Ostatnio zwróciłem uwagę, że programy szkolne są bardzo okrojone w porównaniu do tego co mieliśmy my w szkole, przecież to ogranicza dzieciom horyzonty, a już pomysł możliwości zdania do następnej klasy z pałą to dopiero głupota, przecież będą czuły, że nie mają żadnych obowiązków.
Strona 1 z 1
Dorośli pozwalją iśc dzieciom na łatwiznę
#2
Napisano 10 August 2010 - 00:17
Niestety nie tylko szkoły się to tyczy... często pojęcie dyscypliny jest obce szczególnie rodzicom i nie mówię tu o laniu pasem, albo psychicznej presji - mówię o wpojeniu dziecku już od najmłodszych lat pewnych zasad, którymi powinno się kierować. Obecnie zdecydowanie za dużo pozwalamy dzieciom i efekt z tego jaki? A no taki, że często dzieci są rozpieszczone i przyzwyczajone do tego, że wszystko im się podstawi pod nos, gotowe. Niewielu rodziców/dziadków zdaje sobie sprawę z tego, że takim zachowaniem czynią dziecku niesamowitą krzywdę - nieświadomie oczywiście.
#3
Napisano 11 September 2010 - 22:15
Użytkownik Andres dnia 10 August 2010 - 00:17 napisał
Obecnie zdecydowanie za dużo pozwalamy dzieciom i efekt z tego jaki? A no taki, że często dzieci są rozpieszczone i przyzwyczajone do tego, że wszystko im się podstawi pod nos, gotowe.
Opierasz się na jakichś badaniach/danych, czy wyobrażeniach własnych..?
Nielubie105 - program szkolny w Polsce jest właśnie rozbudowany, ale jeżeli już o zawężaniu mówić, to znacznie szersze horyzonty zachowuje ten, kto nie ma na głowie kilogramów tabel, dat, wzorów i różnych prac domowych.
Pierwsze słyszę, że narzucenie obowiązków w życiu rozwija optykę
"Przez cztery lata były tam wielkie połacie terenu, na których morderstwo było obowiązkiem, podczas gdy pół godziny stamtąd było ono równie surowo wzbronione. Czyżbym powiedział: morderstwo? Pewnie, że morderstwo. Żołnierze to mordercy."
Kurt Tucholsky
Kurt Tucholsky
#4
Napisano 12 September 2010 - 18:32
program w polskich szkołach jest rzeczywiście przeładowany i mocno rozbudowany, niestety jeszcze ciagle nie uczy dzieci myslenia, wyciagania wniosków, a tylko zapamietywania.
#5
Napisano 15 September 2010 - 11:05
W szkole z tego co pamiętam zawsze tak było. Wkuwanie i uczenie się na pamięć. Trzeba było robić tak jak mówił nauczyciel a nie szukać swoich rozwiązań. No i jak dzieci miały się rozwijać kiedy zabijano w nich kreatywność? Teraz z roku na rok z tego co słyszę obniża się poziom matury. Zadania są coraz łatwiejsze, żeby jak najwięcej osób miało papierek. Ludzi się uczy tego, że bez pracy mogą coś osiągnąć.
#6
Napisano 15 September 2010 - 11:22
Użytkownik Ribery dnia 15 September 2010 - 11:05 napisał
Teraz z roku na rok z tego co słyszę obniża się poziom matury. Zadania są coraz łatwiejsze, żeby jak najwięcej osób miało papierek. Ludzi się uczy tego, że bez pracy mogą coś osiągnąć.
Być może byłoby tak, gdyby zdobycie matury było już osiągnięciem... tymczasem sama w sobie matura niczego jeszcze nie daje... co innego studia i wybrany kierunek, a to wymaga wybicia się ponad innych, bez względu na kwestię, czy matura jest łatwa czy nie.
Może się z tym nie zgodzisz..?
PS. Bez pracy można bardzo wiele osiągnąć, np. dzięki szczęściu albo wrodzonym talentom. Natomiast osiągnąć "coś" pracą każdy głupi umie - i zwykle jest to niewiele
"Przez cztery lata były tam wielkie połacie terenu, na których morderstwo było obowiązkiem, podczas gdy pół godziny stamtąd było ono równie surowo wzbronione. Czyżbym powiedział: morderstwo? Pewnie, że morderstwo. Żołnierze to mordercy."
Kurt Tucholsky
Kurt Tucholsky
Opcje tematu:
Strona 1 z 1

Logowanie
Rejestracja
Pomoc











