Forum Lagata.pl: Tęsknota na emigracji - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Facebook
  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Tęsknota na emigracji

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Lukas_79 

  • Ikona Forum
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Root Admin
  • Postów 7384
  • Rejestracja nie, 07 maj 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wawa

Napisano 15 listopad 2007 - 21:38

No właśnie, czy nie żal wam było zostawić rodzine, bliskich setki, a czasami tysiace kilometrów ??

Jak sobie z tym radzicie ?? Czesto odwiedzacie kraj ??, czy pozostaje tylko telefon i internet ??

#2 Guest_graawitacja_*

  • Grupa Guests

Napisano 15 listopad 2007 - 22:11

ja wyjechałam ze swoja rodziną tj. mężem i synkiem. Mamy siebie dlatego sądzę że nam łatwiej jest. Tworzymy rodzinę i jesteśmy oparciem dla siebie, przyjaciółmi a to pomaga przetrwac różne okresy na emigracji.
tęsknie za rodzicami, teściami (bardzo mam fajnych teściów) , przyjaciółmi. Bardzo mi ich brakuje i chciałabym żeby byli tu też... czasem dzwonie, głównie przez internet utrzymuje kontakt.
Ostatnio byłam w Polsce pierwszy raz od roku, czułam się bardzo fajnie, miałam wrażenie że nie oddaliliśmy się zupełnie od siebie. to miłe.
Teraz będę latać częściej bo mamy bardziej ustabilizowaną sytuacje finansową.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   netha 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 4351
  • Rejestracja śro, 11 paź 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester
  • Hobby:fotografia :)

Napisano 16 listopad 2007 - 00:40

Żal był wieki, myślałam że z czasem chociaż troszkę zmaleje a jednak nie. Mimo iż jest tutaj cała moja rodzina, tęsknie i to bardzo. Za znajomymi, za mamą, za starą pracą...
W Polsce jestem raz na kilka miesięcy i właściwie tylko wtedy kiedy mam coś załatwić. Kolejne odwiedziny planuję w okolicach marca D.gif Dla niewtajemniczonych => tutaj ! D.gif
Radzę sobie telefonem, internetem, mama przylatuje raz na kilka miesięcy ( za dwa tygodnie będzie D.gif ) no i coraz więcej jest nas tutaj smile.gif
Ale nadal tęsknie, właściwie codziennie.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Anikó 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Zalogowani
  • Postów 1178
  • Rejestracja pią, 18 maj 07
  • Lokalizacja:Wrocław

Napisano 16 listopad 2007 - 14:01

CYTAT(netha)
Ale nadal tęsknie, właściwie codziennie.


nie ma się co dziić .. ja jak się przenoisłam zaledwie do Wrocławia to miałam deprechę przez 2 miesiące .. póki do mnie Lord nie dołączył D.gif
za granicę sama bym nie mogła wyjechać bo bym się chyba zaplakała ohmy.gif

#5 Guest_graawitacja_*

  • Grupa Guests

Napisano 01 grudzień 2007 - 20:20

ja czasami żałuje że wyjechaliśmy... pluje sobie w gębę że wyrwało mi się a może pojedziemy odwiedzić znajomych w Londynie, mój małżowin podchwycił a potem zaczął snuć plany o przeprowadzce na stałe... i już rok minął jak tu jesteśmy. Czasem sobie myśle, że to na chwile i kurde chciałabym w to wierzyć bo nie wiem co będzie za 5 lat a wiem że wtedy chciałabym już tu nie być. Tęsknie za życiem jakie prowadziłam polsce.

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   jaszczurka 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 41
  • Rejestracja wto, 27 lut 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 03 grudzień 2007 - 20:02

Ja tylko czasem tesknie i to chyba bardziej za takimi rzeczami jak bieszczadzkie widoki czy za sniegiem w Swieta... Z przyaciolmi mam swietny kontakt, mimo iz wyjechalam 1,5 roku temu. Internet, telefony smile.gif Wiem, wiem to nie to samo, ale trzeba sobie w zyciu jakos radzic wink.gif Sadze, ze gdziekolwiek bylabym tam bedzie mi brakowac tego co zostawilam za soba, bo takie wlasnie jest to zycie, trzeba isc ciagle do przodu i nie ogladac sie za kazdym razem za siebie wink.gif Te piekne chwile z Polski i ci ludzie zyja we mnie kazdego dnia, ale tutaj... jest mi calkiem dobrze smile.gif

pozdrawiam tych teskniacych i mniej teskniacych wink.gif

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Coyote Ugly 

  • Praktykujący
  • PipPipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 73
  • Rejestracja nie, 01 paź 06
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Exeter
  • Hobby:piłka nożna, muza i wiele innych rzeczy:D

