Zmień widoczność shoutboxa Shoutbox
|
Homoseksualizm- normalność czy choroba?
#2
Napisano 01 listopad 2008 - 11:56
#3
Napisano 01 listopad 2008 - 15:20
W tym miejscu http://www.lagata.pl...=homoseksualizm jest dokladnie omówiony problem homoseksualizmu, w tonie religijno-kabaretowym , warto poczytać
#4
Napisano 01 listopad 2008 - 17:44
Ja zgadzam się z Morfeuszem. Potwierdzeniem tego, może być fakt, że (względnie) wielu homoseksualistów zostało już "wyleczonych". Miałam kiedyś link do takiej strony, na której wypowiadali się tacy "wyleczeni homoseksualiści", ale gdzieś zgubiłam. Wystarczy poszukać w googlach.
#5
Napisano 01 listopad 2008 - 17:54
To może ja dla odmiany
Homoseksualizm został faktycznie wykreślony z listy chorób, jednak powodem tego jest polityczna poprawność, a nie argumenty merytoryczne.. to jedyne wyjaśnienie, zresztą trudno oczekiwać czegoś więcej w świecie, gdzie parady wszelkiego metropedalstwa blokują ruch w miastach..
Dlaczego seks dwóch facetów to patologia?
Zastanów się, co to jest seks.. kopulacja, czyli narzędzie prokreacji, zgoda - ucywilizowane w jakimś sensie przez nas jako gatunek, co nie zmienia przyczyny dla jakiej powstało. Przyczyna ta, czyli przedłużenie ciągłości gatunku, to inaczej sens fizjologiczny, którego nie posiada kopulacja samców.
Co to oznacza?
Oznacza to, że pociąg seksualny, którego biologicznym sensem jest rozmnażanie, został ukierunkowany w złą stronę, bo niezgodną z sensem dla jakiego powstał.
Mamy więc odstępstwo od stanu prawidłowego, bo taki musi umożliwić gatunkowi przetrwanie.
Ergo - mamy do czynienia z patologią, czyli zaburzeniem, ewentualnie chorobą (bez względu na zastosowaną nazwę ze stanem, który odbiega od prawidłowego).
Ciekawym skądinąd zjawiskiem jest, że sama medycyna, która oficjalnie uznaje pederastię za stan zdrowia, poszukuje odpowiedzi na pytanie dlaczego?, oraz jak zapobiegać?
Ciekawe, prawda..?
Nikt raczej nie prowadzi badań nad zagadnieniem "jaki czynnik sprawia, że ktoś jest hetero", albo "choroby rodzicielki skutkujące zdrowiem dziecka", a już na pewno nie odnajduje patologii, jak jest w przypadku homo (np. zaburzeń hormonalnych matki podczas trwania ciąży).
To tyle ode mnie na razie... zastrzegam, że uznaję swoje zdanie za słuszne, bo nie da się obalić argumentów, które przytoczyłem
Użytkownik Prince edytował ten post 01 listopad 2008 - 23:08
#6
Napisano 02 listopad 2008 - 15:37
P.S. Podobno kolarze nazywani są niekiedy "cudownymi dziećmi dwóch pedałów"
Użytkownik t.oskar edytował ten post 02 listopad 2008 - 17:03
#7
Napisano 02 listopad 2008 - 16:35
A czemu mówi się na gejów "pedały"? Wydaje mi się, że to słowo pochodzi od pedofila, ale może źle mi się wydaje
#8
Napisano 02 listopad 2008 - 17:01
To pochodzi od słowa pederasta.
#9
Napisano 04 listopad 2008 - 13:37
Śmieszą mnie ludzie którzy nie znają gejów ani lesbijek a wyrażają swoje opinie na ich temat.
Homoseksualizm to jedna z orientacji psychoseksualnych. Ani lepsza ani gorsza od biseksualizmu czy heteroseksualizmu. Nikogo nie krzywdzi. Nie można się nią zarazić ani z niej wyleczyć. Ogromna większość homoseksualistów dorasta w heteroseksualnych rodzinach. Wbrew tego co chcą myśleć ludzie lesbijki nie stają sie lesbijkami bo skrzywdził je facet lub/i żaden ich nie chciał. (Chociaż są faszylesbijki które nie życzą sobie w żadnej dziedzinie życia kontaktów z facetami ale to jakieś 10% całej populacji lesbijek).
