I nie bylo w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że forma pomnika była wlaściwie kpiną z bolszwików, dosłownie obrazą dla tych "bojców". Jak widać na zdjęciu w linku, głównym akcentem tego pomnika jest prawosławny krzyż. Co jak co, ale krzyż nie jest i być nie może bolszewickim emblematem. Co innego, gdyby na Warszawę maszerowała "Biała Armia" Wrangla lub Denikina. Ale armie Tuchaczewskiego i Budionnego? Armia Czerwona na grobach swoich poległych stawiała zawsze czerwone gwiazdy. Postawienie krzyża na takim nagrobku uwałcza przekonaniom takiego poległego. Równie dobrze możnaby postawic krzyże na grobach poległych w Afganistanie Talibów.
Wniosek z tego jest taki, że albo twórcy "dzieła" byli absolutnymi ignorantami w kwestii historii, albo zrobiono tak celowo, "na pohybel" wrogowi. Tylko po co taki protest nad karykaturą? "Pomnik hańba"
Użytkownik t.oskar edytował ten post 18 August 2010 - 12:04

Logowanie
Rejestracja
Pomoc