Napisano 06 grudzień 2007 - 14:20

Ja siedze w Anglii dopiero pol roku, ale nie teskno mi. w sumie przyzwyczailam sie mieszkac dalej od rodziny (przeprowadzka do technikum w Jeleniej dobrze mi zrobila) Ale czasami chenie spotkalabym sie ze znajomymi ze szkoly. Jesli tesknie to tylko wtedy gdy nie mam co robic, wiec probuje zajac czas jak tylko moge smile.gif kontakt z moimi "ziomkami" mam slaby, ale wazne ze jest. Wiec trzeba szukac nowych znajomych:)
Those who know what they want can win

FC EXETER LADIES - najlepsza druzyna w hrabstwie Devon :)

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   jaszczurka 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 41
  • Rejestracja wto, 27 lut 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 07 grudzień 2007 - 02:36

Sadze wlasnei, ze ta "Tesknota" jest znacznie wieksza u osob dla ktorych wyjazd do Anglii czy innego kraju, stal sie pierwszym, powaznym i tak dlugim wyjazdem z domu.... Nie wiem, moze nie kazdy tak to odbiera, ale chyba jednak cos w tym jest smile.gif
....zielone szkiełko całą prawdę zna....

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   meister 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 1743
  • Rejestracja śro, 25 kwi 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Układ Słoneczny, Ziemia, Europa, Polska, Dolny Ślą
  • Hobby:Muzyka, film, troche sportu.

Napisano 13 grudzień 2007 - 15:22

ja pojechalem tylko na tydzien a w trakcie polowy pobytu nie moglem sie doczekac kiedy juz sie znajde spowrotem w samolocie.

"...tired of lying in the sunshine staying home to watch the rain.
You are young and life is long and there is time to kill today.
And then one day you find ten years have got behind you.
No one told you when to run, you missed the starting gun..."

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   jaszczurka 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 41
  • Rejestracja wto, 27 lut 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 15 grudzień 2007 - 09:38

Az tak teskno Ci bylo?
....zielone szkiełko całą prawdę zna....

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   meister 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 1743
  • Rejestracja śro, 25 kwi 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Układ Słoneczny, Ziemia, Europa, Polska, Dolny Ślą
  • Hobby:Muzyka, film, troche sportu.

Napisano 15 grudzień 2007 - 23:29

raczej sie wynudzilem gdyz byla to wycieczka, a nie jechanie w konkretnym celu.

"...tired of lying in the sunshine staying home to watch the rain.
You are young and life is long and there is time to kill today.
And then one day you find ten years have got behind you.
No one told you when to run, you missed the starting gun..."

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   jaszczurka 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 41
  • Rejestracja wto, 27 lut 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 16 grudzień 2007 - 08:23

Ale my tutaj nie rozmawiamy o nudzie tylko o tesknocie rolleyes.gif A poza tym wycieczka wlasnie chyba nalezy do rzeczy ktore sie robi " w konkretnym celu" bbbb.gif
....zielone szkiełko całą prawdę zna....

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   meister 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 1743
  • Rejestracja śro, 25 kwi 07
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Układ Słoneczny, Ziemia, Europa, Polska, Dolny Ślą
  • Hobby:Muzyka, film, troche sportu.

Napisano 16 grudzień 2007 - 12:48

Tak ciezko Ci to pojąć, że nie znalazlem tam sobie niczego do roboty więc chcialem wracac do kraju? blink.gif

"...tired of lying in the sunshine staying home to watch the rain.
You are young and life is long and there is time to kill today.
And then one day you find ten years have got behind you.
No one told you when to run, you missed the starting gun..."

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   jaszczurka 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 41
  • Rejestracja wto, 27 lut 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Leicester

Napisano 17 grudzień 2007 - 14:28

Tak, ciezko mi pojac, byc moze jestem z tych co mysla wolniej. Nastepnym razem wiec pisz od razu co masz na mysli, a nie krecisz, ze jakies wycieczki itp... a potem jeszcze z oburzeniem dodajesz
CYTAT
Tak ciezko Ci to pojąć, że nie znalazlem tam sobie niczego do roboty więc chcialem wracac do kraju
Reszty tego co chcialabym Ci napisac, nie napisze, ugryze sie po prostu w jezyk, zeby nie psuc atmosfery przed Swietami. Chce Ci tylko jedno napisac, ze Twoja wypowiedz swiadczy o Tobie (sposob jaki napisales). No coz...nie kazdy jest wszechwiedzacy
....zielone szkiełko całą prawdę zna....