Oprócz tego że dzielimy swoje życie z osobą tej samej płci nie różnimy się od większości populacji heteroseksualnej. Pracujemy. Kochamy. Mamy marzenia plany. Budujemy mniej lub bardziej trwałe związki. Wyjeżdżamy na wakacje. Kilka tysięcy rodzin homoseksualnych w Polsce wychowuje również dzieci.
Niektórzy z nas lubią zwierzęta inni nie. Niektórzy są wegetarianami inni mięsożercami. Są wśród nas grubi chudzi wysocy i niscy. Ładni i brzydcy. Mądrzy i głupi. Zdarzają się zwyrodnialcy i zboczeńcy (procentowo jest ich tyle samo ile w populacji hetero). Zdarzają sie też tacy którzy nie lubią czekolady
#10
Napisano 04 listopad 2008 - 13:44
Śmieszą mnie ludzie którzy nie znają gejów ani lesbijek a wyrażają swoje opinie na ich temat.
Homoseksualizm to jedna z orientacji psychoseksualnych. Ani lepsza ani gorsza od biseksualizmu czy heteroseksualizmu. Nikogo nie krzywdzi. Nie można się nią zarazić ani z niej wyleczyć. Ogromna większość homoseksualistów dorasta w heteroseksualnych rodzinach. Wbrew tego co chcą myśleć ludzie lesbijki nie stają sie lesbijkami bo skrzywdził je facet lub/i żaden ich nie chciał. (Chociaż są faszylesbijki które nie życzą sobie w żadnej dziedzinie życia kontaktów z facetami ale to jakieś 10% całej populacji lesbijek).
Oprócz tego że dzielimy swoje życie z osobą tej samej płci nie różnimy się od większości populacji heteroseksualnej. Pracujemy. Kochamy. Mamy marzenia plany. Budujemy mniej lub bardziej trwałe związki. Wyjeżdżamy na wakacje. Kilka tysięcy rodzin homoseksualnych w Polsce wychowuje również dzieci.
Niektórzy z nas lubią zwierzęta inni nie. Niektórzy są wegetarianami inni mięsożercami. Są wśród nas grubi chudzi wysocy i niscy. Ładni i brzydcy. Mądrzy i głupi. Zdarzają się zwyrodnialcy i zboczeńcy (procentowo jest ich tyle samo ile w populacji hetero). Zdarzają sie też tacy którzy nie lubią czekolady
Obejrzyj sobie (z wypożyczalni DVD) wspaniałą komedię filmową "Seksmisja". Zobaczysz świat samych (prawie) kobiet. i jak ten swiat "runął".
#11
Napisano 04 listopad 2008 - 14:49
Znam wielu homoseksualistów baaa niejeden taki mówił że jest pedałem i nie cierpi ciot! Dosłownie.
A ktoś twierdzi, że krzywdzi? Póki nie adoptują dzieci i nie chcą być uważani za małżeństwa nie widzę problemu by mieć z nimi konflikty.
Wg propagandy środowisk homoseksualnych.
No zdziwiłbym się jakby było inaczej.
A nic o tym nie wiem ani za ani przeciw - były jakieś badania?
Geye bardzo nietrwałe, lesbijki dość trwałe.
A to ciekawe bo sam Biedroń podobnie mędrkuje ale kiedy go zapytano ile ich jest odpowiedział, że nie wie bo oni się nie ujawniają
A wg jakich badań?
Lesbijki też?
#12
Napisano 04 listopad 2008 - 15:58
Biedroń nie jest dla mnie żadną wykładnią. Ujawnionych rodzin homoseksualnych jest kilka tysięcy. Osobiście wszystkich nie znam. Znam kilka. Najstarsze dziecko w tak wychowanej rodzinie jakie znam to chłopiec. 16 letni gdy go poznałam. Heteroseksualny.
Gdy jeden gey mówi do drugiego pedale nie jest to naznaczone pejoratywnie.
Żaden homoseksualista nie został zreorientowany. Ani żaden heteryk nie stał się gejem/lesbijką. (No chyba że zachowania seksualne w pewnych warunkach nazywasz orientacją - jednak jest to coś zupełnie innego)
Na zachodzie rodziny homoseksualne od dawna mogą adoptować dzieci. Z badań wynika że procent homoseksualistów wśród tak wychowanych dzieci nie różni się od procentu homoseksualistów wśród dzieci wychowanych w rodzinach hetero. Również z badań wynika że te dzieci nie różnią się od dzieci wychowanych przez hetero rodziny. Kilku badaczy twierdzi że są bardziej otwarte na świat i ludzi - dla mnie to kwestia wychowania nie orientacji rodziców.
Tak były badania na tematy:
- poglądy heteroseksualistów na to skąd się biorą lesbijki (kilka prac magisterskich kilka badań KPH)
- a także badania na temat traum wśród lesbijek
Znam kilka par gejów których staż związku wynosi po 10 - 15 - 20 lat. Dla mnie to jest trwałość. Stereotypy dotyczące związków homo są naprawdę zabawne.
Odnośnie zboczeń i zwyrodnień wśród homo i hetero - badania między innymi Lwa Starowicza Hołysta pani Pospiszyl (pana Pospiszyla z resztą też) i wielu innych seksuologów kryminologów i wiktymologów.
A co ma seksmisja do homoseksualizmu?
Lesbijki nie chcą świata bez mężczyzn. Większość przynajmniej. Geje nie chcą świata bez kobiet. Po prostu budujemy związki z osobami tej samej płci. Przyjaźnimy się budujemy inne towarzyskie relacje bez względu na orientację płeć czy wyznanie. Z reguły.
#13
Napisano 04 listopad 2008 - 16:20
Śmieszą mnie ludzie którzy nie znają gejów ani lesbijek a wyrażają swoje opinie na ich temat.
Homoseksualizm to jedna z orientacji psychoseksualnych. Ani lepsza ani gorsza od biseksualizmu czy heteroseksualizmu. Nikogo nie krzywdzi. Nie można się nią zarazić ani z niej wyleczyć. Ogromna większość homoseksualistów dorasta w heteroseksualnych rodzinach. Wbrew tego co chcą myśleć ludzie lesbijki nie stają sie lesbijkami bo skrzywdził je facet lub/i żaden ich nie chciał. (Chociaż są faszylesbijki które nie życzą sobie w żadnej dziedzinie życia kontaktów z facetami ale to jakieś 10% całej populacji lesbijek).
Oprócz tego że dzielimy swoje życie z osobą tej samej płci nie różnimy się od większości populacji heteroseksualnej. Pracujemy. Kochamy. Mamy marzenia plany. Budujemy mniej lub bardziej trwałe związki. Wyjeżdżamy na wakacje. Kilka tysięcy rodzin homoseksualnych w Polsce wychowuje również dzieci.
Niektórzy z nas lubią zwierzęta inni nie. Niektórzy są wegetarianami inni mięsożercami. Są wśród nas grubi chudzi wysocy i niscy. Ładni i brzydcy. Mądrzy i głupi. Zdarzają się zwyrodnialcy i zboczeńcy (procentowo jest ich tyle samo ile w populacji hetero). Zdarzają sie też tacy którzy nie lubią czekolady
Ja zaś (dla przykładu) nie muszę znać hermafrodyty żeby wiedzieć, że posiadanie męskich i żeńskich narządów rozrodczych nie jest trzecią płcią, tylko zaburzeniem.
Że tego masa w kraju..?
Nie więcej niż np. nadciśnienia, co nie oznacza, że nadciśnienie jest stanem prawidłowym.
Zresztą żeby przekonać kogokolwiek musiałabyś zbić argumenty z posta nr 5, a to jak wiesz jest nierealne..
Użytkownik Prince edytował ten post 04 listopad 2008 - 16:27
#14
Napisano 04 listopad 2008 - 16:42
Ale gdzie jest ujawnionych? To już dawno słyszałem, ale do dziś żadnych konkretów. Nie neguje liczb ale na razie to tylko opinie...
Dla wielu geyów jednak jest
Zawsze zostaną osoby określone, że nie były geyami jeśli stwierdzą w jakimś czasie, że przeszły reorientacje. Dobra gra słowami. Nikt nie twierdzi że wszyscy w każdym czasie mogą, ale jednak mogą. Sam Robert Spitzer, gościu który wespół z paroma osobami doprowadził do pseudonaukowego usunięcia z listy przez APA w 1973 homoseksualizmu z DSM dziś twierdzi, że wielu można zreorientować Zmienił swoje zdanie po wielu latach. Kiedyś chołubiony dziś wyzywany od najróżniejszych... Środowiska homoseksualne bardzo sprawnie żąglują tu "argumentami"
W zasadzie od nie-dawna. Kilka-kilkanaście lat to niewiele. Możesz podać te badania?
Przecież podałaś sprzeczność!! Wystarczy właśnie poczytać różnych psychologów psychoterapeutów czy seksuologów w tym również Lwa Starowicza czy Eichelbergera, że seksualnośc również wynosi się z domu - nie słyszałaś chociażby o tym jak dzieciństwo nie raz miało wpływ na życie seksualne?
Nie przeczę, że występują związki trwałe zwłaszcza wśród lesbijek, ale co do facetów...
To sobie poszukam chętnie
#15
Napisano 04 listopad 2008 - 18:24
Wśród lesbijek występują tak samo związki krótkoterminowe jak i długoterminowe. Wśród gejów też. To że część tzw branży ciągle szuka nowych doznań? Kto ich w dzisiejszych czasach nie szuka? W zeszłym tygodniu moi przyjaciele obchodzili piętnastolecie związku. Inni wytrwają ze sobą rok czy pół. Jeszcze inni nie szukają związków.
Mam dwóch braci (hetero) jeden jest z dziewczyną od 10 lat drugi wytrwał najdłużej rok w związku.
I to że oficjalnie można adoptować dzieci na zachodzie od kilkunastu lat nie oznacza że takich rodzin wcześniej nie było. W Polsce homoseksualiści nie mogą adoptować dzieci a je wychowują.
Badnia nad rodzinami homo prowadziły m.in. badaczki z City University w Londynie Fiona Tasker i Susan Golombok. Także Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne.
Nie spotkałam jeszcze geja który obraził sie na słowo "pedał" wypowiedziane przez innego geja.
Jeśli już idziemy w naturę i instynkty - w świecie zwierząt występuje homoseksualizm. Ostatnio w Oslo otworzono wystawę dotyczącą tego zjawiska. Zabawne że jak do tej pory nie odkryto homofobii w świecie zwierząt a osobniki homoseksualne w stadzie nie są wypędzane ani atakowane
Jeszcze w latach 80-tych "leczono" mańkutów. Ale to pewnie też propaganda że dziś się ich nie leczy. I polityczna poprawność.
I to co mnie rozwala najbardziej:
homoseksualiści nie zagrażają heterowiększości. Związki homoseksualne budują dwie świadome tego osoby. Więc skąd taka pasja w hetero żeby leczyć homo? Ludzie mają niesamowitą potrzebę uszczęśliwiania innych na siłę "bo co moje to moje i jest mojsze niż twojsze wiec jest lepsze"
A póki nie jest zagrożona wolność zdrowie i godność drugiego człowieka to nikogo nie powinno interesować dlaczego Jaś lubi sypiać z Małgosią i Zdzisiem naraz ani dlaczego Basia wybrała Kasię a nie Wojtka.
#16
Napisano 04 listopad 2008 - 18:46
I to jest jedyna pozytywna informacja w calym tym gejowsko lesbijskim zamieszaniu.
Najpierw oswajali ludzi z faktem że istnieją, kontrowersyjne parady równosci, pozniej wywalczyli sluby, a teraz ida dalej za ciosem i walcza o adopcje. O ile na takie związki można byc tolerancyjnym , to juz adopcja, cudzego przeciez dziecka, przez parę gejowską jest niedopuszczalana. Homoseksualiści domagają się swoich praw, zapominając o prawie dziecka do normalnej,stabilnej rodziny. Dzieci czekające na adopcję już raz zostały porzucone. Większość z nich pochodzi z rodzin z marginesu społecznego i wymaga szczególnej troski. Tu nie ma miejsca na eksperymenty! Przedstawiciele środowisk homoseksualnych często używają argumentu, że oni też mają prawo do posiadania dzieci. Ale przecież ich zadowolenie czy satysfakcja jest elementem drugorzędnym. Najważniejsze jest dobro dziecka. Zastanawia mnie to,czy dziecko wychowujące się wśród osób homoseksualnych będzie w stanie założyć później normalną rodzinę. W procesie wychowania dziecka istotne są przekazywane mu wzorce: kobiety, mężczyzny, matki, ojca . A w przypadku par homoseksualnych szansa na przekazanie prawidłowych wzorców jest równa zeru. Czy ktos z was ,wyobraża sobie jak dwóch tatusiów opowiada synkowi jak ważna jest w zwiazku rola kobiety, matki..Samo zycie temu zaprzeczy, skoro da się zyc bez mamy.
Użytkownik magia edytował ten post 04 listopad 2008 - 18:46
#17
Napisano 04 listopad 2008 - 18:56
Podałaś liczbę kilku tysięcy a ja dwukrotnie prosiłem o dane. To, że są to wiadomo nie od dziś i objawienia nie podajesz. Na pikniku było ich malutko więc interesują mnie skąd te liczby skoro czołowi działacze środowisk homoseksualnych mówią "nie wiem ile jest "...
To zdradzę Ci sekret - zawsze na świecie były jakieś związki homoseksualne gdzie było dziecko
Jest różnica między ich dziećmi, a dziećmi adopcyjnymi. Jeśli oni są biologicznymi rodzicami to mają święte prawo do swoich dzieci, ale niech nie wyciągają rąk środowiska homo po dzieci w domach dziecka.
Wybacz ale APA już dwukrotnie przynajmniej dała plamy. Raz to ściema z usunięciem z DSM homoseksualizmu co było wbrew regulaminowi gdyż nie zebrało się kworum, a dwa to wpadka z badaniami jakim patronowali na temat pedofilii gdzie wynikało z nich że jest to ok... (sic!) Dopiero po protestach się z tego wycofali. Poza tym prosiłem o badania. Nie podawaj mi kto tylko jakie to były badania.
A bo jak gey geya tak okresli to się nie obrazi? A jak ja go określę tak to może się obrazić?
To ja podpowiem jedną rzecz z biologii. Otóż już jakiś czas temu naukowcy odkryli, że jest mase zachowań seksualnych wśród zwierząt z pedofilią włącznie. W tym wszystkim doszli do tego, że tylko jedno zachowanie wśród tych zwierząt jest bezsensowne - heteroseksualny związek monogamiczny który występuje u bardzo nielicznych gatunków.
homoseksualiści nie zagrażają heterowiększości.
A ktoś się ich obawia? jakiś wydumany problem znowu widzę. Póki nie będą się na ulicach rozbierać i robić obscenicznych rzeczy oraz wyciągać ręce środowiska homo po adopcje i żądać nazwania ich małżeństwem to będzie gites i niech sobie żyją. Problem w tym, że właśnie na tym zachodzie łamią wszelkie możliwe reguły te środowiska. I niech się nie dziwią, że później ktoś ma agresora bo sami geye czasami mają ochotę nakopać innym homoseksualistom jak widzą co tamci robią.
A kto mówi że muszą się leczyć? Mogą jesli będą chcieli. Do mnie zwrócił się z zapytaniem jeden jak z tym żyć jako chrześcijanin i to dla takich jest ta opcja. Nie chcesz? Żyj po swojemu, ale nie neguj takiej opcji dla innych.
Użytkownik Morfeusz edytował ten post 04 listopad 2008 - 18:56
#18
Napisano 04 listopad 2008 - 19:19
Bez wątpienia homoseksualizm istnieje w świecie zwierząt, nowotwory i hermafrodytyzm też istnieją. W żaden sposób nie nawiązuje to do argumentu, który podałem, a zgodnie z którym uznać homoseksualizmu za stan prawidłowy po prostu się nie da.
Homofobia nie ma tu nic do rzeczy - nękanie i prześladowanie należy zawsze karać, zjawisko piętnować, agresorów tępić.
Inna sprawa, że w świecie zwierząt nie odkryto również natarczywej propagandy, która reklamuje (z całą dosłownością) orientację seksualną i wraca jak bumerang.
Vide - Grecja, tam homoseksualizm ewoluował w pedofilię.
Mańkutów nie leczy się, gdyż nie jest to żadne zaburzenie.
Homoseksualizm natomiast jest zaburzeniem, którego nie należy leczyć.
Inne opinie uważam za absolutnie błędne, gdyż nie ma sensu ingerować w coś, co jest sprawą wyłącznie dorosłych ludzi, a nie przynosi komukolwiek szkody (pomijając sytuacje patologiczne, gdy dochodzi adopcja).
Zresztą efekt takiej terapii byłby mocno wątpliwy - homoseksualizm w klasycznej postaci to wynik cech wrodzonych, a ktoś, komu to przeszkadza, sam się powinien leczyć.
Co innego, gdy środowisko domaga się przywilejów z racji na zaburzenie.
To już niedopuszczalne..
#19
Napisano 04 listopad 2008 - 19:28
Tak
Gdy gej mówi tak do geja nie chce go obrazić. Gdy heteryk tak mówi - nigdy nie wiadomo
To tak jak ze słowem "czarnuch" jeśli ja go użyję w stosunku do czarnoskórego będzie miało wydźwięk pejoratywny. Bez względu na moją motywację. Jeśli jeden czarnoskóry powie tak do drugiego nie będzie miało takiego wydźwięku. Nawet jeśli ten pierwszy będzie chciał obrazić drugiego.
#20
Napisano 04 listopad 2008 - 19:31
Owszem, dopóki nie adoptują i nie wychowują dzieci.
Zarazić nie, ale wyleczyć owszem. Jest kilka przykładów wyleczeń z homoseksualizmu. Jednak nikt nikogo nie chce leczyć na siłę. Do tego jest potrzebna decyzja zainteresowanego, człowiek musi mieć jakąś motywację. Chrześcijanie ją mają- chcą żyć zgodnie ze swoimi zasadami. A jeśli ktoś nie ma takiej motywacji to niech tego nie robi. Zabronisz innym?
Bo ogromna większość rodzin to rodziny heteroseksualne
Nigdy tak nie myślałam.
Ale takiego, który obraził się na słowo "pedał" wypowiedziane przez heteroseksualistę na pewno spotkałaś. I nie nazwałabyś tego dyskryminacją?
Takiej pasji nie ma. Dobzi ludzie chcą pomóc tylko tym, którzy tej pomocy chcą. A uwierz mi, tacy się zdarzają.
Mnie to nie interesuje. Dopóki nie jest zagrożona wolność zdrowie i godność drugiego człowieka, czyli dopóki homoseksualiści nie wychowują dzieci.
I jeszcze jedno. Ta tolerancja, o której tak lubią mówić środowiska homoseksualne, nie polega na akceptowaniu zachowań, które nam się nie podobają, ale na akceptowaniu osób. Podam więc przykład jak z przedszkola: Jasio kopnął kolegę. Czy mama przestanie go kochać? Nie. Ale czy będzie pozwalała mu dalej tak robić? Też nie. Ja nie mam nic przeciwko znajomości z gejem lub lesbijką, bo jestem tolerancyjna. To mogły by być interesujące osoby. Ale ich zachowań nigdy bym nie zaakceptowała.
Użytkownik ludożerka edytował ten post 04 listopad 2008 - 19:37
| Temat | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|
![]() |
Choroba ministra Religi
|
Anikó |
|
|
![]() |
Normalność - czym jest ?
|
Tolduś |
|
|
![]() |
Choroba lokomocyjna
|
Lukas_79 |
|
|
![]() |
Historia opętania Anneliese Michel-prawda czy choroba?
|
orunia |
|
|
| Trackback URL | Trackback Date | Total Hits |
|---|---|---|

Logowanie
Rejestracja
Pomoc


Cytuj







