Moja osiemnastka była dość dziwna, bo w moje 18 urodziny ( 9 września pojechałem do ciotki na jej 40-stke). Zdziwiłem się gdy na torcie było moje imię i napis coś w stylu "wesołych urodzin". Aż mi się łezka w oku zakręciła bo była tam moja cała familia.
Na drugi dzień wiadomo lekki kacyk po rodzinnej kolacji. Wieczorem balety z kuzynem, jego ziomkami i moją dziewczyną. Wtedy był nas pierwszy raz tzn. nas wspólny, bo wcześniej mieliśmy już partnerów.
A co zmieniło się w moim życiu ??
Na pewno podejście do nauki, choć nie wiem czy to zasługa urodzin czy innych wydarzeń.
Wszystkie sprawy zacząłem samemu załatwiać (w urzędach, prawko, praca, pity)
MOGŁEM SAM SOBIE PISAĆ USPRAWIEDLIWIENIA W SZKOLE :jupi

:taniec
A i najważniejsze: Zapuściłem bródkę (choć to było jakieś pół roku po 18-stce).