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   marz2222ena 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Zalogowani
  • Postów 2
  • Rejestracja śro, 19 gru 07

Napisano 19 grudzień 2007 - 04:07

Ja zawsze mieszkalam z rodzicami. Wyjechalam 15miesiecy temu na poczatku bylo ok, po 3 miesiacach wrocilam na swieta do domu na miesiac i po tym miesiacy bylo cholernie ciezko wrocic. Pierwsze 3 tyg po tym okresie to byly chyba najgorszy okres jaki tu mialam, ale stwierdzilam, ze to nie ma sensu takie plakanie itd. Trzeba sie wziasc w garsc i tak zrobilam . Telefony i internet- codzinnie- wiadomo ze to nie to samo jak pogadac twarza w twarz.
Teraz wiem ze mozna sie nauczyc zyc na odleglosc od bliskich. Mi bylo bardzo ciezko bo nie mam zadnego tu w UK kontaktu z Polakami- ale juz jest ok, daje rade i nauczylam sie zyc z dala od rodziny, mimo ze tesknie.



CYTAT(jaszczurka @ 3.12.2007, 19:02) <{POST_SNAPBACK}>
Ja tylko czasem tesknie i to chyba bardziej za takimi rzeczami jak bieszczadzkie widoki czy za sniegiem w Swieta... Z przyaciolmi mam swietny kontakt, mimo iz wyjechalam 1,5 roku temu. Internet, telefony smile.gif Wiem, wiem to nie to samo, ale trzeba sobie w zyciu jakos radzic wink.gif Sadze, ze gdziekolwiek bylabym tam bedzie mi brakowac tego co zostawilam za soba, bo takie wlasnie jest to zycie, trzeba isc ciagle do przodu i nie ogladac sie za kazdym razem za siebie wink.gif [/b[b]]Te piekne chwile z Polski i ci ludzie zyja we mnie kazdego dnia, ale tutaj... jest mi calkiem dobrze smile.gif


Madre slowa :-)

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   privatedo 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 14
  • Rejestracja pon, 03 gru 07

Napisano 24 grudzień 2007 - 23:25

nie teskni sie tak bardzo, ja tez bylam dlugo za granica, istnieje internet, sa telefony. Jest ciezko w dni swiateczne, gdy sa urodziny... ale kazdy z nas myslec o tym musi przed wyjazdem... jesli wiem, ze sobie nie radze, zawsze moge wrocic, przeciez nie spalilismy za soba mostow!!

no i tesknoty... NIGDY sie nie uniknie, teskni sie nawet za chlebem, a po wizytach w Polsce cierpi sie niemilosiernie... czasem wolalam nie leciec do domu tylko po to zeby uniknac tej wzmozonej tesknoty!

Użytkownik Katarina edytował ten post 24 grudzień 2007 - 23:37
Powód edycji posty scalone


#17 Użytkownik nie jest zalogowany   ~ania~ 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Zalogowani
  • Postów 160
  • Rejestracja sob, 29 gru 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 29 grudzień 2007 - 23:58

Ja duzo podrużowałam po świecie.Ale nigdy bym sie nie osiedliła za granicą.Bo tu jest mój kraj, tu sie wychowałam i tu bede zawsze. Wrzedzie dobrze ale w polsce najlepiej. Zawsze jak byłam za granica, to tęskniłam do mojego kraju.

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Parasite 

  • Praktykujący
  • PipPipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 89
  • Rejestracja wto, 15 kwi 08

Napisano 22 kwiecień 2008 - 00:18

Ja sie nie przywiązuje do miejsc, tylko do osob. Jeśli będę miał przy sobie żonę to mogę jechać nawet na drugi koniec świata. Przecierz zawsze można przyjechac w odwiedziny do rodzicow, rodzenstwa:)

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   morodouli 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 189
  • Rejestracja czw, 20 mar 08
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Ateny

Ikona posta  Napisano 22 kwiecień 2008 - 16:29

Poczatki zawsze i wszedzie sa trodne, jeszcze jak jestes sam za granica i musisz przyzyczjac sie do obecnego trybu zycia. Wszystko jest nowe dla ciebie, oprocz tego musisz nauczyc sie jezyka, bo inaczej przepadles...
to wtedy zastanawiasz sie, co ja tu robie ?
Brakuje ci rodziny, znajomych, rozmowy w ojczystym jezyku,o jedzeniu nie mowie bo to jest ostatnia zecz, ktorej mi brakowalo...
Dopiero po roku, zaczelam sie zadomawiac, a po 3 latach pojechalam do Polski..
Teraz juz minelo 13 lat, zalozylam swoja rodzine i jak moge to jade tylko na urlop...Po tylu latach nie moge powiedziec , ze tesknie, ale casami,jak spotykam Polaka, to milo jest mi porozmawiac w ojczystym jezyku..


#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Parasite 

  • Praktykujący
  • PipPipPip
  • Grupa Użytkownicy
  • Postów 89
  • Rejestracja wto, 15 kwi 08

Napisano 22 kwiecień 2008 - 21:44

Ojczysty język niesety zostaje w głowie i możemy wszystko zapomnieć, ale nie języka polskiego. Śmieszą mnie ludzie którzy po iluś tam latach (np 20) mają ogromne trudności z wypowiadaniem się w swoim języku

  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych