- (4 stron)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »
Homoseksualiści czy ich tolerujemy ??
#1
Napisano 13 June 2008 - 22:33
przypomniał mi się właśnie stary dowcip:
- Ja rasistą nie jestem, ale czarnemu ręki nie podam
Jak to jest z tą tolerancją ??
Jak reagujecie, jak widzicie dwóch całujących sie mężczyzn ??
#2
Napisano 13 June 2008 - 23:17
To nie Nowy Jork żeby takie obrazki były powszechne na ulicach
Więc jeśli widziałem, to na filmie czy zdjęciu taki obrazek
Ale te nieprzyjemne odczucia są właśnie tylko z tego powodu - tak jak nieprzyjemny jest widok człowieka jedzącego z jednego talerza razem z psem, albo kogoś, kto zjada dżdżownicę na żywca
Ale lubię komedie z gejami
#3
Napisano 13 June 2008 - 23:27
#4
Napisano 14 June 2008 - 00:18
Natomiast na potępienie moje i najwyższą krytykę może liczyć ten, kto z racji na łóżkowe odchyły będzie domagał się szczególnych praw i przywilejów i np. zablokuje pół miasta w celu propagowania własnych dewiacji.. to już niedopuszczalne..
Użytkownik Prince edytował ten post 14 June 2008 - 00:27
#5
Napisano 14 June 2008 - 02:09
Ja reaguję na całujące się pary....nie reaguję, no chyba że chłopcy są w miarę przystojni to marudzę, że jak już trafi się fajny facet to na nieszczęście jest to gej. Ale to bardziej żartami.
Ogólnie, nie ziębi i nie grzeje mnie to
#6
Napisano 14 June 2008 - 06:49
#7
Napisano 14 June 2008 - 07:04
#8
Napisano 14 June 2008 - 09:03
Pokazuje, że dla wielu istotne jest wpatrywanie się w swoje ciało i stamtąd czerpanie przyjemności - wątpliwych rozkoszy.
Jednak jakby na to nie patrzeć, rozkoszy i zachowań sprzecznych z naturą, sprzecznych z Biblią, sprzecznych z Bogiem.
Dokładnie owe podejście do homoseksualizmu przedstawił apostoł Paweł;
"Mimo zapewniania, iż są mądrzy, stali się głupi(...) Dlatego też Bóg, stosownie do pragnień ich serc, wydał ich na pastwę nieczystości, żeby między sobą hańbili swe ciała(...)Dlatego też Bóg wydał ich haniebnym żądzom seksualnym, bo zarówno ich kobiety zamieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze, 27 jak i mężczyźni podobnie porzucili zgodne z naturą pożycie z kobietą i gwałtownie zapłonęli w swej pożądliwości jedni ku drugim, mężczyźni z mężczyznami czyniąc to, co sprośne, i na samych sobie otrzymując pełną odpłatę należną za ich błąd"(Rzymian 1:22,24,26,27).
Musimy ich tolerować, są naszymi bliźnimi. Każdy ma prawo do realizacji swego wolnego wyboru, jednak zawsze każdy wybór jest z konsekwencjami. Zupełną przesadą jest przypisywanie homoseksualistom etykietki - ofiary przeznaczenia, składu ich genomu.
Mogą wybrać inną drogę i orientacje - bycie homoseksualistą jest ich świadomym wyborem.
Jednak temat to "Homoseksualiści - czy ich tolerujemy?"
Pewnie tak jako sąsiada itp, jednak sytuacja się zmienia gdy rodzic zobaczy jak ten sąsiad zabiega o zbliżenie sie do naszego syna, albo lesbijka usiłuje zbliżyć się do córki.
Tak więc inną jest rzeczą tolerancja a inną akceptacja.
Otwarcie powinno być demaskowane to co złe i przeciwne zdrowemu życiu pod każdym względem..
Te "marsze równości" to wybitne przegięcie w walce o upowszechnianie tego chorego zjawiska.
Czasy się zmieniają i to, co anormalne stale zdobywa dominację nad normalnym.
Raczej trzeba być tym zaniepokojonym.
Chodzi jednak o okazywanie braku akceptacji tego co czynią i w czym się lubują.
#9
Napisano 14 June 2008 - 12:42
MP a czy świadkiem Jehowy może być osoba która przyznaje że ma orientację homoseksualna ale nie podejmuje aktów homoseksualnych bo np. uznaje je za niezgodne z Biblią? Bo wasza literatura nic o tym nie mówi.
#10
Napisano 14 June 2008 - 12:51
#11
Napisano 14 June 2008 - 12:59
Nie rozumiem, gdyby okazało się, że Twój brat jest gejem czy siostra lesbijką to zerwałabyś z nim/nią kontakt? Inaczej patrzałabyś na gdyby tak właśnie było...
No to chyba jesteś tolerancyjny - gdybyś nie był, to byś z nimi na browar nie chodził.
#12
Napisano 14 June 2008 - 13:00
ale jest jedno ale nie wyobrazam sobie zeby moj syn zwiazał sie z facetem tego chyba bym nie przełknął
to by mnie bardzo bolało póki co inni mało mnie interesuja co robia choc jak bym widział całujacych sie mężczyzn w miejscu publicznym
to jakies tam obrzydzenie bym miał
#13
Napisano 14 June 2008 - 13:12
Tylko że środowiska homoseksualne osoby publiczne które tak jak ja wyrażą się negatywnie o ich orientacji sa zaliczani do homofobów, są nawet strony www z listami takich osób.
Użytkownik Morfeusz edytował ten post 14 June 2008 - 13:12
#14
Napisano 14 June 2008 - 13:32
Dlatego napisalam, ze moja tolerancja jest w pewien sposób ograniczona. Nie wiem jak by bylo, bo tego nie przezylam. Brat bez względu na sytuację ,zawsze bedzie dla mnie bliską osobą. Wiem ze to co pisze moze szokowac, ale nie znioslabym widoku brata obejmującego innego faceta. I chyba zrobilabym wszystko, zeby tego nie oglądać.
#15
Napisano 14 June 2008 - 13:46
mnie to wogole nie szokuje bo ja bym nie zniósł widoku syna obejmujacego innego faceta
#16
Napisano 14 June 2008 - 14:14
Nie może być tak osoba świadkiem Jehowy.
Biblia okresla to w sposób jednoznaczny:
1 Kor. 6:9-11: „Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni utrzymywani do celów sprzecznych z naturą, ani mężczyźni kładący się z mężczyznami (...) nie odziedziczą królestwa Bożego. A przecież takimi byli niektórzy z was. Ale zostaliście umyci, ale zostaliście uświęceni, ale zostaliście uznani za prawych w imię naszego Pana, Jezusa Chrystusa, oraz duchem naszego Boga”(PNS).
Kto porzuca nieczyste praktyki, dostosowuje swe życie do prawych wymagań Jehowy i wierzy, że On przebacza grzechy przez Chrystusa, ten bez względu na swą przeszłość może się cieszyć uznaniem Boga. Jeżeli się zmienił, będzie mile widziany w zborze chrześcijańskim.
Tak samo gdy ktoś odczuwa silny pociąg do osób tej samej płci, ale kieruje się radami Słowa Bożego, może się ustrzec praktyk homoseksualnych - to traktowane jest na równi.
Czytasz:
"To zatem mówię i poświadczam w Panu, że już nie postępujecie tak, jak i narody postępują w nieużyteczności swych umysłów, będąc pod względem umysłowym pogrążone w ciemności, obce dla życia po Bożemu, z powodu tkwiącej w nich niewiedzy, z powodu niewrażliwości ich serc. Zatraciwszy wszelkie poczucie moralności, oddały się rozpasaniu, by z chciwością dopuszczać się wszelkiej nieczystości.
Ale wy nie tak nauczyliście się Chrystusa — jeśli tylko słyszeliście go i za jego sprawą byliście uczeni, jako że prawda jest w Jezusie — macie bowiem odrzucić starą osobowość, która odpowiada waszemu poprzedniemu sposobowi postępowania i która ulega skażeniu według swych zwodniczych pragnień, a macie się odnowić w sile pobudzającej wasz umysł 24 i przyoblec się w nową osobowość, stworzoną według woli Bożej w rzeczywistej prawości i lojalności"(Efez. 4:17-24).
Jehowa nie pozwala nam wmawiać w siebie, że to nieważne, jak postępujemy;
życzliwie, lecz stanowczo ostrzega przed skutkami złego postępowania i zapewnia wszechstronną pomoc tym, którzy pragną ‛zrzucić starą osobowość razem z jej praktykami, a przyodziać się w nową osobowość’ (Kol. 3:9, 10).
Chrześcijanie, prawdziwi chrześicjanie wiedzą, że kto szczerze pragnie podobać się Jehowie, ten jest w stanie przezwyciężyć nawet głęboko zakorzenione złe pragnienia, choćby je odziedziczył albo choćby powstały u niego z przyczyn fizycznych lub pod wpływem otoczenia.
Niektórzy ludzie z natury są nad wyraz pobudliwi. Może w przeszłości nie panowali nad sobą i wybuchali gniewem, ale dzięki temu, że poznali wolę Boga, że pragną Mu się podobać i korzystają z pomocy Jego ducha, potrafią powściągać emocje.
Ktoś może był alkoholikiem, ale mając odpowiednią motywację, jest w stanie powstrzymywać się od picia, żeby nie wrócić do nałogu.
Chociaz raczej w tych religiach sa homoseksualiści którzy dla umożliwienia sobie realizacji swych obrzydliwych praktyk a i przyciągnięcia do swej religii tych tak praktykujących, nie cofaja sie przed zmianami Biblii.
Przykła z Przekładu Ekumenicznego 1 Koryntian 6:9:
"Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie odziedziczą Królestwa Boga? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cidzołożnicy, ani rozwięźli, ani ci, którzy współżyją z mężczyzmnami"(PE).
Ten fragment powiniem brzmieć "ani mężczyźni kładący się z mężczyznami" - ten zwrort jest jeszcze w innym miejscu.
Jednak to jest świadomy wybór, nie zaś kalectwem ani nieuleczalną chorobą.
Taka presja pomogła i pomaga wielu wyrwać sie i uwolnić od takich pragnien ciała.
Bo niby dlaczego człowiek postępujący zgodnie z naturą ma rezygnować, na rzecz człowieka wypaczającego to co piękne przez to ze w oczy pcha swe obrzydliwe praktyki, z normalnego życia.
Taki wprowadza niepokój w rodzinie o rodzinę. Wperowadza brud i nieczystość.
A przede wszystkim pokazuje, że można drwić z postanowień Bożych. Wyśmiewa się z nich.
Kto miłuje Boga i prawość nie ma takich osób w swoim potoczeniu.
#17
Napisano 14 June 2008 - 14:58
Wiem ze to co pisze moze szokowac, ale nie znioslabym widoku brata obejmującego innego faceta.
mnie to wogole nie szokuje bo ja bym nie zniósł widoku syna obejmujacego innego faceta
Tak z ciekawości pytam, co byście w takiej sytuacji zrobili ?
#18
Napisano 14 June 2008 - 15:07
Brat, zawsze będzie dla mnie bratem i pomogę mu w kazdej sytuacji, nawet tej najtrudniejszej, ale tamten pan nie mialby wstępu do naszego domu. To chyba uczciwe rozwiązanie problemu. Chcą sie spotykać to ich sprawa, ale ja tego nie chcę ogladać.
#19
Napisano 14 June 2008 - 15:20
Wiesz myślę że, z czasem byłabyś w stanie taką sytuację zaakceptować. Ludzie przyzwyczajają się do przeróżnych sytuacji.
#20
Napisano 14 June 2008 - 15:43
To anatomia odejścia od Boga - akceptacja złego zachowania z różnych powodów.
Kompromis ze złym. Czy da cos dobrego?
Stale ludzie trzymający się prawa ustępuja niegodziwcom.
W jakim kierunku to prowadzi?
Tak naprawdę to wszyscy ludzie sa sobie krewni - bracia, bo od jednych rodziców pochodzimy.
Pomyśl tylko, gdyby od początku ludzie rujnujący ziemię byli właściwie napiętnowani, bez względu na pokrewieństwo, dzisiaj ziemia kwitła by czystością, a nie ledwo dyszała bliska zwału. Jeśli będzie tak dalej, to z powodu tych kompromisów ludzkość zginie.
Dzisiaj akceptuje się eutanazję, aborcję, homoseksualizm, wróżbiarstwo, transfuzję, wojny, głód, bałwochwalstwo i inne - jednak nie dla dobra wszystkich, ale dla satysfakcji nielicznych którzy chcą te praktyki stosować bez względu na prawo Boże.
Najczęściej głośno i z satysfakcja mówią: "Bo jestem Ateista".
A przeciez to wstyd.
Opcje tematu:
- (4 stron)
-
- 1
- 2
- 3
- →
- Ostatnia »

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
























