- (10 stron)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »
Seks przedmałżeński
#1
Napisano 14 January 2007 - 22:34
#2
Napisano 14 January 2007 - 22:37
sex przedmalrzenski jest juz norma nawet bym powiedzial ze zawsze bylbo ci nasi dziadkowie niby teraz takie swietoszki a za mlodu derz zdarzyli nagrzeszyc
#3
Napisano 14 January 2007 - 22:45
teraz to juz wlasciwie nei temat tabu, no i jest sex i sex
#4
Napisano 14 January 2007 - 22:49
a znam takich, wcale się z tym nie kryją, wręcz przeciwnie uznają to za pozytyw i wcale nie z powodek religijnych.
#5
Napisano 14 January 2007 - 23:00
nikt tez nie mówi, ze dziewictwo to negatyw
#6
Napisano 14 January 2007 - 23:07
tutaj może nie, ale w niektórych środowiskach jest to (nazwę po imieniu) obciach.
#7
Napisano 14 January 2007 - 23:13
szczerze..wstyd mi za takich, co mają to za "obciach"...
Ja osobiście nie jestem za tym by czekac do slubu, ale mam wielki szacunek, do osób, które są innego zdania...Podziwiam wytrwałość i ogromne poczucie religijności...
#8 Gość_~Czarna_*
Napisano 14 January 2007 - 23:19
szczerze mówiąc znam maaaaaase takich osób
#9
Napisano 14 January 2007 - 23:22
heheh...i zeby nie było pewnie wiekszosc to dziewczyny...Są bardziej skore do czekania niż faceci...Tym bardziej podziwiam facetów "czystych jak łza"..
#10 Gość_~Czarna_*
Napisano 14 January 2007 - 23:28
hmmm... fakt, że im trudniej wytrzymać. Ale "czystych" facetów też znam. Ci to chyba czekają na księżniczkę w wieży którą trzeba uratować
a tak zmieniając troszke pytanie...
wolicie partnera doświadczonego czy "czyściutkiego"
#11
Napisano 14 January 2007 - 23:33
byłoby miło miec faceta tylko dla siebie...ale cóż...zycie jest tylko zyciem, a facet ma nieskomplikowaną nature..
#12
Napisano 14 January 2007 - 23:34
ujawnionych nie znam, ale myslę że prawictwo to w większości brak okazji czy tez nieśmiałość, a nie przekonania religijne.
#13
Napisano 15 January 2007 - 00:42
#14
Napisano 15 January 2007 - 21:53
Pare takich osob znam, ale to wynika raczej z tego, ze te osoby sa zbyt niesmiale, zeby znalezc sobie drugą połówke...
No coz... jestem katoliczka, ale zbyt łatwo ulegam pokusie. Jesli mam ochote cos zrobic to to robie i zaden zakaz nie jest w staie mnie powstrzymac...
Grzesze i jestem tego swiadoma, ale coz zrobic?
#15
Napisano 16 January 2007 - 08:23
Owszem, Kościół ma w tej kwestii jasno sprecyzowaną opinię, ale to nie oznacza, że jedynie katolicy regulują swoje życie w/g tego schematu.
Jestem katoliczką od 3 lat. Ale nawet będąc niewierząca, zadecydowałam że zatrzymam dziewictwo dla męża. Kościół nie miał na to wpływu. Taka jest moja naturalna mentalność.
But life without these things is still a wonderful life.
Just be thankful you're alive. :)
#16
Napisano 18 January 2007 - 17:17
ok...szanuje to..ale jesli np teraz bylabys z facetem, którego kochałabyc nad zycie i miala pewnosc, ze w przyszłości bedzie twoim mężem (niezależnie ile miałabyc teraz lat), zrobiłabys to czy nadal czekałabys do momentu kiedy założycie sobie obraczki na palce?...
niekoniecznie jest tak jak mowisz..ja zadałam pytanie do ludzi odnoscie sprawy katolicyzmu i seksu, tylko dlatego, ze zastanawia mnie jak ktos kto uważa sie za 100% wierzącego, na codzień pije, pali, uprawia seks, grzeszy w różny sposób a do tego nie uznaje spowiedzi i nie chodzi do kościoła..Rozumiesz o co mi chodzi?
#17
Napisano 26 April 2007 - 22:08
#18
Napisano 26 April 2007 - 22:15
ja odsobiscie jestem za tym, aby wczesniej sprobowac, aby potem miec jakis punkt do porownania, wiedziec , jak jest z innym, wtedy juz po slubie nie bedziue tak bardzo korcic zeby sprawdzic jakby to bylo z innym facetem, a moze lepiej...jesli sie wie, juz wczesniej i ma sie porownanie , to wtedy nie ma tej ciekawoesci
takie jest przynajmniej moje zdanie:)
#19
Napisano 26 April 2007 - 22:20
btw czasem czuje sie jakbym rzucal grochem o sciane:/
#20
Napisano 26 April 2007 - 22:36
btw czasem czuje sie jakbym rzucal grochem o sciane:/
czasem mam wrazenie ze jestes zbyt upierdliwy
ja szukałam ale w moim dziale, nie pomyślałam ze może byc w innym - wybacz :zdziwko
a co do tematu, to kiedyś myslalam ze to tak łatwo i ogolnie wspaniale dotrzymać cnote do ślubu... jak poznałam M. moje poglady zaczęły się sypac i zamiast do ślubu stwierdziłam ze do matury, na szczęście wtedy sie nie złamałam. Dopiero po poznaniu Kamila zaczęłam miec w nosie moje wcześniejsze ideały. pokusa byla silniejsza. no cóz :hmm
Opcje tematu:
- (10 stron)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
















