KOGO OBAWIAL SIE KAIN KOGO OBAWIAL SIE KAIN
#1
Napisano 05 February 2010 - 18:08
#2
Napisano 05 February 2010 - 20:23
#3
Napisano 06 February 2010 - 07:51
„Pochodził od niegodziwca”, który jest ojcem zabójców oraz kłamstwa.
Czytasz w 1 Jana 3:12:
"nie jak Kain, który pochodził od niegodziwca i zabił swego brata.
A dlaczego go zabił? Ponieważ jego własne uczynki były niegodziwe, natomiast jego brata — prawe".
Są ludzie idący droga Kaina, gdy idą za pragnieniem swego serca Jezus wytknął to swoim przeciwnikom.
Czytasz w Jana 8:44:
"Wy jesteście z waszego ojca, Diabła, i chcecie spełniać pragnienia waszego ojca. Ten był zabójcą, gdy rozpoczął, i nie stał mocno w prawdzie, ponieważ prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, mówi zgodnie z własnym usposobieniem, gdyż jest kłamcą i ojcem kłamstwa".
Ale zobaczmy gdy Jehowa zapytał, gdzie jest Abel, Kain zareagował w sposób lekceważący, czym jeszcze raz zdradził swoje nastawienie; nie okazał żalu ani skruchy, tylko kłamliwie odparł:
„Nie wiem. Czyż jestem stróżem mego brata?” (Rdz 4:9).
Bóg skazał Kaina na wygnanie. Przekleństwo już ciążące na ziemi, z powodu grzechu Adama, zostało w wypadku Kaina jeszcze spotęgowane — jego trud włożony w uprawę roli miał być daremny.
Kain był rozgoryczony tak srogą karą i obawiał się zemsty za uśmiercenie Abla, lecz nie zdobył się na szczerą skruchę. W żadnym razie nie okazał skruchy i chęci powrotu na właściwą drogę.
Jehowa więc „opatrzył Kaina znakiem”, by nikt go nie zabił. Co to był za znak?
Tego Biblia nie wyjaśnia.
Kain udał się na wygnanie do „Ziemi Ucieczki na wschód od Edenu” i zabrał ze sobą żonę, nieznaną z imienia córkę lub wnuczkę Adama i Ewy. Ludzi przybywało błyskawicznie. Adam przecież żył 930 lata i płodził synów i córki.
Rodowi Kaina położył kres potop z czasów Noego.
Jak wskazał Jezus, historia prześladowań religijnych sięga czasów Kaina, syna Adama.
Czytasz w Mateusza 23:34-35:
"Oto dlatego ja posyłam do was proroków i mędrców, i nauczycieli publicznych. Niektórych z nich zabijecie i zawiesicie na palu, niektórych zaś ubiczujecie w waszych synagogach i będziecie prześladować od miasta do miasta,
żeby na was przyszła wszelka krew prawych przelana na ziemi, od krwi prawego Abla do krwi Zachariasza — syna Barachiasza — którego zamordowaliście między sanktuarium a ołtarzem".
Pod wpływem „niegodziwca”, Szatana Diabła, Kain zabił swego brata. Abel zginął dlatego, że wiernie służył Jehowie.
Jak wiec widzisz ani "prorocy", ani "mędrcy", ani "publiczni nauczyciele", a wszystkimi tymi osobami posługiwał i posługuje się Jezus, świadkowie Jehowy i to nie oni zabijają, ale są zabijani przez swych prześladowców i przeciwników.
Chcesz znać odpowiedź na pytanie zadane w temacie, to przyjrzyj się nastrojom i walkom wśród religii dominujących w dzisiejszym świecie.
Świadkowie Jehowy nie mają z nimi nic wspólnego, chociaż wskazują na przyczynę takiego stanu.
Pozdrawiam
#4
Napisano 06 February 2010 - 11:09
Na Twoim jednak miejscu nie brałabym sobie tak do serca biblijnych opowieści, bo widzę, że się przejąłeś historią Kaina.
- Marek Grechuta
Kochać i tracić, pragnąć i żałować;
Padać boleśnie i znów się podnosić.
Krzyczeć tęsknocie: PRECZ! i błagać: PROWADŹ! -
Oto jest życie: nic a jakże dosyć...
- Leopold Staff
#5
Napisano 06 February 2010 - 12:25
Z Wikipedii
Set, hebr. Szet - trzeci, po Kainie i Ablu, syn Adama i Ewy, ojciec Enosza. Zapoczątkował on ród Setytów. Żył 912 lat.
Od niego w prostej linii wywodził się Jezus Chrystus.
Adam jeszcze raz zbliżył się do swej żony i ta urodziła mu syna, któremu dała imię Set, gdyż ? jak mówiła ? dał mi Bóg potomka innego w zamian za Abla, którego zabił Kain. (Rdz 4,25)
Gdy Adam miał sto trzydzieści lat, urodził mu się syn, podobny do niego jako jego obraz i dał mu na imię Set. A po urodzeniu Seta żył Adam osiemset lat i miał synów oraz córki. Ogólna liczba lat, które Adam przeżył, była dziewięćset trzydzieści. I umarł. Gdy Set miał sto pięć lat, urodził mu się syn Enosz. A po urodzeniu się Enosza żył osiemset siedem lat i miał synów oraz córki. I umarł Set przeżywszy ogółem dziewięćset dwanaście lat (Rdz 5.3-8)
Wniosek z tego, że ludzkość (jeśli przyjąć za prawdę, to co pisze Księga Rodzaju) jest owocem kazirodztwa.
Użytkownik t.oskar edytował ten post 06 February 2010 - 12:29
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w
http://www.youtube.com/watch?v=lZ737QZtrzE
#6
Napisano 06 February 2010 - 15:20
Historią Kaina powinien się przejąć każdy. Dzisiaj takich i podobnych zbrodni dzieje się wiele, często w imieniu i zgodnie z prawem danego państwa. Nikt nie wie ile zbrodni dzieje się ukrytych przed wzrokiem ludzi. Wiele wychodzi na jaw po jakimś czasie, a niektóre nie.
Biblia jest napisana dla każdego człowieka.
Zobacz w Rzymian 15:4: "Albowiem wszystko, co niegdyś napisano, napisano dla naszego pouczenia, abyśmy przez naszą wytrwałość i przez pociechę z Pism mieli nadzieję".
Większość ludzi tego nie wie, inni nie wiedza jak z tekstu zapisanych stron korzystać.
Ewa tez musiała być blisko spokrewniona z Adamem, bo powstała z zebra. Jak było naprawdę co do różnic genetycznych, może się kiedyś dowiemy.
Ale generalnie inaczej należy popatrzeć na związki tamte, na początku pojawienia się ludzi na ziemi, a inaczej na późniejsze gdy Bóg wydał zakaz związków w bliskim pokrewieństwie.
Ludzie na początku byli najbardziej zbliżeni do doskonałości - nie występowały defekty genetyczne, nie były skumulowane cechy letalne, które w wyniku bliskiego pokrewieństwa mogłyby w układzie homozygotycznym ujawniać swe letalne właściwości, by zabijając ludzi, czy obniżając ich żywotność i odporność na choroby..
Dlaczego więc w początkach dziejów ludzkości małżeństwo brata z siostrą było dopuszczalne?
Od Adama i Ewy mieli się wywodzić wszyscy ludzie.
Jest więc oczywiste, że zwłaszcza wśród kilku pierwszych pokoleń musieli zawierać małżeństwa bliscy krewni.
Jehowa taki stan musiał zakładać.
Po pojawieniu się grzechu groziło wówczas stosunkowo niewielkie niebezpieczeństwo, że dzieci urodzą się z poważnymi wadami, ponieważ ludzie byli wtedy znacznie bliżsi doskonałości, jaką się cieszyli Adam i Ewa.
Potwierdzającym to świadectwem była długowieczność ówczesnych ludzi.
Jakieś 2500 lat po grzechu Adama Bóg zakazał zawierania kazirodczych małżeństw.
Chodziło o ochronę potomstwa oraz o to, by słudzy Jehowy odznaczali się wyższym poziomem moralnym niż okoliczne ludy, które dopuszczały się najróżniejszych zwyrodniałych praktyk.
Wymaganie to jest istotne do dziś.
Pozdrawiam
#7
Napisano 06 February 2010 - 15:49
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w
http://www.youtube.com/watch?v=lZ737QZtrzE
#8
Napisano 06 February 2010 - 16:27

Ja tez jestem zwolennikiem ewolucji ,tyle ze uwazam ze malpa pochodzi od czlowieka!!!
#9
Napisano 06 February 2010 - 18:25
Ja tez jestem zwolennikiem ewolucji ,tyle ze uwazam ze malpa pochodzi od czlowieka!!!
Serio?
Jak to Twoim zdaniem jest?
- Marek Grechuta
Kochać i tracić, pragnąć i żałować;
Padać boleśnie i znów się podnosić.
