Też postanowiłem trochę potestować ten wynalazek

Zainstalowany jest już chyba z miesiąc, ale dotychczas sporadycznie uruchamiałem, tylko żeby przetestować wygląd i działanie strony (w tym samym celu mam też Operę, Safari, IE7... ściągnięte SeaMonkey ale jeszcze nie instalowane i czasami drugi komputer odpalony z IE6 albo linuksowymi przeglądarkami typu Konqueror). A na co dzień używam FF (jeszcze 2.0).
Ostatnio zacząłem zauważać dokuczliwe "przymulenie" Firefoksa. Po jakimś czasie wygląda, jakby się zapchał - np. po najechaniu myszą na link dopiero po jakiejś sekundzie pokazuje się łapka, po kliknięciu na zakładce też sekunda zanim się przełączy

Oczywiście jest to związane ze specyfiką pracy - standardowo otwarte koło 15 zakładek jako MINIMALNE środowisko pracy (poczta, phpMyAdmin na localhoście i na serwerze, podgląd strony na localhoście i 2 na serwerze - testowy i publiczny, Google Analytics, ze 2 zakładki Google Docs, dokumentacja do PHP i do MySQL, wyszukiwarka i parę innych stron okazjonalnie).
Specyfika tworzenia strony to jak wiadomo: zmiana w kodzie -> odświeżenie -> zmiana -> odświeżenie i tak w kółko kilkadziesiąt razy na godzinę

Moja osobista preferencja przeglądania internetu - jak mam nie przeczytaną do końca jakąś stronę a zauważę ciekawy link to go otwieram w nowej karcie. Tak samo forum (ze 3 na bieżąco i kilka innych raz na jakiś czas): nowe posty i otwarcie wszystkich interesujących w nowych kartach

Więc kilkadziesiąt otwartych zakładek nie jest niczym dziwnym

Zamulenie w takich warunkach nie dziwi (tym bardziej, że na większości stron są różne flashe i javascripty).
Dlatego postanowiłem sobie podzielić tą aktywność na dwie przeglądarki - jedna do pracy a druga do grzebania. Na razie padło na FF do roboty (zakładki, zapamiętane hasła, kilka dodatków zainstalowanych) a Chrome do zastosowań 'cywilnych'.
Z zalet to bym ładny wygląd wymienił i prostotę. Ale z drugiej strony:
- słaba konfigurowalność. Tak wygląda porównanie:

w FF mam całe menu, pasek adresu (po co większy?) i szerszy tytułowy. W Chrome brak możliwości przeniesienia czegoś czy zmiany rozmiaru. I nie działa przełączanie na pełny ekran.
- zakładki są ładne, ale jak widać przy otwartych 15 zostają tylko ikonki i pierwsze litery

W FF zakładki są stałej szerokości za to przesuwa się cały pasek + można rozwinąć listę wszystkich zakładek.
Więc na razie tak na 3 oceniam... może z małym plusem za parę bajerków i szybkość. Zobaczymy jak się sprawdzi po paru dniach.
No i może to dopracują jeszcze