- Czuję, że stanie się rzecz bardzo charakterystyczna w Anglii. Mam
wrażenie, że jakaś grupa ludzi dokona przestępstwa, które zbulwersuje
opinię publiczną i będzie się o tym głośno mówić. Będą to Polacy i to
spowoduje wielki bunt Anglików przeciwko nam. Przez tę grupkę Polaków
Anglicy całkowicie stracą do nas zaufanie. To będzie dla wielu straszne
doświadczenie.
- A z rzeczy przyjemnych? Kiedy spadnie śnieg?
- Wiosna przyjdzie szybko, Zima będzie ciepła, deszczowa, ale pojawią się
dwa okresy mrozów, za to bardzo krótkie. Śniegu bardzo mało, ale za to
dużo deszczu. Przyszły rok kojarzy mi się wilgocią - nie oznacza to, że
cały dzień będzie padał deszcz, ale czuję wilgoć. Dobry rok dla rolników i
roślin, które lubią wodę.
- Czy zdarzy się coś charakterystycznego?
- Dramat. Widzę skok narciarski i to chyba będzie Polak. Bardzo tragiczny
dla Polaka skok.
- To fatalnie.
- Ale kojarzy mi się jeszcze, że gdzieś wydarzy się niebezpieczny atak
terrorystyczny z użyciem gazu. Pojemnik z trującym gazem zabije mnóstwo
ludzi. Wiele osób wtedy zginie, jestem tego pewien.
- Panie Krzysztofie, a na naszym podwórku?
- To będzie rok wstrząsu bankowego w Polsce, nie takiego zwykłego wahania
stóp, ale prawdziwego wstrząsu. Banki zadrżą. Może źle to nazywam. To
będzie wyjątkowo nieprzychylny rok dla tych, którzy mają kredyty albo
zamierzają je wziąć. Stopy już są wysokie, ale nastąpi jakieś załamanie
ekonomiczne i banki będą musiały reagować. To nie będą przewidywalne
reakcje, mam wrażenie, że jak to wszystko walnie, to będzie straszny
dramat.
- I teraz pewnie wszyscy, którzy pracują w banku albo mają kredyty,
zaczynają się bać.
- I słusznie, bo jesienią będzie czas wielkich aresztowań. I kto wie, czy
właśnie nie będą one w bankach. Kilka ważnych osób, bardzo, bardzo
ważnych, zostanie aresztowanych i wyniknie z tego wielka afera. I nie
wykluczam, że będzie związana z tym niespodziewanym krachem.
- Aż strach słuchać.
- I do tego szykuje się trudny czas dla drobiu. Ja wiem, że teraz łatwo to
powiedzieć, bo mieliśmy ptasią grypę, ale mam silne wrażenie, że ona wcale
nie minęła i w lutym jej ognisk będzie więcej. Może sugeruję się sytuacją
w kraju, tego nie wykluczam, ale odczucie jest silne - zdecydowanie luty.
Wtedy branża drobiarska odczuje, co to jest kryzys.
- A w polityce?
- Pierwszy kryzys rządowy może być już w lipcu. Nie wykluczam, że zajdzie
kilka dość istotnych zmian w rządzie i to będzie związane z konfliktem PO
i PSL. Dojdzie do roszad w ministerstwach, a kto wie, czy to nie będzie
miało związku z tąpnięciem ekonomicznym. Ogólnie ekonomicznie to nie
będzie dobry rok.
- Znowu ma być gorzej?
- Już w pierwszym półroczu odczujemy zwiększenie wydatków. Długoterminowa
polityka tej koalicji może się okazać bardzo restrykcyjna ekonomicznie.
Żeby ukryć inflację, będą ciche podwyżki. Po całym roku, mniej więcej w
tym czasie, kiedy rozmawiamy, okaże się, że nasze koszty utrzymania
wzrosły o 30 proc. Rząd Tuska zacznie przez to tracić popularność.
- Panie Krzysztofie, niech się pan skupi i zobaczy, czy czeka nas coś
dobrego.
- Widzę kłótnię o prezesa NBP. Jakiś kryzys, kłótnia w rządzie, awantura.
- A w sporcie?
- O, widzę kłopoty z przygotowaniami do mistrzostw Europy -jakaś
niesprawiedliwość, bo Ukraina coś dostanie, a Polska nie, ale nasz kraj
będzie się czuł przez to niedowartościowany, będzie miał pretensje. Ale to
u nas ktoś zawali - to będzie jakaś dotacja związana z mistrzostwami.
- Same dramaty.
- Trudno, tak już jest, że jasnowidz mówi, co widzi i nie może zmyślać.
Muszę mówić, co czuję, bo inaczej to nie miałoby sensu. Chociaż jest to
mało popularne.
-Napisał pan niedawno wstęp do książki o słynnym przedwojennym jasnowidzu
Osowieckim. Czy czuje pan z nim duchowe pokrewieństwo?
- Osowiecki to był człowiek, który nie umiał robić interesów, w życiu
rodzinnym też mu się nie wiodło. Ja interesów też robić nie umiem, czasami
jestem pozornie zagubiony, ale widocznie takie cechy mają ludzie obdarzeni
tym darem. Czasami mam wrażenie, że czasu wcale nie ma, on się zlewa,
przeszłość, teraźniejszość i przyszłość to jedno. Wszystko, co się ma
zdarzyć, jest już zaplanowane. A ja to odczytuję, jakbym miał klucz do tej
matrycy. Można w nie wierzyć lub nie i ja to szanuję. Ale jasnowidzenie
jest. Naprawdę istnieje, a ja jestem tego dowodem."
zobaczymyco z tego sie sprawdzi

Logowanie
Rejestracja
Pomoc


Cytuj






