej płci.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Zagata21 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 354
  • Rejestracja Sat, 16 Jun 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Poland

Napisano 12 August 2007 - 15:25

Tak już jest, że wraz z biegiem czasu zmienia się też człowiek. Jego poglądy, mentalność czy obyczaje ulegają zmianie. Jeszcze całkiem nie tak dawno wielkim faux pas ze strony kobiet było wypicie piwa, powrót do domu o porze wieczornej, nie wspominając już o wulgaryzmach w ustach kobiety, biciu czy o nadmiernym eksponowaniu swoich walorów fizycznych.
Łatwo jest zauważyć, że takich „twardych lasek” jest coraz więcej. Jest to też kwestia pochodzenia, wychowania czy obracania się w danym towarzystwie. Każda kobieta ma wybór czy będzie się zachowywała jak na prawdziwą kobietę przystało czy będzie tylko jej tandetną imitacją. Nie jest to łatwe, samej zdarza mi się przeklnąć etc. ale za „twardą laskę” się nie uważam tongue.gif

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Dishman 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1005
  • Rejestracja Thu, 05 Apr 07

Napisano 12 August 2007 - 17:09

CYTAT(Katarina)
Ustosunkowałabym się również do pojęcia "męskie cechy", nie wiem co miał autor na myśli ale moim skromnych zdaniem bijatyki, plucie i picie na umór nie przystoi żadnej płci.

Może i nie przystoi, ale dotychczas kojarzone było z mężczyznami. Teraz kobiety pokazują, że nie są wcale od mężczyzn gorsze.

Moim zdaniem jednak widok kompletnie pijanej dziewczyny jest żałosny. Do pijanych facetów już się zdążyłem przyzwyczaić.
Łajno ma to do siebie, że chce być na wierzchu. Jak się będziesz z nim bił to poczujesz różnicę

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 15582
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 12 August 2007 - 17:37

CYTAT(Dishman)
Czy zgadzacie się, że dziewczyny/kobiety stają się coraz bardziej męskie. Więcej piją, wdają się w bójki, coraz więcej kobiet popełnia przestępstwa, są pewne siebie, ociekają seksapilem, prowokują strojem?
Jeżeli tak, to czy Wam się to podoba, czy wolelibyście kobiety bardziej uległe, skromne, może nawet nieśmiałe? Czy Wy kobiety akceptujecie swój nowy wizerunek i zgadzacie się na to, aby rzeczywiście być taką twardą laską: pewną swoich racji, gdy trzeba to potrafiącą dołożyć, gdy trzeba to dużo wypić, a kiedy indziej wykorzystać swoją kobiecość i omamić jakiegoś faceta?

Dosyć czesto obserwuje takie zachowanie u dziewczyn...Nawet w necie spotyka sie twarde babochlopy, ktore tylko czekają zeby dokopac facetom...
Zanika gdzies wrazliwośc i kobiecość....może stala sie niemodna...Dominuje typ kobiety twardej, zaradnej ....pewnej siebie.. O ile pewność siebie moze być atutem to z twardością należy uważać bo latwo może zamienić się arogancje...
Nie podobają mi się takie "samowystarczalne" kobiety...które potrafią zakladać się z facetami kto więcej wypije....ale to tylko moje zdanie bo wiem ,że niektórym panom imponuje takie zachowanie...

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Katarina 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 5553
  • Rejestracja Sat, 30 Sep 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Kce

Napisano 12 August 2007 - 19:25

CYTAT(Dishman)
Moim zdaniem jednak widok kompletnie pijanej dziewczyny jest żałosny.

Moim zdaniem widok kompletnie pijanego człowieka jest żałosny.