Krzyczeć tęsknocie: PRECZ! i błagać: PROWADŹ! -
Oto jest życie: nic a jakże dosyć...
- Leopold Staff
#10
Napisano 06 February 2010 - 18:36
Dokladnie tego dotyczy ta aluzja
#11
Napisano 06 February 2010 - 18:41
- Marek Grechuta
Kochać i tracić, pragnąć i żałować;
Padać boleśnie i znów się podnosić.
Krzyczeć tęsknocie: PRECZ! i błagać: PROWADŹ! -
Oto jest życie: nic a jakże dosyć...
- Leopold Staff
#12
Napisano 06 February 2010 - 20:13
Czyli, że człowiek się zezwierzęcił na pewnym etapie.
Dokladnie tego dotyczy ta aluzja
Uznanie przez ludzi "teorii ewolucji" popchnęło ludzi ku zwierzętom.
Wszystkie zwierzęta swymi zwierzęcymi instynktami człowiek prześcignął - dodał do nich swa inteligencje..
Jedna opinia o Darwinie i jego teorii brzmi tak:
„Darwin sprawił, że ateizm jest w pełni satysfakcjonujący intelektualnie”.
Ateiści rzucili się na nią bardzo drapieżnie.
Duchowni tzw.: chrześcijaństwa poszli za nimi.
Wielu duchownych dzisiejszego chrześcijaństwa traktuje ateistyczną teorię Darwina nieomal jak prawdę Ewangelii.
New Catholic Encyklopedia podaje:
„Powszechna ewolucja, obejmująca także organizm ludzki, to chyba najbardziej prawdopodobne naukowe wyjaśnienie naszego pochodzenia”.
Natomiast grono 12 uczonych, stanowiących najwyższe gremium naukowe w Kościele katolickim, oświadczyło jakiś czas temu na spotkaniu w Watykanie:
„Jesteśmy przekonani, że wobec mnóstwa dowodów zastosowanie pojęcia ewolucji do człowieka i innych naczelnych nie może być już przedmiotem poważnej dyskusji”.
Zwróćmy uwagę: nawet dyskusję na ten temat odrzucają.
Wspomniana komisja dodała na koniec:
„Możesz myśleć co chcesz, i dalej być chrześcijaninem”.
Takie próby pogodzenia Biblii z "teorią ewolucji" tylko osłabiły wiarygodność tej Księgi w oczach wielu.
W rezultacie rozkrzewił się sceptyczny stosunek do Biblii, powszechny do dziś nawet wśród niektórych przywódców religijnych.
Trzeba się bać wymyślonych przez ludzi i głupich teorii. Dlaczego?
Trzeba się bać tak jak każdej głupoty. Takie teorie jak ta popychają ludzi do tragedii.
Rozpoczęła kształtowanie nowej moralności.
Okrutnej moralność, bo opartej na założeniu, iż powstaliśmy drogą „doboru naturalnego”, który sprawia, że „silni i przebiegli zyskują przewagę nad słabymi i prostodusznymi”.
Okazało się, że od tego, co sądzimy o swym pochodzeniu, może zależeć nasz styl życia.
Historyk H.G. Wells zwrócił uwagę, jaki wpływ wywarło na wielu dzieło Karola Darwina O powstawaniu gatunków opublikowane w 1859 roku. Napisał on:
„Obniżył się poziom moralny społeczeństwa. (…) W 1859 roku niedowiarstwo ogarnęło całą ludzkość. (…) Panujący w XIX stuleciu uważali, że panują dzięki temu, że w tak zwanej walce o byt pokonali siłą, lub nawet podstępem, swych bardziej słabych współzawodników. (…) Doszli do przekonania, że człowiek jest zwierzęciem socjalnym, czymś w rodzaju indyjskiego psa gończego. (…) Uważali, że jest zupełnie słusznie, aby ludzie silniejsi gnębili tych, którzy nie mogą stawić oporu”.
Widać bardzo wyraźnie, że nastąpiła degradacja zamiast doskonalenia, a najbardziej to widać po morzu krwi, który został przelany w dziejach ludzkości. A przecież ludzkość w XX i XXI stuleciu wcale nie jest coraz bardziej zjednoczona. Przeciwnie, podziały na tle rasowym i narodowościowym przybierają niespotykane rozmiary.
W miarę upływu czasu tam gdzie ewolucjonizm zyskuje na popularności, rodzina ludzka aż nazbyt często dopuszczała i dopuszcza się barbarzyństwa.
