To tak, chodzi o infekcje typu grzybek, tzw. waginoza bakteryjna itp. ewentualnie do tego wora można wrzucić rzęsistkownicę i chlamydię. Czy stosujecie jakieś zasady, profilaktykę, żeby nie złapać "grzybka"? Wiadomo, że bardzo łatwo się go nabawić chociażby na basenie, od zapachowych wkładek higienicznych, po intensywnym seksie, już nie mówiąc, że tabletki antykoncepcyjne czy antybiotykoterapia bardzo sprzyjają róznym zakażeniom.
"Wśród zmian chorobowych narządów płciowych coraz częściej notuje się zakażenia grzybicze. Za główny czynnik etiologiczny uważa się obecnie grzyby drożdżopodobne, najczęściej Candida albicans, rzadszą przyczyną są inne gatunki z rodzaju Candida, a nawet grzyby pleśniowe i Geotrichum.
W szerzeniu się grzybic narządów płciowych odgrywają niewątpliwą rolę czynniki środowiskowe, m.in.:
- industrializacja,
- urbanizacja,
- masowe kontakty ludzkie (uczulenie, internaty, obiekty sportowe, baseny pływackie),
- zaniedbania higieniczne,
- bielizna z tworzyw sztucznych,
- kontakty płciowe z licznymi partnerami,
- różne czynniki zewnątrzpochodne (antybiotyki, steroidy, leki cytostatyczne i immunosupresyjne, energia promienista) i wewnątrzpochodne (upośledzenie mechanizmów odpornościowych, predyspozycja genetyczna, nowotwory złośliwe, cukrzyca, skaza atopowa). "
Grzybica - objawy:
świąd, upławy (przypominające twarożek), podrażnienie, zaczerwienienie i pieczenie w obrębie pochwy i sromu, bolesny stosunek płciowy, dyzuria, pH zwykle w normie
BV:
cuchnące upławy (szarawe, gęste, jednorodne), rzadziej świąd sromu i podrażnienia, pH zwykle za wysokie.
Rzęsistek:
obfite pieniste upławy lub żółtozielonkawa wydzielina o nieprzyjemnym zapachu. Wydzielinie towarzyszą często pieczenie, świąd i podrażnienie błony śluzowej pochwy oraz skóry warg sromowych. Zawsze odczuwane jest silne uczucie dyskomfortu oraz pieczenia lub bólu podczas stosunku płciowego.
Chlamydia:
zmieniona lub występująca w większej niż fizjologicznie ilości wydzielina z pochwy, krwawienie i bóle brzucha, które nie muszą pojawiać się równocześnie.
Jak byłam młoda to łapałam notorycznie infekcje i okazało się, że przyczyną były zaburzenia hormonalne. Ginek powiedział, że nie będę mogła brać tabletek, bo wtedy grzyb się rozszaleje. Ja jednak zrobiłam biocenozy, posiewy wszystkiego co możliwe, dobrano mi odpowiednie leki, mój partner też się ze mną leczył i poszło w diabły... Szkoda tylko, że na miesiąc
Ale dobra, w nastepnym odcinku może więcej o profilaktyce i srodkach, dostępnych doraźnie bez recepty (jeżeli trzeba czekać na wizytę u lekarza), badaniach, mitach itp

Logowanie
Rejestracja
Pomoc

