CYTAT(Dishman)
Jeżeli tak, to czy Wam się to podoba, czy wolelibyście kobiety bardziej uległe, skromne, może nawet nieśmiałe? Czy Wy kobiety akceptujecie swój nowy wizerunek i zgadzacie się na to, aby rzeczywiście być taką twardą laską: pewną swoich racji, gdy trzeba to potrafiącą dołożyć, gdy trzeba to dużo wypić, a kiedy indziej wykorzystać swoją kobiecość i omamić jakiegoś faceta?

wygląda to tak: Sierotka Marysia versus Frankeinstain w lateksie
wymieszać, potrząsnąć i mamy istotę sięgającą ideału wink.gif

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Tossa 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 14
  • Rejestracja Sat, 11 Aug 07
  • Lokalizacja:Catalunya

Napisano 12 August 2007 - 20:29

No tak, faktycznie dużo teraz takich kobiet z testosteronem. Mi się to również nie podoba choć w pewnych sytuacjach się sprawdza. Trzeba potrafic znaleźć granice bo to że kobieta sie od czasu do czasu napije czy przeklnie to chyba az takie straszne nie jest, gorzej jesli zaczyna zapominac ze jest kobietą kwas.gif Ale Polki właśnie są postrzegane jako te delikatne i romantyczne i maja duże powodzenie wśród obcokrajowców (szkoda że nasi chłopcy nas nie doceniają D.gif )

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10180
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 September 2007 - 21:00

Mnie się wydaje, że żadna rewolucja na dłuższą metę nie ma racji bytu, to zaś z przyczyny hormonów.. utrzymują one taką zależność (skądinąd niezwykłą), że facet to facet a nie kobieta i tak pozostanie, ewentualnie z lekkimi odchyleniami.

W kwestii zachowań osobiście wymagam więcej od kobiet i co wybaczę mężczyźnie u dziewczyny nie ujdzie, np. szlajanie po pijaku, co nie znaczy, że ono przystoi komukolwiek.

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Moloko 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 10
  • Rejestracja Thu, 18 Oct 07

Napisano 18 October 2007 - 20:55

Od kobiet w dzisiejszych czasach się wymaga, by były one silne i zaradne. Zresztą same sobie to wywalczyłyśmy. Nie mam nic przeciwko D.gif
Za to mówię nie, wulgarnemu zachowaniu, upijaniu się zarówno w przypadku jednej jak i drugiej płci.

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   _cooba_ 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 432
  • Rejestracja Sat, 06 Oct 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 18 October 2007 - 21:16

CYTAT(Moloko)
by były one silne i zaradne

Czym innym jest siła i zaradność, a czymś innym zanik kobiecości. Owszem, kobieta powinna być silna, powinna potrafić zadbać o siebie nie tylko przed lustrem, ale także w codziennym - jakże trudnym - życiu. Aczkolwiek... Mężczyzna może czuć się trochę dowartościowany, gdy kobieta prosi o to, aby pomógł jej w czymś tam, bo sobie nie daje rady (:
Ale kobiecość musi być zawsze. Bez tego kobieta nie jest kobietą wink.gif
Lecz niestety, przejawy procesu „umężczyźniania się” kobiet widać dość często. Chociaż zależy to w sumie od różnych grup itd. Bo nie można powiedzieć, że jest to ogół. Z jednej strony nie ma co się dziwić - mając takie autorytety jak np. Doda, dziewczyny raczej nie będą się zachowywać subtelnie...

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Moloko 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 10
  • Rejestracja Thu, 18 Oct 07

Napisano 19 October 2007 - 21:08

CYTAT(_cooba_)
mając takie autorytety jak np. Doda, dziewczyny raczej nie będą się zachowywać subtelnie..


Obawiam się ze Doda to żaden autorytet. Ona zresztą nie prezentuje symbolu silnej kobiety, tylko całkowicie zdegenerowanej.