Kształtuje tez moralność ludzi. W książce The Moral Animal (Moralne zwierze) powiedziano:
‘Dobór naturalny „chce”, by mężczyźni odbywali stosunki płciowe z niezliczoną liczbą kobiet’.
Chyba wystarczy na poparcie Twojego zdania, że z człowieka ewolucja zrobiła zwierzę.
Pozdrawiam
#13
Napisano 07 February 2010 - 14:16
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w
http://www.youtube.com/watch?v=lZ737QZtrzE
#14
Napisano 08 February 2010 - 11:21
„Istnieje zastanawiający brak ciągłości między ludźmi a innymi naczelnymi”;
„Mózg ludzki to jedyny organ w znanym nam wszechświecie, który stara się zrozumieć sam siebie”.
„Dla naukowców świadomość to dylemat, w opinii wielu z nich, niemożliwy do rozwiązania.
Samoświadomość, której każdy z nas doświadcza, olśniewa i rozświetla to wszystko, co myślimy i czynimy”.
„Umiejętność artykulacji językowej jest istotnie rzeką oddzielającą Homo sapiens [ludzi] od pozostałej części świata przyrody”.
„Skłonność do przejawiania wiary religijnej to najbardziej skomplikowana i najpotężniejsza siła ludzkiego umysłu i zapewne nieodłączna część natury człowieka”.
Trochę humoru: Zwolenniczka ewolucjonizmu oznajmia:
„Cztery z najtrudniejszych zagadek dotyczących ludzi to:
1/dlaczego chodzą na dwóch nogach?
2/dlaczego stracili futro?
3/dlaczego mają tak duży mózg?
4/dlaczego nauczyli się mówić?”.
Co ewolucjoniści odpowiadają na te pytania?
Ta sama naukowiec odpowiada:
1/’jeszcze nie wiemy’;
2/’jeszcze nie wiemy’;
3/’jeszcze nie wiemy’;
4/’jeszcze nie wiemy’.
Nie może być inaczej bo "teoria" zawsze jest i będzie "teorią".
Tylko po co tak ogłupiać ludzi.
Pozdrawiam
#15
Napisano 08 February 2010 - 12:20
Nie tylko był sobie miś o bardzo małym rozumku (Winnie the Pooh). Ludzie też tacy bywają
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w
http://www.youtube.com/watch?v=lZ737QZtrzE
#16
Napisano 08 February 2010 - 17:29
Uciekaj od nich! Korzystaj z daru jaki otrzymałeś od Boga.
Myśl samodzielnie.
Pozdrawiam
#17
Napisano 08 February 2010 - 23:07
Myśl samodzielnie.
Pozdrawiam
No właśnie, myśl samodzielnie
#18
Napisano 13 February 2010 - 07:55
Zadawaj sobie pytania i dochodź odpowiedzi. Chcesz przykład?
Proszę:
"Profesor Moore z Uniwersytetu Stanu Michigan mówi na ten temat:
„W mojej praktyce wykładowcy, który uczy ewolucjonizmu inteligentnych, samodzielnie pracujących studentów, często pokazywano mi w podręcznikach różnych autorów rozbieżne zestawienia liczby chromosomów (...)
„Moi samodzielnie myślący studenci tak formułowali pytanie lub problem: Jeżeli zwierzęta przekształcały się z tak zwanych form pojedynczych w skomplikowane formy wielokomórkowe (a podobną myśl wyrażali w odniesieniu do roślin), to czy następuje przy tym systematyczny wzrost liczby chromosomów?”
Czy następuje?
Ludzie mają w komórkach swego ciała 46 chromosomów.
Wobec tego mniej skomplikowane rośliny i zwierzęta powinny mieć ich mniej. Tymczasem okazuje się, że na przykład mysz amerykańska ma ich 48, skunks 50, małpa kapucynka 54, krowa 60, a osioł 62! Nawet skromny ziemniak ma 48, bawełna zaś 52 chromosomy! A jednokomórkowy pierwotniak zwany aulacantha ma 1600 chromosomów!"(g70/8).
Tak do rozważań.
Pozdrawiam
#19
Napisano 13 February 2010 - 17:52
Użytkownik t.oskar edytował ten post 13 February 2010 - 17:52
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w
http://www.youtube.com/watch?v=lZ737QZtrzE
#20
Napisano 13 February 2010 - 21:31
Dziękuję! Mam odpowiednie wykształcenie.
Doceniam wszystkie dzieła Boże.
Pozdrawiam

Logowanie
Rejestracja
Pomoc















