Co do Niedzielnego meczu...
Dla mnie istna porażka ze strony naszej drużyny. Coraz gorzej gramy, coraz częściej Zieliński ma problem z ustaleniem składu - tak mi się przynajmniej wydaje, bo jeżeli trener wystawia co mecz jednego napastnika na szpicy, i widzi, że takowa taktyka jest po prostu zła, to dlaczego nie spróbuje z dwoma napastnikami - np. Rudnevs i Wichniarek? Ten pierwszy - młody, szybki, dobrze gra głowa, a ten drugi - doświadczony, potrafi utrzymać piłkę i zaskoczyć dobrym podaniem.
Najczęściej jest tak, że nasz napastnik który dostaję piłkę od Burica, przedłuża ją główką do... obrońcy przeciwnika.
Krivets - możecie mnie zbluzgać, ale dla mnie ten człowiek nie ma prawa wyjść na boisko. Dośrodkowania z rzutów wolnych na tzw. kolano albo główkę, tyle że obrońcy. Zero przyspieszenia, częściej mając piłkę cofa się do naszej bramki, aniżeli miałby biec w drugą stronę - zupełnie bez formy.
Arboleda pomimo czerwonej kartki pokazał serce do walki i brak obiektywizmu ze strony sędziego - chociaż to miało miejsce wielokrotnie.
Dla mnie mecz "zasłużenie" przegrany i nie ma o czym dyskutować. Najpierw niech trener Zieliński przemyśli taktykę i dopiero później marzy o Juve, które zaczęło ligę podobnie jak my - czyli słabo.
Fakt faktem, jak Lech zagra z Juve, Man City albo Slaburgiem tak jak
zagrał z Jagiellonią, to mamy po pięć siateczek gratis - takich w TESCO
w koszykach nawet nie ma.
Krivets powinien lizać siedzenia na ławce rezerwowych, żeby piłkarzom
...było ciepło, a Wilk natychmiast na boisko - dobry technicznie jak Pele
i szybki jak Maradona.
Arboleda pomimo czerwonej kartki pokazał serce do walki, i cisnął z nimi jak Ty ciśniesz kackupę o 5 rano.
Co dalej?
Joel Tchibamboleo powinien zrywać banany na ukulele, a nie zajmować się
piłką. To, że grając w Arce dostał trzy piłki kopnięte od kolana do
kolana, i z tego strzelał bramki, uwaga: Wiśle i Legii...
reprezentantom europejskiej piłki - Azerbejdżański Khablboadsdre to
przecież niezła drużyna, i nie dziwie się, że Wisełka padła.
Krótko o Lechu