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   _cooba_ 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 432
  • Rejestracja Sat, 06 Oct 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Bydgoszcz

Napisano 19 October 2007 - 21:11

Dla wielu nastolatek niestety jest. Piosenkarze już tak mają tongue.gif Okresowo, ale tak. No i nie mówimy tu typowo o kobiecie silnej, dałem przykład kobiety, która poza wyglądem powoli może zatracać w sobie kobiecość wink.gif

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Masajka 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 1
  • Rejestracja Fri, 18 Jan 08

Napisano 18 January 2008 - 11:50

No i wygląda na to, że kobiety mężnieją a faceci nam niewieścieją. Ciekawa jestem czemu autor tego artykułu podszedł do tematu w taki niesmaczny sposób. Bo w końcu, czy to mężnienie kobiet objawia się tylko w ilości wypijanego alkoholu, bluzgów i ciętych ripost (nie mówiąc już o wspomnianym "wypadku" Britney)? Ostatnio czytałam bardzo fajną wypowiedź jednej z pań, którą pozwolę sobie przytoczyć, bo w pełni wyraża moją opinię na ten temat:
"Myslę, że nie stajemy się mniej kobiece, tylko stajemy się kobiece w inny sposób - taki na jaki pozwalają nam dzisiejsze czasy; świat otworzył nas na wiele możliwości, jesteśmy mobilne, bardziej sprawne w różnych dziedzinach życia, z którymi radzimy sobie mniej lub bardziej samodzielnie, używając dostepnych nam dziś "narzędzi" i nie ogladamy się za każdym razem na pomoc mężczyzny, (którego mimo to nadal potrzebujemy ale bardziej w sferze emocjonalnej) i to z jednej strony daje nam super poczucie siły i wolnosci a z drugiej powoduje, że nie wymagamy od mężczyzn tego czego wymagały nasze matki i babki, więc on też odpuszcza sobie etos bycia "macho" ; przed nim też otwierają się inne pola manewru w byciu z kobietą i zaskakiwanie jej na innych polach dotąd omijanych z daleka. A my nadal pozostajemy intrygujące, tajemnicze, warte zachodu, tyle że my szybciej przestawiamy się na nowe tory, a oni dłużej nas - takie nowe- rozgryzają i dopiero testują różne praktyki, stąd wrażenie, że to nie oni kontrolują sutuacjęsmile.gif "
http://www.republikakobiet.pl/watek/Re-Sta...,index,859.html
Twarda laska i miękki facet nie musi oznaczać baby z nadwyżką testosteronu, z przerośniętymi mięśniami i przekrwionymi od nadmiaru alkoholu oczami, oraz zniewieściałych mężczyzn, przebierających w fatałaszkach, dyskutujących o najnowszych kosmetykach i trzymających się za rączki.

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   SimoneDeBe 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 5
  • Rejestracja Sat, 23 Aug 08

Napisano 23 August 2008 - 17:22

Twarde laski biorą się stąd, że kiedyś były kobietami, które kochały czystym sercem, ale życie nauczyło je,że niewarto tak kochać, bo w życiu trzeba być twardym...i albo ciebie robią w konia, albo robisz w konia innych ty-wybór należy do ciebie

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   MałaMi 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 125
  • Rejestracja Sun, 03 Aug 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Myszyniec/Szczytno

Napisano 23 August 2008 - 20:39

A moim zdaniem czasy nas do tego troche zmusiły... kobiety chcą być traktowane "na równi" z mężczyznami, i może trochę nie w taki sposób sie to powinno objawiać, ale cel uświęca środki. Chociaż przyznaję że pewne granice są dla mnie nieprzekraczalne. Mogę sie przyznać ze palę, pić też mi się zdarza... jak się mocno zdenerwuję to i zaklnę.. ale od przemocy to zdala. Jak się pojawia pająk albo inna "bestia" to wskakuję na krzesło i piszczę smile.gif zresztą uznaję że często bycie "biedną kruchą kobietką" jest bardzo praktyczne... wink.gif

i zgodzę się z SimoneDeBe życie może doprowadzić do właśnie takiego stanu że delikatna i krucha dziewczyna staje się "twardą laską" a tak naprawdę w środku cały czas są takie jak wcześniej. tylko facet musi umieć się do tego dogrzebać smile.gif
" Chwyć za dłoń i prowadź... nawet na koniec świata"

