CYTAT
Nie znam takiego podgatunku jak ludzie zwykli.. może za krótko żyję
Nie udawaj żenującego dyletanta

Doskonale wiesz, że użyłam słowa 'zwykły' w przenośni. W końcu przecież możemy porozmawiać o sporze o uniwersalia, przeanalizować po kolei dowody na istnienie Boga jakie się pojawiły, roztrząsać jak wyobrażał sobie Anaksagoras homojomerycznosci, spierać się jak wyglądało poznanie w Krytyce czstego rozumu Kanta, spróbować na nowo ułożyć jego Ugruntowanie metafizyki moralności, rozstrzygnąc czy fenomenologia jest lepsza od hermeneutyki, porozmawaić o Dasein itd

Po czymś takim na hedonizm spojrzysz z nieco innej strony, gwarantuję Ci to. Wiec bądź łaskaw czepiać się szczegółów. Czasu nie będziemy marnować.
CYTAT
Przyjemność to chyba po prostu subiektywnie odczuwany dobrostan i tyle.. może się mylę..? A hedonizm dąży do niego i traktuje go jako wartość nadrzędną, cel główny ludzkiego nędznego jestestwa. Prawda..?
Mówisz, żeby ziorać na jednostkę z wyższego pułapu, a tu patrzę i ciągle lipa.. w sensie tego obiektywizmu.. przynajmniej postępując wedle Twoich zaleceń..
Chyba już sama konieczność dokonania wyboru o którym piszesz, czy to patrzymy na człowieka jak na zwykłe dzikie zwierzę, czy dodajemy mu zalet w nadmiarze (humanizacja), zmusza do dokonania wyboru, a wybór jest z założenia zjawiskiem subiektywnym
Polecam Ci poczytać o metajęzyku. Jeżeli zaś mówimy o hedoniźmie, to znaczy, że nazwaliśmy to zachowanie, ubraliśmy je w cechy, i nie ma w sumie mowy o intersubiektywiźmie. Mówiąc zaś o obiektywnym spojrzeniu miałam na mysli teoretyzowanie... W momencie gdy patrzymy z dwóch róznych stron można w końcu wycągnąc własne wnioski. Od tego mamy rozum i intelekt.
CYTAT
A czy to w jakimkolwiek stopniu zmienia ocenę moralną pojęcia..? Ja poddam taką swoją myśl - nie istnieje hedonizm dobry i zły, a dobra i zła może być tylko jego realizacja..
-.- Czytałeś to co pisałeś? Chyba nie.
Hedonizm to kategoria etyczna. Zapisz sobie. Pisz dalej. Jak wiemy etyka, mówi o tym jak człowiek powinien postępować. Nadążasz? Mam nadzieję, że tak. Ludzkie postępowanie nie bierze się właśnie z jego upodobań etycznych. Ważne!, zapisz kolorem! Logicznym ciągiem więc tej dedukcji jest to, że to sposób w jaki ujmujemy/rozumiemy hedonizm ma wpływ na czyny, a robiąc koło, to czyny mają wpływ na pojęcie hedonizmu, jednak ważne jest być zapamiętał sobie to, że hedonizm może być zły. Kurtyna.
CYTAT
Altruizm to wymysł.. no tu pozwolę sobie zaprzeczyć..
Wymysł z założenia jest pojęciem abstrakcyjnym, inaczej staje się pomysłem, a tu przecie realizacji od groma..
Mówiłam coś o skupieniu się na tym co istotne w poście, a nie na tym co najmniej? Tak? Zatem nie będę z Tobą tracić czasu na bezproduktywną dyskusję.
CYTAT
Zresztą nie wiem czy to wynik obserwacji, zetknięcia z destrukcją i rozpasaniem jak piszesz.. sam raczej obstawiałbym cechy wrodzone - jedni niszczą, inni budują, po prostu.. niekoniecznie sobie..
Znowu metajęzyk, ale spoko

DLA MNIE altruizm to pojęcie sztuczne, gdzie człowiek ogranicza się. A tam gdzie się człowiek ogranicza, zatem nie ma mowy o wrodzonym altruiźmie, cechy wrodzone tak, bo w końcu nie kązdy umiałby tak żyć

CYTAT
Zdanie przedostatnie to koszmarny galimatias dla mnie.. możesz to jaśniej napisać..? O tym karleniu i rozrastaniu się psyche..? Bo nie łapię, czy w tym buddyzmie ma się rozrastać, a nie może, czy na odwrót..
Spoko, czasem tworze takie twory zdaniowe

Rozłoże je na zdania proste.
1. Buddyzm jest najlepszą wrsją altruizmu i zarazem jego spełnieniem.
ale
2. Altruizm hamuje psychikę ludzką i ma na nią negatywny wpływ, bo nie pozwala się jej rozwijać...
...chociaż tutaj zaraz sie mnie czepić, a ja mam na myśli czysto egoistyczne pobudki postępu ludzkiego [chociaż mojego rozumowania nie chce mi się już tłumaczyć szczerze mówiąc]. Jednakże ciągle zaznaczam, że buddyzm świeci dobrym przykładem altruizmu.
A z tym wybaczeniem, to zoabczę czy się poprawisz ;]