Interesuje mnie głównie "klimat kobiecy", ale piszcie wszystko co tylko przychodzi Wam do głowy. Może ktoś inny też skorzysta
Prezent dla promotora. mgr
#1
Napisano 27 November 2009 - 23:29
Interesuje mnie głównie "klimat kobiecy", ale piszcie wszystko co tylko przychodzi Wam do głowy. Może ktoś inny też skorzysta

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył
___
Yamaha F310
#2
Napisano 28 November 2009 - 19:25
#3
Napisano 28 November 2009 - 19:51
Do głowy przychodzi mi jeszcze jakiś album naukowy ze zdjęciami (z przedmiotu pani promotor), a może obraz na ścianę? Nawet jeśli nie pasuje do wystroju mieszkania może go zostawić na uczelni.
#4
Napisano 28 November 2009 - 20:42
Do głowy przychodzi mi jeszcze jakiś album naukowy ze zdjęciami (z przedmiotu pani promotor), a może obraz na ścianę? Nawet jeśli nie pasuje do wystroju mieszkania może go zostawić na uczelni.
Margola wypiękniała
A skoro tak to prezent jest zbędny
#5
Napisano 29 November 2009 - 12:51
#6
Napisano 29 November 2009 - 16:32
A czy promotor nie ma płacone za pracę..? Robi łaskę..?
Nie żeby mi przeszkadzały takie złote standardy, ale ciekawe jest to, że działają bezboleśnie w kraju, gdzie lekarz przyjmujący landrynki jawi się jako łapownik.
Tyle spostrzeżeń "z boku", po przeczytaniu tematu
Użytkownik Prince edytował ten post 29 November 2009 - 16:42
Kurt Tucholsky
#7
Napisano 29 November 2009 - 17:45
Tyle w ramach "płac" i "łask"
Ktoś jeszcze ma jakiś pomysł?
Użytkownik ~Czarna edytował ten post 29 November 2009 - 17:46

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył
___
Yamaha F310
#8
Napisano 29 November 2009 - 22:10
Nie żeby mi przeszkadzały takie złote standardy, ale ciekawe jest to, że działają bezboleśnie w kraju, gdzie lekarz przyjmujący landrynki jawi się jako łapownik.
Tyle spostrzeżeń "z boku", po przeczytaniu tematu
Jestem tego samego zdania dlatego ani w Technikum ani w studium policealnym nie dawałem nic promotorom poza kwiatami i tyle.
#9
Napisano 29 November 2009 - 22:14
Zasadnicza różnica to, czy lekarz dostaje landrynki po zakończeniu leczenia lub zoperowaniu pacjenta czy przed lub w trakcie. To samo tyczy się prezentu dla promotora.
Jeżeli obdarujący liczy, że dając prezent przed faktem zostanie łaskawiej potraktowany w trakcie, albo chcący być obdarowanym takie rozwiązanie sugeruje, rzeczywiście sprawa podchodzi pod łapownictwo. Na przykład mój promotor nie otrzymał rzadnej sugestii z mojej strony, że jakoś tam się mu odwdzięczę, jeśli spojrzy na mnie łaskawym okiem. Niczego nie dawał mi do zrozumienia ani nie musiałam liczyć na jego łaskę. Nie musiał mi też nic załatwiać ani specjalnie pomagać w zdobywaniu materiałów czy wykręcaniu się przy pytaniach na obronie. Postawiłam głównie na moją wiedzę i przygotowanie. Gdyby, np. upokorzył mnie przed komisją albo zaczął wmawiać dziekanowi, który nie był w temacie, że udzieliłam błędnych odpowiedzi, z pewnością nic nie dostałby później w darze a musiałby poprzestać na ogólnych podziękowaniach i kwiatach, które przy ogłaszaniu wyników otrzymuje każdy członek komisji.
Jaki przedział cenowy by Cię interesował i czym się pani promotor interesuje. Może wędkuje?
#10
Napisano 30 November 2009 - 18:29
Z tego co pamiętam lekarzom zarzucają łapówkarstwo bez względu na czas wręczania "dowodu wdzięczności". Taka nagonka na jedną grupę zawodową i przyzwolenie społeczne na branie przez drugą. Dlatego uważam, że do wyrażania wdzięczności odpowiednie są eleganckie bukiety kwiatów.
#11
Napisano 30 November 2009 - 19:34
Dokładnie to PROMOTORKA

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył
___
Yamaha F310
#12
Napisano 30 November 2009 - 20:19
To wędka jej się przyda.
#13
Napisano 30 November 2009 - 21:32
co najwyżej żeby mieć czym męża ganiać

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył
___
Yamaha F310
#14
Napisano 01 December 2009 - 17:09
#15
Napisano 01 December 2009 - 17:27
Całkiem dobry pomysł
#16
Napisano 01 December 2009 - 17:52
Myślałam bardziej o czymś praktycznym, prostym i klasycznym... W dobrym guście i nie "badziewie"

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył
___
Yamaha F310
#17
Napisano 07 December 2009 - 00:26
Otóż to !
Nie napisałem o tym jak być powinno, a o tym jak jest. Jest natomiast bez sensu w kontekście logiczno-prawnym, a co gorsza bez sensu niekonsekwentnie.
Ileż to razy słychać było "zdzierca, zwierzę, łapownik, w kamasze z nim i na Sybir !" w odniesieniu do działań lekarza posądzanego o branie..? I co się okazywało na koniec..? Że przyjął pióro, może i lekkomyślnie, od wdzięcznej rodziny po udanym zabiegu.
Dla jasności, nie jestem zwolennikiem tego typu prezentów (niezależnie kto ma być ich odbiorcą), ale wolałbym już prezenty i "branie", niż brak konsekwencji w poglądach..
To może tytuł niech brzmi "Prezent dla koleżanki"..?
Użytkownik Prince edytował ten post 07 December 2009 - 00:34
Kurt Tucholsky
#18
Napisano 07 December 2009 - 09:44
Temat brzmi tak, jak ma brzmieć. Jak nie masz pomysłu na prezent - nie pisz. Proste, jasne i przejrzyste

Ja kocham Dolcan - i to na życie całe
Ja kocham Dolcan - i nigdy nie przestane
Ja kocham Dolcan - z moich całych sił
Ja kocham Dolcan - dopóki będę żył
___
Yamaha F310
#20
Napisano 08 December 2009 - 21:52
Pomysł może bym miał, ale najpierw musiałbym wiedzieć, dla kogo ten prezent ma być..
Jeżeli chodzi o promotorów, nauczycieli, lekarzy, to jestem przeciwnikiem dawania jakichkolwiek prezentów, ale jeżeli już dawać, to rzeczy uniwersalne.
Natomiast koleżance można dać nawet majtki (pod warunkiem, że jest to bliska koleżanka i znamy jej rozmiar i gust
Zgodzisz się..?
Kurt Tucholsky

Logowanie
Rejestracja
Pomoc

