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Prince 

  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa LokalnyCieć
  • Postów 10180
  • Rejestracja Wed, 13 Jun 07
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 August 2008 - 23:07

CYTAT(MałaMi)
i zgodzę się z SimoneDeBe życie może doprowadzić do właśnie takiego stanu że delikatna i krucha dziewczyna staje się "twardą laską" a tak naprawdę w środku cały czas są takie jak wcześniej. tylko facet musi umieć się do tego dogrzebać

A facetów ten mechanizm dotyczy w dwójnasób, z zastrzeżeniem, że lepiej żeby nikt się nie dogrzebał "do tego"..

Użytkownik Prince edytował ten post 23 August 2008 - 23:08


#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Coma White 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 9
  • Rejestracja Mon, 02 Feb 09
  • Lokalizacja:Tam Gdzie Ludzie Sa Mniej Ludzcy

Napisano 02 February 2009 - 20:21

jak dla mnie "twarda babka" powinna byc osoba silna psychicznie. smile.gif Odporna na wszelkie niepowodzenia milosne i inne bolesne sprawy. "Twarda babka" to chyba kobieta ktora potrafi radzic sobie z trudnymi sytuacjami bedac w 100% kobieta smile.gif
"byliśmy idealnymi neurofobami
dnia w którym straciliśmy dusze
może nie byliśmy tak ludzcy
jeśli będziemy płakać zardzewiejemy
byłem granatem ręcznym
który nigdy nie przestawał wybuchać
"

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Kriss 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 551
  • Rejestracja Mon, 29 Dec 09
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Dark Side of the Moon

Napisano 03 February 2009 - 07:40

CYTAT
Odporna na wszelkie niepowodzenia milosne i inne bolesne sprawy.

A co rozumiesz przez "odporność" w takich wypadkach - choćby w tych niepowodzeniach miłosnych..?

Jeśli to, że po rozpadzie związku po kobiecie spłynie to jak po kaczce - nie ten to inny - to się zupełnie nie zgadzam (a znam takie osoby płci obojga), ale jeśli to, że po niepowodzeniu i pierwszym okresie smutku sprawę sobie przemyśli, wyciągnie wnioski i spróbuje się z tym pogodzić zamiast płakać nad rozlanym mlekiem, to zgadzam się w 100%.

A wspominam o tym, bo często totalny brak empatii, taki beton emocjonalny, jest podziwiany jako twarda psychika - dla mnie nie tędy droga.

Nie chodzi o to, że się nie przejmie, tylko o to, że się przejmie, ale da sobie z tym radę i z całości wyjdzie nie tylko bez poważniejszych ran, ale z dodatkowym doświadczeniem.

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Coma White 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 9
  • Rejestracja Mon, 02 Feb 09
  • Lokalizacja:Tam Gdzie Ludzie Sa Mniej Ludzcy

Napisano 03 February 2009 - 16:51

dla mnie wspomniana wyzej odpornosc to umiejetnosc racjonalnego ocenienia sytuacji i nie poddania sie "bo mnie rzucil". Trzeba sie podniesc i isc dalej ;] i wlasnie chodzi mi o to ze nie mozna plakac nad rozlanym mlekiem smile.gif a wszystkie kobiety ktore mysla "nie ten to inny" popelniaja emocjonalne samobójstwo. A twarda psychika to nie beton emocjonalny. Jak dla mnie twrada psychika powinna dawac optymistyczne mysli a odrzucac te,ktore nas doluja. smile.gif
"byliśmy idealnymi neurofobami
dnia w którym straciliśmy dusze
może nie byliśmy tak ludzcy
jeśli będziemy płakać zardzewiejemy
byłem granatem ręcznym
który nigdy nie przestawał wybuchać
"

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych